zaspokojny
24.02.11, 21:25
To se ne vrati...
Nie ma tej różnorodności ludzi, nie ma twórczego fermentu, zdrowej rywalizacji, nie ma tamtego entuzjazmu, wiary i nadziei.
Tamten czas minął, a nowi kreatorzy i animatorzy jakby nie trafiają w dzisiejszy "płynny" czas.
Odgrzewanie kotletów i tępe naśladownictwo na nic.
Trzeba wymyśleć coś nowego na miarę dzisiejszych stylów życia - ale to też wydaje się beznadziejne - ludziska w masie stracili czy zagłuszyli potrzebę wspólnej zabawy i wspólnego spędzania czasu. Większość w zaciszu domowym i błogim lenistwie konsumuje co inni podrzucą, a przecież polepszyło się nawet tym najbiedniejszym - albo lacha, flacha i wiracha...