Gość: czestochowianin
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.05.04, 22:26
Jeśli sie poczyta opinie na tym forum wypisywane przez działaczy studenckich
organizacji, które się nie nachleją w te juwenalia, ogarnia mnie przerażająca
konstatacja. To kompletne dno myslące tylko o tym jak, gdzie i kiedy sie tu
ożreć alkoholem. Po roku od zdemolowania centralnej ulicy w Czestochowie,
zniszczeniu wozu strazackiego i zdeprecjonowania miasta w którym żyją lub
tylko studiują we wszytkich środkach przekazu społęcznego, teraz znów nie
moga znieśc myśli że nie podłączą się szlaufem do beczki z piwem. Jakby od
tego zależało ich życie: czy sie nachleją i wyrzygaja, bo pewnie nie będzie
później o czym opowiadać w smutne jesienne wieczory.
Piosenka studencka umarła.
Kabaret studencki umarł.
Kultury studenckiej już nie ma.
Studenci nie mają już mózgu.
Jest wóda.
I na szczęście są jeszcze byli studenci, którzy czuwają nad postępującym
zbydlęceniem "nadziei narodu".
Przepraszam wszystkich mieszkańców miasta za tę zalkoholizowaną, prostacką
tłuszczę nazywaną wiosną "juwenaliami" i "żakami".
PS. I nie juz żadnej refleksji nad tym smutnym faktem w czestochowskiej
prasie.