Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami

IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.04, 23:52
Przecież utrzymanie matki poza szpitalem też kosztuje, nie chodzi raczej o
samą zasadę, ale o to aby opłaty nie były zbyt wygórowane.
    • Gość: ania Re: nie płacic za te sprawy IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.05.04, 08:47
      jest to jedyna sutacja gdzie muszą przyjać do szpital .Ja mając kłopoty
      zdrowotne i płacąc składkę co miesiąc 150 zmuszona byłam iśc prywatnie bo
      termin oczekiwania do lekarza wynosił 3 msc sprawa była poważna guz mozgu
      wykluczono.Po tych prywatnych wizytach.
    • Gość: edek Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami IP: 81.26.5.* 14.05.04, 09:31
      Ten kraj chyba nie ma przyszłości.
      Ludzie, kto się nami zajmie jeśli nie będziemy dbali o NASZE dzieci!!!
      Twór Łapińskiego, to monstrum, ten koszmar traci ponad 30% wpływów na sprawy nie
      związane z lecznictwem, więc musi oszczędzać na NASZYCH dzieciach.
      NIE ZGADZAM SIĘ Z TYM!!!
      p.s. Gdyby Łapiński był człowiekiem honoru, to wyzwałbym go na pojedynek.
    • Gość: aska Re: Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 09:31
      A swoja droga calkiem niezly odsetek > 7 dniowych hospitalizacji na tej Parkitce.


      Tak sobie myślę, że teraz dopiero Bareja mialby o czy robic filmy...
      • Gość: crazy bejbi Re: Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami IP: 83.16.102.* 14.05.04, 13:20
        szpital szpitalowi nierówny. Moje dziecko miało obajwy zakażenia krwi na PCK i
        co się robie w tym przypadku ?

        natychmiast karetka i ... na Parkitkę ... bo tam jest oddział Patologi
        Noworodków, to tam jest sprzęt itd.

        dlatego rozumiem liczbę kobiet, które na Parkitce powinny być i są przy dzieciach.

        Wojtek
    • Gość: S Kazdy pacjent powinien placic za swoje wyzywienie IP: *.proxy.aol.com 14.05.04, 09:45
      Przeciez bedac zdrowym tez kupuje u rzeznika, wiec dlaczego, z jakiego powodu
      gdy jest chorym w szpitalu ja mam go karmic z moich skladek?? Niech moje
      skladki beda wydane na tanie leki, na aparature, na zabiegi, a nie
      na "oszczedzanie" przez pacjetow!! Pomijam problemy z choroba, ale lezac w
      szpitalu np. przez miesiac, zaoszczedzilem miesieczne wydatki na wyzywienie.
      Paranoja!!!
    • lalka_01 Re: Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami 14.05.04, 09:51
      nie cudujmy. Sa przeciez szpitale i oddzialy, na ktorych chore noworodki sa
      same. Rodzice dowaza im dwa razy dziennie mleko, mrozi sie je itp. Nie tylko w
      POlsce tak jest. To jest trudne, ale wykonalne.
      • Gość: le_lutki Re: Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami IP: *.net.external.hp.com 14.05.04, 09:57
        Ale wlasnie chodzi o to, ze nie powinny byc same. To najgorsze wyjscie dla
        takiego chorego malucha. Abstrahujac od tego, czy matki powinny placic czy nie,
        na pewno powinny dla dobra dziecka byc przy nim. To ze mu dowioza mleko dwa
        razy dziennie tego nie zmieni - dziecko potrzebuje obecnosci rodzicow,
        bliskiego kontaktu. Jego potrzeby nie ograniczaja sie do zaspokojenia glodu, na
        litosc boska.
        Niejedno badanie wykazalo jak dobroczxynny wplyw na powrot malucha do zdrowia
        ma ciagla obecniosc przy nim matki.
      • Gość: Ata Re: Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami IP: 212.160.138.* 14.05.04, 12:17
        A ty zostawiłabyś 8 dniowe !!!!! dziecko samo w szpitalu , powodzenia,
        pomijając aspekt karmienia dziecka, podejrzewam że Twoja rozchwiana po porodzie
        psychika chyba by tego nie wytrzymała
      • Gość: karola Re: Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami IP: *.gorzow.mm.pl 18.05.04, 23:29
        Podejrzewam ze nie masz dzieci i nie masz pojecia co piszesz.Nigdy w zyciu nie
        zostawilabym mojej coreczki samej w szpitalu!!!Ty bys zostawila swoje? Pogadamy
        jak bedziesz je miala!! a opieka w szpitalach jest rozna i bywa tak ze nikt nie
        przejmuje sie tym ze Twoje dziecko placze czy jest glodne! Tam sa setki
        pacjentow i Twoje dziecko jest tylko jednym z kiluset! Nie bede komentowac
        dalej tego co napisalas bo szkoda slow!!!!!!!
    • Gość: Ojciec Nie zapłaciłem i nie zapłacę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.05.04, 09:56
      Witam!
      Moja 9-miesięczna córa była w szpitalu i żona a potem ja musieliśmy przy niej
      być bo opieka szpitalna nie była nawet trochę zainteresowana co się z dzieckiem
      dzieje pomiędzy posiłkami (spróbujcie 4 h być w pieluszce która jest pełna).
      Szpital wycenił krzesełko przy łóżku dziecka w boksie 1,5 na 4 m na 25 złotych
      za dobę (bez jakichkolwiek świadczeń). Wychodząc ze szpitala (dzięki Bogu
      dziecku się poprawiło choć jeszcze złapało rotawirusa i anginę)dali mi kwitek
      do zapłaty w kasie (w zasadzie to strzęp kartki w kratkę). Nie zapłacę bo
      warunki były urągające przyzwoitości. Dodatkowo to my odwalaliśmy robotę za
      pielęgniarki którym tam płacą.
      Ten system zdrowotny powinien być nie reformowany a ZLIKWIDOWANY. W jego
      miejsce powinien powstać nowy gdzie ludziom chce się pracować a nie strajkować.
      Jeżeli widze że przez 8 godzin dyżuru pielęgniarka/lekarz ma na wszystko
      czaspoza pacjentem (kawunia, pogaduchy w dyżurce, malowanie paznokci etc.) to
      mnie trafia. Ja dawno z roboty wyleciałbym gdybym w czasie pracy większość
      czasu spędzał na takich czynościach (szczególnie na malowaniu paznokci ;) .
      Pozdko
      Ojcu
      • Gość: aldonka Re: Nie zapłaciłem i nie zapłacę IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.04, 10:25
        Kiedy moja córka miała 10 miesięcy, mieliśmy wypadek samochodowy, pijany
        gówniarz wjechał na nas, dziecko trafiło do Śląskiego Centrum Matki i Dziecka.
        Dobrze, że na oddziale neurologicznym była z nią moja mama. Pielęgniarki nie
        przejmowały się niczym. W ciągu 10 (dziesięciu) dni pobytu tam mama dwa razy
        była świadkiem niewłaściwego podania leków przeciwpadaczkowych, raz
        pielęgniarka dała podwójną dawkę leku trzymiesięcznemu chłopczykowi, którego
        mama nie mogła być z nim na oddziale, później dawali mu leki uspakajające!!! Za
        drugim razem o mały włos moja córunia nie dostała omyłkowo PODPISANEGO leku
        innego dziecka. Moja mama ma nawyk czytania, więc nie podała wnuczce tego leku,
        a pielęgnierka nawet nie przeprosiła. Tak to się u nas leczy epilepsję i inne
        schorzenia neurologiczne u małych dzieci. Oczywiście pielęgniarki prawie nic
        poza czytaniem durnych babskich pisemek, piciem kawy i malowaniem paznokci nie
        chciały robić. Mojej mamie nie podskoczyły, ale młodym mamuśkom okazywały
        wyższość. A jak w nocy jakieś dziecko płakało to były GŁUUUUUCHE!!! Zabiłabym
        taką pi-ndę jedną i drugą a na pewno zwolniła. Tylko siostra oddziałowa była
        wspaniała, ale ona nie miała dyżurów nocnych...
    • mamamadzi Re: Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami 14.05.04, 10:12
      Siedem dni to i tak dużo!!! Moje dziecko było w szpitalu na oddziale
      noworodkowym przez prawie 3 m-ce i jak chciałam być przy niej w nocy to
      siedziałam na fotelu a jak chciałam się przespać to tylko w hotelu odpłatnie -
      25 zł/dobę. Więc 7 dni to luksus nie do osiągnięcia !!!
    • Gość: kaska Re: Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami IP: *.wardynski.com.pl 14.05.04, 10:21
      moje kilkumiesieczne dziecko bylo w szpitalu ponad 2 tygodnie
      pierwsze noce spalam na krzeselku, kiedy stan dziecka sie pogorszyl dostalismy
      izolatke
      nikt mnie nie karmil! posilki proponowane mojemu dziecku byly zalezne od
      godzin, a nie potrzeb odwodnionego organizmu - koszt zywienia ponosilam sama
      stan dziecka byl ciezki, gdyby nie moja obecnosc personel w zyciu nie bylby w
      stanie sie zajac maluchem, ktory wymagal czujnosci i zabiegow pielegnacyjnych
      co kilkanascie minut (wyreczylam pielegniarki, ktore ograniczyly sie do
      pobierania krwi i przynoszenia lekow)
      od lat pracuje w dobrej firmie i place wysokie skladki na leczenie
      ale to, co nas spotkalo w szpitalu to jakis koszmar... system wykorzytuje to,
      ze zmartwieni rodzice i oslabieni psychicznie choroba dziecka, zrobia wszystko,
      by przy nim byc

      mowcie co chcecie, to nie jest normalne
      podobno dzieciom nalezy sie podstawowa opieka medyczna! gwarantuje to konsytucja
      ale oczywiscie, rodzic, ktory wspomaga personel to juz luksus i nalezy zazadac
      zaplaty...
    • Gość: ojciec szpital nie pomaga matce IP: 217.153.71.* 14.05.04, 10:23
      moja żona była przez tydzień z dzieckiem w szpitalu,jakie koszty z tego tytułu
      ponosi szpiatal???śniadanie, obiad i kolacje szykowałem w domu i zwoziłem do
      szpitala,żona spała w pozycji siedzącej na metalowym krześle. Inne matki to
      samo,niech nie chrzanią o jakiś kosztach!!!Placimy ubezpieczenie a jak trzeba w
      końcu skorzystać z "usług leczniczych" to wyliczją nam jacy to jesteśmy
      kosztowni w utrzymaniu. Banda urzędasów!!
    • Gość: Artur Re: Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami IP: *.debica.sdi.tpnet.pl 14.05.04, 10:25
      Kilka znajomych urodziło ostatnio dzieci. Były w szpitalu 3-4 dni. Jeśli NFZ
      płaci ryczałtem za 7 dni pobytu matki i dziecka, to zaoszczędzonej kasy powinno
      wystarczyć na wyjątkowe przypadki.
      • Gość: kondorek Re: Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami IP: *.cmkp.edu.pl 14.05.04, 10:49
        A skąd Pan szanowny wziął informację że NFZ płaci ryczałtem za 7 dni pobytu?
    • Gość: sadjklfh sa Re: Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami IP: *.warszawa.comarch.pl 14.05.04, 10:26
      Dla mnie jest zupelnie oczywiste, ze sytuacja sie nie poprawi dopuki sluzba
      zdrowia nie przestanie byc rowna dla wszystkich. Zupelnie oczywiste jest dla
      mnie, ze probujac leczyc wszystkich tak samo nie bedzie panstwa stac na
      zapewnienie wszystkim opieki na naleznym poziomie. Jednak nalezy sobie zdawac
      sprawe, ze w nawet najciezszych chorobach istnieja obecnie sposoby leczenia,
      ale czy to oznacza, ze nalezy wszystkich leczyc takimi metodami nie zwazajac na
      koszty?

      Reasumujac, uwazam ze jednymy rozwiazaniem jest obnizenie skladku na zdrowie i
      wprowadzenie ograniczonego koszyka uslug gwarantowanych dla wszystkich.
      Dodatatkowo kazdy moglby sie ubezpieczyc dodatkowo zapewniajac sobie
      gwarantowany szerszy zakres uslug. Jest dla mnie zupelnie zrozumiale, ze matka
      musi placic za pobyt w szpitalu z chorym dzieckiem, bo niby dlaczego szpital
      mialby ustrzymywac zdrowa osobe, ale zupelna paranoja jest, to ze osoba
      pracujaca placaca 600PLN skladki na miesiac ma taka sama opieke co niepracujacy
      nie placacy NIC !!!
      • Gość: kondorek Re: Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami IP: *.cmkp.edu.pl 14.05.04, 10:52
        Zgadzam się w 100%. składka publiczna, jeżeli już musi być, to powinna być
        niska i obejmować tylko podstawowe leczenie w sytuacji bezpośredniego
        zagrożenia życia. Też uważam, że matki powinny same finansować pobyt w szpitalu
        przy chorym dziecku.
      • Gość: realista Re: Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.04, 13:37
        Kto ci powiedział, że służba zdrowia jest jednakowa dla wszystkich.Gdzie ty
        żyjesz? Od kiedy to próbują leczyć wszystkich tak samo? Czytałeś o pobycie
        Millera po wypadku? Gazety pokazały apartament dla niego i zwykłą salę chorych
        dla jak to nazywasz "tych wszystkich" o konstytucja gwarantuje nam równy dostęp
        do opieki medycznej, ale nigdy tak nie bło.Rząd, milicja,górnik miał swoją
        resortową opiekę medyczną i myślisz że tam obowiązywałe te same standarty
        opieki?
        Tak istnieją różne sposoby leczenia. Czy to oznacza ,że też zgodziszsię na te
        mniej sprawdzone,nie gwarantujące poprawę zdrowia, bo to tylko półśrodki? Jeśli
        pacjent ma żyć to po zastosowaniu tych metod będzie żyć, a jeśli nie to
        powiedzą trudno, zrobiliśmy wsztsko. O to Ci chodzi?

        Życzę ci abyś zawsze miał pieniądze i leczył swoją rodzinę prywanie. Tylko
        pamiętaj jest taka prawda nie zawsze będziesz miał otwarte drzwi, przyjdzie
        taki czas, że to ty będziesz je otwierać przed innymi.
    • Gość: koza "Szpital ze sercem"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 10:32
      Kwiatek Wyborczej: pod koniec tekstu napisano o akcji nazwanej j.w
      Coś nie tak z korektorami GW, o czym piszę codziennie wytykając im błędy
      mnożące się jak komary po deszczu.
      • Gość: K.P Re: "Szpital ze sercem"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.04, 10:36
        nie mowiac o tym ze Fundacja Rodzic po Ludzku była wspólorganizatorka akcji
        Mały Pacjent a nie szpital z sercem
    • Gość: wiktor Re: Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami IP: *.amwaw.edu.pl 14.05.04, 10:43
      A w Ameryce matka jest wypisywana następnego dnia po porodzie i o żadnym
      przedłużaniu pobytu nie ma mowy.
      • Gość: kondorek Re: Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami IP: *.cmkp.edu.pl 14.05.04, 10:54
        Ale chyba nie zwróciłeś uwagi, o co tu chodzi. W Polsce też większość matek
        wypisywanych jest w ciągu 2-3 dni - tu chodzi o tę mniejszość matek, których
        dzieci muszą dłużej być w szpitalu, bo mają do tego wskazania natury medycznej
      • Gość: karola Re: Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami IP: *.gorzow.mm.pl 18.05.04, 23:40
        Dlaczego sie wypowiadasz skoro nigdy nie rodziles??? Ja rodzilam w nocy ponad
        15 godzin i uwiez mi ze w nastepnej dobie potrzebowalam opieki bo nie bylam w
        stanie sie podniesc!! Mialam przeciete krocze i zalozone 10 szwow bo pekla mi
        szyjka macicy przy parciu!! Rozumiesz cos z tego?Jak moglabym byc wypisana na
        drugi dzien? A tak wogole temat nie dotyczy porodu tylko choroby dziecka
        (niekoniecznie po porodzie) i malo mnie obchodzi jak jest w AMERYCE!!!Jesli
        moje dzicko zachoruje to chce byc przy nim i mam w nosie Twoja Ameryke! a na
        przyszlosc-nie zabieraj glosu w dyskusji o ktorej nie masz zadnego pojecia!
    • Gość: Jerzy NFZ ma inne zadania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.04, 21:38
      Odnosze wrazenie jakby NFZ miało za zadanie doprowadzic do jak największej
      ilości zgonów co spowoduje, że ci, którzy przeżyją będą zdrowi i NFZ bedzie
      miało pieniądze na ich leczenie.
      Możliwe, że coś mi się wydaje i to nie jest prawdą ale NFZ robi wszystko żeby
      rozwiać moje wątpliwości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja