Praca, doświadczenie = śmiech

23.01.11, 08:05
Ostatnio tak wszyscy negatywnie wypowiadają się o absolwentach szkół wyższych, że nic nie potrafią, tylko piją a pracy szukają nie wiadomo jakiej, może i są tacy ale poruszyły mnie takie teksty.
Sam jestem absolwenetem szkoły wyższej i jakos nie uważam że skonczenie studiow to takie tylko łazenie i nic nierobienie, nie wiem jak jest w szkolach prywatnych, wypowiadam sie o dziennych panstwowych.
Fakt, wszedzie potrzebuja z doswiadczeniem, tylko gdzie mlodzi ludzie maja je zdobywac? to wina oczywiscie uczelni i panstwa, ktore zamiast zajac sie pozytecznymi rzeczami zajmuje sie smolenskiem samolotami jakby bezrobotnego cos jeszcze to obchodzilo, tym nie nakarmi nikt dzieci. Ja wiem jak jest z tym doswiadczeniem, pracowalem w jednym zakladzie gdzie pelno pociotkow dobrze wyslowic sie nie potrafi ale za biurkiem siedzi i najezdza na bylych studentow ze glaby itd.
Najlepsze sa oferty pracy za 1000zł z jezykami 10 letnim doswiadczeniem i 25-latami zycia, jesli to ma byc to doswiadczenie i wymogi to dziekuje ze urodzilem sie w takim kraju. Najlepiej rozbawilo mnie kiedys ogłoszenie. Praca w marketingu, wymagania znajomosc jezyka angielskiego i rosyjskiego( nie wymagamy znajomosci jezyka polskiego) Przestancie pieprzyc o dosiwadczeniach bo takie jest moze wazne ale np w przypadku montera konstrukcji stalowych ale bez przesady, z ogloszenia wymogi z kosmosu dla pociotkow wystarczy potrafic sie podpisac xxx i to tyle
    • taki_i_owaki Re: Praca, doświadczenie = śmiech 23.01.11, 09:00
      to ze nie mozesz sobie znalezc pracy za biurkiem oznaczac moze ze to z toba jest cos nie tak. Ledwo studia skonczyl juz dupe za biurkiem by posadzil i 3000 na reke na poczatek chce.
      Troszke pokory, popracuj choc troche "da dole" wyjdzie ci to tylko na zdrowie. Pelno jest wlasnie takich cudakow co w zyciu mlotkiem nie ruszali a madrza sie ile to gwozdzi mozna wbic w godzine.

      Czasy takie ze papier uczelni ma prawie kazdy (nawet tej panstwowej). A pojdziesz kiedys do pracy to zrozumiesz ze doswiadczenie praktycznie wszedzie procentuje, chocby tez doswiadczenie jak rozmawiac z potencjalnym pracodawca.
      • Gość: mamzdanie Re: Praca, doświadczenie = śmiech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.11, 09:22
        Człowieku ja juz pracuje pare lat i wcale nie chce za biurkiem, po co gdasz jak nie wiesz, zalosne
        • Gość: gość Re: Praca, doświadczenie = śmiech IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.11, 09:53
          Mam dla ciebie pracę u paulinów na Jasnej Górze przy zmywaniu garów micha.
    • Gość: Tilt Re: Praca, doświadczenie = śmiech IP: *.54.174.45.tvksmp.pl 23.01.11, 10:16
      Popieram mamzadanie!
      Ja bym pracodawcom proponowala jakiś test robić kandydatom, może wtedy by zauważyli którzy kandydaci są warci zainteresowania.
      Nie zawsze wykształcenie, doświadczenie idzie w parze z inteligencją. Ne zawsze taki ktoś będzie dobrym pracownikiem.
      A jest kupa śmiechu z tym, że trzeba mieć 25 lat, kilkuletnie doświadczenie, znajomość języków (biegle), obsługa komputera na poziomie najbardziej zaawansowanym.
      A jak człowiek znajdzie się z naprawdę wieloma umiejętnościami, człowiek, który byłby wartościowym pracownikiem, to proponują mu najniższą i zapi.eprz naokoło, albo umowa zlecenie itd itd
    • antek_anonim Re: Praca, doświadczenie = śmiech 23.01.11, 10:31
      "... jesli to ma byc to doswiadczenie i wymogi to dziekuje ze urodzilem sie w takim kraju."

      Zamiast dziękować to powiedz co zrobiłeś dla Polaków żeby coś zmienić na lepsze. Przeszłość historyczną jaką mamy taką mamy, ale niczego nas nie nauczyła. Z tego co napisałeś wnioskuję, że jesteś totalnym ignorantem politycznym jak większość osób. Zadaj sobie również pytanie po co dzieci uczą się obowiązkowo już 2 języków w szkołach.

      "Przestancie pieprzyc o dosiwadczeniach bo takie jest moze wazne ale np w przypadku montera konstrukcji stalowych ale bez przesady"

      To napisz w jakiej dziedzinie szukasz pracy, gdzie doświadczenie nie jest tak bardzo potrzebne. Doświadczenie jest zabezpieczeniem dla pracodawców przed: nieukami studenckimi, ślizgaczami (osobami, które żerują na pracy innych osób), oraz osobami, które mają super oceny ale jak przychodzi coś konkretnego zrobić to nie mają pojęcia jak to zrobić bo... nie było tego na studiach.


    • Gość: heniek Re: Praca, doświadczenie = śmiech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 10:43
      trzeba być z rodziny grubej ewentualnie donosicielem to praca by się znalazła a i pensje na koszt podatników są wysokie
    • Gość: jasiu... Re: Praca, doświadczenie = śmiech IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.11, 10:53
      Wyobraź sobie, że jesteś menadżerem, który musi zatrudnić do swojego działu jedną osobę. Masz do wyboru nieznanego absolwenta, albo kogoś, kogo poznałeś na weselu cioci Krysi i kto zrobił na tobie dobre wrażenie. Wiesz, że jeśli zatrudnisz znajomego, to po pierwsze ciocia Krysia odwdzięczy się sernikiem, a po drugie, jeśli młody będzie się przed robotą migał, to poprzez resztę rodziny masz szansę przywołać go do pionu.

      Kogo zatrudnisz?

      No bo jeśli masz do dyspozycji samodzielne stanowisko, w twojej firmie jest sieć komputerowa na kilkaset stanowisk. Każde z tych miejsc musi mieć dostęp do konkretnej grupy informacji, baza danych jest bardzo szeroka, a oprogramowanie wymaga częstej aktualizacji, a co się z tym wiąże zmian w konfiguracji całej sieci. Poprzedni administrator oświadczył ci, że chce podwyżki o 3 tysiące, albo idzie do innej pracy, tam gdzie dają więcej, bo on za te pieniądze, co mu płacisz nie będzie po 16 godzin dziennie w racy siedział. Czy takie stanowisko, które decyduje o funkcjonowaniu firmy, zaoferujesz osobie poznanej na weselu cioci Krysi?

      To tylko przykłady. Ale myślę, że zrozumiałeś o co chodzi z doświadczeniem.
      • Gość: wnuczek emeryta Re: Praca, doświadczenie = śmiech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.11, 13:28
        Warto przeczytac.pl.wikipedia.org/wiki/Massachusetts_Institute_of_Technology
      • Gość: mamzdane Re: Praca, doświadczenie = śmiech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.11, 14:26
        u mojego znajomego w pracy juz zatrudnili siostrzenca krysi ktory podpindolił kilka tysiecy, wiec to nie jest reguła kolego :)
Pełna wersja