Portret ulicy Mirowskiej

IP: *.czes.gazeta.pl 28.04.04, 16:28
W nastepnym odcinku naszego cyklu Portrety ulic - we wtorek, 11 maja,
zaprezentujemy al. Wolności. Prosimy o opinie i komentarze do tekstów.
    • Gość: Barone Do Redakcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 16:02
      Jeżeli to możliwe, bardzo prosiłbym o portret ulicy Focha. Wiem, że już ma "trochę" lat. Prawie cała ulica jest "obudowana" w miarę młodymi budynkami. Interesuje mnie co było zanim były wybudowane osiedla (mam na myśli te od mniej więcej ulicy P.O.W. do Pułaskiego). Interesuje mnie szczególnie to, co było zanim powstał Urząd Stanu Cywilnego (adres Focha 19/21, a ja mieszkam na Focha 20).

      Z góry dziękuję
    • Gość: Wlodek Re: Portret ulicy Mirowskiej IP: *.vf.shawcable.net 04.05.04, 05:11
      To jest zwyczajna nedza, a nie powazna robota dziennikarska.
      Czyzby juz braklo tych co na Mirowskiej mieszkali, albo chcociaz niedaleko niej?
      Pierwsza wieksza bzdura, to opis okolic mostu na Warcie [nie mowiac juz o tym,
      ze autor nazwy rzeki podac nie raczyl`]Ulice Mirowska znaczaco przebudowano w
      latach szescdziesiatych likwidujac pozostalosci po synagodze, przesuwajac
      jezdnie na polnoc spod istniejacej na poludniowej stronie kamienicy. Dzis ulica
      biegnie po synagodze. Wybudowano wtedy istniejacy most na miejsce drewnianego.
      I ulice wyasfaltowano, bo wczesniej byly kocie lby. Wszystko to na dlugo zanim
      powstala gierkowka. przebudowano tez wtedy skrzyzowanie z Rynkiem Narutowicza.
      Na odcinku do Zlotej byly dwie kuznie, Sklad z opalem Ogrodniczkow [ co za
      rezymu stanowilo nieraz jedyne zrodlo zaopatrzenia w wegiel]ogrod, gdzie
      Alterowa przechowala meza przez cala wojne w szklarni i mlyn Golnikow
      przerobiony przez komunistow na fabryke zabawek, a za nim farbiarnia.
      We wrzesniu 39 tedy ewakulowalo sie WP po bitwie pod Mokra i ludnosc cywilna, a
      na zabudowania Kasztelanow [rog Mirowskiej i Zlotej]` spadly bomby. Tam tez w
      sklepie na rogu zginal chlopak trafiony odlamkiem bomby. Sklep [potem mieszkala
      tam rodzina Kitow, byl punktem zaopatrzeniowym AK i NSZ.
      Mirowska byla tez droga, ktora Niemcy eskortowali ruskich jencow do pracy i
      mieszkancy z narazeniem zycia starali sie podrzucic im cos do jedzenia.
      Na rogu Srebrnej i Mirowskiej wywieziono do KZ rodzine ktora przechowywala
      zydowskie dziecko. Dzis tego budynku juz nie ma.
      Wydaje sie ze jak na dwukilometrowy kawalek jednej ulicy to calkiem sporo do
      uzupelnienia w teksciku majacym ambicje bycia monografia dosyc waznej dla
      miasta ulicy.
    • Gość: Wlodek Re: Portret ulicy Mirowskiej IP: *.vf.shawcable.net 19.05.04, 04:25
      Mam jeszcze jedna uwage, ale to juz chyba nie do autora.
      Z duza przyjemnoscia obejrzalem zdjecia zamieszczone przy okazji Portretu, ale
      niestety brak przy nich podpisu co przedstawiaja.
      Od kilkudziesieciu juz lat tak samo wyglada Kucelinka z mostu, czy tablica
      upamietniajaca oboz jeniecki [szkoda, ze nie odnowiona`] ale juz budynkow nie
      jestem w stanie zidentyfikowac.
      podobnie przy innych okazjach portretowych.
      • Gość: xx Re: Portret ulicy Mirowskiej IP: *.icis.pcz.pl 19.05.04, 08:49
        Tez mnie wkurzal ten brak podpisow - czy to takie trudne zeby sie domyslic ? :))

        Pozdrawiam,

    • Gość: Max Re: Portret ulicy Mirowskiej IP: 213.199.204.* 11.07.04, 21:08
      Kościół kończący "mirowską przedmiejską" należy do oo. Franciszkanów
      Obserwantów (Bernardynów) i jest pod wezwaniem św. Jana z Dukli (a nie
      Bernarda), a jego powstanie zostało zainicjowane przez ówczesnego prowincjała
      zakonu, związanego zresztą z Częstochową, bo spokrewnionego z rodziną
      częstochowskich piekarzy - Pabinów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja