a moze napiszmy opowiadanie ?

IP: *.pl / 80.48.252.* 29.04.04, 13:24
wzorem innych, proponuję napisanie opowiadania (pozbawionego przemocy,
POLITYKIERSTWA, i innych strasznych rzeczy) po prostu opowiadanie - lekko
osadzone w realiach częstochowskich:)
zastanawiam się co z tego wyjdzie.
Pierwsze zdanie: Myśl o kojenym poranku wyjątkowo mnie budowała. Piątek,
nareszcie piątek a potem juz tylko weekend, do tego dłuuuugi weekend !
Ciekawe
co ...........................................................................
..............................................................................
.
    • Gość: gimnazjalista Re: a moze napiszmy opowiadanie ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 29.04.04, 14:33
      Ten piekny poranek burzy myśl o egzaminie, ktory bede pisal w srode i w
      czwartek, ale co mi tam. Przeciez bede go pisal w zjednoczonej Europie a to
      jest.......
      • refrakcja moze napiszmy .... 30.04.04, 08:36
        Myśl o kojenym poranku wyjątkowo mnie budowała. Piątek, nareszcie piątek a
        potem juz tylko weekend, do tego dłuuuugi weekend !
        Ten piekny poranek burzy myśl o egzaminie, ktory bede pisal w srode i w
        czwartek, ale co mi tam. Przeciez bede go pisal w zjednoczonej Europie a to
        jest.......

        a to jest z pewnością coś co zapamiętam do końca życia. Wieczorem spacerując po
        Alejach widziałem ekipy robotników gorączkowo sprzątajacych teren przy parkach.
        Jest w tym coś z atmosfery jarmarcznej. Czuje się odświętność, fizycznie czuć
        ważność wydarzenia. Tylko czy jutro będzie inny dzień?
        Marzy mi się, by odświętna koszula w którą odziewa się moje Miasto, została na
        dłużej. Marzenia czasem się spełniają.............Kto wie?
        • Gość: hmmm Re: moze napiszmy .... IP: *.pl / 80.48.252.* 30.04.04, 09:34
          natłok mysli pograzyl mnie w glebokim snie, z ktorego bestialsko wyrwal mnie
          budzik... oki, 5 rano piatek. Ostatni dzien poza UE. Jutro moze byc juz tylko
          lepiej - oczywiscie jesli nie zamkna sklepow - swieto swietem, ale na zakupy
          trzeba isc, wszak pierwszy, rodzice beda rozrzutni.
          O w .... kto dzwoni o
          5.10 ??? .......................................................................
          ................................................................................
          • refrakcja Re: moze napiszmy .... 30.04.04, 09:43
            Policja - czego może chcieć Policja o godzinie piątej? Oczywiście że mam
            Malucha tylko kto by się chciał do niego włamywać? Okazuje się że jednak
            jakiemuś gówniarzowi spodobały się chorągiewki unijne które kupiłem na
            jutrzejszy dzień. Oczywiście, że nie będę żądał ścigania - niech im idzie na
            zdrowie
            • Gość: hmmm Re: moze napiszmy .... IP: *.pl / 80.48.252.* 30.04.04, 10:03
              ale nie tylko choragiewki zginely... wlamywacze zabrali jeszcze magiczny
              amulet - wisiorek, ktory zdobil lusterko wsteczne, a także dzieki powloce
              skladajacej sie z fragmentow polamanej plyty cd skutecznie rozpraszal fale
              radarow policyjnych, przez co moglem osiagac zawrotne predkosci. Co ja zrobie
              amulet dostalem od .............................................................
              • Gość: czas.com.pl Re: moze napiszmy .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 13:05
                ale nie tylko choragiewki zginely... wlamywacze zabrali jeszcze magiczny
                > amulet - wisiorek, ktory zdobil lusterko wsteczne, a także dzieki powloce
                > skladajacej sie z fragmentow polamanej plyty cd skutecznie rozpraszal fale
                > radarow policyjnych, przez co moglem osiagac zawrotne predkosci. Co ja zrobie
                > amulet dostalem
                od ............................................................
                starego pielgrzyma, który trase Warszawa Jasna Góra pokonał już wielkokrotnie.
                KIedy rok po otrzymaniu magicznego amuletu próbowałem odnaleźć go wśród
                pielgrzymów dowiedziałem się, że i owszem - był taki człowiek ale zmarł.
                Zmarł 4 lata przed dniem kiedy go spotkałem. A przecież pamiętam zdanie które
                mi powiedział wręczając amulet..."Oj będzie kiedyś CZęstochowa..................


                -------------------
                a na czas.com.pl trwa zabawa w wiersz w rymach częstochowskich :-)
                • Gość: gimnazjalista Re: moze napiszmy .... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 30.04.04, 16:36
                  zamieniona w malenka wioskę gdzie ludzie beda sie zajmowali hodowla kóz i
                  baranow a takze..
                  • Gość: nospe Re: moze napiszmy .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 17:20
                    strusiów, jednak - dodał po chwili- czarny scenariusz sprawdzi się tylko wtedy
                    gdy ......
                    • Gość: nospe Re: moze napiszmy .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 17:24
                      ten amulet trafi w niepowołane rece. Wiedziec musisz bowiem mlody czlowieku, ze
                      w amulecie tym zawarta jest wielka moc....
    • Gość: Filip Re: a moze napiszmy opowiadanie ? IP: 69.156.224.* 30.04.04, 05:05
      "Pierwsze zdanie: Myśl o kojenym poranku wyjątkowo mnie budowała. Piątek,
      nareszcie piątek a potem juz tylko weekend, do tego dłuuuugi weekend !
      Ciekawe
      co ..............?..."

      bARDZO CIEKAQWE !
      • Gość: nospe Re: a moze napiszmy opowiadanie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 07:51
        widzisz filip... autor mial na mysli kontynuacje watku> jesli w tego typu
        postach wystepuje wielokropek po okreslonych slowach - w tym przypadku ciekawe
        co....... to moze chodzilo mu o to zeby dopisac ciekawe co .. zjem na sniadanie
        np. Ale chyba nie powinienem Ci tego pisac, bo nie sadze zebys zrozumial.
        • Gość: Aska Re: a moze napiszmy opowiadanie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 17:18
          ...a także stanie się krainą łagodności".Patrząc na mój samochód przestałem w
          to wierzyć.Tym bardziej ,ze podszedł policjant i stwierdził,że...
          • Gość: gimnazjalista Re: a moze napiszmy opowiadanie ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 30.04.04, 18:53
            ten samochod jest kradziony. Ukradli go przebierancy policjanci z Czestochowy,
            ktorych prawdziwi policjanci zlapali w Gdyni gdy wsiadali do taksówki. Byli
            bardzo zaskoczeni poniewaz...
    • Gość: zenek Re: a moze napiszmy opowiadanie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 19:42
      głupota
      • Gość: Aska Re: a moze napiszmy opowiadanie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 20:48
        ludzka nie zna jednak granic-okazało się,ze nigdzie nie mam kluczyków od
        samochodu.Czyzbym zostawił je w stacyjce?Policjant...
        • Gość: skosny Re: a moze napiszmy opowiadanie ? IP: *.d1.club-internet.fr 30.04.04, 21:15
          wskazal na mezczyzne stojecego kilka krokkow od samochodu-Pan pozwoli paie
          Zenku, zdaje sie , ze cos panu wiadomo w tej sprawie, co pan przed chwila
          zeznal?-Glupota,
          tylko, tyle glupota...to wszystko to glupota.-Hm zastanowil sie policjant-Moze
          pan juz odejsc. Amulet, tylko amulet , musze go koniecznie odnalezc- pomyslalam,
          • Gość: aska Re: a moze napiszmy opowiadanie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 21:18
            Ale gdzie?????
            • Gość: czas.com.pl Re: a moze napiszmy opowiadanie ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 30.04.04, 21:36
              Gdzie? Gdzie on może być? Przypomniały mi się słowa starego pielgrzyma -
              zabrzmiały tak jakby stał tuż obok mnie i mówił do mojego ucha - synu kiedy
              będziesz potrzebaował amuletu - zakrakaj 3 razy jak wrona - odleci mara i
              amulet.............


              ---------------------
              moze komus chce się zebrać wszystko do kupy i pisząc dalej cytowac już całośc
              bo tak po zdaniu traci się sens :-)
              • Gość: SsMyK Re: a moze napiszmy opowiadanie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 00:21
                ...znajdzie sie ale nie u znalazcy lecz u człowieka który okazując dobroduszny
                stan swego umysłu tak na prawde był i jest zepsuty do cna,podstepnie tylko
                motajac kryc chciał swe rzadze przywłaszczania cudzych rzeczy,"Refrakcio
                nieładnie" powiedział ktoś z tłumu ,lecz nie ,to nie ja to x-x mi wrzucił do
                kieszeni bedą przeciez odciski palców.
                młodzie pomyslała sobie - i to są ludzie którzy dawać chcą przykład i nauki
                prawić,Ci co wdziewają białe szaty na znak przyporzadkowania do struktur
                Europejskiego przepychu...
                Dlaczego tyle kłamstwa na ziemi czestochowskiej płonie za szczelnie zamkniętymi
                w celibacia praworzadności populacji rzadzących...
                Aż tu nagle zza krzaków do młodziey wybiega...
                • refrakcja finito 01.05.04, 06:44
                  Myśl o kojenym poranku wyjątkowo mnie budowała. Piątek, nareszcie piątek a
                  potem juz tylko weekend, do tego dłuuuugi weekend !
                  Ten piekny poranek burzy myśl o egzaminie, ktory bede pisal w srode i w
                  czwartek, ale co mi tam. Przeciez bede go pisal w zjednoczonej Europie a to
                  z pewnością coś co zapamiętam do końca życia. Wieczorem spacerując po
                  Alejach widziałem ekipy robotników gorączkowo sprzątajacych teren przy parkach.
                  Jest w tym coś z atmosfery jarmarcznej. Czuje się odświętność, fizycznie czuć
                  ważność wydarzenia. Tylko czy jutro będzie inny dzień?
                  Marzy mi się, by odświętna koszula w którą odziewa się moje Miasto, została na
                  dłużej. Marzenia czasem się spełniają.............Kto wie?
                  Natłok mysli pograzyl mnie w glebokim snie, z ktorego bestialsko wyrwal mnie
                  budzik... oki, 5 rano piatek. Ostatni dzien poza UE. Jutro moze byc juz tylko
                  lepiej - oczywiscie jesli nie zamkna sklepow - swieto swietem, ale na zakupy
                  trzeba isc, wszak pierwszy, rodzice beda rozrzutni.
                  O w .... kto dzwoni o 5.10 ??? .
                  Policja - czego może chcieć Policja o godzinie piątej? Oczywiście że mam
                  Malucha tylko kto by się chciał do niego włamywać? Okazuje się że jednak
                  jakiemuś gówniarzowi spodobały się chorągiewki unijne które kupiłem na
                  jutrzejszy dzień. Oczywiście, że nie będę żądał ścigania - niech im idzie na
                  zdrowie.
                  Nie tylko choragiewki zginely... wlamywacze zabrali jeszcze magiczny
                  amulet - wisiorek, ktory zdobil lusterko wsteczne, a także dzieki powloce
                  skladajacej sie z fragmentow polamanej plyty CD skutecznie rozpraszal fale
                  radarow policyjnych, przez co moglem osiagac zawrotne predkosci. Co ja zrobie?
                  Amulet dostalem od starego pielgrzyma, który trase Warszawa Jasna Góra pokonał
                  już wielkokrotnie.
                  Kiedy rok po otrzymaniu magicznego amuletu próbowałem odnaleźć go wśród
                  pielgrzymów dowiedziałem się, że i owszem - był taki człowiek ale zmarł.
                  Zmarł 4 lata przed dniem kiedy go spotkałem. A przecież pamiętam zdanie które
                  mi powiedział wręczając amulet..."Oj będzie kiedyś Częstochowa zamieniona w
                  malenka wioskę gdzie ludzie beda sie zajmowali hodowla kóz i baranow a takze..
                  strusiów. Jednak - dodał po chwili- czarny scenariusz sprawdzi się tylko wtedy
                  gdy ten amulet trafi w niepowołane rece. Wiedziec musisz bowiem mlody
                  czlowieku, ze w amulecie tym zawarta jest wielka moc....
                  A także stanie się krainą łagodności" .Patrząc na mój samochód przestałem w
                  to wierzyć.Tym bardziej ,ze podszedł policjant i stwierdził,że...ten samochod
                  jest kradziony. Ukradli go przebierancy policjanci z Czestochowy, ktorych
                  prawdziwi policjanci zlapali w Gdyni gdy wsiadali do taksówki. Byli bardzo
                  zaskoczeni.
                  Ponieważ glupota ludzka nie zna jednak granic-okazało się,ze nigdzie nie mam
                  kluczyków od samochodu.Czyzbym zostawił je w stacyjce?Policjant wskazal na
                  mezczyzne stojecego kilka krokkow od samochodu-Pan pozwoli panie
                  Zenku, zdaje sie , ze cos panu wiadomo w tej sprawie, co pan przed chwila
                  zeznal?-Glupota,tylko, tyle glupota...to wszystko to glupota.-Hm zastanowil sie
                  policjant-Moze pan juz odejsc. Amulet, tylko amulet , musze go koniecznie
                  odnalezc- pomyslalam,. Ale gdzie?????. Gdzie? Gdzie on może być? Przypomniały
                  mi się słowa starego pielgrzyma - zabrzmiały tak jakby stał tuż obok mnie i
                  mówił do mojego ucha - synu kiedy będziesz potrzebaował amuletu - zakrakaj 3
                  razy jak wrona - odleci mara i amulet znajdzie sie ale nie u znalazcy lecz u
                  człowieka który okazując dobroduszny stan swego umysłu tak na prawde był i jest
                  zepsuty do cna,podstepnie tylko motajac kryc chciał swe rzadze przywłaszczania
                  cudzych rzeczy,"Refrakcio nieładnie" powiedział ktoś z tłumu ,lecz nie ,to nie
                  ja to x-x mi wrzucił do kieszeni bedą przeciez odciski palców.
                  Młodzież pomyslałam sobie - i to są ludzie którzy dawać chcą przykład i nauki
                  prawić,Ci co wdziewają białe szaty na znak przyporzadkowania do struktur
                  Europejskiego przepychu...
                  Dlaczego tyle kłamstwa na ziemi czestochowskiej płonie za szczelnie zamkniętymi
                  w celibacia praworzadności populacji rzadzących...
                  Aż tu nagle do młodzieży zza krzaków wybiega.......... rączo jak na swój wiek
                  najstarszy mieszkaniec Częstochowy. Dumnie podpierając się dębową laską, wlecze
                  za sobą respirator i pociągając co chwilę łyk świeżego tlenu mruczał coś
                  gniewnie.
                  Ludzieeee ekhm, ueeeekhmm - po zaczerwienionej z wysiłku twarzy widać, że
                  dziadzio ledwo się hamuje. Czyście się szaleju najedli?. A nie wstyd Wam
                  młodziaki? Za moich czasów eeehheeeeeekm - w oczach staruszka pojawiła się
                  mgiełka wspomnień. Zamiklł usiłując przypomnieć sobie swoją młodość. Z trudem
                  przysiadł na jedynej, nie zdewastowanej jeszcze parkowej ławce.
                  Kiedy odchodziliśmy rzucając na siebie wzajemnie wianuszki obelg i epitetów,
                  dziadzio kołysał się delikatnie rozpamiętując swoją młodość. Było w tym coś
                  symbolicznego. Przeszłość i Teraźniejszość które zderzyły się w
                  podjasnogórskim parku. Bez zrozumienia i bez Przyszłości.
                  Stojąc zamyślony na przystanku w pewnym momencie poczułem pacnięcie w ramię.
                  Zirytowany tym brutalnym aktem odwróciłem się gwałtownie. Czego?-warknąłem
                  przez zaciśnięte zęby. Jak to czego, łobuzie? - odpowiedziała dozorczyni
                  sprzątająca chodnik.
                  Widzicie go, to ja tu sprzątam od nocy, a ten mi tu peta na chodnik rzuci.!!!!!
                  Skaranie boskie z tymi ludźmi. W Unii jesteśmy a kultury za grosz. A do roboty
                  się weź darmozjadzie jeden bo teraz to trza robić a nie filozofować!!!!!!
                  Widząc dezaprobatę na twarzach patrzących na mnie współoczekujących, ze wstydem
                  podniosłem niedopałek i powędrowałem z nim do kosza.
                  Odjeżdżając jedenastką nadal gapiłem się z okna na pierwszomajową dozorczynię.
                  Czyżby to była Przyszłość?
                • Gość: Filip Re: a moze napiszmy opowiadanie ? IP: 69.156.224.* 01.05.04, 07:07
                  Wybiega skunks, podnosi puszysty ogon, sprycujac w kierunku widowni krzyczy -"
                  oto plenta tego jakze udanego opowiadania".. i z glosnym smiechem hle, hle ,
                  hle, w podskokach znika za kotara.

                  Widownia z pierwszych rzedow cofa sie i zrywa z foteli, w poplochy rzucajac sie
                  do drzdzwi..."a to skurwiel, ale sie zrobal" - krzyczy starsza pani zerwawszy
                  sie z fotela, w pospiechu zatykajac sobie nos biala husteczka. Jej slowa
                  podchwycil towazyszacy jej jegomosc trzymajacy kapelusz w prawej dloni,
                  najprawdopodobniej jej malzonek - " a to skurwiel ale sie zrabal !..po czym
                  dodal; "to pewnie eseldowiec !..."
                  W kilka sekund sala pustoszeje. Gasna wiatla i juz tylko mrok ogarnia puste
                  czerwone fotele.
                  • Gość: aaaa Re: a moze napiszmy opowiadanie ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 01.05.04, 13:10
                    Zepsules cala zabawe. Czy o to ci chodzilo?
Pełna wersja