Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie"

22.12.10, 08:46
Jestem zawodowym kierowcą Tira , jeżdżę po całej europie. W Niemczech
czy Szwecji to normalne że ludzie stosują się do znaków drogowych – u
nas w Polsce jest normą jazda jak ,,debeściak,, Nieraz widzę ,,naszych
,, kolesi w starych BMW czy Golfach za 500 euro jak udają kierowców
rajdowych i zasuwają po wsiach 150 na godzinę.
w Niemczech się nie da –bo tam wszyscy jażdża zgodnie z przepisami bo
jak ktoś się ,, zapomni ,, to na pewno zakończy się wysokim mandatem
i nawet jak go nie złapie policja, to inni kierowcy powiadamiają Policje
i policja robi swoje.
A mandaty są na zachodzie o wiele wyższe niż u nas. A kontrole
fotoradarowe są wszędzie-nie da się olewać ograniczeń prędkości –
to zawsze kończy się kara ,wysoką karą .
Pozdrawiam –wesołych świat
    • Gość: stanisław Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" IP: 79.139.31.* 22.12.10, 09:39
      120 km na godzinę w terenie zabudowanym ?
      i ma pretensje że ma mandat zapłacić?
      Ludzie trochę rozsądku - tam przecież chodzą ludzie
      J mandatów nie płace bo jażdż normalnie.
      • Gość: REALista Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.10, 14:57
        Dawniej to poszlo by sie do sekretorza i jakos by sie sprawe zalatwilo.
        A tera jestemy w uni i obowiazuja inne przepisy.
        I trza bulic.
    • tomziczek Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" 22.12.10, 10:05
      Dokładnie. Ja jestem kierowcą zawodowym w Anglii. Podobnie jak pisze zorro20021, w Anglii to normalne, że ludzie stosują się do ograniczeń. Przekroczenia są rzadkie i stosunkowo niewiele ponad limit. We wrześniu 2009 fotoradar strzelił mi fotę. 2 tygodnie później mandat 60 funtów i 3 pkt. W Anglii przy 12 pkt zabierają prawko, a punkty trzymane są przez 3 lata. Wpisywane są na prawo jazdy. Trzeba je zgłaszać do ubezpieczalni, cena ubezpieczenia oczywiście idzie w górę przez 3 lata!
      W Anglii tolerancja jest zwykle 10% więc jak jest ograniczenie do 30 a jedziesz 34, już jest mandat.
      Po tym jak dostałem mandat w ubiegłym roku, reaguję na ograniczenia automatycznie. Również, jak wjeżdżam do Polski. Wtedy wszyscy mnie wyprzedzają...
      To naprawdę nie jest problem. Przejedź przez wieś 50-ką i choćby postawili 15 nie wiadomo gdzie schowanych radarów, nie dostaniesz mandatu. Druga opcja - głosujcie na takich, którzy zniosą ograniczenia lub też załóżcie taką partię, która się tym zajmie. Jest was dużo, macie szanse...

      Zdrowych i Wesołych Świąt, bez mandatów oczywiście!
      • Gość: KonradM Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" IP: 79.139.31.* 22.12.10, 10:24
        świetny sposób na mandaty-trzeba zmusić posłów w Warszawce do podniesienia limitów prędkości np. 150 km/h w terenie zabudowanym i 200 poza nim.
        problem fotoradarów zniknie sam.

        TYLKO JAK WTEDY PRZEJŚĆ NA DRUGA STRONĘ DROGI DO SKLEPU -MOŻE PODKOP

        wesołych swiąt
      • oglaszam_wszem_i_wobec w Anglii jest jedna roznica 22.12.10, 13:06
        www.istockphoto.com/file_thumbview_approve/1580693/2/istockphoto_1580693-speed-camera.jpg
        tylko ze w Anglii fotoraday wygladaja tak jak powyzej , a nie jak worek na smieci schowane w niewidocznym miejscu i do tego sa 2 blyski , i wtedy kierowca wie ze dostal zdjecie

        natomiast w polsce jak to wyglada kazdy widzial dzieki nagraniom lowcy fotoradarow , jak sa chowane w koszach na smieci czy w samochodzie , dla porownania fotoradar w samochodzie
        www.southportforums.com/forums/showthread.php?p=1209377
        wiec kierowcy maja racje , ze polskie fotoradary sa do nabijania kasy gminom , a nie do prewencji


        • Gość: jasiu... Parę słów o radarach w Niemczech. IP: *.dip.t-dialin.net 22.12.10, 18:09
          Kilka osób zabierało pisało już tutaj na ten temat, ale ja chciałbym jednak kilka słów dorzucić. Klasyczna kontrola radarowa w Niemczech wygląda tak: www.turnen-hennigsdorf.de/pics/blitzer5.jpg

          W tych krzakach stoi doskonale zamaskowane takie urządzenie: dailyroutine00.files.wordpress.com/2010/04/blitzer-blitzgeraet.jpg

          Z uwagi na kolorystykę można je dostrzec dopiero w ostatnim momencie. Podobnie radary stacjonarne, o których nikt nie ostrzega, ale mało, zabronione jest w Niemczech korzystanie z nawigacji, w której takie punkty są zaznaczone. Klasyczny niemiecki "Blitzer" wygląda tak: www.bild.de/BILD/news/leserreporter/lokal-uebersicht/08-frankfurt/2009/01/12/drei-blitzer/drei-blitzer-11242469-mfbq,templateId=renderScaled,property=Bild,height=349.jpg

          Są tu trzy urządzenia - dwa starego typu (prostokątne) i jedno w okrągłym słupku.

          A takie urządzenia spotkamy w Holandii: i1018.photobucket.com/albums/af302/parmentier09/12.jpg?t=1275752287

          I jeszcze sposób pomiaru prędkości w Niemczech: www.motorradfrage.net/media/fragen/bilder/neues-blitzgeraet/0_big.jpg

          I jeszcze sposób pomiaru: z daleka wygląda to tak - rośnie sobie kukurydza: www.saalekreis-board.de/index.php?page=Attachment&attachmentID=17134

          Jak już podjedziemy bliżej, to jest za późno, bo pojawia się: www.saalekreis-board.de/index.php?page=Attachment&attachmentID=17135

          Możemy się jeszcze do tyłu obejrzeć: www.saalekreis-board.de/index.php?page=Attachment&attachmentID=17136

          No dobra, to teraz o konsekwencjach! Pisze się tyle o restrykcyjnych niemieckich mandatach. Prawda leży po środku. W Niemczech mandat określa się wyrazem "Busgeld". A tu mamy cały katalog tej niemieckiej pokuty: www.bussgeldkataloge.de/ Trzeba kliknąć "Zum Bußgeldkatalog"

          Na początku - od zmierzonej prędkości odejmuje się 3 km/h dla prędkości poniżej 100 km/h, albo 3% dla prędkości większej. To tolerancja urządzenia i za to kierowca nie płaci. Na początku są kary (ostrzejsze w tzw. strefach zamieszkania, oznaczonych znakiem "Zone 30"). I tak za przekroczenie o 10 km/h (plus te 3 km/h) zapłacimy w strefie 15 euro, a poza strefą 10.

          No to idźmy dalej. W strefie przekroczenie o 11-15 km/h to 25 euro znika z konta, a za 16-20 km/h płacimy 35 euro. Poza strefą odpowiednio 20 i 30 Euro.

          Jadąc w obszarze zabudowanym w Niemczech (poza strefą) 73 km/h zapłacimy 30 Euro mandatu.

          Niestety, później jest już gorzej. przekroczenie o 21-25 km/h w strefie (30 - ograniczenie ze strefy, plus 3 a więc ponad 54 km/h) kosztuje 80euro i 1 punkt. Podwyżka rzeczywiście zauważalna. W tejże strefie 31-40 km/h więcej, to 160 euro mandatu, 3 punkty, i jeden miesiąc zatrzymane prawo jazdy. Żarty się definitywnie skończyły. O ile z drobnych przekroczeń Niemcy się śmieją, to już w takich przypadkach, można powiedzieć, kara uczy pokory.

          Najwyższa kara jest za przekroczenie o ponad 70 km/h i jest to w strefach 680 euro, a poza nimi 600. Do tego prawo jazdy opuszcza kieszeń na 3 miesiące.

          Przy okazji warto wspomnieć (polscy kierowcy nie wszyscy wiedzą), że jednym z największych problemów dla Polaków jest tzw. jazda na zderzaku. W Niemczech musisz mieć przed poprzedzającym pojazdem odstęp (jeśli słyszysz od policjanta słowo Abstand, to właśnie o to mu chodzi) wynoszący połowę tego, co ci pokazuje szybkościomierz samochodu. Szczególnie jest to kontrolowane na autostradach (najczęściej kamery na mostach). W Niemczech możesz jechać (jeśli nie ma ograniczeń) 200 km/h i więcej, ale przy tych 200 km/h nie wolno ci się zbliżyć do poprzednika na mniej niż 100 metrów. Jeśli jedziesz 120 km/h, to odstęp musi wynieść co najmniej 60 metrów. I jeszcze kary. Przy małych szybkościach (do 80 km/h) jest to 25 euro (więcej, jeśli wystąpiło zagrożenie, bądź najechanie). Przy większych, jeśli nie zmniejszyłeś więcej niż do ćwiartki tego, co na liczniku, masz 35 euro lżejsze konto.

          Gorzej, jak ktoś przyzwyczaił się do jeżdżenia na zderzaku. Jeśli odstęp jest mniejszy niż 1/10 cyfry licznikowej (na przykład: 12 metrów przy 120 km/h), to jeśli nie przekroczyłeś setki płacisz "tylko" 320 euro i masz 4 punkty. Jeśli miałeś więcej, niż 100 km/h, dodatkowo oddajesz Prawo Jazdy na 3 miesiące.

          Jeśli prędkość była większa niż 130 km/h, to powyższe wykroczenie kosztuje cię 400 Euro, 4 punkty i 3 miesiące bez prawka w portfelu.

          Reszta w podanym linku, warto przejrzeć i choćby w translate.google.com/#de|pl| (jak ktoś nie zna języka) sprawdzić. Oczywiście dyskusji z niemiecka policją nie polecam nie tylko Janowi Rokicie.

          Efekt jest prosty - za bzdurne wykroczenia bzdurna kara, ale jeśli wykroczenie jest poważniejsze, kara jest już naprawdę wysoka. I nikt nie wystawia znaków "kontrola radarowa", radary są doskonale maskowane. Nikt z tego powodu nie protestuje, w końcu w wielu społeczeństwa nawet bardzo drogi samochód, to tylko przedmiot, a nie zabawka.

          Może i w Polsce powinno być tak, że przekroczenie prędkości o niewielką liczbę powinno kosztować powiedzmy 15 złotych (adekwatnie do zarobków)? Niestety, sejm uważa inaczej, może to błąd? Nie wiem. Z prawem obowiązującym trudno dyskutować.
          • Gość: skandynawiagórą Re: Parę słów o radarach w Niemczech. IP: *.prenet.pl 22.12.10, 20:57
            bardzo dobrze, u nas tak powinno być plus to co jest w szwecji i norwegii
          • Gość: m. Re: Parę słów o radarach w Niemczech. IP: 80.50.232.* 23.12.10, 03:18
            Nie opowiadaj, że nikt nie protestuje przeciwko fotoradarom w Niemczech. Widzałem w niemieckiej TV reportaże o takich urządzeniach poukrywanych na poboczach albo w cywilnych samochodach i ludziom się takie podstępne polowania nie podobały. Są i tacy, którzy w ramach "inicjatywy obywatelskiej" na własną rękę ostrzegają przed radarem wystawiając odpowiednie tablice.
            • Gość: jasiu... Re: Parę słów o radarach w Niemczech. IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.10, 14:45
              W Niemczech nie ma obowiązku jeżdżenia na światłach mijania i błyskanie światłami (ostrzeganie o kontroli) jest tam na porządku dziennym,

              Również wiele rozgłośni radiowych ostrzega przed miejscami, gdzie jest prowadzona kontrola drogowa (Verkehrsinfo). W końcu nie chodzi o to, by za wszelką cenę komuś dołożyć, ale by go zmusić do bezpieczniejszej jazdy. Najważniejsze jest jednak to, że małe przekroczenia, do 20 km/h są traktowane bardzo pobłażliwie, jak na niemieckie zarobki. Co innego, jak ktoś rzeczywiście szarżuje i samochód zamienia się dla niego w zabawkę. Za adrenalinę płaci się w Niemczech i to bardzo dużo. Podobnie dużo płaci się za brak odstępu pomiędzy samochodami.

              Niemcy jeżdżą raczej rozsądnie (nie dotyczy Niemców wyznania islamskiego). Powoduje to kara krótkoterminowego zatrzymania prawa jazdy (np. na miesiąc). Nie każdy w Niemczech może żyć bez samochodu, to bardzo dotkliwa kara, stąd każdy raczej będzie starał się nie podpaść, by prawka mu nie zabrali.
    • aja_88 polscy kmiecie lubią zaszaleć 22.12.10, 10:20
      jak świnie będą jeździły zgodnie z przepisami to nie będzie mandatów.później płaczą bo dziecko zginęło na wiejskiej drodze ale jak zpierd...... 120/h jakimś stRupem to się nie zastanawia co będzie jak dzieciak wyjdzie na drogę.KMIECIA KREW BIERZE GÓRĘ NAD ROZSĄDKIEM
    • artur-102 Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" 22.12.10, 10:25
      Tak mówisz o Szwecji i Niemczech jacy to oni porządni o stosują się do znaków na drogach, tylko dla czego nie dodasz informacji jak u nich z drogami. Przede wszystkim powiedz to że chociaż by w Szwecji ograniczenia prędkości są tak dobrane na drogach że czasem ciężko jest je złamać. Sam osobiście jeździłem nie raz po szwedzkich drogach i jakoś nie łamałem przepisów a w Polsce to ciężko ich nie łamać przez te wszystkie absurdy. U nas nie naród jest winy tylko "władza" i chyba tylko ona bo ludzie sami drogi nie zrobią ani ograniczeń nie zmienią.
      Wesołych :)
      • tomziczek Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" 22.12.10, 10:42
        Z tymi drogami to jest prawda. Idiotyczne ograniczenia w Polsce są dość częste, ale ostatnio zauważyłem, że jest ich mniej. Na przykład na jedynce w stronę Łodzi (jadąc z Częstochowy) nie ma już chorych ograniczeń do 50 km/h na skrzyżowaniach. O ile pamiętam teraz są przeważnie do 70. Nie mniej jednak powiedzenie, że tylko władza jest winna, a kierowcy nie, to spora przesada.
        W Polsce kierowcy jednak mają we krwi łamanie wszelkich przepisów. Gdybym ja rządził drogówką, położyłbym na przykład nacisk na karanie tych, którzy nie zatrzymują się przed przejściami dla pieszych, a w szczególności tych, którzy omijają już stojące auta. To jest skandaliczne zachowanie i gdyby zacząć egzekwować przestrzeganie prawa a tym zakresie, samo to spowolniłoby ruch w miastach. Kamery byłyby niezłym rozwiązaniem.
        • driver_20 Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" 22.12.10, 11:52
          W Wielkiej Brytanii na takiej drodze jak 1 nie ma ograniczeń przy każdym, skrzyżowaniu. tam są bezkolizyjne węzły autostradowe ze skrzyżowaniami wielopoziomowymi. A u nas poustawiali ograniczenie do 70 przy wyjeździe z każdej polnej drogi.
          • Gość: xyz Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" IP: *.prenet.pl 22.12.10, 12:30
            to znaczy że jak u nas nie jest tak jak w wielkiej brytanii to należ łamać przepisy ?
            • Gość: mmm Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.12.10, 12:35
              Dokladnie tak - w d...pie mam przepisy gdy sa one chore i bez sensu. Jak rzad uchwali ze codziennie rano masz sobie otwierac parasal w d..pie to tez bedziesz prawa przestrzegac? Przede wszystkim zdrowy rozsadek, potem przepisy. Duzo jezdze po Niemczech i jadac zgodnie z przepisami pokonuje dystans 500km w niecale 5 godzin - LEGALNIE. Jak bede mial mozliwosc w PL pokonania takiego dystansu w takim czasie to tez nie bede lamal przepisow
              • Gość: JaJo Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" IP: 46.112.67.* 22.12.10, 21:46
                Zgorzelec - Kraków bez problemu osiągniesz tyle, o ile ktoś nie wywróci ciężarówki po drodze - ale w Niemczech jakbyś stał po wypadku 2 godziny (tam to norma, prawie ISOwska) to też byś nie zdążył. Jakbyś w Niemczech jechał landem, a nie autobaną, to też nie dasz rady (a nie wszędzie są autostrady, nawet u Niemców).
                Zdrowy rozsądek wymaga spojrzenia na innych użytkowników drogi - wtedy 50 km/h w miejscowościach staje się bardzo sensowne, a 80 km/h przeczy zdrowemu rozsądkowi.
      • Gość: orwell Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.10, 14:23
        Czym różni się ograniczenie 50km/h w Niemczech/Szwecji/Austrii od tego w Polsce? Bo nie rozumiem, Twoich pretensji.. Praktycznie wszędzie w Europie na terenie zabudowanym jest takie ograniczenie. Stan dróg nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu w Polsce Polacy mają w nosie ograniczenia. Puste fotoradary tylko pogorszyły sprawę. Bo ludzie nauczyli się je ignorować. A tu taka niespodzianka. Działający fotoradar. BRAWO DLA GOSPODARZA TEGO TERENU!!! ORDNUNG MUSSEN
    • mcozio wszystko fajnie,,tyle ze w PL 22.12.10, 10:48
      brakuj dróg..wszedzie limity, stan jak 50 lat temu i nic wiecej nie pojedziesz..a na zachodzie masz autostrady, eksporeosow i musisz sie mocna naturudzi aby zlamac przepis...

      PL 100 lat za murzynami,,z drogami...a za te fotoradary, to powinni raczej drogi budowac a nie fotki robic...20 lat wolnosci a droga 7 gda-wawa nic sie nie zmienila prawie....2 pasy,,,70-90km...zenada...
    • rmiechowicz Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" 22.12.10, 11:03
      Jestem za bezwzględnym egzekwowaniem ograniczeń prędkości.
      Radar nie zrobi zdjęcia jadącemu prawidłowo. I o co to oburzenie? Harcowało się, a jak złapali, to krzyk i lament? A zapłacić nie łaska?
      • Gość: a Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" IP: 188.33.103.* 22.12.10, 11:17
        Tym bardziej, że słyszałem informację, że radar ustawiony był na +20 km/h - zatem zdjęcia robione były kierowcom, którzy jechali od 70 km/h wzwyż. Reszta bez komentarza.
        • Gość: poziomka Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" IP: 157.158.77.* 22.12.10, 12:57
          A ja bym chciał wiedzieć ile tam było wypadków.
          • Gość: JaJo Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" IP: 46.112.67.* 22.12.10, 21:48
            Wypadków i wymuszeń pierwszeństwa. Dzięki ostrożnym pieszym mamy znacznie mniej wypadków niż wynikałoby z ułańskiej fantazji kierowców.
    • Gość: Klcz Ja też jestem za... ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.10, 11:36
      tylko wówczas gdy znaki zakazu lub ograniczenia mają swoje uzasadnienie. Niestety w tym kraju znaki stawia się na zasadzie akordu.
      • Gość: errabundi Re: Ja też jestem za... ale... IP: *.net.upcbroadband.cz 22.12.10, 12:10
        Kompletna bzdura! Znaki stoją tak, jak powinny. Jeśli ktoś nie ma wyobraźni i jest kiepskim kierowcą, to zawsze będą ustawione w złym miejscu. Jak to mówią, "złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy".

        A najbardziej podoba mi się tłumaczenie tego gościa co wjechał 120 km/h na teren zabudowany. Mi jakoś udaje się zwalniać, gdy z daleka widzę ograniczenie prędkości. A co ciekawe w Polsce, o ile się nie mylę, dopuszczalną prędkością na zwykłej drodze jest 90 km/h. Oczywiście mistrzowie kierownicy w swych błyszczących maszynach wiedzą lepiej...
        • Gość: auxan Re: Ja też jestem za... ale... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.12.10, 21:25
          On chyba pisał, że radar wykazał 120, ale on tyle nie jechał. Kiedyś też zarejestrowali że ciężarówka pruła 120, a okazało się że ten samochód nie był w stanie wyciągnąć więcej niż 80. Są przypadki gdy radar potrafi mocno zawyżyć mierzoną prędkość, np. gdy jednocześnie jedzie inne auto w przeciwnym kierunku - to prawa fizyki. Nie wykluczam też błędu fotoradaru - nie wiem jaka jest procedura w przypadku prywatnych wynajętych przez gminy. Ale gdy od każdego "udanego" zdjęcia firma dostaje 80zł, a w dodatku te zdjęcia są wysyłane dopiero po kilku miesiącach, to ja po prostu nie wierzę że wszystko idzie tak bardzo uczciwie.
    • unhappy Kierowcy: "W naszej gminie pracują ś...nie" 22.12.10, 11:36
      Cytat z artykułu:

      "Nawet gdybym równo z znakiem chciał zahamować, żeby zwolnić do 50 km, to i tak zdążyliby zrobić zdjęcie - wtóruje mu inny kierowca."

      Niezły cymbał z tego kierowcy, skoro nie wie, że wystarczy zacząć zwalniać na tyle wcześniej żeby tuż za znakiem mieć przepisową prędkość :)

      Jak on dostał prawo jazdy?
    • Gość: Kierowca Zorro 20010 ! ! ! IP: *.centertel.pl 22.12.10, 11:36
      Jestem bardzo ciekawy czy ty tak przestrzegasz przepisów i czy w ogóle jeździłeś kiedyś ciężarówką po kraju (?) Weź pod uwagę to, że w tych twoich Niemczech czy też w Szwecji drogi są o wiele lepsze niż w PL. Dojazd do baz czy magazynów prowadzi drogami poza miejscowościami, więc nie jedzie się przez wieś żeby dojechać np. z Tarnowskich Gór do Poznania. Wiać, że jesteś zawodowcem po byku. Masz pewnie marnie zrobione B i skaczesz jak sarna po polu.
      Pozdro i udanych bajek życzę.
      • zorro20021 Re: Zorro 20010 ! ! ! 22.12.10, 11:49
        no cóż nie każdy kierowca Tira musi być takim burakiem jak TY
        Nie jesteśmy ŚWIĘTYMI KROWAMI NA DRODZE bo mamy większe autko.
        Wiem że polskie drogi są fatalne -ale to nie powód żeby się zachowywać na drodze jak pijany traktorzysta z PGRu.
        • Gość: Anna C Re: Zorro 20010 ! ! ! IP: 79.139.31.* 22.12.10, 11:57
          Na właśnie zaczęła się ,,fachowa dyskusja ,, kierowców jak na CB
          ( jeżdżę często z mężem i słucham jaka ,,kultura,, kieruje tymi tirami-aż dzieciom trzeba uszy zatykać)
          wesołych świąt ponowie - może po świętach nabierzecie trochę ogłady

          pozdrawiam Anna
        • Gość: qqq Re: Zorro 20010 ! ! ! IP: *.2.141.104.tvksmp.pl 22.12.10, 12:04
          oby jak najwięcej takich niespodzianek z niespodziewanymi radarami... może to chociaż troche uderzy w tych debili którzy tak jak toś wyżej wspomniał- starymi BMkami czy Golfami robią cyrk na drogach... Nie jestem pewny ale bodajże w Francji jezeli ktoś przekroczy predkość o 100% czyli np w terenie zabudowanym jedzie 100km/h to zostaje mu zatrzymane prawo jazdy na okres bodajże 3 miesięcy i płaci solidny mandat... w polsce niewazne czy przekroczysz prędkość o 50 czy 100 km/h maksymalnie dostaniesz głupie 500zł... paranoja.. i jak tu ma być bezpiecznie ?!
          • Gość: gl Re: Zorro 20010 ! ! ! IP: 78.8.145.* 22.12.10, 12:42
            A ja nowym audi z napędem 4X4 tez mam sie wozic 70 km na godzinę po dwupasmowej Gierkówce? Co to za debilizm, zeby ograniczenia ustawione dla tirów lub starych złomów, z założeniem ze jedziemy w deszczu i mgle, obowiązywały np. w piękny letni dzień kiedy droga jest idealnie sucha?
            • Gość: Rosomak Re: Zorro 20010 ! ! ! IP: 62.29.174.* 22.12.10, 13:06
              Ten debilizm to konstytucyjna równość wobec prawa. Ograniczenie oznacza tylko tyle że zabroniona jest jazda szybciej niż .... Tak że wolniej można sobie jechać, nawet jeśli się jedzie nowym audi 4x4 i jest piękna pogoda, ale akurat ma się ochotę jechać wolniej niż niektóre stare złomy.
            • Gość: JaJo Re: Zorro 20010 ! ! ! IP: 46.112.67.* 22.12.10, 21:51
              Ten debilizm wynika między innymi z tego, że musi cię widzieć kierowca wyjeżdżający z podporządkowanej albo pieszy wchodzący na przejściu. Skoro twierdzisz że twoje Audi jest lepiej widoczne od "tira", to kup sobie nowy mózg, bo obecny nadaje się na złom
        • Gość: szał Nie jesteś kierowcą,oszuście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.10, 12:08
          Widziałeś TIRa, ale w telewizji,prowokatorze
        • Gość: Kierowca Do Mistrsza kierownicy Zorro 20010 ! ! ! IP: *.centertel.pl 22.12.10, 12:23
          TIR – Międzynarodowy Tranzyt Drogowy (oficjalny skrót TIR, od fr. "Transports Internationaux Routiers")[1], międzynarodowa konwencja celna z 14 listopada 1975 (z późniejszymi zmianami), dotycząca tranzytu towarów samochodami ciężarowymi w transporcie międzynarodowym, pozwalająca uprościć procedury na granicach i w urzędach celnych, celem większej efektywności przewozów drogowych.
          Czyli mam rozumieć, że jesteś kierowcą międzynarodowej konwencji, tak???
          Żaden zawodowy kierowca nie mówi TIR na pojazd ciężarowy.
          Pozdrawiam.
          • Gość: onn Re: Do Mistrsza kierownicy Zorro 20010 ! ! ! IP: *.alfanet24.pl 22.12.10, 20:40
            A ty kierowca to ile masz lat? 17? Nie rozumiesz że określenie TIR zakorzeniło się już na tyle w polskim języku, że po prostu się go używa i nikt już nie zwraca uwagi na to, tylko wielce urażeni fani transportu próbują na siłę wszystkich uczyć. Kierowca zawodowy używa określenia TIR choćby po to, żeby użyć zrozumiałego dla kogoś określenia, bo wyobraź sobie ze tylko parę procent ludzi wie co to np. 'skakanka z wanna' natomiast TIR jasno określa ze chodzi po prostu o 40tonowca. A tak poza tym to czy to takie ważne skąd jedzie i czy przekracza granice skoro zazwyczaj zazwyczaj mowa jest (niestety)o wypadku lub jakimś innym zdarzeniu na które tabliczka T.I.R. nie ma żadnego wpływu..?
            • Gość: onion Re: Do Mistrsza kierownicy Zorro 20010 ! ! ! IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.10, 09:18
              Nie chodzi o lata tylko o to,że żaden kierowca nie używa takiego zwrotu.Wiedzą to ci,którzy obracają się w tym środowisku.Ewidentny prowokator netowy,zapewne z wynagrodzeniem ok 6-10zł za post.
      • Gość: 50km/h Re: Zorro 20010 ! ! ! IP: *.piekary.net / 192.168.121.* 22.12.10, 11:58
        Jadąc z Bytomia do Poznania zwalniam we wszystkich wsiach do 50-60km/h. Zazwyczaj piekli się za mną wtedy jakiś "zawodowiec" z odpisem VAT. Zazwyczaj młody, własnych dzieci które przechodza przez drogę jeszcze nie ma, wyobraźni też mało.
        Uważam, że ograniczenia prędkości powinny być bezwględnie egzekwowane, mandaty wysokie i nieuniknione. Każde "grubsze" przekroczenie powinno skutkowac dodatkowo wizytą u psychologa.
        Jednocześnie jestem za brakiem ograniczeniem na autostradach.
        • Gość: errabundi Re: Zorro 20010 ! ! ! IP: *.net.upcbroadband.cz 22.12.10, 12:13
          Jestem za. Choć z brakiem ograniczeń na autostradzie wahałbym się; w PL nie są profilowane, tak jak w Niemczech.
          • Gość: Pieszy ograniczenia prędkości IP: *.centertel.pl 22.12.10, 12:28
            Ja jestem za tym, żeby przy wjazdach z państw obcych do naszego kraju postawić znak> uwaga uszkodzona nawierzchnia, dopuszczalna prędkość na terenie całego kraju 30km/h włącznie z autostradami, których nie ma, zakaz wyprzedzania ciągników rolniczych i pojazdów zaprzęgowych. A najlepiej napisać> kierowco, nie jedź dalej. Zaoszczędzisz nerwów, zdrowia i zawieszenia twojego pojazdu<
            The End
          • Gość: JaJo Re: Zorro 20010 ! ! ! IP: 46.112.67.* 22.12.10, 21:54
            Jestem za zdecydowanym egzekwowaniem ograniczeń prędkości.
            Jeżeli chcecie natomiast podwyższać prędkość na autostradach, to pamiętajcie o zapisie z Niemiec: kierowca który jechał ponad 130 km/h i uczestniczył w wypadku jest z założenia winny.
        • Gość: a Re: Zorro 20010 ! ! ! IP: *.alfanet24.pl 22.12.10, 12:18
          Oczom nie wierzyłem, jak czytałem artykuł. Ludzie, którzy złamali prawo, jechali o nawet ponad 100% szybciej niż pozwalają na to przepisy mają czelnosć twierdzić, że zostali oszukani, bo ktoś dał im mandat.

          W jakim my kraju żyjemy!? Owszem, sam nie jestem bez winy, zdarza mi sie jechac w terenie zabudowanym troche szybciej, z 60-70 km/h, ale nie rozumiem cżłowieka, kóry pędzi ponad 100 km/h i jeszcze ma pretensje, że nie zdaży wyhamowac przed znakiem. Heh, ciekawe czy w ogóle zdjał noge z gazu gdy wjechał juz w ten zabudowany teren.

          Bardzo dobrze, ze dostaliscie te mandaty, nawet codziennie, bo co to za oszustwo, że z dnia na dzień fotoradar złapał jednego i drugiego, a kóregoś nawet 10 razy. Skoro CI sie należało, to masz;] Śmieszni ludzie, którzy jeszcze mają czelnosć iść do gazety i narzekać, że dostali mandat za załamanie przepisów. Mam tez nadzieje, że ten, kto rozkleił te zawiadomienia, też zostanie wykryty i odpowie za to.

    • Gość: Marcin Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" IP: 62.29.174.* 22.12.10, 12:12
      Faktem jest że radary często stoją tam gdzie łatwo przyniosą duże pieniądze z mandatów. Ale takim samym faktem jest że kierowcy nie są szczególnie zdyscyplinowani i poprostu świadomie jada szybciej niż pozwalają przepisy. To że te przepisy czami mocno odstają od rzeczywistości to inna sprawa. To że ja, czy ktoś, uważa że są złe, nie zwalnia z obowiązku ich przestrzegania, ani z kary za nieprzestrzeganie.

      Bo prawda jest taka że chyba najbardziej święty kierowca złamał kiedyś jakiś przepis, większość łamie je notorycznie, dokładając sobie te +20km/h powyżej ograniczenia. I nie trzeba być wielkim szczęściarzem żeby uchodziło to bezkarnie naprawdę długo. Tylko dlaczego jak pewnego dnia powinie się noga i "złapią" i trzeba te kilkaset zł zapłacić to jest płacz, ubliżanie, śmieszne usprawiedliwienia, sprawdzanie homologacji radarów i wskazywanie jakie to w TEJ konkretnej sytuacji nałożenie mandatu było niesprawiedliwe.
      Może i przepisy są czasem "z kapelusza", może i radary stoją w miejscach gdzie łatwo zarabiają kasę, ale myślę ze tylko sporadycznie przez pomyłkę ktoś dostaje mandat jeśli jechał przepisowo, o ile wogóle zdarzają się takie pomyłki.

      Dlaczego panowie z artykułu czują się oszukani ? Ciekawe ile razy każdy z nich łamał różne przepisy nie tylko dotyczące prędkości, stwarzał naprawdę niebezpieczne sytuacje i uchodziło na sucho ? Może powinni sobie zrobić rachunek sumienia czy napewno są zawsze tacy święci NIGDY nie przekraczają dozwolonej prędkości i akurat teraz ich oszukano i dostali mandat ? A może raczej to sytuacja w stylu "tym razem się nie udało" ?

      Dlatego najlepiej gdyby dało się kontrolować przestrzeganie przepisów w sposób ciągły. Jadę za szybko = dostaję mandat, po chamsku wymuszam pierwszeństwo = mandat, źle używam kierunkowskazów = mandat, itd. Mandat nawet w kwocie symbolicznej, nawet 10 - 50 zł, ale ZAWSZE, plus jakiś drobny punkt karny. Może trochę drastycznie to brzmi - totalna kontrola, ale myślę że dyscyplina i poszanowanie przepisów pojawiłoby się na drogach bardzo szybko. Nie byłoby opcji że "się uda" a przyjmowanie kar na dłuższą metę byłoby nieopłacalne nawet dla najbogatszych. Zawsze lepiej od wysokości kary działa poczucie jej nieuchronności.

      Oczywiście musiałaby za tym iść zmiana przepisów tak, aby były dopasowane do realiów, aby wskazywały jak jechać bezpiecznie. To co mamy obecnie często wprowadza w błąd, zniechęca to przepisowej jazdy wogóle, często ją wręcz utrudnia wcale bezpieczeństwa nie poprawiając.

      Nie zmieni to też faktu że drogi mamy jakie mamy, kilometrami ciągną się przez miasta i wioski gdzie właściwą prędkością jest nie większa niż 50km/h. I niestety dopóki nie będziemy mieć sensownej sieci autostrad, podróż nad Bałtyk z Częstochowy te 500 - 600 km będzie wyprawą na 8 - 10 godzin.

      I wcale mi się to nie podoba, ale działa tu zasada którą nie raz każdy słyszał - to że nie mamy porządnych dróg, nie znaczy że mamy prawo gnać przez teren zabudowany 100km/h. I myślę że rok mieszkania przy takiej trasie tranzytowej w wiosce, gdzie kierowcy sobie "pozwalają" też mógłby dać do myślenia. Kombinowanie jak na taką drogę wyjechać z podwórka, jak przez nią przejść, nieustanny hałas 24 godziny na dobę, napewno pozwoliłoby zrozumieć dlaczego w takich miejscach należy zwolnić, mimo że wygląda że jest bezpiecznie i "da się jechać stówą".
    • Gość: gość Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" IP: *.net.stream.pl 22.12.10, 12:38
      Fakt że za łamanie przepisów drogowych można zostać ukaranym mandatem, zagotował i tak gorącą krew wsiowych chłopaków. Chłopoki piszta list do Płemieła, poskarżta się że po wsi nie można już gnać 150 na godzinę.
    • vindevil Kierowcy: "W naszej gminie pracują ś...nie" 22.12.10, 12:57
      Tak, masz za swoje, trza było... i takie tam.
      Ciekawe który z tu opisujących tak świetnie jeździ i przestrzega kodeksu.
      Owszem 50 to 50 , ale takie głupie wypowiedzi że są sobie winni i auta za 1 euro to bzdury ŚWIETNI KIEROWCY SIĘ WYPOWIADAJĄ! hehehe
      • Gość: Rosomak Re: Kierowcy: "W naszej gminie pracują ś...nie" IP: 62.29.174.* 22.12.10, 13:11
        Pewnie mało który, a może nikt. Ale napewno nie wszyscy jak dostaną mandat to chlipią że to niesprawiedliwe, ubliżają urzędnikom że mieli czelność egzekwować przepisy i mają pretensje do wszystkich tylko nie do siebie
    • Gość: asd Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" IP: *.alfanet24.pl 22.12.10, 12:58
      - Ja też czuję się oszukany. Zrobiono mi zdjęcie zaraz za znakiem "obszar zabudowany" od strony Częstochowy. Jak się wyjeżdża z lasu, jest tam taki znak. Nawet gdybym równo z znakiem chciał zahamować, żeby zwolnić do 50 km, to i tak zdążyliby zrobić zdjęcie - wtóruje mu inny kierowca.

      Mój drogi chłopcze! Wjeżdzając na teren zabudowany, masz już jechać poniżej lub równo z prędkością maksymalną, a nie dopiero zaczynasz hamowanie. Nie uczyli Cie na kursie prawa jazdy!?


    • nnike Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" 22.12.10, 13:09
      Ze wszystkim się zgadzam, poza oszustwem! Tak wszyscy piszecie, jakbyście nie wiedzieli, że większość ukrytych fotoradarów jest ustawiona pod takim kątem, by podwyższać wskazanie faktycznej prędkości samochodu i nawet jadący prawidłowo, dostają mandaty!!!

      Proszę bardzo: www.tvn24.pl/-1,1682448,0,1,polski-zorro-walczy-z-ukrytymi-fotoradarami,wiadomosc.html

      Nie chwalcie więc tak radośnie zagranicznych, uczciwych kierowców, tylko zobaczcie na własne poletko, ilu naszych uczciwych kierujących jest ordynarnie kantowanych i naciąganych!
      • Gość: Rosomak Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" IP: 62.29.174.* 22.12.10, 13:18
        Jeśli faktycznie można ustawić radar tak by zawyżał pomiar to naganne, ale o ile można pomiar zawyżyć ? Zwykle nie chodzi o to że ktoś jechał kilka kom/h za szybko tylko ponad 20 km/h. Nie wierzę że homologowane urządzenie może mieć tak duży błąd pomiaru w zależności od kąta ustawienia.
        A co do tego że radary są chowane, maskowane. Nie powinny być, ale jeśli jedziesz przepisowo to co Ci to przeszkadza ?
    • martin102 Kierowcy: "W naszej gminie pracują ś...nie" 22.12.10, 13:28
      Pełno jest cwaniaczków, którzy próbują unikać kar za przekraczanie szybkości - trochę przyzwoitości, jak jechałeś za szybko to płać i nie ma to znaczenia czy przed Świętami czy po!!!!
      • Gość: Szpec Re: Kierowcy: "W naszej gminie pracują ś...nie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.10, 14:58
        "SZYBKA JAZDA TO PRZYWILEJ BOGATYCH"
      • nnike Re: Kierowcy: "W naszej gminie pracują ś...nie" 22.12.10, 22:22
        martin102 napisał:

        > Pełno jest cwaniaczków, którzy próbują unikać kar za przekraczanie szybkości -
        > trochę przyzwoitości, jak jechałeś za szybko to płać i nie ma to znaczenia czy
        > przed Świętami czy po!!!!

        Nie piszę o cwaniaczkach, lecz o naciąganych mandatach, czyli wyłudzeniach, a to jest karalne. Ustawiony pod odpowiednim kątem fotoradar, podwyższa czytnik prędkości i jadący prawidłowo też płaci mandat.
        Naucz się czytać ze zrozumieniem. A w ogóle masz w tym jakiś interes, że tak bronisz nieuczciwych fotoradarów???
    • jojo148 Przydybali harcownikow 22.12.10, 14:01
      Bardzo dobrze,ze przydybali tych harcownikow!! Wiecej takich fotoradarow a moze wreszcie zeuropeizujemy sie i smierc nie bedzie zbierac takich zniw na polskich drogach
      • Gość: Vuy Re: Przydybali harcownikow IP: *.netcity.pl 22.12.10, 17:56
        Dupku, najpierw trzeba zbudować w Polsce dobre drogi, a na to się nie zanosi w ciągu najbliższych 10-20 lat. Przejazd z Krakowa do Gdańska trwać może nawet 18 godzin , sam sprawdziłem, z Frankfurtu n/ Odrą do Aachen jechałem niecałe 6 godzin.
        • Gość: gość Re: Przydybali harcownikow IP: *.net.stream.pl 22.12.10, 20:32
          I właśnie dlatego że mamy złe drogi to trzeba po nich gnać ile fabryka dała, Dupku??!
        • Gość: skandynawiagórą Re: Przydybali harcownikow IP: *.prenet.pl 22.12.10, 21:00
          żeby przestrzegać przepisy wystarczą takie drogi jakie są, a nawet ograniczenia prędkości łatwiej przestrzegać na takich drogach jakie są u nas
        • zalesand Re: Przydybali harcownikow 22.12.10, 21:25
          To którędy jedziesz? Przez Przemyśl i Jelenią Górę? Ja z Chałupek do Olsztyna jadę 10 godzin.
    • przem0_25 Kierowcy: "W naszej gminie pracują ś...nie" 22.12.10, 17:04
      Facet pieklisz się , że w rondo wjechałeś 120 km/h , ja ci mówię mogłeś wdepnąć i wjechać 180 . Fakt fotoradary powinny być widoczne i wcześniej oznakowane , a nie chowane gdzieś po krzakach . Lecz to jest polityka . Jeśli impreza była by robiona na twoim polu , i nazjeżdżało by się sprzedawców z piwem , to jeśli ty byś na środku pola postawił tojtoj , to i ty byś ustalał cenę za przysłowiowe pujście na stronę . Więc nie czepiaj się biznesu wójta , tylko wymyśl swój tojtoj (np. własny fotoradar)i zbierz ludzi i łapcie go i tą straż na swoim terenie .
    • mmi85 Kierowcy: "W naszej gminie pracują ś...nie" 22.12.10, 17:18
      Czy ktoś jeszcze pamięta co w Kochanowicach działo się we wrześniu? Budowali to rondo w korkach stało się po 30 min więc niby jak można było tam jeździć 120km/h ??
    • piwosz1976 Kierowcy: "W naszej gminie pracują ś...nie" 22.12.10, 17:33
      Bardzo dobrze tym cwaniaczkom co na codzień mają gdzies przepisy Po to są przepisy żeby je przestrzegać a jak nie to płacić nawet dziesięciokrotnie jak ten rekordzista Moze to coś tych idiotów jeżdżacych po naszych drogach coś nauczy BRAWO dla burmistrza Może inni pójdą jego śladem Pozdrawiam wszystkich kierowców co wiedzą co to jest kodeks drogowy
      • Gość: x Re: Kierowcy: "W naszej gminie pracują ś...nie" IP: 217.33.154.* 23.12.10, 10:13
        z ciebie taki znawca życia jak piwosz: pewnie pijesz warkę strong z sokiem malinowym...
    • loulka Kierowcy: "W naszej gminie pracują ś...nie" 22.12.10, 18:31
      tak sobie czytam i nachodzą mnie różne refleksje:
      - ciekawe czy wszyscy Ci którzy tak krytykują tych którzy złamali przepisy w K. nigdy i nigdzie ich nie złamali ;), jeśli tak to "kapelusze z głów"
      - gdyby dostali mandat / a co dopiero 10/ od sąsiada/znajomego, kumpla/ zza drzwi bądź płotu nie byliby wkurzeni...
      - na tej drodze akurat nie da się rozwijać b. dużych prędkości, a wjechanie w to rondo ze 120 km we wrześniu było najprawdopodobniej niemożliwe... /jak ktoś wcześniej zauważył trwał tam remont "DK 46 - Kochanowice: ruch wahadłowy na odcinku 100 m. Prace potrwają do 1 października";)/ ...
      - oczywiście trzeba jeździć z głową, nie ma dwóch zdań ale wydawać osądy również
    • Gość: nikt Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.10, 19:13
      taka ciekawostka dla wszystkich co dostali fotke z tego co slyszalem gdy przychodzi wystawiona przez straz gminna mozna ja olac bo tylko policja i straz miejska maja prawo kierowac sprwy do sadu a gminni tego uprawnienia nie maja jesli ktos wie wiecej na ten temat moze sie wypowie
      • Gość: ja Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.10, 20:28
        ale mogą powiadomic policję,ze taki to a taki złamal przepisy.
    • opaw77 Kierowcy: "W naszej gminie pracują ś...nie" 22.12.10, 20:33
      Jak najbardziej popieram instalację tego typu urządzeń. Nie rozumiem też pretensji kierowców. Wystarczy spojrzeć i gołym okiem widać, że nie przestrzegają ograniczeń. Przecież po coś ktoś je ustawia. Przydałyby się takie urządzenia w Częstochowie. Wiem, że w miastach, gdzie są ustawiane, kierowcy jeżdżą wolniej. A wolniej znaczy bezpieczniej. I o to chodzi! A w ogóle jak można być takim idiotą i zarzucać, że tablica oznaczająca obszar zabudowany stoi tam ,gdzie stoi. A gdzie niby ma stać? Bezsensowne tłumaczenie - koleś wie, gdzie jest tablica, bo jest miejscowy, a i tak zap...la. Karać mandatami, tak jak jest w całej Europie!
    • Gość: gość Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" IP: *.net.stream.pl 22.12.10, 20:37
      Ja nigdy nie rozumiałem czemu niby kontrola radarowa miałaby być oznaczona w jakikolwiek sposób? Przecież chodzi o to że ludzi trzeba nauczyć przestrzegania przepisów, w przypadku oznaczonej kontroli naucza się co najwyżej tego że w miejscu gdzie jest radar zwalniamy a dalej jedziemy już sobie bez ograniczeń. Kiedy nie będzie wiadomo gdzie stoją radary, wtedy jeden z drugim będzie się troszkę bał mandatu.
      • Gość: skandynawiagórą Re: Kierowcy: "W nasze gminie pracują ś...nie" IP: *.prenet.pl 22.12.10, 21:30
        polecam przeczytać
        motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/mandaty-drozsze-chyba-tak,1573591
        i to
        motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/ceny/news/polakow-juz-nie-stac-na-paliwo,1574548
    • Gość: Kazik Może referendum dla wójta, za odwołaniem IP: *.dynamic.chello.pl 22.12.10, 21:37
      Głupi mieszkańcy, możecie ukarać go szybcirj niż wam się wydaje, parę podpisów i referendum odwoławcze. A może wtedy się okaże, że fotoradar nie maiał legalizacji. Myślcie albo zapłaćcie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja