Młody sędzia bez flaszki ugrzęźnie w B klasie

IP: *.dynamic.chello.pl 29.06.11, 13:19
tak jest nie tylko w sedziowaniu, w zasadzie taka jest cala polska.
    • Gość: Gość Re: Młody sędzia bez flaszki ugrzęźnie w B klasie IP: *.welnowiec.net 29.06.11, 13:47
      Potwierdzam każde słowo zawarte w tym artykule. Sam sędziowałem 7 lat w podokręgu katowickim i dałem sobie spokój w końcu, bo nie mogłem patrzeć na tą patologię. Co z tego, że człowiek starał się na testach wypaść jak najlepiej, skoro było tylko jedno miejsce do awansu na szczebel wyżej zaklepane dla brata sędziego z szczebla centralnego albo nadzianego żelusia, który robił za taksówkarza i dostawcę wódki dla starszych sędziów. Co roku decydowały jedynie układy. Jest o czym opowiadać.
    • Gość: czemu nie ma dzemu artukul podkolorowany IP: *.ip.netia.com.pl 29.06.11, 15:54
      Myślę, ze ten obraz jest trochę przerysowany. Generalnie wszędzie tak jest ze jak się ktoś zasiedział przez ileś tam lat w organizacji to tak łatwo młodego nie dopuści do koryta i tyle w temacie...
      Młodzi wykształcenie z dużych miast wszystko chcieliby od razu bez wysiłku.
      • Gość: fasola Re: artukul podkolorowany IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.11, 18:23
        widać ze nie grasz w piłkę więc się nie wypowiadaj, zagrał byś dwa mecze w b-klasie na wyjeździe i byś zobaczył jakie dziwne rzeczy sędziowie potrafią odgwizdać i to za przysłowiową miskę zupy, po prostu je..bać PZPN!!!
      • Gość: Gość Re: artukul podkolorowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.11, 18:46
        ten obraz nie jest przerysowany pod zandym wzgledem. tak niestety wyglada nasza pilka, a jeszcze na tych najnizszych szczeblach jest coraz wieksza tragedia (o ile wieksza moze byc)
      • Gość: JK Re: artukul podkolorowany IP: *.dynamic.chello.pl 29.06.11, 19:03
        Ja sędziowałem w małopolskim - było niemal dokładnie jak opisane. Największy dramat był jednak nie w B,A klasie, ale przy IV i III lidze - tam ekwiwalent nie wystarczał na alkohol i benzyne na dodatkowe kilometry robione dla obserwatorów i innych dziadków ze środowiska. Bez znajomości i pleców było się nikim, a lżenie na sędziów w każdej klasie rozgrywkowej jest tak niesamowite, że jakbym nie słyszał co weekend tego, to bym nie wierzył... Na szczęście dałem sobie spokój
        • Gość: UO Re: artukul podkolorowany IP: *.ds11.agh.edu.pl 29.06.11, 20:09
          W sumie ja tez sędziowałem w małopolskim i również zrezygnowałem, ale albo miałem dużo szczęścia, albo może to było inne małopolskie. Piwko czy grill po meczu owszem się zdarzały, awanse tylko po znajomości pewnie też. Ale picia wódki przed meczem i innych dziwnych zdarzeń też raczej nie zaobserwowałem. A okrzyki z trybun i ławki rezerwowych... cóż całego świata się nie wychowa pozostaje sie przyzwyczaić.

          Jednak fakt, że młodym sędziom trudno się przebić i bez odpowiednich kontaktów nic nie osiągną pozostaje faktem.
    • Gość: ziguar Re: Młody sędzia bez flaszki ugrzęźnie w B klasie IP: *.fc.univie.ac.at 29.06.11, 16:52
      Wyjąłeś mi to z ust. Tak wygląda cały kraj. Chociaż ten kraj jest już tylko na mapie - ekonomicznie i w dużym stopniu społecznie już go nie ma. Za kilkanaście lat, góra kilka dekad zniknie też z mapy politycznej. Może się rozpadnie na dzielnice, może zostanie wchłonięty w całości przez sąsiadów. W przyrodzie tak to już jest, że ci słabsi, niezorganizowani, nieefektywni są wcześniej czy później połykani przez tych mocniejszych.
    • sikiem_prostym Po tych wynurzeniach 29.06.11, 18:46
      pojawia się dodatkowy obraz polskich sędziów. Oprócz przekupnych złodziei są ciotami.
      • Gość: andre Re: Po tych wynurzeniach IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.11, 18:55
        tak jest nie tylko w pilce noznej jest tez tak w koszu jest taki sam burdel jaki w pzpn jest i w pzkoszu czesto gesto taki poku...ony kraj gdzie wiekszosc bieze w lape....
      • Gość: sędzia Re: Po tych wynurzeniach IP: 193.238.12.* 30.06.11, 09:51
        stek bzdur!

        prawdy w tym artykule jest tyle, co kot napłakał...

        A sędzia (ten który się poskarżył do tego redaktorzyny) niech sobie lepiej znajdzie inne zajęcie, bo jak on sędziuje żeby zarobić i jego celem jest "posędziowanie" czterech meczy w weekend, to niech lepiej jedzie zbierać truskawki do Norwegii. Nieraz w szatni miałem do czynienia z takim właśnie młodym asystentem studenciakiem, który z dumą chwalił mi się, że sędziuje już czwarty mecz w jeden weekend, a niestety (dla mnie i drugiego asystenta) robi to w jednym stroju, w szczególności w jednej parze getr, a wszystko pierze dopiero po ciężkim weekendzie...

        Nie zarobił tyle, ile chciał, bo któryś z rzędu weekend dostał jeden mecz, albo i żadnego i się biedaczek pobiegł poskarżyć do prasy....szkoda gadać!
    • Gość: v Młody sędzia bez flaszki ugrzęźnie w B klasie IP: 195.205.194.* 29.06.11, 18:59
      u nas trzeba dać ddużą flaszkę żaby dostać mecz do sędziowania. Bialski.
      • Gość: znawca Re: Młody sędzia bez flaszki ugrzęźnie w B klasie IP: *.152.136.206.dsl.dynamic.t-mobile.pl 29.06.11, 19:19
        orientuję się w temacie i obraz pokazany w tym artykule jest bardzo ale to bardzo przerysowany, co prawda jestem z innej części polski ale niektóre "zarzuty" to chyba trochę fantastyka, powoli wszyscy w tym kraju zaczynają mieć we krwi obrazę i zarzuty sędziom, zapominając o tym że to jedynie ludzie a nie bezbłędne roboty - jak to sie od nich wymaga
    • Gość: damiun Młody sędzia bez flaszki ugrzęźnie w B klasie IP: *.wyszkow.fuz.pl 29.06.11, 19:15
      chodzę na mecze A klasy więc coś o tym wiem cała prawda. no ale w końcu na początku zawsze musi być trudno tak jest wszędzie :)
    • Gość: gość portalu Re: Młody sędzia bez flaszki ugrzęźnie w B klasie IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.11, 19:27
      No właśnie, to jest Polska...
      Ostatnio w moim miasteczku były przyjęcia do straży pożarnej - wiadomo, państwowa posada, chociaż w akcji niebezpieczna. Na 10 miejsc 7 było ustawionych. Co z tego, że testy psychologiczne, że testy sprawnościowe... znajomość się liczy i układy w tym zasranym kraju.
    • Gość: huuu Młody sędzia bez flaszki ugrzęźnie w B klasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.11, 19:38
      Nie wiem czy się cieszyć czy płakać. Byłem już zdecydowany zapisać się, ale obraz jest przerażający.
      • Gość: yunomi Re: Młody sędzia bez flaszki ugrzęźnie w B klasie IP: *.146.149.46.ip.sptelek.com.pl 29.06.11, 23:34
        Przeczytaj sobie komentarz gościa poniżej, którego ten artykuł śmieszy. Osobiście gram w B-klasie i sądzę, że jeżeli osoba, która jest mocna psychicznie, jest zdecydowana, nie pozwala sobie "pluć w twarz" jest w stanie osiągnąć sukces i tutaj nie ma co zwalać wszystko na układ. Te pokolenie już przemija, gdzie liczyła się tylko wóda. Wiem sam z praktyki, wiadomo każdy lubi wypić, po meczach też się piję, ale jest zdrowy rozsądek. Kibice bywają bardzo agresywni, impulsywni, to samo zawodnicy na boisku jak Ci na ławkach, działacze i trenerzy również. Ale tak jest zawsze i wszędzie. U nas (w wielkopolsce) w B-klasie jest jeden sędzia, to jest też chore, ale z drugiej strony kluby nie mają pieniędzy na opłacenie trzech. Sędzie nie może być stronniczy, to jeszcze bardziej pogarsza sprawę. To tyle ode mnie, nie zniechęcaj się. Być może takich ludzi jak Ty nasza piłka potrzebuje....
    • Gość: rex Młody sędzia bez flaszki ugrzęźnie w B klasie IP: *.5.12.vie.surfer.at 29.06.11, 19:38
      co pan na to,panie Lato?
    • Gość: praktyk Młody sędzia bez flaszki ugrzęźnie w B klasie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.11, 20:13
      Tak to jest jak się jest kibicem i ma się nadzieje, że fajnie będzie pobawić się w piłkę jako sędzia.A potem przychodzi rzeczywistość i już! A poziom sędziowania, szczególnie grup młodzieżowych, jaki był taki jest - TRAGEDIA!!!
      Za mało chętnych, za mały odsiew - gwiżdżą więc tacy, którzy zupełnie się do tego nie nadają. Juz nie mówię o "czytaniu gry" ale o znajomości przepisów.
    • Gość: gość słaby sędzia słaby artykuł słaba sensacja IP: *.toya.net.pl 29.06.11, 22:08
      trochę śmieszy mnie ten cały artykuł, sędziuje 6 lat, nigdy za mecz nie dałem flaszki, nie woziłem starszych sędziów, a udało mi się coś osiągnąć. Jeżeli chodzi o tych co w ten sposób się użalają to znam takich osobiście. Niestety potrafią tylko narzekać a o sędziowaniu nie maja pojęcia. Na boisku są słabi, a swoją "złą" sytuacje zrzucają na układy. Ciekawe kto pominął by chłopaka czy dziewczynę którzy naprawdę potrafią sędziować ... Ale oczywiście zamiast wziąć dupe w krok to łatwiej powiedzieć "Układ" sory ale to mi się już z czymś kojarzy :)
      • Gość: Julek Re: słaby sędzia słaby artykuł słaba sensacja IP: *.dynamic.chello.pl 30.06.11, 00:35
        Pewnie masz na imię Marcin, sędziujeszw ekstraklasie, jesteś gejem i masz fory
        • Gość: Jerry Re: słaby sędzia słaby artykuł słaba sensacja IP: *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net 30.06.11, 03:55
          Obstawiam ze to Malek.
    • Gość: Michałek Młody sędzia bez flaszki ugrzęźnie w B klasie IP: 194.99.49.* 30.06.11, 09:28
      Ale narozrabiałeś Radzio:)))
      • Gość: Lawriet Re: Młody sędzia bez flaszki ugrzęźnie w B klasie IP: 195.85.241.* 30.06.11, 09:56
        Jeżeli skargi do Pana Boga nic nie zmieniają to muszisz R..ku zmienić wyznanie może Allah Cię wysłucha i wysadzi ten cały podokręg w pizdu.
    • Gość: flam Młody sędzia bez flaszki ugrzęźnie w B klasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.11, 10:20
      Prowda, cołka prowda i ku.wa prowda.
    • Gość: plainview Od początku w artylule coś śmierdzi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.12, 02:03
      Już zdjęcie jest źle dobrane. Mnie od pierwszego meczu uczą, że asystent nr 2 (podczas wychodzenia na rozpoczęcie gry po lewej stronie od głównego sędziego) powinien trzymać chorągiewkę w lewej ręce, a ten na zdjęciu ilustrującym artykuł ma ją w prawej.

      Co do treści- to faktycznie wszystko brzmi, jakby wyjęte z ust "ambitnego, mało zdolnego".

      Sędziuję już parę lat (A,B,C klasa, okazyjnie linia na okręgówce- mam 24 lata) i przyznam- kiełbaska po meczu+ piwo zdarza się dość często, wódka rzadko (z raz na rundę) i choć często jeżdżę swoim autem, to zawsze starsi sędziowie zwracają mi kasę za dojazd. Nie oburzam się na nic, traktuje swoją przygodę z gwizdkiem jako ciekawe doświadczenie (które jest bardzo pozytywnie przyjmowane przez kolejnych pracodawców jako punkt w CV) i śmieszą mnie tego typu artykuły.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja