Sześciolatków dojrzewanie do pierwszej klasy

10.04.11, 22:13
Gdyby jeszcze szkoły były przygotowane do przyjęcia tak małych dzieci było by ok. Teraz czasem ma się wątpliwości czy ta lub tamta szkoła nadaje się dla 7 latków, mimo iż są najczęściej po zerówkach w szkole lub przedszkolu. Niestety, jeśli chcemy w 1 klasach mieć 6 latki a w "zerówkach" 5 latki trzeba by ze szkół zrobić tak naprawdę przedszkole (przynajmniej dla potrzeb klas 0 -1). Problem w tym, iż szkoła nigdy nie będzie przedszkolem a przeniesienie przedszkola do szkoły jest z reguły niezbyt szczęśliwym pomysłem. A takie przypadki już się zdarzają (przyczyna prozaiczna, czyli oszczędności). Dlatego mam obawy, iż tak kolejna reforma skończy się tak samo jak i ta pierwsza tworząca gimnazja, czyli kompletnym fiaskiem. Obym się mylił.
    • Gość: rozsadek Re: Sześciolatków dojrzewanie do pierwszej klasy IP: *.sfc.pl 11.04.11, 08:57
      Wszystkie te reformy maja się nijak do rzeczywistości.
      Dotacje unijne i programy które wdrażają w szkołach nie mają racji bytu bo nie we wszystkich szkołach jest tak jak powinno być , brak wyposażenia klas w podstawowe materiały pomocnicze,brak sal komputerowych(jeden komputer na kilka uczniów)brak sal gimnastycznych z prawdziwego zdarzenia, w niektórych szkołach wszystkie zajęcia odbywają się w jednej klasie a każdy przedmiot powinien mieć swoja klasę ,matematyczna , geograficzna ,biologiczna,fizyczno-chemiczna itd.
      Lekcje powinny mięć cześć praktyczną ale nie ma takich możliwości lub brak materiałów albo dzisiejsi nauczyciele maja inne zasady nauczania.
    • Gość: aśka Re: Sześciolatków dojrzewanie do pierwszej klasy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.11, 09:23
      Masz racje. Wystarczy zobaczyć jak wyglądają przedszkola, które nie pomieściły dzieci i mają grupy zorganizowne w szkołach. To tylko Pani minister mówi jak to pięknie jest. A tak naprawde, to dzieci mają 1 salę do dyspozycji, na korytarz nie mogą wychodzić, bo zostałyby zadeptane przez uczniów szkoły. A to niestety są jeszcze maluchy, zagubione w takim molochu. Dla mnie to klatka przypominajaca zoo. Nawet pobiegać nie mają gdzie. A ciagle słyszymy, że nasze dzieci są mało sprawne fizycznie.
      • Gość: aaa Re: Sześciolatków dojrzewanie do pierwszej klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.11, 22:45
        tu można przeczytać o zbieraniu podpisów przeciwko posłaniu dzieci o rok wcześniej do szkoły www.rzecznikprawrodzicow.pl/oswiatowa.php
        www.ratujmaluchy.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1
        i tu cytat ze strony "Ratujmy maluchy" :
        (26.02) Cytat dnia!: "To że sześciolatki poszły do szkół, wydłuża im czas pracy, a więc da również emerytalne oszczędności, bo na rynku pracy będzie przeszło 300 tys. osób więcej" Michał Boni w wywiadzie dla ..."
        • Gość: aaa Re: Sześciolatków dojrzewanie do pierwszej klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.11, 22:50
          zawsze to łatwiej posłać małe dzieci o rok wcześniej do szkoły niż wydłużyć czas pracy i opóźnić czas przechodzenia na emeryturę. Bo dziecko jak ma się upomnieć o swoje dobro?
          • Gość: A-LFA Re: Sześciolatków dojrzewanie do pierwszej klasy IP: *.net.stream.pl 12.04.11, 06:16
            Dla mnie sama likwidacja wysyłania 6 laków do 1 klasy to za mało. Dodatkowo trzeba zlikwidować gimnazja oraz wrócić do starego układu szkolnego. Inaczej to jest bez sensu. A i jeszcze przestać tworzyć zespoły szkolno przedszkolne. Najlepszy przykład jest w śródmieściu gdzie po remoncie szkoły podstawowej nr 40 ponoć przeniesiono tam przedszkole z ul. Sułkowskiego. Jeśli to jest prawda to zrobiono krzywdę dzieciakom. Bo jaki sens ma przedszkole przy szkole? Żaden. Już zerówka w szkole jest i była poronionym pomysłem no, ale jeszcze jakoś można to było zaakceptować nie mniej i tak 100x lepsza była ta w przedszkolu. Ale wpychanie dzieci w wieku 3 - 5 lat do budynku szkoły podstawowej to jakieś nieporozumienie.
            • Gość: aaaa Re: Sześciolatków dojrzewanie do pierwszej klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.11, 10:15
              przedszkola w szkole to rzeczywiście idiotyczny pomysł. Ja, chociaż mam właśnie takie "przedszkole" obok domu, zapisałam dziecko dalej do normalnego przedszkola, z placem zabaw, ogrodem. Przecież przedszkole w szkole = siedzenie w klasie. Bo gdzie mają przedszkolaki wyjść na spacer? Na osiedlowy plac zabaw ze szkłem po potłuczonych przez pijaków butelkach i kupami psimi? Nie mówiąc już o tym że serwowanie przedszkolakom na obiad "kapuśniaku na żeberkach z kiełbasą" w głowie się nie mieści. Ale taki właśnie jest jadłospis w przedszkolu przy szkole.
Pełna wersja