List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać

20.01.11, 22:44
Czy posesja Pani mamy przylega bezpośrednio do chodnika ???
Bo jeśli nie to nie ma ona obowiązku odśnieżania ( utrzymywania w czystości ) chodnika.
Ustawa wyraźnie określa " obowiązek utrzymania w czystości , odśnieżania , itd chodnika spoczywa na właścicielu ( zarządcy ) posesji , która BEZPOŚREDNIO przylega do danego chodnika". Jeśli pomiędzy posesją Pani mamy a chodnikiem jest np pas zieleni , który jest własnością miasta lub zarządu dróg to ICH OBOWIĄZKIEM JEST DBANIE O CZYSTOŚĆ CHODNIKA .
    • Gość: koli Re: List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.11, 23:45
      Powinni chodzić co najmniej po dwóch, albo trzech, - może któryś by umiał czytać, któryś pisać a może nawet któryś by POMYŚLAŁ!

      Prawo jest prawem, to fakt, ale... bezmyślne prawo jest bezprawiem.
    • Gość: adi Re: List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.11, 23:50
      no popatrzcie jakich mamy naprawde wspaniałych naszych strazników nic pomóc, tylko nauczyli ich jak wypisywac bloczek na mandat i nic wiecej nie rozumieją, a szkoda moze by tak jakies testy na inteligencje im przeprowadzic a nie tylko sprawnosciowe,panowie i panie straznicy miejscy zastanówcie sie kto łoży na wasze pensje, tak ,nikt inny tylko ci którym wypisujecie mandaty, i co ,jak sie czujecie
    • sceptyk2009 List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać 21.01.11, 00:34
      ...bezmózgowce,dla nich befehl ist befehl
    • Gość: xqz Re: List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać IP: *.net.stream.pl 21.01.11, 06:17
      Dlatego ja pozwole sobie twierdzić iż dl amnie służby typu Policja czy SM sa kompletnie zbedne jak ktoś potrzebuje pomocy to i tak nie pomogą a jedyne co potrafią to dawac mandaty pierwsi jak ktoś troche predkośc przekroczy a drudzy jak któś np. posesji nie odsiezy. Po co mi płacić na takie służby?
      • Gość: Znafca Re: List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 06:58
        W straży i policji pracują też normalni ludzie. Są jednak psychopaci i kretyni.Ale takie sytuacje się zdarzają bo idioci to w większości ich przełożeni,którzy bezpośrednio z mieszkańcami nie mają do czynienia-tylko liczą im ile mandatów nałożyli.I choć za każdym razem się tego wypierają to takie są fakty.Zapytajcie któregokolwiek takiego normalnie pracującego którego spotkacie na ulicy.
    • bezrobotny55 List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać 21.01.11, 07:21
      Jeżeli ktoś jest właścicielem domu, a nie ma innego zarządcy tego budynku, to właściciel odpowiada za zadbanie, o spełnienie wszelkich warunków bezpieczeństwa i zgodności z przepisami, z tytułu własności i eksploatacji tegoż obiektu. Zatem nieważne ile latek ma właściciel, ani czy jest w domku, czy np. wyjechał na rok za granicę lub na 5 dni do rodzinki w inny rejon kraju. W tym czasie, codziennie, 24 godz. na dobę, budynek musi spełniać warunki, wynikające z przepisów o własności nieruchomości, utrzymania ładu i porządku, p.poż., itd. Z budynku nie mogą wydostawać się żadne niebezpieczne substancje, gazy, ścieki na chodnik itp. Dach musi być odśnieżany, sople usuwane-jeśli zagrażają przechodniom, chodnik w części ogólnodostępnej (publicznej) przylegający do posesji- odśnieżany i posypywany piachem, sola czy innym popiołem, śmieci wywożone itd. Jak babcia nie potrafi, to powinna wynająć kogoś, na umowę pisemną-jako zarządcę, ale chyba ten musi mieć licencję..., albo jakiegoś pełnomocnika, który za nią wykona takowe prace lub zleci specjalistycznej instytucji, firmie, posiadającej stosowne koncesje, zezwolenia, uprawnienia, kwalifikacje -zgodnie z prawem, uff. Rodzina tej babci, zamiast wypisywać głupoty, powinna pomyśleć o tym za babcię.
      • Gość: akira Re: List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać IP: *.net.stream.pl 21.01.11, 09:51
        bardzo słuszne uwagi, tylko komu ma taka babcia zlecić wykonanie np odśnieżania ???

        przecież bezrobotny wstydzi się złapać za łopatę, o soplach nie mówiąc- zapewne tutaj potrzebne kwalifikacje wysokogórskie.

        bezrobotni to paniska nie mogą stracić honoru
      • Gość: janio Parkitka Re: List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać IP: 212.87.244.* 21.01.11, 09:57
        Mądrala wielki się znalazł, a gdzie są ci strażnicy jak po miejskich chodnikach brnie się po kolana w błocie, a przez zaspy przy przejściu dla pieszych nie można przejść. Za to się nie każe firmy odpowiedzialnej za odśnieżanie, czy nawet miasta, tylko szuka się pieniędzy u właścicieli prywatnych posesji, bo poco gryźć rękę która karmi . Straż miejska to jedno wielkie nie porozumienie i dawno to dziadostwo powinni rozgonić. Zawsze są tam gdzie nie powinni być, np. babcie na ryneczku ukarać za to że sprzedaje pietruszkę, a tam gdzie faktycznie potrzeba ich interwencji to ich nie ma( wiecznie pozastawiane chodniki na ul. Jana czy Sikorskiego przy klubie fitnes, idąc z dzieckiem w wózku na spacer trzeba iść po ulicy, uważając oczywiście na jadące auta). Takich przykładów można by wymienić setki.
        • Gość: olo Re: List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać IP: *.net.stream.pl 21.01.11, 10:40
          Znowu temat dla "myślicieli" z argumentami typu babcia z pietruszką, jeżeli starsza pani nie potrafi zajmować się już domem co jasno wynika z listu to powinna mieć mieszkanie w bloku na parterze lub mieszkać z rodziną. Chociaż ja bałbym się mieszkać z rodziną która nie potrafi pomyśleć o bezpieczeństwie na terenie posesji w której mieszka 80 letnia osoba tymbardziej podczas nieobecności. Autorce listu współczuje wielkiego oburzenia na służby porządkowe - proponuję napisać jeszcze do jego przełożonych no i oczywiście władz kościelnych żeby tego "złego strażnika" wykonującego swoje obowiązki pokarać materialnie i duchowo. Następnym razem wykona pare telefonów, znajdzie staruszkę, zostawi kartkę w drzwiach z numerem do SM, przyjdzie zrobić zdjęcie później - jak już ktoś sie połamie itd. Zastanawiam się jeszcze jakie bzdury ludzie powymyślają i jakie bzdury podłapie gazeta do publikacji. Napiszcie ile w tym sezonie zostało wystawionych mandatów za nieodśnieżanie.
      • bluegrazyna Re: List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać 21.01.11, 11:00
        hej bezrobotny zamiast pisac bzdury zatrudnij się przy usuwaniu śniegu!!!
        A swoją drogą ciekwa jestem ile miasto dostało mandatów za odśnieżanie i posypywanie
        piaskiem ulic przed budynkami ,którymi zarządza ZGM ,
        Zero ??
        No właśnie .
        Takie jest nasze miasto ,w którym prawo obowiązuje tylko maluczkich , a nie tych którzy nim rządzą !!
    • filopolityk Pietruszkowej Policji nigdy nie groziła choroba... 21.01.11, 12:14
      Pietruszkowej Policji nigdy nie groziła choroba...myśleniem zwana ..
    • miastowy1 List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać 21.01.11, 12:41
      A ja tak zapytam. Dlaczego Pani nie pomoże mamie i raz na jakiś czas nie odśnieży? Dlaczego Pani nie pojechała z mandatem do straży wyjaśnić sytuację? Łatwo się krytykuję ale samemu d.. się ruszyć nie chce.
      • Gość: aaaa Re: List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.11, 17:33
        Zgadzam się Pani też powinna być odpowiedzialna za ten dom pomóż Matce przecież ona jest staruszką, ale ma rodzinę.
    • Gość: l Prawo najłatwiej egzekwować wobec maluczkich..... IP: *.apus-net.pl 21.01.11, 12:59
      Prawo najłatwiej egzekwować wobec maluczkich, starców, babć handlujących pietruszką i jajami. Ale przecież "dura lex sed lex" powiedziałby jaki prawnik z czerwonym nosem od wódy. Ciekawe, gdyby na tej posesji zamieszkiwałaby jakaś persona, przedstawiciel pseudoelyty, jaki wybraniec ludu w osobie posła czy senatora, czy przedstawiciele prawa również byliby tacy formalni, jak wobec tej staruszki?
      Dlaczego Polska jest dla mnie krajem bezprawia?
      Jedni defraudują miliony i są określani jako "byznesmeny", inni nie mają podbitej legitymacji i robi im się sprawę sądową.

      • Gość: fan Re: Prawo najłatwiej egzekwować wobec maluczkich. IP: 109.95.24.* 21.01.11, 13:12
        jest nacisk na mandaty wywierany przez naczelnika i program zero tolerancji
    • dominik.wu psi obowiązek właściciela posesji święta krowo 21.01.11, 14:40
      Jaśnie Wielmożna Pani!
      W odpowiedzi na Pani zażalenie na iście złośliwego stróża prawa i porządku publicznego, który nawet aparat ze sobą nosi, pragnę Jaśnie Wielmożnej Pani oznajmić, że Pani matka nie dopełniła prawnego obowiązku polegającego na odśnieżeniu chodnika przylegającego do posesji. Fakt, że Arcymatka liczy sobie 80 lat i była łaskawa dać drapaka do rodziny na cały tydzień roboczy nie zmienia tego faktu. Roszczona przez Panią rozmowa w czasie audiencji u Pani Matki nic w tej sprawie nie zmieniłaby. Jeżeli osoba nie jest w stanie samodzielnie wywiązać się z obowiązku, to nie znaczy, że może sobie zaniechać tegoż! Ustawa nie mówi: właściciel zarządca jest zobowiązany do odśnieżania chodnika, jeśli łaskawie zagości w domu i nie jest za stary, a po prostu jest zobowiązany. Jeśli nie osobiście, to wynająć na czarno parobka (na każdej ulicy znajdzie się żulik, który za 10zł chodnik odśnieży lepiej, niż SITA za kilka tysięcy złotych). A jak prawnie, to nająć firmę. Nie stać? Rodzinę zagonić - ktoś drogą spadku schedę wszak przejmie. Dura Lex, Set Lex.

      Do pozostałych malkontentów: ZGM - pisać i dzwonić na 986 ze skargami. Po skardze interwencja jest obligatoryjna. I nie ma, że boli, bo komunalne. Problem w tym, że prawdopodobnie mandat zostanie zapłacony ze środków publicznych, a nie ze środków własnych administratora/kierownika/dyrektora.

      Złe stany dróg: zgłaszane są uwagi porządkowe, są one przekazywane dalej, ale co z tego?

      Polemika z impotentami obstającymi za teorią, wedle której strażnicy pastwią się nas najsłabszymi, a wobec silnych nie podejmują interwencji: żal mi Was, palce macie pewnie przekrwione od wysysania z nich takich głupot. W dzieciństwie rodzice pewnie przybijali Wam zabawki do podłogi i zgromadzoną wówczas frustrację i żal do świata wyładowujecie na tych, którzy formalnie odwinąć się nie mogą, bo prawo zabrania. A postawcie się wandalom/pseudokibicom. Też będą cicho siedzieć? Nie, więc dlatego milczycie.
      • Gość: gość Re: psi obowiązek właściciela posesji święta krow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.11, 14:45
        czy dominik.wu jest normalny ?
      • Gość: do dominika wu nie "set lex", tylko "SED lex" IP: *.apus-net.pl 21.01.11, 14:59
        doucz się wpierw, a dopiero później popisuj się swoją "łacinszczyzną" w stylu "petunia nie omlet" miast "Pecunia non olet".
        • dominik.wu Dziękuję za korektę. Fakt jednak faktem 22.01.11, 22:48
          Fakt jednak faktem, że prawo jest prawem.
          • bluegrazyna Re: Dziękuję za korektę. Fakt jednak faktem 23.01.11, 13:04
            dominik.wu napisał:

            > Fakt jednak faktem, że prawo jest prawem.
            >

            I masz świętą rację tylko zapomniałeś o jednym.
            Dopóki za nieodśnieżone ulice, które zlokalizowane są przy
            budynkach którymi zarządcą jest ZGK straż miejska nie wystawia
            mandatów to nie ma prawa nałożyc go na babci .
            Bo może wreszce w tym mieście będzie respektowane jednakowe prawo
            dla wszystkich i to we wszytkich dziedzinach .
            Zgodnie z konstytucją wszyscy jesteśmy wobec prawa równi.
      • bluegrazyna Re: psi obowiązek właściciela posesji święta krow 21.01.11, 16:13
        dominik.wu napisał ;

        Do pozostałych malkontentów: ZGM - pisać i dzwonić na 986 ze skargami. Po skard
        > ze interwencja jest obligatoryjna. I nie ma, że boli, bo komunalne. Problem w t
        > ym, że prawdopodobnie mandat zostanie zapłacony ze środków publicznych, a nie z
        > e środków własnych administratora/kierownika/dyrektora

        Czy t o oznacza ,że w Um zostali zatrudnieni ludzie sprawni intelktualnie inaczej ,którzy bez skargi nigdy się nie dowiedzą ,że oblodzone chodniki należy conajmniej posypywac piaskiem ,
        a zwały śniegu należy usuwac i dotyczy to również Aleji ....
        W grudniu wszyscy chyba oprócz urzędników miejskich widzieli te góry starego śniegu,
        w alejach tak wielkie ,że starsze osoby z dużą trudnościa wychodziły z autobusów
    • Gość: anonim Re: List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.11, 14:49
      jakiż był ból SM jak w (bodajze) 2005 okazało sie ze przy warszawskiej jest waski pas ziemi nalezacy do miasta i własciciele domów nie musza odsniezac
      Az mi ich (SM)szkoda było jak widziałem te łzy w oczach :P
    • pracaludzka.pl List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać 21.01.11, 16:18
      Służby miejskie nie odśnieżają swych chodników na dzielnicy PÓŁNOC , tych co należą do miasta, również i wielu dróg do nich należących. Odśnieżanie wykonuje to za pieniądze z naszych czynszów Spółdzielnia, chodniki i swoje i Miejskie, Straż gotowa była mi zrobić mandat za to że Im zwracam uwagę. Poniżej me pismo do Prezydenta i TV Orion i Gazety.
      Komunikat wyświetlił że wiadomość nie mogła dotrzeć do TV Orion, więc wysyłam jeszcze raz, Prezydent Miasta otrzymał.
      Panie Prezydencie Miasta Częstochowy.
      Donoszę do Pana dwie sprawy, najpierw idąc śladem mojej interwencji do Straży Miejskiej i informacji Telewizji "Orion".
      Pierwsza informacja dotyczy plakatów wyborczych, aby się zbytnio nie powtarzać w załączniku wysyłam część skopiowanej korespondencji, wraz z odpowiedziami.
      Czytałem polemikę na ten temat, na łamach Gazety Wyborczej. Osobiście jako mieszkaniec zasobów Spółdzielni "Północ" nie wyrażam zgody aby plakaty były usuwane przez zarządcę za pieniądze z czynszu. Panie Prezydencie i Panowie Radni to Wy macie tak rządzić miastem, taka jest Wasza praworządność.
      Zimą nie odśnieżacie dróg, ani chodników należących do miasta, a które leżą na terenie dzielnicy, a robi to spółdzielnia by mieszkańcy na czas mogli z dzielnicy wyjechać do pracy, a teraz Waszymi plakatami chcecie też pośrednio obciążyć mieszkańców ?... Uważacie że zarządcy mają później szukać w sądzie postanowień o zwrocie pieniędzy ?.. NIe tak ma wyglądać demokracja. Już jak rozmawiałem telefonicznie z Komendantem Straży Miejskiej, to rozmowa miała przebieg taki,że Komendant byłby raczej mnie ukarać, że mam czelność cokolwiek wymagać od Tych służb.
      Pytałem u kierownika swego Osiedla o te plakaty, a Pani kierownik odpowiedziała, że nikt się nie zwracał o zgodę na wieszanie plakatów, to dlaczego ktoś po nich ma sprzątać. Mało tego plakaty często wiszą na słupach oświetlenia ulicznego, które należą do Zakładu Energetycznego, a czy tej instytucji też się ktoś pytał ?...
      Więc zgodnie z praworządnością Pan Powinien sprzątnąć, czyli Miasto, a obciążyć i to z odsetkami Komitety Wyborcze, ale czy tak nastąpi skoro Pana plakaty też wiszą jeszcze na dzielnicy, między innymi obok szkoły 48 napraeciw Schillera 3, a w innych częściach dzielnicy wiszą inne plakaty. Tyle na ten temat.
      -------------------------------------------------------------------------------------------------------------
      Drugi temat jest ważniejszy i czekam na Pana decyzje i ukaranie winnych, oraz odpowiedź Pana w TV ORION .
      Sprawa dotyczy znisczonych przez złe decyzje miasta (o zamówieniach publicznych) chodniki i ścieżki rowerowe. Poniżej podam tylko dwa przykłady lekceważenia pieniędzy samorządowych.
      Piszę bo nie ważne jaka opcja rządzi miastem, ale czy przestrzega prawa i postępuje zgodnie z odpowiednimi procedurami.
      Pytam dlaczego na chodniki i ścieszki rowerowe zimą wpuszcza się do odśnieżania ciężki sprzęt, typu ciąkniki, czy też koparki. Chodniki nie są i nie były budowane pod takie obciążenie. Służby miejskie powinny sprawdzić jakim sprzętem do odśnieżania dysponuje firma stająca do takiego przetargu, czy dysponuje lekkim sprzętem bądź , czy zatrudnia odpowiednią liczbę ludzi i czy jest ich w stanie ich uruchomić w czasie większych opadów , również i w dni wolne. Podobny błąd robią również niektóre Spółdzielnie Mieszkaniowe.
      Szanowny Panie Prezydencie , a szczególnie TV Orion i Gazeta Wyborcza, proszę zobaczyć zniszczenia i pilotować sprawy obecnie i na przyszłość.
      Ile milionów strat, mieszkańcy się cieszyli z chodników i jak one wyglądają, w Szczecinie widziałem jak chodniki odśnieżały przystosowane do tego celu KŁADY, godne naśladowania, ale to osoby pilotujące przetargi powinny określić jakim sprzętem i gdzie można wjechać. Często firmy wygrywające przetargi narzekają na zimę, ale raz zima jest goźniejsza , a innym razem łagodna, więc środki powinny być płynnie akumulowane ( również przez miasto) i w innych przypadkach uruchamiane. Zima się jeszcze nie skończyła, jeszcze przed nami luty, a zima nie atakuje jak piszą dziennikarze, ona była i jest wpisana w nasze położenie geograficzne Polski.
      Ja nadmieniłem, tylko dla potwierdzenia dwa długie odcinki w mieście (może mieszkańcy podają więcej), a więc chodnik i ścieżka rowerowa odcinek wzdłuż Armii Krajowej od Dekabrystów do Jana Pawła II, pozagniatany przez ciężki sprzęt, w czasie deszczów będą rozlewiska wody.
      Drugi chodnik to po stronie domków jednorodzinnych wzdłuż ul. Westerlplatte ( jest to przedłużeni ul.Wyzwolenia począwszy od ul. Kiedrzyńskiej), oraz chodniki po obydwu stronach ul Szajnowicza, gdzie do dziś widać ślady kół ciężkiego sprzętu.
      Panie prezydencie czekam na odpowiedź i ukaranie winnych, oraz kto te chodniki i za czyje pieniądze naprawi.
      Z poważaniem
      Mieszkaniec Częstochowy
    • te-rauma List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać 21.01.11, 18:25
      Witam forumowiczów,
      Ponieważ w tym wątku poruszonych zostało kilka wątków pozwolicie, że będę je punktować.

      1. Mało w mieście jest budynków należących do ZGM - w większości są to własności wspólnot, choć ciężko to stwierdzić, gdyż nie mają wymienionych tabliczek adresowych - oczywiście z powodu pieniędzy. Wspólnoty wychodzą bowiem z założenia, że nie ma potrzeby wymieniać tabliczek i ponosić dodatkowe koszta tylko ze względu na nazwę właściciela. Więc zarzuty do ZGM (którego absolutnie nie bronię, bo sama mam z nimi trochę na pieńku) są prawdziwe tylko w części.

      2. Czy gdyby Pani, pisząca list złamała nogę na nieodśnieżonym chodniku przylegającym do posesji innej staruszki, przebywającej u rodziny - odstąpiłaby od dochodzenia odszkodowania ze względu na wiek i szczególną sytuację rodzinną owej staruszki? Wątpię.
      Myślę raczej, że znalazłaby wiele rozwiązań dla kogoś innego - choć w swojej sytuacji takich rozwiązań nie dostrzega.

      3. Łatwiej jest siedzieć na forum i pisać pełne oburzenia listy i posty niż zadzwonić do administracji i telefonicznie zgłaszać konkretne sytuacje. Bo co? Bo tam trzeba podać imię i nazwisko?
      Ja dzwonię do swojej administracji tak często jak muszę (mając opinię dość upierdliwej lokatorki) i zgłaszam po kolei sytuacje do rozwiązania. Czasem czekam dłużej, czasem nie czekam wcale - ale nigdy nie spotkałam się z odmową. Jeśli nie ma wystarczająco szybkiej reakcji dzwonię drugi, trzeci, czwarty raz - do skutku. Jeśli się ma wystarczająco determinacji osiągnie się zamierzony cel. I takie rozwiązanie wszystkim polecam.
      Pewnie byłoby fajniej gdyby po telefonie nastąpiła natychmiastowa reakcja - ba super byłoby, gdyby przed telefonem problem się rozwiązał - ale bądźmy realistami - to nie jest wyspa Utopia.

      4. Tereny spółdzielcze należą do spółdzielni - czytaj: spółdzielców czyli w większości do ludzi prywatnych. Spółdzielnia jedynie zarządza takimi terenami w imieniu i z upoważnienia lokatorów. Ilu z nich bywa na spotkaniach wspólnot, spółdzielni itp. zgłaszając swoje tu cytowane uwagi?

      5. Mnie przypomina się Kali z "W pustyni i puszczy" definiujący powyższe stanowisko - Kali ukraść krowę to jest dobry uczynek, Kalemu ukraść krowę - to jest zły uczynek.

      Spójrzcie na sytuację z innej strony - żądamy od urzędników, by byli dostępni w administracji i pod telefonem i osobiście, a jednocześnie, żeby byli w terenie i widzieli wszystkie niedoróbki - jak wróżki. A jak chodzą to znów komentarze że nie mają co robić i spacerują robiąc sobie zakupy. Trochę logiki i sprawiedliwości!
      I wszyscy jak już dzwonią to nie z prośbą o wymianę żarówki, daszku, drabinki ale ze STANOWCZYM ŻĄDANIEM tego czy owego. Pomyślcie przez chwilkę - chcielibyście się na tydzień zamienić z tymi ludźmi? Na pensję pewnie tak, ale czy na pracę?
      Mimo wielu słusznych uwag miejcie choć trochę przyzwoitości i nie zachowujcie się jak rozwydrzeni następcy tronu - po drugiej stronie też są ludzie!!! I z większością z nich da się dogadać - dogadać a nie wywrzeszczeć. Nie wyładowujmy na wszystkich swoich frustracji!!!
    • landryn8 List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać 21.01.11, 20:34
      Hehehe to bardzo milo ze szanowne dzieci staruszki odśnieżyły swojej matce chodnik przed domem :) Czekali az sama sobie odśnieży? A nieee przecież latwiej czekać a jak ukarają to napisać skargę. No tak była u rodziny . Więc? Czy to zwalnia z odśnieżania? Rodzina mieszka za granicą? Gdyby się przewróciła staruszka na własnym podwórku to też lepiej by było napisać skargę na jakieś slużby pomocy społecznej że nie pomogli starej kobiecie a mogli jej chociaż odśnieżyć. Gratuluje starowince rodziny!! 80 lat i mieszka sama.... Pogratulować!
      • Gość: CREDO Re: List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać IP: *.alfanet24.pl 21.01.11, 21:40
        Czytając te wspaniałe wypociny czułem się jak bym jechał ŻYDOSKĄ FURMANKĄ NA UKRAIŃSKĄ HUĆBĘ .
        Po pierwsze skoro żyjemy w kraju demokratycznym to prawo jakie by nie było muszą je wszyscy respektować ( no powiedzmy )
        I nie powinno robić żadnej różnicy ile kto ma lat ukończonych.( Mam tu na myśli również zdrowie psychiczne , i stosowny wiek )

        Nie mniej jednak należy zawsze brać pod uwagę przesłanki o których mówi Kodeks Wykroczeń w ART.33 . ( Za i przeciw )

        Zawsze można nie przyjąć mandatu.
        Przekonany jestem ,że w tym przypadku Sąd zapewne by przyznał rację strasnikowi lecz odstąpił od wymierzenia Kary Finansowej dla obwinionej za popełnione wykroczenie.A my podatnicy zapłacili byśmy za cały przewód sądowy i gitara.

        Nie jest dobrze że ci dzielni strasznicy działając zgodnie z literą prawa nie porobili zdjęć z terenów nieodśnieżonych , za które odpowiada Urząd Miasta nie ukarali mandatem nikogo czy też nie zrobili wniosku o ukaranie do Sądu. ( Równi i równiejsi wobec Prawa)

        Nie chcę tu wchodzić w kulturę osobistą tych dzielnych straszników

        Po prostu masakra !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: STRAŻNIK Re: List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać IP: *.net.stream.pl 21.01.11, 23:06
          W straży jest taka presja wyniku,że tą babcię nie uratowało by nawet to gdyby miała i sto lat.Dzieje się tak dlatego,,,,że coraz więcej ludzi siedzi w biurze,jest na stołkach kierowniczych,monitoringu i etatach cywilnych.Na tych nierobów i dla utrzymania statystyk coraz mniej ludzi pracuje na ulicy-stąd ich desperacja i zwierzęce wręcz instynkty.CO NIEKTÓRZY MUSZĄ SPOTYKAĆ SIĘ NA SESJACH TERAPEUTYCZNYCH U PSYCHOLA BY OCHŁONĄĆ.
          • Gość: wer Re: List. Strażnik przynajmniej mógł zapytać IP: *.alfanet24.pl 22.01.11, 15:38
            Jak to jest P. Ireneusz to ... (? ) .
          • dominik.wu Ty, strażnik... 22.01.11, 22:56
            Od oceny i wyceny mojego cywilnego stołka daleko, bo o niektórych z Was też mógłbym tutaj porozmawiać, ale jestem na tyle przyzwoity, że pracuję sumiennie nie bacząc na papierowstręt co poniektórych. Pracuję, i to ciężko wbrew pozorom i wbrew marzeniom o mundurze, Panie Kolego...
            Przypominam także, że moje uposażenie dłuuuugo nie wzrośnie, a Wam wystarczą dobre wyniki, i kolejna belka na pagonie robi swoje.
            Po tym wpisie pewnie czeka mnie rozmowa. Przez Ciebie! Ale jak wypisujesz takie bzdury, to mnie krew zalewa, jak można tak bełkotać? Przynajmniej podpisałbyś się stawiając takie zarzuty. Ja mam na tyle cywilnej odwagi, by się podpisać.
            • Gość: morał Re: Ty, strażnik... IP: *.alfanet24.pl 23.01.11, 13:45

              Czytając te wspaniałe wypociny czułem się jak bym jechał ŻYDOSKĄ FURMANKĄ NA UKRAIŃSKĄ HUĆBĘ .
              Po pierwsze skoro żyjemy w kraju demokratycznym to prawo jakie by nie było muszą je wszyscy respektować ( no powiedzmy )
              I nie powinno robić żadnej różnicy ile kto ma lat ukończonych.( Mam tu na myśli również zdrowie psychiczne , i stosowny wiek )

              Nie mniej jednak należy zawsze brać pod uwagę przesłanki o których mówi Kodeks Wykroczeń w ART.33 . ( Za i przeciw )

              Zawsze można nie przyjąć mandatu.
              Przekonany jestem ,że w tym przypadku Sąd zapewne by przyznał rację strasnikowi lecz odstąpił od wymierzenia Kary Finansowej dla obwinionej za popełnione wykroczenie.A my podatnicy zapłacili byśmy za cały przewód sądowy i gitara.

              Nie jest dobrze że ci dzielni strasznicy działając zgodnie z literą prawa nie porobili zdjęć z terenów nieodśnieżonych , za które odpowiada Urząd Miasta nie ukarali mandatem nikogo czy też nie zrobili wniosku o ukaranie do Sądu. ( Równi i równiejsi wobec Prawa)

              Nie chcę tu wchodzić w kulturę osobistą tych dzielnych straszników

              Po prostu masakra !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja