zaspokojny
13.09.11, 21:25
Lepiej późno, niż wcale...
Ale jak czytam ... w Urzędzie mówi się o powołaniu "oficera rowerowego" to wymiękam...
Kolejny oficer bez kompetencji - papierowy koleś... ot, jak w Łodzi: "... w Łodzi oficera rowerowego mamy od 1 kwietnia. To efekt podpisania przez prezydent Hannę Zdanowską Karty Brukselskiej, która jest zobowiązaniem do rozwoju i promocji komunikacji rowerowej. Zobowiązaniem wciąż jeszcze tylko na papierze".
Medialnie sukces odtrąbiono, a potem, jak często, kicha...
Póki nie będzie ludzi z klasą na miejskim gospodarstwie, póki nie zrozumieją co to delegowanie uprawnień i polityka zorientowana na zadania i efekty, póty będzie się kończyło na szumnych i oszukańczych zapowiedziach, a dalej jak zwykle czyli business as usual...
Trzeba łamać i zawstydzać a nawet zabijać śmiechem tych wszystkich u "władzy", którzy uwierzyli, że najpierw są ONI, potem mądrzy ludzie, a reszta to banda idiotów.
Trzeba szykować się na długi marsz czyli rowerek od umiarkowanych sukcesów poprzez klęski do sukcesu...