Ryneczku, ja tam cię lubię

22.01.11, 04:30
To już redakcji GW nie przeszkadza ta blaszana ściana od strony torów .Często po nocnej zmianie wracam przez ryneczek do domu .Niektóre stoiska są otwarte .I te z wędlinami i warzywami i z pieczywem .Drogo ależ skąd .Czy kupi się gdzieś doskonały 1.1kg chleb po 3 zł ? albo bułki słodkie po 1 zł?,Skąd te teorie że lubią albo nie lubią? Picu picu mój dziedzicu wierszówka leci .A była pani redaktor w sklepie mięsnym masarni Borowe .?Pysznosci .
    • Gość: a-lfa Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: *.net.stream.pl 22.01.11, 08:22
      Tzw. cywilizacja niestety generuje takie a nie inne koszty. Przed remontem sprzedający towar trzymali w workach lub nieomalże na ziemi, ale mieli malutkie koszty i było tanio. Teraz owszem może jest i ładnie, ale co z tego skoro koszty ponoszone przez handlujących wzrosły do poziomu takiego, jakie generuje mały sklep lub stoisko na hali. Tyle ze na takiej hali stylu Marketu na Czerwonym czy u Jagiellończyków jest ciepło a stoiska są otwarte a pobliżu jest spory bezpłatny parking. Ryneczek to w zasadzie rząd pawilonów przykrytych wiatą wiec warunki atmosferyczne są, jakie są, czyli co prawda nie leje się na głowę, ale ciepło nie jest. A ceny zdecydowanie wzrosły w stosunku do poziomu tego z przez remontu (i nie ma się, czemu dziwić, bo koszty ponoszone przez handlujących też zdecydowanie wzrosły) niestety przestali być super konkurencyjni. Dodatkowo przez 10 miesięcy nieistnienia ryneczku Ci, co z przyzwyczajania jechali tu na zakupy z konieczności zaczęli kupować w innych miejscach i nagle po otwarciu się okazało, iż w tych innych miejscach wcale nie jest drożej niż na ryneczku albo, iż różnica w cenie w przypadku nawet większych zakupów nie uzasadnia jazdy na ryneczek - bo czas oraz np. bilety czy paliwo też kosztują. A dodatkowo koło ryneczku trzeba płacić za parkowanie a i miejsc postojowych w bezpośredniej bliskości za wiele nie ma. Dawniej z uwagi na sporą różnice w cenie i tzw. Przyzwyczajenie nie miało to większego znaczenia teraz niestety ma. Wszytko razem składa się na fakt, iż Ryneczek stracił na popularności.
      • Gość: REALista Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.11, 10:37
        Niektóre babcie z pietruszką czy z kwiatkami nie mówię wszystkie, co handluja na przyslowiowej
        skrzynce czy kartonie osiagaja nawet niezle dochody.Mają ze soba kilka pęczkow
        a za ryneczkiem czeka cala paka towaru w dostawczym mercu.
      • Gość: madmax Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.11, 10:57

        Bardzo trafne uwagi. Mam coraz więcej przekonania, że wielu internautow lepiej rozumie problemy zagospodarowania przestrzennego i miejskiej gospodarki niz wielu miejskich urzedników i nawet prezydentów (przede wszystkim były prez. Wrona).

        Pieniadze wtłoczone niefrasobliwie przez Wrone w Ryneczek to pieniądze zmarnowane.

        Zaplecze al.NMP jest fatalnie obsłużone komunikacyjnie i Wrona, zamiast marnować naszą forsę NA UTRWALANIE HANDLU NAJNIŻSZEGO STANDARTU w Centrum miasta (!), powinien po prostu odtworzyć ulicę Wały Dwernickiego, z jej potrzebną tam niezwykle podstawową funkcją komunikacyjną, bo ten kwartal w razie jakiejś zdarzajacej sie przecież we współczesnej cywilizacji awarii i nie daj Boże katastrofy , nie ma drogi ewakuacji !!!

        Tak to jest, jak miastem pozwala się rządzić ignorantowi (urbanistycznemu i ekonomicznemu).

        Rzecznik prasowy nowego prezydenta K.Matyjaszczyka konsekwentnie nie odnosi sie do takich problemów (glównie urbanistycznych). Nie ważne ? nie ma zdania ? ma zdanie takie jak Wrona ?? Nie ma kogo spytać o radę, bo pozostawieni przez Wronę urzędnicy nie są skorzy do współpracy ??? Co się dzieje w naszym mieście ?

        Panie Prezydencie ! Mamy już nowy rok ! Czas mija !! Trzeba brać się do roboty !!!
        Trudno mi uwierzyć, żeby na takie tematy nie miał Pan własnego poglądu . . .

        Pewnie, są i aktualniejsze kwestie np. dramatycznie "skopany" przez Wronę projekt przebudowy al.NMP na PIELGRZYMKOSTRADĘ, tramwaj na Błeszno wytyczony przez Wronę po idiotycznej trasie, wielkie bezrobocie . . . itd, ale to Pan chciał bardzo rządzić Częstochową ! Nieprawdaż ?





        • Gość: jota Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.11, 11:59
          Coraz więcej wskazuje, niestety, madmaxie, że tu nie chodziło o zmianę stylu zarządzania miastem - priorytety inwestycyjne, czytelne i dalekowzroczne rozwiązania urbanistyczne (system transportowy miasta), o drobnicy nabrzmiałych problemów nie wspominając - tu chodziło o koryto i zamianę jednej sitwy na kolejną... To nie wymaga wiedzy, umiejętności merytorycznych analiz i decyzji - tu wystarczy strach jednych i winda do góry dla drugich...
          To może być czas stracony, to grozi dalszą degradacją miasta i sielskością peryferii.
          Szkoda będzie miasta, które nie wykształciło własnych elit i "zarządzane" jest przez hordę obcych najeźdźców - outsiderów partyjnych, zimnych graczy to tu to tam, na kolejnym odcinku, który partia wskaże i pomoże...
        • 4dagome1 Re: Ryneczku, ja tam cię lubię 23.01.11, 07:29
          człowieku jestes chory na wronią grypę towarzyszu co referat piszecie na plenum?
        • Gość: a-lfa Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: *.net.stream.pl 23.01.11, 08:06
          Akurat mam "przyjemność" mieszkania niedaleko Ryneczku wiec dość dobrze się orientuje jak sprawa wygląda. I cały czas będę twierdził, iż pozostawienie w tym miejscu ciągu handlowego nie było najlepszym pomysłem. Bo bez względu na to czy to będą pawilony przykryte wiata czy inne rozwiązanie w rodzaju hali targowej ozdoba okolicy to nie jest.
          Ryneczek "ucywilizowany" nigdy nie zyska popularności tego z przed jego ucywilizowania z prostej przyczyny, jaką są odpowiednio większe ceny a te z uwagi na dużo większe koszty ponoszone przez sprzedających są, jakie są i niewiele się na to da poradzić. Niestety w takiej sytuacji Ryneczek przestał by konkurencyjny cenowo w stosunku do dzielnicowych hal targowych w rodzaju hali na Promenadzie czy Jagiellończyków.
    • Gość: more Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.11, 11:20
      Pani Skibo,
      Pani twórczość wpisuje się, niestety, w retorykę zaklinaczy rzeczywistości, naszej swojskiej osiedlowo-wiejskiej czyli częstochowskiej rzeczywistości.
      Pisze Pani w konkluzji analizy artykułowanych ocen i opinii - "ryneczek po przebudowie stał się miejscem, gdzie można zrobić zakupy w warunkach wręcz luksusowych. Doceńmy to, zamiast nieustająco narzekać" - dwa zdania i dwa wciski kitu.
      1. To nie są "warunki wręcz luksusowe" zwłaszcza w zimie czyli w okresie 1/4 handlowego roku, wystarczy popytać sprzedawców o rzadkich klientach nie wspominając.
      2. Pisze Pani "doceńmy to, zamiast nieustająco narzekać" - niczego nie musimy doceniać "na siłę" - spieprzono robotę w tak wielu wątkach, że tylko z litości dla upadłych aniołów - gospodarzy miasta - właścicieli tego problemu, daruję sobie dalszą krytykę bo zbyt łatwa. Tylko tej przestrzeni publicznej wiochy, która chce, i słusznie, być miastem żal...
      Pisze też Pani "zamiast nieustająco narzekać" - to taka wyświechtana fraza, nadużywana i pozbawiona wartości, znamionująca wypowiedź osobnika bezradnego wobec wymowy faktów. A fe...

      Toto nie ma racji bytu, to top exemplum wioskowego wyobrażenia o przestrzeniach nowoczesnego handlu, a zwłaszcza handlu chcącego szanować jakieś tam tradycje. Jakieś bo nasz ryneczek nigdy nie był przykładem rynków czy hal targowych bogatszych miast i miasteczek europejskich. To zawsze był ryneczek "dla ubogich" w gospodarce niedoboru i potem gdy się niektórym polepszyło - szukających okazji cenowych, świeżości i "oryginalności" towaru (świeża krew z kaczki na czerninę, rzodkiewka z własnej działki czy osełka wiejskiego masła...) czy nawet kolorytu odchodzących czasów... To se ne vrati!

      Pani Skibo - tytułowe westchnienie "ryneczku, ja tam cię lubię" przypomina ulgę deliryka, któremu podano wreszcie szklankę ulubionego napoju... drżenie ustało, ale choroba trwa i rozwija się w najlepsze.


      • Gość: a-lfa Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: *.net.stream.pl 22.01.11, 12:05
        Ryneczek na Wałach Dwernickiego jest po prostu w tej chwili i w tej formie zbędny. Ozdoby ścisłego centrum tez nie stanowi. To takie nie wiadomo, co bo ani to nie jest ciepła hala targowa z BOX- ami ani nie jest to normalne targowisko pod chmurką gdzie koszty ponoszone przez handlujących na przysłowiowej skrzynce odgraniczają się do tzw. placowego.
        Proponowałem i zalecałem i (cały czas uważam, iż było by to NAJLPSZE rozwiązanie dla tego miejsca) zrobienie z tego odcinka Wałów Dwernickiego pasażu (może być przykrytego dachem, ale nie koniecznie) z knajpkami kawiarniami czy pizzeriami itd. itp., czyli czymś, czego nie ma za wiele w Częstochowie . Patrząc na to, co się dzieje na tzw. CBC po sąsiedzku tuż obok ryneczku jest pewność, iż miałyby takie przybytki ogromne powodzenie i zainteresowanie a zarazem umożliwiłoby takie rozwiązanie przywrócenie temu odcinkowi ul. Wały Dwernickiego normalnej funkcji komunikacyjnej dla potrzeb ruchu lokalnego – minimum w okresie jesienno - zimowym.
        • Gość: madmax Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.11, 12:14

          popieram ! niestety nie mamy siły sprawczej, a efektywności ekonomicznej takich zrealizowanych przedsięwzęć nikt nie ocenia, bo dla ekipy Wrony byłoby to zabojcze, a następca ma pewnie inne ważne priorytety . . . niestety

          pozostaje tylko przypominać, aż do znudzenia, albo wreszcie do pozytywnego efektu, że targowiska,to nie powinien być wspierany przez gminę standard działalności handlowej w Śródmieściu; mam nadzieję, że doczekamy się wreszcie likwiwacji paskudnych bud z ul.św.Barbary i urządzenia gdzieś w pobliżu handlu ich asortymentem . . .

          na nowe zagospodarowanie czeka też ulica Klasztorna, a przede wszystkim Rynek Wieluński !

          Wcale nie oczekuję, że na takie problemy, prezydent osobiście będzie miał receptę. Ale nie wolno uciekać przed nimi ani odwracać się do nich tylem jak Wrona!

          Ktoś z ekipy prezydenta powinien zawsze umieć zająć stanowisko w takich sprawach; niekoniecznie w mediach, choćby na Forum, ale konsekwentnie.

          Częstochowianie mają prawo nie akceptować braku wizji lub choćby wstrzymywania się od zajęcia stanowiska przez sprawującego władzę w interesujących ich ważnych sprawach.

          • Gość: a-lfa Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: *.net.stream.pl 23.01.11, 14:04
            Ja dodałbym jeszcze sensowne rozwiązanie problemu targowiska na tyłach Megasamu, bo w porównaniu z nim Ryneczek jest cudowny. Problem tylko w tym, iż ani Ryneczek ani targowisko na tzw. pl. Balcerowicza ani nawet hala na ul. Wolności nie powinna powstać podobnie jak miasto nie powinno zezwolić na pseudo targowiska przy Al. Wolności 17 czy kawałek dalej na przeciwko dw. PKS. Cz-wa targowiskami stoi a potem dziwimy się, że osoby przyjezdne opuszczają nasze miasto w błyskawicznym tempie.
    • mistral75 Ryneczku, ja tam cię lubię 22.01.11, 11:52
      Zgadzam sie z powyzszymi uwagami.
      Warsztat dziennikarski autorki pozostawia wiele do zyczenia.
      Artykul zle napisany,zbyt emocjonalny,slaby merytorycznie i cechujacy sie minimalizmem i strasznym prowincjonalizmem.
      Porownania rodem z gazetki szkolnej jednego z gimnazjow,informacje wziete z chodnika.
      Po przeczytaniu tego tekstu mam wrazenie ze jest to tekst sponsorowany......
      Tylko przez kogo?
      A moze cos innego wplynelo na takie przemyslenia rodem z jarmarku wiejskiego?
      Moze przez nieuporzadkowane emocje i czestochowski minimalizm estetyczny?
      A moze przez miejscowe standardy nakazujace przyporzadkowanie sie zle pomyslanych,przygotowanych projektow naszych bardzo slabych decydentow i braku wizji na przyszlosc miejscowych guru,obojetnie jakiego swiata,polytycznego lub biznesowego.
      O jednych i drugich slychac tylko i wylacznie w Czestochowie.
      Scena krajowa jest dla nich zamknieta.
      Ot,Czestochowa wlasnie ze swoim luksusowym ryneczkiem pani Joasi Skiby.



    • Gość: xqz Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: *.net.stream.pl 22.01.11, 12:15
      Płaczemy nad degradacją miasta płaczemy nad tym, iż Cz-wa nie potrafi zagospodarować rzeszy pielgrzymów, ale na dobra sprawę, co mamy tym ludziom do zaoferowania? KFC i McDonalda? Czy straszące w samym centrum pustostany po Merkurym i KAC-u? Czy może 3 cudownej urody targowiska? Przyznam się, iż nie robi to wrażenia zachęcającego do pozostania w Cz-wie na dłużej.
    • j53-000 Ryneczku, ja tam cię lubię 22.01.11, 17:29
      Strach się bać jak znikną za kilkadziesiąt lat za ścisłego centrum naszego miasta przepiękne budowle - KAC i Merkury.Cokolwiek by na ich miejscu powstało i tak będzie obsobaczone jak ten ryneczek.Malkontentów w tym dziwnym mieście mamy przesyt.
      • Gość: more Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.11, 20:10
        A może coś na temat - mam rozumieć, że jegomość z tych głęboko myślących, którzy uważają że gdyby nie malkontenci to Częstochowa byłaby potęgą i pięknotą - to przypomina wyznawców "filozofii" owej babki klozetowej, która na uwagę, że śmierdzi odpowiadała bez namysłu " panie gdyby nie srali to i by nie śmierdziało"...

        Pan myli malkontentów, bywają i tacy - we wszystkim doszukujący się ujemnych stron - z twórczo niezadowolonymi ze stanów rzeczy w życiu publicznym, z bylejakości zarządzania miastem, z decyzji, które nie rozwiązują naszych problemów, mnożą koszty społeczne, szpecą przestrzeń publiczną na lata całe etc. Ci drudzy dostrzegają też dobre działania "władzy" i ich efekty ułatwiające i upiększające życie w naszym mieście. Nawiasem mówiąc nie ma ich zbyt wiele, to i okazji do pochwały jakby mniej, a poza tym to sowicie opłacany przywilej "władzy" by działać celowo, skutecznie i efektywnie - to powinno być normą, a nie odstępstwem od reguły.
        Dobra "władza" szanuje krytyków, wskazujących jej błędy i braki oraz podpowiadających możliwe rozwiązania i pomysły, a brzydzi się potakiewiczami i bezkrytycznymi "wyznawcami", którzy nie są zdolni do własnej myśli i zdania. Dzięki takim kundlom, obok innych przyczyn - upadają - wcześniej lub później - "najpotężniejsi" władcy, a co dopiero prezydenci miasta - mali, narcystyczni, skoncentrowani na zdobywani i utrzymaniu władzy, pielęgnacji własnego wizerunku, ubezwłasnowolnieni "potęgą" lokalnych koterii, często bez niezbędnej wiedzy i kompetencji...

        A wracając do ryneczku to rynek zweryfikuje ten "pomysł", jak każde biznesowe przedsięwzięcie - reszta to jakże cenna wymiana opinii i ocen, mniej lub bardziej zatroskanych stanem miasta obywateli, warto jej sprzyjać, a nie tłamsić i bezradnie narzekać na rzekomych "malkontentów"...
        • Gość: PM Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 08:55
          Przyznam, że tak dobrego komentarza (a w zasadzie dwóch komentarzy) nie czytałem na forum od dawien dawna. Kolega/koleżanka musi być chyba przyjezdna ;), bowiem tak rozsądnego głosu w rozmowie o "moim" mieście dawno nie było
          pozdrawiam
          PM
          • Gość: more Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.01.11, 12:18
            Szanowny(a) PM,
            dzięki... przez nieuwagę mój komentarz wkleiłem pod "danką", ale przecież to zmienia moich opinii...
    • Gość: Adam Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: 212.87.246.* 22.01.11, 17:33
      No właśnie! To GW jątrzy i szuka zwad! A później bezczelnie wypisuję, że Częstochowianom to czy tamto się nie podoba. Owszem nie podoba się często, bo i powody są ku temu, ale nie na pewno tak, jak widzą to pismacze oczy GW.
      Chu.j i żenada!
      • Gość: danka Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.11, 21:22
        Adam - czegoś chyba nie zrozumiałam, czy to ty jesteś ten - jak to barwnie a dosadnie określasz - "Chu.j i żenada!" ?
        Bez pierdół, nie myślę żeby było aż tak źle.
      • Gość: more Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.01.11, 12:07
        Szanowny(a) PM,

        miło czytać takie słowa, dzięki...
        myślę wszak, że jest nas wcale liczna grupa podobnie myślących i w dobrej wierze wypowiadających swoje opinie...
        coraz bardziej doskwiera bałamuctwo kolejnej "władzy" i zinfantylizowanych mediów goniących każde za swoim...
        w tej grze o umysły i serca nas mieszkańców, mocno zmanipulowanej przez "zawodowych" graczy, nie powinno zabraknąć trzeźwego głosu obywatelstwa... choćby tylko po to by nie uchodziła im bezkarnie amatorszczyzna, wciskanie kitu i... co najważniejsze dalsze marnotrawstwo publicznego grosza...
        nie przeceniam efektów tej naszej namiastki obywatelskiego watchdogu - organizacji strażniczych, których celem jest obywatelska kontrola działań władz publicznych lub obywatelska kontrola etyki działań wielkiego biznesu - ale od czegoś trzeba zacząć...
        tylko edukacja obywatelska i taki nieustanny pozytywizm z domieszką romantyzmu...
        • Gość: madmax Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.11, 13:22

          pocieszające jest, że sprawy naszego miasta dla dość licznej grupy mieszkańców są nieprzemijająco ważne. Nawet Ta krótka wymiana myśli, ma swoja wagę i wartość.

          prezydent Matyjaszczyk deklarował w kampanii, że . . . będzie słuchał głosu mieszkańców, że ten głos jest dla niego bardzo wazny . . . Uwierzę w to, jak przynajmniej jego rzecznik będzie na bieżąco odnosił się do takich istotnych głosów w dyskusji.

          To byłaby prawdziwie nowa jakość, a jak ktoś wyżej zauważył, dla władzy, która umie słuchać , a nie zwalczać krytykę słuchanie społeczeństwa jest per saldo zawsze pożyteczne .

          Poczekamy, zobaczymy.

    • Gość: maria Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 18:11
      może podaż adres tego sklepu bo też chcę jeśc dobre wędliny,z góry dziękuję
      • Gość: jota Re: Ryneczku, ja tam cię lubię IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.01.11, 19:12
        Wały 33 trzydzieści trzy - box 3A, nie ma za co...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja