Quo vadis oświato.....?!

14.04.11, 16:35
Cytat:
Ks. Adam Spałek, diecezjalny wizytator katechizacji, przesłał naczelnikowi wydziału oświaty w Zabrzu opracowanie "Niebezpieczne przesunięcia kulturowe". Prosił, by trafiło do wszystkich szkół w mieście. Naczelnik Andrzej Gąska życzenie duchownego spełnił. - Nie wnikałem w treść. Po prostu spełniłem prośbę - mówi.

Nauczyciele i uczniowie mają się teraz okazję dowiedzieć, że "intensywna promocją magicznych praktyk w mediach spowodowała, że Polacy zaczęli z nich masowo korzystać". Niebezpieczne są np. Andrzejki i towarzyszące im wróżby.
W szkołach masowo organizuje się andrzejkowe zabawy, tymczasem "rodzice i nauczyciele powinni uczyć dzieci zwracania się z każdym problemem do Pana Jezusa, a nie szukania pomocy i odpowiedzi we wróżbach". Zamiast nich autorzy opracowania polecają np. przedstawić dzieciom życiorysy św. Andrzeja, św. Barbary i św. Mikołaja.

Przykładem duchowej destrukcji jest także Halloween, które tylko z pozoru wygląda niewinnie, a może się zakończyć "otwarciem na złe duchy, aż do opętania włącznie". Dzieci powinny być uodpornione na taką gloryfikację zła, przemocy oraz śmierci. Pomoże w tym "pielęgnowanie katolickiej i polskiej tradycji".

Najwięcej miejsca poświęcono jednak Harremu Potterowi. Grozę budzi już sam fakt, że "niebezpieczny świat magii przedstawiany jest jako absolutnie dobry". Nie do przyjęcia jest, że w książkach tej serii podawane są instrukcje praktykowania magii.

Więcej... katowice.gazeta.pl/katowice/1...#ixzz1JUWCtEh4
Postawa naczelnika zasługuje na wyróżnienie. Chłopina jest nośnikiem kaganka oświaty , jak nikt dotąd..
    • Gość: głupota rules Polska oświata to dno i wodorosty IP: *.apus-net.pl 14.04.11, 19:27
      1. Polska oświata to dno i wodorosty. Ale zachodnioeuropejska również niewiele lepsza. Część nauczycieli nigdy nie powinna uczyć w szkole. Mają tyle wspólnego z pedagogiką, co muzułmanin z wieprzowiną.
      W kwalifikacji na nauczyciela powinno się wprowadzić ostre testy psychologiczne! Niezależne! Może odzieliłyby to "ziarno" z powołaniem pedagogicznym od "plew".
      2. Co do kościoła. Duchowni mogli raczej wykazać się, gdy chodziło o zajęcie konkretnego stanowiska w sprawie krzyża, a nie pochowali się jak szczury do kanału. Teraz będą sie zajmować pierdo.lamento o jakimś "poterze" czy andrzejkach. A dlaczego nie zajmą się Rumcajsem z Rzacholeckiego lasu? W końcu rozbójnik, jaki przykład dla młodzieży? A może Żwirkiem i Muchomorem? Geje może jakie? Jasia i Młagosie też wyeliminować, w koncu czarownica chciała ich zjeść, czarownica.....Kurna, co za głupoty.
      Boże, widzisz i nie grzmisz?
      Kto na to płaci? Podatnicy.
    • Gość: eee Re: Quo vadis oświato.....?! IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 14.04.11, 22:58
      proponuję, aby na lekcjach szczegółowiej przyjrzeć się życiorysowi Marii Magdaleny
      • dyziek_o Re: Quo vadis oświato.....?! 16.04.11, 20:17
        A tymczasem kolejny triumf nauki. Polscy uczeni zbadali dlaczego Jezus kopnął w kalendarz.
        Linek
        Cytat:
        Prof. Sinkiewicz wygłosi wykład na temat kardiologicznych aspektów śmierci Chrystusa. Jego zdaniem na zgon Jezusa złożyło się wiele przyczyn, choć każda z osobna mogła doprowadzić do śmierci. Jedną z nich mógł być wstrząs pourazowy, a także pokrwotoczny i hipowolemiczny (nadmierny spadek skurczowego ciśnienia tętniczego).
        ..
        Na temat rany boku Chrystusa podczas sobotniej konferencji wykład wygłosi dr Leonard Pikiel z Zakładu Patologii Szpitala św. Wojciecha w Gdańsku. O. Andrzej Szczypa z kościoła św. Stanisława Kostki będzie mówił o przebitym sercu.
        Pewnie na te wykłady ściągną tłumy z całego świata. Następne w kolejce powinny być sympozja poświęcone wpływowi długotrwałej wędrówki na wady postawy Koziołka Matołka, oraz sztywny pal Azji a choroby odbytnicy. Zresztą, baśniowych stworów jest od ch...a, tematów tym bardziej. Wpływ diety kanibalistycznej na psychikę, na przykładzie Kronosa - też dobry temat na sympozjum.
        • rowan_bean Re: Quo vadis oświato.....?! 17.04.11, 00:48
          Hehehehe dobre Dyźku!

          Proces śmierci przy ukrzyżowaniu jest dawno wyjaśniony!
          Z pewnością nie chodzi o utratę krwi.

          Legioniści opanowali sztukę krzyżowania do perfekcji, bo była to jedyna ich rozrywka.
          Należałoby takiemu teoretykowi przypomnieć, że skazańcy przywiązywani do krzyża, nie zaś przybijani umierali w takich samych męczarniach i tak samo długo, chociaż nie krwawili!

          Faktycznie powinien raczej zająć się aspektami żylaków odbytu przy naciągnięciu na drewniany pal!

          Coraz gorzej w tej RP.
Pełna wersja