W siatkarskiej II lidze

IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.10, 21:18
Kilka o tym co się dzieje z SPSem. Pierwsze kogo należy zmienić w tej drużynie, to trener Kuziorowicz. Właśnie teraz wychodzi brak przygotowania fizycznego, czyli brak ćwiczeń na siłowni przed sezonem. Dziewczyny cały czas na to narzekają. A już kuriozum było, gdy siatkarki za własne pieniądze chodziły na siłownię, by nabrać siły! Druga sprawa to to, jakie zmiany przeprowadza. Zawodniczka z pozycji atakującej, wchodzi na przyjęcie i odwrotnie - przyjmująca na atak. OK, można to zrozumieć gdyby nie to, że przez cały tydzień ta atakująca trenuje non-stop na prawym skrzydle, po czym na meczu wychodzi grać na przyjęciu, czyli na lewym. Ale mistrzostwem było, gdy na pozycję atakującej weszła zawodniczka nominalnie grająca jako libero. Trzecia sprawa to fakt, że mieliśmy w tym meczu dwugłos trenerski. Choć w sumie trudno to nazwać dwugłosem... Prezes Majkusiak po prostu mówił, co Kuziorowicz ma robić. Trochę mu się nie dziwię, choć ciężko mi bronić kogoś, kto obraża swoje siatkarki podczas meczu. To wszystko sprawia, że dziewczyny przegrały gładko z drużyną, która jest notowana sporo niżej. Pisząc to wszystko nie sposób zapomnieć o drugim trenerze. Pan Sosnowski robi za statystyka. Szkoda, że te statystyki w niczym nie pomagają. Powróćmy do poprzedniego meczu z Opolem. Mamy tie-break. Co wtedy należy zrobić? Przeczytać statystyki i podpowiedzieć dziewczynom kto i gdzie najczęściej atakuje z drużyny przeciwnej, by lepiej ustawić się w obronie. No ale to nie jest możliwe, bo ten Pan zwyczajnie nie potrafi robić statystyk z meczu siatkówki. Ja wiem, że to jest trudne, no ale jak się czego nie umie, to się tego nie robi.
    • Gość: "Pan" Sosnowski Re: W siatkarskiej MII lidze IP: *.centertel.pl 23.11.10, 02:30
      Dzieńdobry ... bardzo interesujący wpis niestety nie będziemy mieli przyjemności poznać szanownego pana lub panią (ponieważ jak wiadomo w internecie Wojciech może być- nią a Irenka- nim. Anonimowość jest fajna bo nie trzeba patrzeć nikomu w oczy wystosowując oskarżenia.) a szkoda ponieważ obaj z trenerem Kuziorowiczem chętnie sie uczymy i byli byśmy zaszczyceni mogąc zaprosić szanownego pana/panią do stołu na małe korepetycje (chętnie sie uczymy ).Nie mogę zostawić tego bez komentarza( tak chodzi mi o obronę mojego stanowiska jak również kolegi Kuziorowicza oraz całego klubu którego jesteśmy razem z <dobrymi i charakternymi> zawodniczkami integralną częścią) . Zacznę od przygotowania fizycznego do sezonu , rozumiem ze gość portalu Wojciech był z nami na obozach przygotowawczych i uczestniczył w procesie przygotowania fizycznego do sezonu ? Przez przygotowanie fizyczne rozumiem każdy rodzaj kształcenia, który odnosi się do takich elementów sportowych jak , mobilność, elastyczność, wytrzymałość, szybkość, moc, przyśpieszenie, czas reakcji itd. Moim skromnym zdaniem zapewniliśmy zawodniczka przygotowanie fizyczne na dobrym poziomie, kładąc nacisk na każdy z elementów wymienionych powyżej . Czy do przygotowania fizycznego na pewno potrzebna jest siłownia? Zainteresowanych odsyłam min. do prac Mgr. Michała Wilka o nowoczesnych formach treningu siłowego siatkarzy , jeśli to dla kogoś zbyt mały autorytet to proszę zapoznać sie również z pracami pana D. Castellaniego, Dr. Grzegorza Adamczyka czy w końcu sięgnięcie do nowoczesnych form treningów ogólnorozwojowych o których to rozpisują się od profesjonalnych czasopism skierowanych dla sportowców przez strony po fora internetowe. Dalej jeśli faktycznie była sytuacja, w której zawodniczka za własne pieniądze udaje sie do siłowni by , jak to ładnie napisał nasz " Wojciech"- nabrać sił, to jest to z jednej strony zachowanie godne pochwały i cieszymy sie ogromnie wiedząc, iż nasze zawodniczki dbają o kondycje również poza zajęciami, na których mają obowiązek dać z siebie wszytko( z tej strony mogę tylko podziękować tym zawodniczką za dodatkową prace jaka wykonały) . Jeżeli faktycznie ktoś ma odczucia , że treningów siłowych na "siłowni" zabrakło , to zrzucenie winy na trenera Kuziorowicza jest po prostu śmieszne. Bardzo bym z tego miejsca prosił pana "Wojciecha" aby w następnym sezonie za sponsorował nam wyjazd do COSiPO w Szczyrku wówczas będziemy mieli okazje również na regeneracje w centrum odnowy biologicznej. Jestem przekonany, iż wówczas nasze zawodniczki nie będą narzekały a cały sukces przypisze sobie pan W. A teraz sprawa zmian, i tu znów pan "Wojciech" zaskakuje nas wspaniała znajomością przebiegu całego tygodnia naszych treningów co jest nota bene bardzo ciekawe, jednak wracając do tematu myślę ze sprawa zmian to indywidualna kwestia każdego trenera i bez całkowitego zapoznania sie nie tylko ze strategią na dane spotkanie ale również stanem fizycznym i psychicznym zawodniczek nie powinna być oceniana przez osobę która najwidoczniej pisze pod wpływem emocji. Kolejna sprawa dwugłosu trenerskiego i sugestia, iż trener Kuziorowicz jest zdalnie sterowany przez prezesa ( tu pozwolę sobie dodać również trenera o klasie mistrzowskiej ) Majkusiaka. Uważam , że gdyby p. Majkusiak nie miał zaufania do I trenera to po prostu usiadł by na jego miejscu bo zwyczajnie ma takie uprawnienia , Trener Kuziorowicz usiadł by wówczas na moim miejscu i wreszcie zrobił statystyki, które by sie przydały ja natomiast z przyjemnością podawał bym wodę i nosił ręczniki , kto wie może nawet apteczkę .Specyficznego poczucia humoru p. Majkusiaka nie będę tu komentować. I znów wspaniałe wręcz, niebanalne , odkrywcze stwierdzenia pana W. " to wszytko sprawia że dziewczyny przegrały ..." i teraz po pierwsze nie dziewczyny, tylko sps - ponieważ zespól to zawodniczki to trenerzy, prezesi , sponsorzy , kibice i przegralismy wszyscy tak samo jak razem wygrywamy i po drugie "to wszytko" to brak przyjęcia i dobrej zagrywki i tłumaczenie przegranej w ten sposob jest zwyczjną ( tu przychodzi mi do głowy pewne korporacyjne określenie ) spychologią i przy okazji dochodzi rownież do dzilenia zespołu na my i oni , czego żaden szanujący sie zawodnik znający pojęcie " drużyna " nigdy nie robi(Nie wnikam jakie pojęcie o drużynie ma pan Wpjciech) . I wreszcie bo juz nie mogłem się doczekać . Chciał bym bardzo serdecznie podziękowac panu " Wojciechowi" , że w całej swej anonimowości nie zapomniał wspomnieć o mnie:). I teraz: nigdy nie tytułowałem się trenerem ani statystykiem, zdaje sobie sprawę ,że na oba te tytuły trzeba sobie zasłużyć . Dalej czy moje statystyki w niczym nie pomagają zespołowi ? mogę mieć jedynie nadzieje , ze tak nie jest .Uczę sie dopiero tego fachu (dziękuje Szymon) i mam nadzieje ,iż kiedyś moje staty się jednak przydadzą :).Nie będę tu oceniał swojej pracy z oczywistych powodów ( mógł bym być nieobiektywny), dodam tylko ,że robie co mogę by wspomóc zespól i potraktuje słowa tej krytyki za twórcze. Wracając do meczu z SMS OPOLE ciężko jest powiedzieć czy dziewczyny z Opola atakowały najczęściej w 1 czy może w strefę 7b ponieważ nie były spisywane kierunki ataku tylko kierunki rozegrania po dobrym przyjęciu . To tyle na swoją obronę. Kończąc chciałem jeszcze dodać że gdyby człowiek nigdy nie robił czegoś czego nie umie i nie starał by się uczyć nowych rzeczy tkwili byśmy wciąż w epoce kamienia ( dla prostego przykładu -czy pan W. dostał kiedyś rower ? zakładając ,że tak -to jestem ciekawy czy rower pana Wojciecha wciąż stoi w garażu? <ponieważ zgodnie z myśleniem pana Wojciecha skoro nie umiał jezdzić to nie robi tego do dziś?> czy może nauczył sie wreszcie[ja wiem że to jest trudne] i któregoś pięknego dnia przywiózł mamie zakupy na tym właśnie rowerze czyniąc swoją nową umiejętność przydatną).Proponuje wiec zamiast krytykować panie "Wojciechu" wpaść do nas na trening i przekazać nam swoje opinie i rady ,których z wielka chęcią wysłuchamy .
      Zapraszam-czy jednak na pewno musze...?
      • Gość: Wojciech Re: W siatkarskiej MII lidze IP: *.adsl.inetia.pl 23.11.10, 21:01
        Swoją odpowiedź rozpocznę zaczepnie. Co tu dużo mówić... by dyskutować na piśmie, trzeba znać się na ortografii. Cóż, nie wszystko co jest błędem, przeglądarka podkreśli. Mimo wszystko bardzo się cieszę, że to akurat Pan, Panie Sosnowski zabrał głos. Na początek odpowiem dlaczego nie powiem tego w małym gronie, jaki znajduje się na treningach, a piszę tutaj. To bardzo proste: By coś się mogło zmienić w tym klubie, to trzeba robić tak, by jak największa opinia publiczna się o tym dowiedziała. Bardzo się cieszę też, że potrafi Pan pisać tutaj o swoich podopiecznych, że są charakterne itp. Szkoda tylko, że niektóre z nich po treningach mają dość wysłuchiwania jakie to one złe są. Nie będę sypać nazwiskami, bo żadnej z nich nie chcę pogrążać, by miała jeszcze gorzej. Te same zawodniczki jednak potrafią powiedzieć osobom z zewnątrz, że brakuje im sił na meczach. Ciekawe dlaczego nie trenerom? Jedynie Urszula Jędryś-Szynkiel ma na tyle odwagi? Fajnie, że opieracie się Panowie na pismach tak wybitnych postaci świata siatkówki. Szkoda, że nie ma to wszystko przełożenia na mecze drugoligowe. Wydaje mi się, że siłownie są w Częstochowie, aż do Szczyrku jechać chyba nie trzeba. Dla przykładu podam nasz częstochowski klub z PlusLigi, który wszelkie przygotowania do sezonu prowadzi w Częstochowie. A co do wiedzy o treningach... No widzi Pan jak to miło jest posłuchać od siatkarek takich rzeczy? A nie, nie widzi Pan, bo zwyczajnie Panu o tym nie powiedzą, a ludziom z zewnątrz już tak. Swoją drogą to ciekawe dlaczego właśnie tak się dzieje. Emocje emocjami, ale ja sobie tego wszystkiego, co napisałem wcześniej z księżyca nie wziąłem. Czy Pan wierzy, czy nie, to już nie mój interes co sobie Pan o tym myśli. Dla mnie najważniejsze jest to, co sobie myślą siatkarki. Ja wiem co mi mówią inne osoby i będę to powtarzał dla dobra dziewczyn. O sterowaniu trenerem Kuziorowiczem, przez Pana Majkusiaka wypowiadać się szerzej nie zamierzam. Kto choć trochę się tym interesuje, to wie jak jest. Wystarczy posłuchać co podczas meczu ludzie na trybunach mówią. No właśnie... posłuchać. Chciałbym też właśnie poczytać komentarze o - jak to Pan ujął - specyficznym poczuciu humoru Pana Majkusiaka. Dlaczego trenerzy nigdy nie zareagują na to, że ktoś wyzywa ich zawodniczki od najgorszych... (moja kultura osobista nie pozwala mi powtórzyć tych słów)? Brak im odwagi by stanąć w ich obronie? Przegrana nie bierze się z niczego. To, że zawodniczki naszego ostatniego rywala będą mocno zagrywać, było wiadome już dość dawno temu. Dlaczego nie zostały przygotowane pod tym kątem? Chyba tylko Stwórca wie (i może trenerzy, choć w to też powątpiewam). Fajnie też, że wspomniał Pan o Szymonie Szlendaku. Proszę mi odpowiedzieć na pytanie, czy wie Pan dlaczego odszedł on z SPS-u? Wszyscy zainteresowani wiedzą. Jestem ciekaw, czy stać Pana na prawdę na ten temat, by właśnie tu ją przedstawić. OK, zagalopowałem się, jeśli chodzi o mecz z SMSem Opole. Nie wiedziałem czego dotyczyły "statystyki" robione przez Pana. Za to wiem, że pisanie ich dla siebie nie pomaga w zwycięstwie. A tak dodatkowo się zapytam... Dlaczego Marzena Nieczyporowska rozpoczęła po ciężkiej kontuzji treningi zbyt wcześnie, przez co teraz nie może grać? Czyja jest to wina? Czy to nie trenerzy dopuszczają, bądź nie pozwalają na udział w treningu? To co? Dyskutujemy dalej i wyciągamy kolejne sprawy na światło dzienne?
        • Gość: "Pan"Sosnowski Re: W siatkarskiej MII lidze IP: 178.56.21.* 23.11.10, 22:58
          Witam Wojciecha:) prosze wybaczyc błędy ortograficzne -było to ostatnie na czym sie skupiałem piszac do pana odpowiedz:).A teraz muszę przyznac ,że nawiązała sie całkiem ciekawa dyskusja wolał bym jednak żeby nie polegała ona na wzajemnym ataku tylko była bardziej tworcza.jest mi przykro ze o takich sprawach musze dowiadywac sie w ten sposob .Musze przyznac że troche pana zlekceważyłem a widze potrafi pan bronic własnego zdania a to juz o czyms swiadczy . Nie bede komentować zachowania niektorych naszych zawodniczek .Co do literatury to owszem ma przełożenie.jesli chodzi o siłownie też sobie daruje.Co do Szymona też nie zamierzam sie wypowiadać i nie interesują mnie jego sprawy prywatne(nie znam tematu i na forum nie zamierzam go poznawać).Nieczyporowska rozpoczeła treningi zbyt wczesnie i dlatego nie moze grać ??? Ciekawe co na to sama zainteresowana?.Co do dalszej dyskusji jestem jak najbardziej za jednak bardziej w prywatnym swietle pumas@interia.pl zapraszam
    • Gość: Fun Majkiego W siatkarskiej II lidze IP: *.51.57.95.tvksmp.pl 23.11.10, 21:56
      Cały ten klub powinni dawno zaorać , wszystkie ogniwa tego klubu śmierdzą amatorszczyzną ,począwszy od prezesa przez trenerów do samych zawodniczek,
      o organizacji i finansach nie wspomnę.
      Druga wersja to pielęgnować tą amatorszczyznę i dobrą zabawę przynoszącą pieniądze, nie do pogardzenia przez młodych ludzi studiujących, uczących się czy będących nauczycielami.
      Trzecia wersja to wygrać wybory i zacząć działać , stworzyć profesjonalny klub cieszący oczy i duszę kibiców damskiej siatkówki .
      Jak znam życie wersja nr 2 będzie trwać.
      • Gość: Sos Re: W siatkarskiej II lidze IP: 178.56.21.* 23.11.10, 23:03
        Zapraszam wiec zaoraj i zorganizuj to wszystko, załatw kase znajdz trenerów prezesów sponsorów , prosze bardzo zacznij od dziś .
    • Gość: Roszek W siatkarskiej II lidze IP: *.zamek.net.pl 23.11.10, 22:47
      Nieżle sobie tutaj poczynacie...pozdro Staszek :)
    • Gość: .... W siatkarskiej II lidze IP: *.zamek.net.pl 23.11.10, 22:50
      Z tego co mi tu wiadomo ;p Kocham Mame :D:D:D:D
    • Gość: Roszek W siatkarskiej II lidze IP: *.zamek.net.pl 23.11.10, 22:53
      Nieładnie kasować czyjes wiadomości ....
Pełna wersja