W kościele akademickim zatańczyli pod krzyżem

14.10.10, 07:32
W kościele akademickim nie ma żadnego ks. Piotra Zaborskiego. Może trochę uwagi przy pisaniu artykulików.
    • Gość: komuch Re: W kościele akademickim zatańczyli pod krzyżem IP: *.prenet.pl 14.10.10, 10:09
      Gadzinówka prowokuje do dyskusji na forum ,, czy to aby wypada tak pod Krzyżem"" ,
      ,, och jaki to biskup nowatorski " cynizm Waszej gazety przewyższ cynizm Urbana i szefów wydziałów propagandy z pzpr w okresie totalnej walki z kościołem w okresie prl-u.Wasz status intelektualny jest porównywalny do przedwojennej gazety Mucha
      • Gość: ktoś Ks. Jasionek to wielki człowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.10, 11:22
        Bardzo wrażliwy. Widać, że to prawdziwy kapłan z powołania. Do tego bardzo zdolny. Jego wiersze są piękne i wyciskają łzy z oczu. Ks. Profesor powinien już dawno zostać biskupem, ale jest zbyt delikatny, by przywiązywać wagę do ziemskich spraw.
        • Gość: agusia Re: Ks. Jasionek to wielki człowiek IP: *.wolomin.net 14.08.13, 19:05
          ja znam ks wojcieha to fajny kaplan mialysmy z nim fajne wycieczki mialysmy wyjast bielanski do loretto bardzo nam pomugl i oczywiscie bardzo zdolny a jak opowiada historje co nam teraz tego brakuje ate historie to nie nic innego jak samo zycie zeby dziekowac zato co sie ma moge smialo powiedziec ze nas wyhowal bo niewiem co by sie dalej z nami stalo gdyby nie bielanki bo to wlasnie ksiac nas nauczyl modlitwy do maryi i ze ona zawsze pomaga czlowiekowi nawet gdy tego niewidzimy . dziekuje i pozdrawiam
          • Gość: Alicja Re: Ks. Jasionek to wielki człowiek IP: *.30.201.228.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.08.13, 23:28
            Witam tak to prawda że Księdza kazania są z głębi duszy i serca, to ksiądz z prawdziwego powołania i życiowy człowiek. Bardzo lubi żartować i pomagać innym ludziom w potrzebie, czasami wspomnienia wracają z miejscowości loretto ksiądz nam pokazał jak wygląda prawdziwe życie i choć trochę nas nauczyć nie tylko modlitwy ale także jak sobie radzić w najtrudniejszych chwilach życia. Gdyby nie ksiądz i jego dobre rady to pewnie bym zeszła na złą drogę. To prawda że ksiądz nas wychowywał gdy miałyśmy jakiś problem mogliśmy zawsze do niego przyjść i wszystko i o wszystkim powiedzieć porozmawiać. Bo nasi rodzice nie mieli czasu.
      • storima Re: W kościele akademickim zatańczyli pod krzyżem 14.10.10, 14:32
        Gość portalu: komuch napisał(a):

        > Gadzinówka prowokuje do dyskusji na forum ,, czy to aby wypada tak pod Krzyżem
        > "" ,

        Przecież to jest piękne. Żadnej w tym prowokacji nie ma. Chciałoby się więcej czytać takich mini reportaży na temat kościoła.
        • Gość: robrob kazania ks. profesora s.jasionka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.10, 20:53
          są przepiękne, często na nich płaczę. łapią za serce i powodują, że człowiek zaczyna zastanawiać się nad tym, jakim jest chrześcijaninem. dziekuję
          • Gość: krzem-Si Re: kazania ks. profesora s.jasionka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.10, 16:35
            "Rok temu w Wielkopolsce sex taśmami szantażowano proboszcza jednej z wiejskich parafii. Ksiądz czuł się samotny i któregoś wieczora odwiedził jedną z poznańskich agencji towarzyskich. Prostytutka, z którą spędził czas, okazała się bardzo miłą kobietą i ksiądz zaczął ją zapraszać do siebie na wieś.
            Pewnego dnia kobieta pochwaliła się w agencji, że jej księżulek – tak go nazywała – kręci z nią filmy. Wiadomość bardzo szybko się rozeszła, najpierw po agencji, potem poza nią, aż trafiła do miejscowego gangstera. Ten postanowił zarobić z niej odpowiedni użytek.
            Dogadał się z prostytutką i wspólnie, podstępem wykradli sex taśmy z parafii proboszcza. Kilka dni później zadzwonili do niego i zażądali 300 tys. zł za zniszczenie kompromitujących go filmów.
            Zdesperowany proboszcz targuje się z gangsterami, zbija sumę do 150 tys. zł i prosi o kilka tygodni zwłoki. Jak tłumaczy, rozpoczął kolędę i będzie miał pieniądze, ale nie natychmiast. Gangsterzy najpierw się zgadzają, ale potem nagle zmieniają zdanie. Ksiądz znów zaczyna negocjować, ale czuje się zastraszony i bezradny. W końcu idzie na policję. Szajka zostaje zatrzymana, a ksiądz szybko zmienia parafię."

Inne wątki na temat:
Pełna wersja