Przyznaj się, szkoło, ile ci płacą uczniowie

09.07.11, 12:06
Należy także powołać komisję d.s. nacisków, wywieranych na dyrektorów szkół, by byli operatywnymi menadżerami i pokrywali najróżniejsze wydatki z funduszu Rady Rodziców. Trzeba by przyjrzeć się, na co od lat miasto nie daje pieniędzy szkołom, jak sobie radzą z tym dyrektorzy, za co są chwaleni, za co karani i w jaki sposób są motywowani do gospodarności.
    • dudi_82 Re: Przyznaj się, szkoło, ile ci płacą uczniowie 09.07.11, 14:01
      A dlaczego dopiero teraz mówi się, że dyrektorka "nie zareagowała właściwie"? Teraz się "dawnej uczennicy" przypomniało? To trochę jak z tą mądrą, co jej się po latach przypomniało, że ją Strauss-Kahn też zgwałcił. Albo jak z Krawczykową, co szukała tatusia dopiero po wyrzuceniu z Samoobrony. Trzeba było wtedy uderzać gdzie trzeba a nie po czasie dorzucać swoje 3 grosze do zamieszania. Zaraz się 10 innych znajdzie co im też dyrektorka śmierdziała, krzywo na nich patrzyła, albo że w ogóle jest bee, bo ma auto lepsze.
    • angrusz1 Według mnie 09.07.11, 15:41
      mojego wyczucia , w każdej szkole zbiera się " dobrowolne " składki na utrzymanie szkoły na to , na tamto , na ... coś co powinno być pokryte z subwencji oświatowej .
      A jakoś to nie udaje się dyrektorom .
      Dlaczego tak .

      Ano budżet jest niezrównoważony ( no zrównoważony sprzedaż papierów skarbowych ) a dla rządy są ważniejsze wydatki - tam gdzie elektorat jest bardziej zorganizowany i i głosujący .
      Np emeryci ?
    • Gość: Kmita Re: Przyznaj się, szkoło, ile ci płacą uczniowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.11, 18:49
      Ludzie, ja chodziłem do zawodówki. Kompletnie zmarnowane 3 lata do tej pory się nie mogę z tego otrząsnąć. Tam 80 - 90% ludzi to debile i psychopaci, patologia, ciągle golący swoje puste głowy. Prawie każdy z nieodłącznym papierosem w pysku, nadużywający alkoholi, jak sami się chwalili już od podstawówki. Poza tym ciągły łomot jednych przez drugich. Tam liczyli się tylko ci o dużej sile fizycznej, wtedy reszta dostawała od nich w ryj. Poza tym zawodówka nic nie uczyła, po wyjściu z niej miałem mniejszą wiedzę niż po podstawówce. Co do nauki zawodu, to w sumie nikt nie potrafił zrobić dobrze tego co niby się uczył przez 3 lata. Taki wynik to można osiągnąć idąc na kilkutygodniowy kurs. Także jak ktoś chce to zamiast zawodówki niech sobie zrobi kurs spawacza, ciastkarza, betoniarza, murarza czy coś w tym stylu. Będzie potem tyle umiał co po 3 latach zawodówy. W sumie i tak trzeba liczyć na to że jakiś kapitalista da ci szansę i cię zatrudni, a wtedy nabierzesz dopiero doświadczenia i czegoś się nauczysz. A nauczyciele w zawodówach to gardzili debilami i ciągle wychodzili z klasy na kilka lub kilkanaście minut. Wtedy pozostawieni sami sobie debile tłukli się między sobą. W sumie zawodówa to ma klimat jak więzienia amerykańskie. Nauczyciele vel strażnicy lubią nie zwracać uwagi jak debile wybijają się między sobą. A teraz rada dla rodziców: chcecie zniszczyć dziecku życie i psychikę to zawodówka jest dobrą szkołą. Jak widzicie że dziecko nic nie umie, nie uczy się, ma dresianych kumpli, łatwo nawiązuje kontakt z miejscową patologią, wtedy gwarantuję wam że zawodówka będzie wymarzoną szkołą dla waszego dziecka. Jeśli jednak wasze dziecko jest wrażliwe, w podstawówce i gimnazjum już dostaje łomot, średnio się uczy to nie dawajcie go do zawodówy błagam !!!! Oni go tam zniszczą, wyjdzie stamtąd jako wrak psychofizyczny. Jego życie będzie definitywnie skończone, będzie żył jakby wcale nie żył. A dla tych co się podniecają że jest zawód to niech sobie podejdą pod plac budowy, remont, lanie asfaltu. Niech postoją nie kilka minut, ale kilka godzin, niech posłuchają i przyjrzą się jak się do siebie zwaracają ci ludzie, jak się zachowują, jakie mają tematy do rozmów. I niech sobie odpowiedzą czy na pewno chcieliby spędzić resztę życia pracując z tymi ludźmi i czy dobrze by się z nimi czuli. Niektórzy mówią, że po studiach nic nie ma bezrobocie albo praca z płacą 1200 zł. A taki murarz, spawacz wyciągnie z 2000 czy 3000 na rękę, a za granicą przyjmą go wszędzie z otwartymi rękoma za 12.000 15.000 zł. Zgadzam się tylko weźcie jedną poprawkę na to, on to zarobi ale większość z tego przepije. Co z tego że ja mam 1200 jak taki głąb ma 3000 a po przepiciu na życie zostaje mu tyle co mnie. A za granicą chlanie hołoty po zawodówkach jest wręcz legendarne. W Polsce to chociaż żony (o ile je mają) jeszcze ich jakoś trzymają, a tam nie ma nikogo, walenie dzień w dzień. Debil wyciągnie 12.000 a potem nawet nie ma za co do kraju przyjechać.
      • Gość: Gienek emeryt Re: Przyznaj się, szkoło, ile ci płacą uczniowie IP: *.net.stream.pl 09.07.11, 19:53
        Nie wierzcie dyrektorom-oni zawsze kłamią...a ci z Rakowa to już w szczególności...
        • Gość: lola Re: Przyznaj się, szkoło, ile ci płacą uczniowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.11, 14:16
          brawo, tak jest w kazdej szkole kontrole powinny byc wszędzie. Ludzie litują się nad szkołami daja darowizny dla dzieci a dyrektorki co kupuja sobie - filiżanki aby im się dobrze piło herbatke. NIE dawajcie darowizn na dzieci bo one tych pieniędzy nie oglądają. Zobaczcie przydłady w szkołach specjalnych - granda. Opłaty na papier ksero - idzie go tonami bo dzieci maluja na wszystkich lekcjach polskim, matamatyce, religi, angielskim pytam to po co im ksiązki za grube pieniądze.
    • Gość: Miasto milczy bo Re: Przyznaj się, szkoło, ile ci płacą uczniowie IP: *.netcominternet.pl 10.07.11, 13:19
      Wydzial Edukacji Milczy ... bo nie moze sam sie pograzyc. Badzmy szczerzy Czestochowa bardzo oszczedza na oswiacie. Oczekuje, ze szkoly same zaczna sie finansowac. Przypomina mi sie sytuacja kiedy szkoly chcialy pozyskac pracownie komputerowe MEN-EFS, UM musial wydac oswiadczenie, ze pokryje koszty szkolen w wysokosci ok. 6-7ooo zl. Oczywiscie UM sie zgodzil, ale zastrzegl nieformalnie, ze nie da ani zlotowki i szkoly same maja pozyskac te srodki! Skad? Nikt nie powiedzial. W ten sposob UM zniecheca szkoly do jakichkolwiek aktywnych dzialan i prowadzi prosta droga do patologii.

      Watpie by odwolanie dyrektrora mialo miejsce. Jesli w statucie byl zapis, w rozdziale Rada Rodzicow to nie ma zadnych podstaw by wyciagac konsekwencje w stosunku do dyrektora. Rada Rodzicow ma prawo wspolstanowic statut szkoly (szczegolnie w kwestii samej siebie) i z tego prawa skorzystala. Jesli kwoty, o ktorych mowa byly wplacana na konto Rady Rodzicow, nauczyciele nie angazowali sie w zbiorke pieniedzy sprawa jest czysta.

      Natomiast w kwestii "absolwentki" to mozna sie tylko zastanowic dlaczego teraz? Czyzby to byla zfrustrowana hiena, ktora nie potrafi swoich problemow rozwiazac wlasnymi rekami tylko chce dobic ranna ofiare?
      • Gość: zawsze-inna Re: Przyznaj się, szkoło, ile ci płacą uczniowie IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.11, 22:39
        dlaczego ich to dziwi przeciez w kazdej szkole sa jakies składki.bez przerwy na coś.nie ma znaczenia czy zerówka cy wyzsza klasa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja