Dzieci w szpitalu. Jest okazja, by łatwiej je l...

01.02.11, 12:37
Zgłaszam stanowcze veto! Toż to idiotyzm do kwadratu!
A jak dziecko się zacznie dusić, będzie wymagało szybkiej interwencji chirurgicznej, to się szybciutko karetkę skombinuje, tak? Rzeczy dziecka, rodzic w 3 sekundy spakuje i przeniesie się na Parkitkę?
Oczywiście pomysł rozbudowania chirurgii bardzo mi się podoba, szczególnie po niedawnym nocowaniu tam na podłodze, ale nie takim kosztem!
Może by tak przenieść jakiś dorosły oddział na 1000-lecie, i dzięki temu rozbudować pawilon dziecięcy?
Chyba jako jedyni w województwie nie mamy neurologii i laryngologii dziecięcej!

W tym mieście chyba nikt się dziećmi nie przejmuje... Przedszkola pozamykać, oddziały szpitalne porozrzucać...
    • Gość: sikariotes Re: Dzieci w szpitalu. Jest okazja, by łatwiej je IP: *.gre.pl 02.02.11, 08:41
      Profilaktycznie wymiotło z forum?
    • Gość: Poinformowany Re: Dzieci w szpitalu. Jest okazja, by łatwiej je IP: *.21.pl 03.02.11, 11:31
      Ludzie nie dajcie się mamić gazecie! Wszystkie trzy oddziały dziecięce w Częstochowie wykonują takie same procedury. Oddział na Parkitce jest taki sam jak na Tysiącleciu i na Barbary, a problem polega na tym, że lekarze z Parkitki biorą za dwa dyżury świąteczne tyle, co inni za cały miesiąc pracy. Protestują i bronią swoich zarobków.
    • nowi-jka Re: Dzieci w szpitalu. Jest okazja, by łatwiej je 03.02.11, 12:40
      A ja miałam "przyjemnosc" lezec z dzieckiem i na tysiacleciu i na parkitce. Takich małp jakie pracuja na parkitce to nie spotkałam w zyciu i takiego brudu jaki tam był.
      Panie sprzatajace! ten list napisany palcem na brudzie na kafelkach w łazience to był mojego autorstwa. Napisałam go pierwszego wieczoru po 11 dniach był tam nadal.
      Na tysiacleciu to sa skarby nie pielegniarki.

      Ale jestem za pozostawieniem wszystkich odziałów dzieciecych w jednym miejscu.
      • Gość: maverick Re: Dzieje głupoty w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 17:12
        "Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce..." tak powinna się zaczynać każda opowieść o zwycięstwie dobra nad złem i mądrości na głupotą. Tak też zaczynała się w Częstochowie, gdy lekarz wojewódzki i sekretarz dopięli swego i rozpoczęła się budowa szpitala na Parkitce. No i na tym, niestety, opowieść ta się kończy. Najwyraźniej konający socjalizm miał więcej mądrości dzielnicowej, niż przez lata go o to podejrzewaliśmy.

        Obiecywałem Wam, drodzy ziomale nie tak dawno, że jeśli mnie złość ruszy, to opowiem o przyklaskiwaczach z rady społecznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego. Zatem:
        1/ Przewodniczący, Pan Marek Piekarski...
        Dawniej wożono w teczkach sekretarzy, dziś Pan Marek przywozi z Katowic gotowe decyzje do przyklepania przez "naszą" radę społeczną. Powinien czasem przeczytać, co przywozi, bo mogą mu podpisać wyrok śmierci. Pan Marek najpierw nie wpuszczał przedstawicieli personelu na radę, taki dzielny był, dzisiaj już wpuszcza, a tym samym wpuszcza w maliny. Gmi boiwem:"Nic o was bez was", po czym życie toczy się nadal poprzednim trybem. Szanowny Panie Marku! Poprzedni, wielce przez nas ulubiony, aresztant, marszałek od zdrowia, Szpyrka, stworzył sobie wielki szpital dziecięcy w Chorzowie. Po czym wrócił na jego dyrektorski stołek. Jakoś nikt nie miał wątpliwości, że każdy oddział tego szpitala ma być na innej ulicy... Ma Pan wnuki, Panie Marku? Niechaj obecne bądź przyszłe pańskie wnuki cieszą się zdrowiem doskonałym, bowiem nie ze wszystkich chorób zdolna je wyleczyć dyrektorka przychodni przy ulicy Zana... CDN
        • Gość: maverick Re: Dzieje głupoty w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 17:38
          2/ Wiesław Maras...
          Były sekretarz, który oddał niepodległość za pierwsze miejsce na liście wyborczej... Obecnie Prezes Stowarzyszenia Promocji Zdrowia Kolejarzy, główny inżynier jednego z zakładów Spółki Przewozy Regionalne... Jakiż wspaniały z niego pediatra... Żeby wymówić słowo:NEONATOLOGIA, musi zrobić 3 przystanki... Ale widać najlepiej zna potrzeby częstochowskiej medycyny dziecięcej: wszak po wyrzuceniu Oddziału Dziecięcego z Parkitki będzie to medycyna dworcowa...
          3/ Halina Rozpondek, posłanka na Sejm VI kadencji...
          Jakoś nam się to posłowanie Pani Poseł do niczego nie przydało... Ani wybitnych wystapień na trubunie, ani rozdzierania szat na piersiach w progach miasta... Tyle zmarnowanych głosów wyborców... Pani Poseł ma ostatnio spore kłopoty osobiste. Chciałbym zapytać, Pani Poseł, czy jeśli ktoś nie potrafi utrzymać własnego sztandaru, to powinien być chorążym całego pułku? Mam też drugie pytanie: jakim to sposobem, bibliotekarka oddała walkowerem bibliotekę? W całej tej awanturze, biblioteka lekarska w Częstochowie jest może najmniej ważna... Dyrekcja przeniosła bibliotekę ze szpitala na Parkitce do szpitala na PCK. W lokalu po bibliotece chce urządzić centrum konferencyjne, gdzie będzie zarabiać pieniądze dla szpitala. W dobie kompletnego braku funduiszy, postępowanie to może i chwalebne. A tak naprawdę, to po co komu biblioteka? W epoce powszechnie dostępnego internetu, szelest papieru i zapach farby drukarskiej dawno przestały być fetyszami. Wszak można przeczytać życie nie ruszając się z domu... Dziwnym trafem starożytność otaczała biblioteki i mędrców największym szacunkiem, a społeczeństwa i narody, które przestawały szanować biblioteki z ich zawartością, zbiorową mądrością, zawsze szybko zstępowały w niebyt. "Płomień przegryzie malowane dzieje. Skarby mieczowi spustoszą złodzieje. Pieśń ujdzie cało!..." Przeglądałem dziś listy posłów dwudziestolecia międzywojennego. 85% nazwisk to wybitne osobowości. Ktoś słyszał o częstochowskich posłach???
          • Gość: maverick Re: Dzieje głupoty w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 17:51
            4/ Włodzimierz Skalik...
            Prezes Aeroklubu Polskiego, mistrz świata w lataniu precyzyjnym, mistrz rajdowo- nawigacyjny. Panie Włodzimierzu! Na co to Panu? Pilot "wsiegda niemnożko atarwany ot ziemli". Co Pan wie o medycynie dziecięcej? Przykłada Pan rękę do ostatecznego zglebienia częstochowskiej ochrony zdrowia. Wstyd!
            5/ Zygmunt Kucharczyk...
            Inżynier jakości, trybologii i mechaniki ośrodków ciągłych... A zatem pownien wiedzieć, że jakość, trybologia i mechanika funkcjonuje jedynie w ośrodkach o pewnej ciągłości... Panie Kucharczyk! Wszystkie szanujące się środowiska tworzą ośrodki pod nazwą "Szpitale Pediatryczne". Takie, jak pawilon dziecięcy na Parkitce, aby była jakość, zazębiały się tryby, istniała mechanika i ciągłość diagnostyki i terapii, że o rozsądku to już nawet nie wspomnę!
            • Gość: maverick Re: Dzieje głupoty w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 18:10
              6/ Marek Parkitny...
              Mgr inż. zootechnik... z Długiego Kąta... Jak się zootechnik zabiera za refomę ochrony zdrowia, to widomy znak, że na DŁUGO pozostanie ona w KĄCIE...
              7/ Magdalena Jagodzińska...
              Urząd Miejski... Jedyna, która miała coś do powiedzenia, w dodatku z sensem. Oby tak dalej!
              Przedstawiłem Państwu znakomitych doradców od szpitalnictwa, którzy powodują ciągłe obracanie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego tyłem do frontu, a wypięty tyłek, jak wiemy, stanowi zwykle doskonały cel...To tylko niektórzy przedstawiciele klasy politycznej, codziennym swym działaniem sprawiający, że Częstochowa pogrąża się w nicości.
              Częstochowa przez ładnych parę lat miała swoją szansę, ale z niej nie skorzystała. A z biegiem lat staje się coraz głębszą prowincją. O prowincjonalności naszego miasta nie decyduje jej odległość od Katowic, Łodzi, Warszawy, czy wreszcie od Paryża i Londynu. Prowincjonalność Częstochowy ma swój początek w mentalności jej włodarzy, którzy za krótkotrwałą i niepewną karierę polityczną oddadzą każdą piędź ziemi i każdy guzik. Straciliśmy rangę województwa, ale możemy się stać silnym milionowym regionem, jeśli... Jeśli tylko przestabniemy być milionowym pustkowiem umysłowym z ćwierćmilionowym miastem umarłych kamieni... CDN
              • Gość: maverick Re: Dzieje głupoty w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 18:14
                "Czy widzieliście kiedy, szlachetni panowie umarłe kamienie? Czy widzieliście kiedy omdlałe w matowej białości perły, szafiry, co utraciły swój błękit, szmaragdy, co nie mienią się już zielenią morza, rubiny, co nie lśnią krwawym, tajemniczym światłem, opale, w których nie łamie się już wielobarwna tęcza? Czy widzieliście kiedy szlachetni panowie umarłe kamienie?"...
                • Gość: maverick Re: Dzieje głupoty w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 18:33
                  W bielsko- żywieckiem mają podobno lepiej. Ano, mają... Bo tam katowiccy notable mają swoje dacze i muszą dbać o leczenie, gdy zaleje ich nagła krew przy grilu pod Szydzielnią... Ale wystarczy spojrzeć na szpital pod Szyndzielnią, aby przekonać się, że łaska pańska na nic się nie zda, jeśli szpital nie ma dobrego gospodarza. Łaska pańska nawet przeszkadza, podobnie jak w Częstochowie, ale to stamtąd pochodzi Jej Książęca Wysokość Maria Krystyna von Altenburg (Habsburg), która jako bezpaństwowiec czekała całe swoje życie, aż władzy zmięknie rura i odda jej polski paszport, by mogła powrócić do swojej małej ojczyzny...
                  W Częstochowie pozostają trzy kategorie ludzi:
                  1/ Ci, którzy z osobistych względów musieli tu zostać,
                  2/ Ci, którzy są zbyt durni, żeby wyjechać,
                  3/ Ci, dla których Częstochowa jest trampoliną polityczną do dalszej kariery...
                  W Częstochowie nie istnieje żaden opór przeciw władzom wojewódzkim, żaden pęd do podniesienia rangi miasta w kraju, żadna chęć... Pora już by budzić energię miasta i regionu do pracy u podstaw. Jakoś nie zauważyłem budzika. Ale nadal jest "Zegarmistrz Światła... Purpurowy"... :-)))
                  Umiłowana Klaso Polityczna! Zbliża się czas wyborów: czas sianokosów i zbierania plonów. A apogeum chwały już za wami!Nie staliście się równi bogom. A większość z was nie jest warta materiału, z którego należy wykonać łopaty, aby wykopać was z waszych obitych atłasem stołków.Zachwyt gawiedzi jest trwały niczym wiosenna burza i dawno już przeminął.Godzina chwały była słodka, jak gorzka będzie godzina klęski. Nic nie jest dane raz na zawsze. Nie zachwycajcie się więc sobą, bo i kim się tu zachwycać?Drugiego triumfu bez zasługi nie będzie!!!
                  • Gość: maverick Re: Dzieje głupoty w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 18:57
                    Umiłowana Klaso Polityczna!
                    Dzieci są największą wartością. Proponuję zastanowić się, czy w imię kilku niezasłużonych awansów warto rozwalić szpital dziecięcy na Parkitce. Sprawna organizacja takiego szpitala wymaga pozostawienia tam wszystkich istniejących oddziałów, bo stanowią one naczynia połączone. Mieszanie w tej organizacji, aby zrobić dobrze aktualnie czerpiącym ze żłoba jest świadectwem tępoty umysłowej i małego formatu decydentów, że o braku rodzinnych klejnotów nawet nie myślę. Należy stworzyć drużynę pierścienia i odnieść te pomysły wprost do Mordoru, gdzie ich miejsce... Bo:
                    1/ Nie jest prawda jakoby wszystkie oddziały dziecięce były takie same. Niektóre są lepsze od innych, bo posiadają wykształconych specjalistów, bazę diagnostyczną i możliwości terapeutyczne niedostepne gdzie indziej,
                    2/ Stwarzając lepsze warunki lokalowe Chirurgii Dziecięcej, dajemy możliwość rodzicom wyspania się w łóżkach a nie na leżaczkach, ale odbieramy możliwość lepszego leczenia dzieciom, czyli wyżej stawiamy wygodę zdrowych dorosłych niż chorych dzieci, w oddziale, który coraz bardziej staje się hotelem niż lecznicą,
                    3/ Plany stworzenia w miejscu po oddziale dziecięcym palologii niemowlęcia jest próbą zastąpienia jednego niemowlęcego oddziału dziecięcego innym, różniącym się wyłącznie kierownictwem...
                    No cóż... Możemy tez kontynuować obecne reformy w szpitalnictwie, szkolnictwie oraz innym "nictwie", aż staniemy się wsią gdzieś w drodze do stolicy, z Jasną Góra w tle, czyli piramidą narodowego szamaństwa pośrodku niczego...


                    Abyście zdrowi byli! Czego i sobie życzę!
                    Ernesto Che maverick...
                    " Ja się zawiodłem, cień zawiódł się...
                    tak to już jest z rewolucjami...
                    Ja wlokę cień, cień wlecze mnie...
                    kałuże lśnią nam pod nogami..."
                    • Gość: maverick Re: w sprawie pewnego konkursu ordynatorskiego: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 19:12
                      "Król nie żyje, niech żyje król!" To schemat, który powtarza się od zarania dziejów. Na gastroenterologii Człowiek przegrał konkurs i Człowiek go wygrał. Należało się tego spodziewać. Maverick akceptuje i pochwala ten fakt. Mavericka jednak niezmiernie drażni styl i sposób. Są one najmniej zawinione przez kandydatów, a najbardziej przez ciała, które powinny stwarzać przyjazny klimat do wymiany pokoleń, czyli Dyrekcję i Okregową Izbę Lakarską. Ciała te winny się zastanowić, co zrobić, żeby uniknąc podobnych historii w przyszłości.
                      A społeczeństwu radzę powściągnąć języki, ponieważ nie jest prawdą, jakoby ustępująca Pani Ordynator nie umiała zrobić gastroskopii, ponieważ jest ona świetnym i cenionym fachowcem w swoim zawodzie. Amen!
                      • Gość: sikariotes Re: w sprawie pewnego konkursu ordynatorskiego: IP: *.gre.pl 05.02.11, 10:22
                        No i co, maverick? Świat się dowiedział, nic nie powiedział... Janek Wiśniewski padł... Podbijam wątek!
                        • rowan_bean Re: w sprawie pewnego konkursu ordynatorskiego: 05.02.11, 13:01
                          Gość portalu: sikariotes napisał(a):

                          > No i co, maverick? Świat się dowiedział, nic nie powiedział... Janek Wiśniewski
                          > padł... Podbijam wątek!

                          Również podbijam!

                          Dodam tylko, że Polska jest chora, nieuleczalnie chora!

                          Pierwsza choroba, najważniejsza
                          syndrom smoleński!
                          Druga
                          syndrom pożądania władzy i pieniędzy!
                          Trzecia
                          megalomania mesjanistyczna!

                          Można mnożyć w nieskończoność, a wszystkie choroby dotyczą jedynie polityków i ich problemów umysłowych!
                          Leczenie jest proste szpitale psychiatryczne, zamknięte o zaostrzonym rygorze!


                          W związku z powyższym politykom nie jest na rękę poprawa stanu służby zdrowia, bo ktoś mógłby się dopatrzeć chorób wymienionych powyżej i domagać się ich właściwego leczenia!

                          Najlepiej żeby lekarze wyjechali tam, gdzie ich docenią!

                          Polska stanie się wtedy liderem lecznictwa metodami naturalnymi, gdzie największy nacisk kładzie się na rozwój urynoterapii!
    • dropsar Re: Dzieci w szpitalu. Jest okazja, by łatwiej je 05.02.11, 13:34
      dowcipniś...
      jeśli dziecko będzie musiało być zdiagnozowane przez specjalistę, ten do niego przyjedzie.



      • Gość: sikariotes Re: Dzieci w szpitalu. Jest okazja, by łatwiej je IP: *.gre.pl 05.02.11, 17:41
        Prawda? Pan marszałek z tego znany
        • Gość: tutanbaton Re: Dzieci w szpitalu. Jest okazja, by łatwiej je IP: *.gre.pl 05.02.11, 20:55
          Pan marszałek naszym dobroczyńcą jest!
          • Gość: sikariotes Re: Dzieci w szpitalu. Jest okazja, by łatwiej je IP: *.gre.pl 06.02.11, 07:47
            Podbijam!
        • dropsar Re: Dzieci w szpitalu. Jest okazja, by łatwiej je 06.02.11, 15:05
          Położyłabym raczej nacisk na specjalistę i jego specjalny przyjazd do dziecka - w ramach nfz oczywiście, ale
          z naiwności marszałka też możemy się pośmiać.
          • Gość: sikariotes Re: Dzieci w szpitalu. Jest okazja, by łatwiej je IP: *.gre.pl 06.02.11, 17:14
            Tylko po co ktokolwiek ma do kogokolwiek jeździć, jeśli istnieje oddział specjalistyczny w specjalistycznym szpitalu? Może marszałek rozwali Śląskie centrum Pediatrii w Zabrzu, albo Górnosląskie Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach?
            • Gość: sikariotes Re: Dzieci w szpitalu. Jest okazja, by łatwiej je IP: *.gre.pl 07.02.11, 06:48
              Miłego dnia! Podbijam!
              • Gość: sikariotes Re: Dzieci w szpitalu. Jest okazja, by łatwiej je IP: *.gre.pl 09.02.11, 07:10
                Ciekawe, ze nikt nie ma nic do powiedzenia, z zaprezentowaną radą Społeczna włącznie...
                • dropsar Re: Dzieci w szpitalu. Jest okazja, by łatwiej je 09.02.11, 14:04
                  Głupi pomysł, więc o czym tutaj gadać? :)))
Pełna wersja