Radni do rządu: zbudujcie nam autostradę

28.12.10, 20:54
Czy autostrada jest nam az tak niezbedna? Obwodnica moze tak, ale platna droga do Łodzi i Warszawy?
    • Gość: alter Re: Radni do rządu: zbudujcie nam autostradę IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 28.12.10, 20:58
      Podobno radni PO byli przeciwni temu stanowisku, żeby nie drażnić swojego rządu. To prawda?
      • ulisses_czwa Re: Radni do rządu: zbudujcie nam autostradę 28.12.10, 21:33
        Nie jest prawdą, że radni PO byli przeciwni stanowisku. Część klubu była "za", a część się "wstrzymała".
        Osobiście uważam, że stanowisko jest powieleniem wcześniejszych stanowisk Rady Miasta - a przecież nie zmieniliśmy swojego zdania, co do zasadności budowy autostrady, obwodnicy i podnoszonych obaw w kwestii opóźnień. W tej sprawie pismo wysłał także obecny Prezydent Miasta Częstochowy. Lobbowanie w pozytywnym tego słowa znaczeniu, to w tej chwili zadanie przede wszystkim dla parlamentarzystów (u samego Ministra Infrastruktury), a takie powielane stanowisko im tego nie ułatwia.
        Zaznaczam, że jestem zwolennikiem budowy autostrady i obwodnicy autostradowej miasta - oczywiście w wersji bezpłatnej, bo tylko taka spełni swoje zadanie. Jednakże, aby dać wyraźny sygnał, że jest niezbędna dla dalszego rozwoju miasta i północnej części województwa śląskiego potrzeba przemyślanej, merytorycznej współpracy samorządowo-parlamentarnej (np. spotkanie prezydenta, naszego wicemarszałka województwa i parlamentarzystów z Ministrem Infrastruktury) - nie tylko suchych pism.
        • Gość: Anita Re: Radni do rządu: zbudujcie nam autostradę IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.10, 07:48
          Panie Jacku z tym lobbowaniem wiadomo jak jest. Nie mamy w Częstochowie parlamentarzystów o silnej pozycji w sejmie. Bez urazy dla wszystkich. Generalnie nie ma nikogo (może poza Matyjaszczykiem) którego głos w Warszawie miałby jakiekolwiek większe znaczenie. Aha zapomniałem jeszcze o Serafinie, który chyba jest najbardziej widoczną postacią w Warszawie pochodzącą z naszego terenu
          • Gość: A Re: Radni do rządu: zbudujcie nam autostradę IP: *.alfanet24.pl 29.12.10, 22:02
            Anitko, głos Matyjaszczyka miał kiedykolwiek w Sejmie znaczenie? Gdyby nie jego obecnosć w spec komicji, to byłby bliżej nieznanym posłem. I to z małego klubu opozycji.

            Leszczyna jest z ministrami na "TY", a Matyjaszczyk, na per "Szanowny Panie Ministrze, czy mogę o coś zapytać?", wiec kogo głos będzie bardziej słyszalny?
            • Gość: Kazimierz Pytalski Re: Radni do rządu: zbudujcie nam autostradę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.10, 08:30
              Tutaj należy się z Tobą w 100% zgodzić. Taki urok polskiego systemu parlamentarnego, że jak taki poseł nie jest przebojowy - a o Matyjaszczyku tak z czystym sumieniem nie powiem, bo jak rzekł mój syn "jest sztywny jak sztywny pal azji" - to w Sejmie może co najwyżej podnosić rękę jak partia nakaże. Jeśli jest zaś przebojowy, a taką osobą jest bez wątpienia Leszczyna (jak rzekł syn:) "kobieta ma tyle pary, że jeszcze mogłaby obdarować z 10 osób") to może sobie TYkać i chodzić na kawę z Ministrami.

              Pamiętam spotkanie jakie Leszczyna w zeszłym miesiącu zorganizowała z Grabarczykiem w UM. Tam obradował wtedy ten zespół samorządowców od budowy autostrady (starosta Kwappisz nim kieruje) i Grabarczyk obiecał im, że w styczniu zaprosi ich do ministerstwa na rozmowy. Pytania jakie zadawał podczas dyskusji Matyjaszczyk budziły uśmiech politowania na twarzy nie tylko ministra ale także siedzących na sali wójtów i burmistrzów, o osobach "technicznie" znających temat budowy nie wspominając:)

              Czy Matyjaszczyk jako poseł choć raz, poza pisaniem interpelacji na które odpowiedź, jest identyczna dla wszystkich posłów, zrobił coś w sprawie tej autostrady?

              Kazimierz Pytalski
    • krecik_dewastator Re: Radni do rządu: zbudujcie nam autostradę 28.12.10, 21:01
      Rozumiem ze obwodnica jest potrzebna, ale czy tak bardzo potrzebujemy placic kupe kasy za jezdzenie platna droga? Gierkowka mysle ze sprawuje sie nienajgorzej.
      • Gość: levy Re: Radni do rządu: zbudujcie nam autostradę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 21:06
        poważnie mówiąc to myślałem by wzorem innych miast także mieszkańcy Częstochowy powalczyli o swoją obwodnicę (niech chociaż ona powstanie szybko), można pisać petycje, organizować różnego typu akcje. Inne oddziały GW same takie przedsięwzięcia prowadzą (np. przypadek Kielc), są różnego rodzaju narzędzia. Przegraliśmy województwo, może już na tyle jesteśmy społeczeństwem obywatelskim że w tej sprawie by się udało wspólnie coś zrobić (nawet jakby to miało być samo nagłośnienie sprawy). może częstochowska GW pomoże??
        ------------
        nie należy zapominać, że obwodnica to wybór drogi (można zawsze jechać starą trasą), ale to przede wszystkim szanse na inwestycje i miejsca pracy. Węzły autostradowe to przy odpowiednim działaniu miasta strasznie duży potencjał, nie należy się tylko ograniczać do myślenia o obwodnicy jako infrastrukturze drogowej!.
    • kst666 Jaka jest skala rabunku na kierowcach ? 28.12.10, 21:59
      75% ceny paliwa, obojętnie czy to ON, czy PB czy LPG stanowi akcyza i podatki.
      W skali całego kraju to są gigantyczne pieniądze, za które już dawno mielibyśmy sieć autostrad jak w Niemczech i niepotrzebne byłyby żadne fundusze unijne.
      W skali natomiast naszej, częstochowskiej, Pan były prezydent Wrona powinien już dawno dowiedzieć się w Urzędzie Skarbowym na okoliczność kwot, jakie odprowadzają częstochowskie stacje paliw do budżetu.
      Idę o zakład, że tę "trójpasmową autostradową obwodnicę" już dawno zapłaciliśmy w podatkach.
      A teraz ŻEBRZEMY JAK DZIADY pod kościołem o łaskę u tych, którzy nas okradli....
      • Gość: TYM Re: do poslow z PO co zrobiliscie? IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.10, 22:25
        jakie podejmowaliscie kroki by byla ta autostrada oraz jak glosowaliscie nad budzetem w sejmie ale skoro mamy taka odpowiedz rzadu to sadze ze PO ma ten region Slaski w poszanowaniu gleboko jeszcze raz gleboko
        • Gość: no ja Re: do poslow z PO co zrobiliscie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 22:27
          A co cię k..... to obchodzi - robimy co chcemy i już
          • Gość: TYM Re: do poslow z PO co zrobiliscie? IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.10, 19:41
            a cha no dobrze jzu dobrze robta co cheta i ja tez jak sie dowas zapisze npo juz juz
    • romanwat Radni do rządu: zbudujcie nam autostradę 28.12.10, 23:14
      Najlepiej to co robią radni ujmuje stare określenie:
      Wymachują szabelką. Pokrzyczą, napiszą protest, Tadeusz Wrona na blogu gniewnie napisze i to wszystko.
      Potem będą mogli powiedzieć, że oni chcieli dobrze ale rząd paskuda.
      A prawda wygląda tak:
      Autostrada jako obwodnica ta jest dla miasta i jego mieszkańców bez znaczenia. Obojętne, płatna czy nie.
      Może to stwierdzić każdy kto ma deko wyobraźni i jako tako potrafi czytać mapę.
      • Gość: Rzad Re: Radni do rządu: zbudujcie nam autostradę IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.10, 07:41
        Może zbudujemy, może nie. Jak już coś to po 2020r. i basta.
    • Gość: mb Re: Radni do rządu: zbudujcie nam autostradę IP: 195.242.91.* 29.12.10, 14:08
      chodzi głównie o obwodnice i drogę do Pyrzowic,a dalej do Gliwic i Czech.
      To ogromnie zmieni sytuację w samej Cz-wie i dojazd na zachód śląska.
      głupotą było łączenie drogi z Tuszyna do Pyrzowic w jeden kontrakt.
      gierkówka by jeszcze pociągnąła parę lat bez przebudowy.
      Ale tak to jest jak osły rządzą, obojętnie z jakiej partii.
    • lightcik Radni do rządu: zbudujcie nam autostradę 29.12.10, 19:37
      Kiedy w sierpniu, koncern ISD zaproponował powrót do rozmów na temat sponsoringu, w klubie zapanowała euforia. Pan Jacek Kasprzyk namaszczony na osobę kontaktową w Hucie, zapewniał, że wszystko jest na dobrej drodze. I tak z miesiąca na miesiąc, coraz bliżej było szczęśliwego zakończenia…

      ISD już się zgodziło, czeka tylko na Związki. Związki też nie wyraziły sprzeciwu, więc już tylko umowa czeka na parafowanie. I tak przez szereg dni, przy każdym kontakcie, wizycie tego Pana w Klubie, padały takie słowa. Jak wiadomo, od słów do czynów droga daleka, ale wszyscy czekali z niecierpliwością, przecież to ISD wyszło z inicjatywą, sami chcą dać pieniądze. Po pierwszej turze wyborów, nagle zamilkły telefony, skończyły się wizyty, urwał się kontakt. Pan, już poseł, Kasprzyk odleciał do Warszawy, ISD nabrało wody w ustach, aż do 23 grudnia. Może to przypadek, że kiedy w klubie zasiadano do wspólnego, wigilijnego opłatka, ISD postanowiło także podzielić się opłatkiem, dosyć gorzkim i nie pozostawiającym złudzeń. Dla mnie osobiście ten Pan od dzisiaj jest „persona non grata” na Limanowskiego 83, nie ze względu na decyzję ISD (bo to prywatny koncern) ale, z powodu wykorzystania klubu będącego w ciężkiej sytuacji do Swoich prywatnych interesów. Tego Ci Panie Pośle nie daruje.

      Co dalej, pyta się chyba każdy kibic Rakowa. Myślę, że w pierwszym tygodniu stycznia, przekonamy się co z drugim tajemniczym sponsorem mającym wejść w klub, a obiecanym ustami Pani Poseł Leszczyny. Czy to również była „kiełbasa wyborcza”? Obietnica bez pokrycia? Jeśli kolejne rozczarowanie będzie efektem tych obietnic, myślę, że kolejne osoby powinny się już na Rakowie nie pokazywać.

      Zobaczymy również, co nowy Pan prezydent Częstochowy ma do powiedzenia na temat Rakowa. Czy jest w stanie pokazać, że zależy mu na każdym klubie tak bardzo jak to było przed wyborami. Czy to co pokazał, jeden z liderów jego partii, jest jednorazową wpadką, czy było celowym zagraniem.

      Jedno jest pewne, chyba trzeba zacząć zbierać opony…na wszelki wypadek.
      • Gość: TYM Re:zbieram stare opony do wiadomego celu IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.10, 19:44
        prosze kontakt przyda sie jak znalazl na referendum uliczne a nei poprzez demokratyczne odwolania
      • Gość: uksi Re: Radni do rządu: zbudujcie nam autostradę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 19:59
        jak mozna ufac politykowi?
        trzeba bylo glosowac na kogos kto bedzie mogl i chcial cos wskórac. Tyle mlodych ludzi startowalo, czesc z nich naprawde chce pracowac. Wy wybieracie jego i jemu podobnych zasiedzialych, nieskutecznych w dzialaniu na wasza kozysc ludzi.
    • Gość: juhas jak sie walczy w gazecie tzn ze to populizm tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 19:50
      moze pojedziecie do warszawy ze sprawa?
    • stasiek33 A co? 29.12.10, 19:55
      A co ten Pan zrobił w tej sprawie jak " rządził"Województwo sprzedał drogi zawalił a teraz rżnie Kazimierza Odnowiciela.
    • Gość: znawfca Zbudujcie nam autostradowe obwodnice miast IP: 62.233.181.* 29.12.10, 21:30
      Mówiłem to już wielokrotnie, powtórzę jeszcze raz: autostrada z Łodzi do Częstochowy jest nam niepotrzebna!!! Najważniejsza jest autostradowa obwodnica Częstochowy i autostrada dalej na południe przez Pyrzowice do Katowic! i autostradowa obwodnica Łodzi z Tuszyna dalej na północ do Strykowa! i to ma być zrobione jak najszybciej, a reszta na razie jest w ogóle niepotrzebna
      • Gość: przemo Picuś-glancuś i jego drogi IP: 195.88.28.* 01.01.11, 22:40
        Jeszcze stoją w całym kraju bilbordy z wypicowanym fotoszopem, gładziuśkim Tuskiem i zapowiedzią (która sama w sobie obraża inteligencję wyborcy), że nie będzie on robić polityki, tylko budować. Zaledwie nieco ponad miesiąc minął od stanowczej zapowiedzi tegoż Tuska, że choć co prawda trzeba znacząco ograniczyć budżet przeznaczony na drogi, to budowa nowych dróg i autostrad w żaden sposób na tym nie ucierpi.

        No i, jak od razu spodziewał się każdy, kto ma mózg nieco większy od leminga - teraz okazuje się, że jednak ucierpi. Konkretnie ucierpi tak, że rząd skasował wszystkie 45 przetargów na nowe odcinki dróg i autostrad, które były jeszcze w takim stadium, że można je było zgodnie z skasować łatwo i bez narażania się na odszkodowania.

        Jest to kwintesencja panowania polityka, który z każdym kolejnym miesiącem utrzymywania się u władzy okazuje się coraz bardziej beznadziejnym picerem i bałaganiarzem, i przysparza Polsce coraz większych szkód.
        czytaj dalej


        Rzecz nie w tym, że pieniędzy zabrakło, i że trzeba budowy odłożyć "na świętej Nigdy". To się, przyznajmy tu nawet rację zajadłym obrońcom Tuska, mogło jeszcze przydarzyć każdemu rządowi - choć w zestawieniu z faktami tromtadracka propaganda sukcesu, jaką ta ekipa uprawia, jest po prostu żałosna. Rzecz w tym, że wskutek pętackiej taktyki udawania do ostatniej chwili, że wszystko jest świetnie albo jeszcze lepiej, w istocie także te środki, które są, zostaną zmarnowane. Bez względu na to, ile nowych kilometrów uda się Tuskowi i jego nienaruszalnemu ministrowi infrastruktury zbudować - nie zbudują żadnej drogi. Ani jednej. To już pewne.

        Czy tak trudno to zrozumieć? Droga prowadzi odkądś dokądś. Droga istnieje wtedy, jeśli skądś dokądś można nią dojechać. Dla gospodarki istotne jest, żeby była to jazda z jednego węzła komunikacyjnego, czyli dużego miasta, do drugiego - to, że na kawałku między Grzybkowem a Pipkowem zrobiono drugi pas, znaczenia nie ma.

        Otóż, jeśli droga między miastem A a miastem B wynosi 200 kilometrów, z czego jest nowoczesnej drogi 50 kilometrów, a reszta się rozsypuje - to możemy w przybliżeniu powiedzieć, że między tymi miastami drogi nie ma. Jeśli wielkim wysiłkiem rząd zmodernizuje kolejnych 50, a nawet 100 kilometrów - to między tymi miastami nadal nie ma drogi. Nawet jeśli nieprzejezdnych jest tylko 10 kilometrów, to nadal nie ma drogi między miastami A i B!

        Rząd Tuska uparcie podkreśla, że i tak, pomimo anulowanych przetargów, wybuduje 1500 kilometrów. Udajmy, że wierzymy (choć tak naprawdę jak będzie ich 500, to góra). Ale spójrzmy na mapę, którą rząd, słusznie skądinąd, nie za bardzo się chlubi. Co widzimy? Jakby porozrzucane przypadkiem robaczki - tu kilkanaście kilometrów, tu kilkadziesiąt. Nic się z tego nie układa. Bo tych 45 fragmentów, które wypadło, to w większości akurat fragmenty niezbędne do połączenia wszystkiego w całość.

        Każde dziecko by wiedziało - jeśli się nagle okazuje, że nie mamy pieniędzy na 2000 kilometrów, a tylko na 1000, to wybieramy te drogi, które są najpilniejsze i najważniejsze. Łączymy na przykład Kraków z Warszawą. Albo szyjemy polski odcinek Via Baltica.

        Co robi ekipa Tuska? Robi wręcz przeciwnie. Rozprasza posiadane środki bez żadnego sensu, tak, że w efekcie nie powstaje nic, żadne z istotnych połączeń. Tu kawałek, tam kawałek. Oczywiście, usłużni propagandyści będą się zachłystywać, ile to kilometrów, i o ile więcej niż wybudował PiS, ale de facto - infrastruktury komunikacyjnej nadal nie ma.

        Dlaczego? I tu jest istota sprawy. Można by odnieść wrażenie, że wiadomość o braku funduszy na budowę autostrad spadła na rząd jak grom z jasnego nieba, w ostatnich dniach. Otóż nie. O tym, że tych pieniędzy zabraknie, wiadomo co najmniej od roku. Było mnóstwo czasu, żeby dostosować zamiary do posiadanych zasobów, zastanowić się, którym inwestycjom nadać w tej sytuacji priorytet. Ale żeby to zrobić, trzeba by minimum odpowiedzialności.

        Trzeba by się było przyznać, że z kasą nie jest tak różowo, że ta "zielona wyspa" to, delikatnie mówiąc, efekt bardzo wybiórczego potraktowania danych. Więc picuś-glancuś do ostatniej chwili łgał w żywe oczy, że nie zabraknie, że będzie na pewno, że wszystko zbuduje... Przyznaje się dopiero po wyborach. I zaraz po wyborach, licząc - ma ku temu podstawy - że przez parę miesięcy wszystko frajerzy zapomną.

        No, a skoro do ostatniej chwili udawano, to teraz trzeba kasować te przetragi, które są jeszcze do skasowania - te dotąd nierozstrzygnięte, a więc te, które były najbardziej skomplikowane. Czyli właśnie, tak się składa, te kluczowe. Wszystko dla picu i pijaru, nic poza picem i pijarem się dla picusia i jego dworu nie liczy.

        Robi się już niedobrze od tych kłamstw. Przecież przez cały ten czas rząd tłumaczył wysokość zadłużenia publicznego właśnie tym, że musiał wziąć długi na budowę dróg, bo z tym się trzeba śpieszyć, dopóki Unia dopłaca drugą połowę. Teraz oznajmia beztrosko, że budowę dróg odkłada na "po 2015", czyli na czas, kiedy prawie na pewno Unia już dopłacać nie będzie, bo tnie fundusze spójnościowe do kości. Ale długi, rzekomo wzięte na drogi, zostają.

        I znowu oszołomy miały rację, powtarzając, że nie na żadne drogi te długi idą, tylko na zwykłe przeżarcie, na wyboczą kiełbasę. Robi się już niedobrze od tych kłamstw - o euro, o kolejach, o OFE, o Smoleńsku... Gdzie nie tknąć - kłamstwo, pic, propaganda, a nad tym wszystkim gładki picuś-glancuś opowiadający frajerom bajeczki, że jest świetnie i coraz świetniej.

        Rafał Ziemkiewicz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja