Oddajesz bluzkę lub sukienkę? Podaj najpierw ad...

02.03.11, 04:02
Urzędnicy z jednego urzędu nie wiedzą jakie przepisy obowiązują wg innego urzędu. Klientka dokonuje zwrotu więc zgodnie z wytycznymi Urzędu Skarbowego należy w ewidencji korekt umieścić również dane osobowe nabywcy towaru żeby urzędnik skarbówki dokonujący ewentualnej kontroli mógł potwierdzić, że do zwrotu rzeczywiście doszło. I tego nie wie rzecznik praw konsumenta?! Ale co się dziwić p. Krogulec nawet nie potrafi dobrze zinterpretować ustawy o odpowiedzialności sprzedawcy za wady towaru.

Poza tym sprzedawca może zażądać wniesienia reklamacji na piśmie czy to na formularzu swoim czy napisanej przez Klienta i tam podanie danych też jest obowiązkowe.

Niezły temat GW wytrzasnęła - gratuluję :P
    • Gość: czyzby? Re: Oddajesz bluzkę lub sukienkę? Podaj najpierw IP: *.apus-net.pl 02.03.11, 05:40
      Błędna interpretacja jeśli chodzi o skarbówkę
      Urząd Skarbowy zwróci na zwrot uwagę jedynie wtedy, gdy sprzedaż nastąpiła na podstawie faktury Vat, w przeciwnym wypadku piłka czyli ewidencjonowanie zwrotów jest po stronie sprzedawcy.
      Praktyki jakie niektóre sklepy stosują w zakresie zbierania danych osobowych są podyktowane różnymi względami np. budowaniem bazy danych do późniejszych kontaktów (targetowanie ofert), gromadzeniem danych po to by je odsprzedać, dupochronem przed szefami działów sprzedaży itp.

      Sprzedawca może żądać wniesienia reklamacji na piśmie - ale to czy to będzie jego własny formularz czy odręcznie sporządzony wniosek nabywcy o tym decyduje klient. Prawo wymaga w niektórych przypadkach formy pisemnej - i tylko tyle. Jako klient nie jestem takim formularzem zobowiązany, wcale nie muszę sprzedawcy udostępniać swoich danych w zakresie większym niż wymaga tego obrót cywilny (imię, nazwisko, adres do korespondencji)

      A jeśli sprzedawca odmówi uznania reklamacji bo np. nie zostałą wniesiona na firmowym formularzu, brak jest telefonu lub adresu majlowego - to już jego problem, który wyjaśni mu sąd.

      BTW - dla własnego komfortu w niektórych sytuacjach dopisuję na drukach, które przychodzi mi wypełniać adnotację że nie wyrażam zgody na przetwarzanie moich danych w celach marketingowych - taki ze mnie złośnik :)



    • alpepe Re: Oddajesz bluzkę lub sukienkę? Podaj najpierw 02.03.11, 07:28
      W Niemczech w Lidlu nawet, kiedy robiłam zwrot rzeczy, bo mi za pierwszym razem nie naliczono rabatu i potem miano znów skasować, tym razem poprawnie, jogurt, musiałam podać adres i nazwisko. Tak samo w innych sklepach, np. w Takko. Jakoś żadne newslettery z Lidla do mnie jeszcze nie przywędrowały.
    • Gość: EuGene Re: Oddajesz bluzkę lub sukienkę? Podaj najpierw IP: *.rev.inds.pl 02.03.11, 08:30
      Ale piszecie tu o REKLAMACJI. Sytuacja z powyższego tekstu reklamacją nie jest. Towar jest zwracany z powodu... "niepasowania" hehe. Dobrą wolą sprzedawcy jest więc przyjmowanie go i zwrot pieniędzy. Oczywiście ta dobra wola nie wiąże się ze zbieraniem danych osobowych, ale nie można odnosić do tego przykładu sytuacji związanej z reklamacją.
      • piotrqwerty Re: Oddajesz bluzkę lub sukienkę? Podaj najpierw 02.03.11, 09:04
        dokładnie.. wszyscy rozwodzą się nad sytuacją reklamacji gdzie rzeczą normalną jest podanie takich informacji żeby ułatwić cały proces reklamacji. A w tekście jest opisana sytuacja zwrotu towaru więc po co wstawka o reklamacji ? Przy zwrocie towaru jak sprzedawca się zgodzi (a najczęściej się zgadzają bo dzięki temu najczęściej klient i tak zrobi zakup w tym sklepie) jakim prawem żąda ode mnie takie dane? Ostatnio oddawałem bluzkę w dosyć dużej sieci sklepów i bez problemu się to odbyło i bez podawania żądnych danych..
      • Gość: miki Re: Oddajesz bluzkę lub sukienkę? Podaj najpierw IP: *.183.184.59.dsl.dynamic.eranet.pl 02.03.11, 09:08
        W autoryzowanym serwisie-salonie NOKIA w Cz-wie ul. Plac Daszyńskiego 9/10 też moim zdaniem jest łamane prawo. Gdy oddajemy tam do naprawy gwarancyjnej telefon NOKIA otrzymujemy telefon zastępczy tylko wtedy gdy zgadzamy się na przetwarzanie naszych danych osobowych. Ja nie wyraziłem na to zgody i nie otrzymałem telefonu zastępczego. Czy takie szantażowanie klienta i uzależnianie czegoś od czegoś jest zgodne i prawem ? No raczej nie i powinien się ktoś zająć takimi sprawami jak choćby salonem NOKIA w Cz-wie !!!!
    • filopolityk Pani Hanno? 02.03.11, 13:25
      A nie zastanawiała się Pani czy nie za często Pani oddaje ?
      Problemy z orientacją w terenie i rozmiarze? ;)
Pełna wersja