Obywatele! Na rowery! 

13.09.11, 21:25
Lepiej późno, niż wcale...

Ale jak czytam ... w Urzędzie mówi się o powołaniu "oficera rowerowego" to wymiękam...

Kolejny oficer bez kompetencji - papierowy koleś... ot, jak w Łodzi: "... w Łodzi oficera rowerowego mamy od 1 kwietnia. To efekt podpisania przez prezydent Hannę Zdanowską Karty Brukselskiej, która jest zobowiązaniem do rozwoju i promocji komunikacji rowerowej. Zobowiązaniem wciąż jeszcze tylko na papierze".
Medialnie sukces odtrąbiono, a potem, jak często, kicha...


Póki nie będzie ludzi z klasą na miejskim gospodarstwie, póki nie zrozumieją co to delegowanie uprawnień i polityka zorientowana na zadania i efekty, póty będzie się kończyło na szumnych i oszukańczych zapowiedziach, a dalej jak zwykle czyli business as usual...

Trzeba łamać i zawstydzać a nawet zabijać śmiechem tych wszystkich u "władzy", którzy uwierzyli, że najpierw są ONI, potem mądrzy ludzie, a reszta to banda idiotów.
Trzeba szykować się na długi marsz czyli rowerek od umiarkowanych sukcesów poprzez klęski do sukcesu...








    • Gość: STi Re: Obywatele! Na rowery!  IP: *.alfanet24.pl 13.09.11, 23:40
      Inicjatywa niby słuszna, tylko nie podoba mi się podejście do tematu pana Alexa. Zaznaczę że sam sporo jeżdżę na rowerze (po mieście również) i nie zawsze w "obcisłych spodenkach". Może chodzę w okularach, jednak z moich obserwacji wynika zgoła co innego niż Pana "wizja" Częstochowy. Nie pojmuję rozgraniczenia na tych "gorszych" i tych "eleganckich" (każdy jeździ w czym mu wygodnie). Taka jedynie słuszna wizja źle mi się kojarzy i jeśli mam być z nią utożsamiany to dziękuję ... postoję.
      • Gość: Polo Re: Obywatele! Na rowery!  IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.11, 13:57
        Brawo moze wreszczcie przelamie sie stereotyp Polaka.
      • Gość: df Re: Obywatele! Na rowery!  IP: *.centertel.pl 18.09.11, 15:08
        elegancko to wygladali rolnicy albo rzemieslnicy w garniturach 20 lat temu.
    • johny5678 coś pozytywnego 14.09.11, 00:47
      Chciałbym tu wspomnieć o pewnym pozytywnym zdarzeniu odnośnie ścieżek rowerowych w naszym mieście. Sprawa może drobna, ale według mnie ważna. W naszym mieście ścieżki rowerowe buduje się niestety z kostki, wiemy jak one wyglądają. Tymczasem na przebudowywanej ostatnio ulicy Legionów, buduje się chyba pierwszą w Częstochowie asfaltową ścieżkę rowerową!!!
      Mam nadzieję, że jest to początek pozytywnego trendu, który trwa już w innych miastach, np. w Bielsku-Białej.
      Nie będę się już czepiał tego, że ta ścieżka skacze z jednej strony ulicy na drugą, a potem kończy się w środku zakrętu...
      • rowerzysta12 Re: coś pozytywnego 14.09.11, 07:49
        johny5678 napisał:

        > Chciałbym tu wspomnieć o pewnym pozytywnym zdarzeniu odnośnie ścieżek rowerowyc
        > h w naszym mieście.

        Niestety, obawiam się, że będzie to tylko chlubny wyjątek, a nie początek nowego trendu. Projekty nowych rozwiązań drogowych (węzeł Aleja JPII/Drogowców/Wojska Polskiego, Korytarz Północny) zakładają, że drogi dla rowerów będą z kostki brukowej. Urzędnicy z Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu powtarzają z uporem maniaka, że nie mogą robić dróg rowerowych z asfaltu bo im się na to nie zgadzają właściciele infrastruktury podziemnej, która pod nimi biegnie. Wiadomo, wystarczy niewykwalifikowany pracownik, który przyjdzie z łopatą, rozbierze kostkę, dokopie się do kabla albo rury, a potem zasypie dół i byle jak wrzuci kostkę z powrotem. Przy asfaltowej nawierzchni trzeba byłoby ją naprawić i tu jest problem. Jak dotychczas MZDiT nie potrafił wskazać żadnego przepisu, który zobowiązuje zarządcę drogi do pytania o zgodę na rodzaj nawierzchni właścicieli infrastruktury podziemnej. Jak zresztą widać, żadna z naszych ulic nie ma wstawek z nawierzchni rozbieralnej tam gdzie przechodzą pod nią rury.
        Drugi argument jest taki, że asfalt jest droższy od kostki, co nie jest prawdą i czego dowodzą ceny jakie za budowę dróg rowerowych płacą inne samorządy w Polsce.
        Na stronie MZDiT można obejrzeć wstępne koncepcje następnych przebudów (Główna-Przejazdowa, Barbary), gdzie drogi rowerowe też będą z kostki brukowej, pomijając już szereg innych absurdów.
        • Gość: bik Re: coś pozytywnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.11, 08:19
          Ścieżka rowerowa na Legionów? Niemożliwe! Przeciez tamtędy będą chodzić ludzie do pracy w pobliskich zakładach, żeby nie pałętaći się tak jak dawniej pod kołami samochodów idąc jezdnią. Może co najwyżej będzie ciąg pieszo-rowerowy, jak np. na Dobrzyńskiej.
          • Gość: serek Re: coś pozytywnego IP: 212.87.237.* 14.09.11, 15:31
            najlepiej sierodkiem ulycy pod prund na cerwonym ....

            im wiecej rowerzystow tym wiecej takich zachowan ... niestety ... w kielcach tez widzialem
        • Gość: madmax Re: coś pozytywnego IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.11, 00:16

          "Projekty nowych rozwiązań drogowych węzeł Aleja JPII/Drogowców/Wojska Polskiego, zakładają, że drogi dla rowerów będą z kostki brukowej . . . "

          to jest jakaś ściema ! przecież taki projekt nie istnieje ; ten węzeł (Gazeta całkiem niedawno o tym pisała) ma być budowany w systemie : "Zaprojektuj i zbuduj", więc NIE MA JESZCZE PROJEKTU !!!

          • rowerzysta12 Re: coś pozytywnego 15.09.11, 12:14
            Gość portalu: madmax napisał(a):

            >
            > "Projekty nowych rozwiązań drogowych węzeł Aleja JPII/Drogowców/Wojska Polskie
            > go, zakładają, że drogi dla rowerów będą z kostki brukowej . . . "
            >
            > to jest jakaś ściema ! przecież taki projekt nie istnieje ; ten węzeł (Gazet
            > a całkiem niedawno o tym pisała) ma być budowany w systemie : "Zaprojektuj i
            > zbuduj", więc NIE MA JESZCZE PROJEKTU !!!
            >
            Słuszna uwaga, być może powinienem napisać "wstępny projekt lub koncepcja projektowa". Jeśli nie wierzysz, to sam się zapytaj w Miejskim Zarządzie Dróg i Transportu. Każdy mieszkaniec naszego miasta ma prawo do takich informacji.
      • Gość: agulia Re: coś pozytywnego IP: *.54.173.129.tvksmp.pl 14.09.11, 16:13
        > Tymczasem na przebudowywanej ostatnio ulicy Legionów, buduje się chyba pierwszą w Czę
        > stochowie asfaltową ścieżkę rowerową!!!

        Nie jedyną. Asfaltowa ścieżka rowerowa ciagnie się wzdłuż całej Promenady od wielu, wielu, wielu lat.
    • boozar Re: Obywatele! Na rowery!  14.09.11, 11:35
      "Dlatego niech nie zrażają nas wysokie krawężniki, lawirowanie między dziurami w chodnikach i kałużami. Zmieńmy oblicze naszego miasta! Obywatele, na rowery!"

      Jeśli rowerzyści będą jeździć zgodnie z przepisami to nie będą musieli "lawirować między dziurami w chodnikach".
      Tak więc, obywatele na rowery, a rowery na ścieżki lub na ulice.
      ROWERZYŚCI, nie macie prawa jeździć po chodnikach !!! (wyjątkiem są złe warunki atmosferyczne).


      pozdrawiam
      • Gość: STi Re: Obywatele! Na rowery!  IP: *.alfanet24.pl 14.09.11, 22:34
        Jeśli piszesz o przepisach i się na nie powołujesz to wypadało by abyś je znał. Rowerzysta ma prawo jeździć po chodniku w określonych sytuacjach, nie będę pisał jakich (nie tylko tych które przytoczyłeś) - jak będziesz szukał może się co nieco nauczysz ... Przy egzaminach na prawo jazdy powinno być obowiązkowych kilka godzin na rowerze po mieście - wtedy mistrzowie 4 kółek zobaczyli by jak wygląda to z drugiej strony. Jak się poczuje na własnej skórze, wtedy zmienia się punkt widzenia. Sam jestem zarówno kierowcą, rowerzystą jak i pieszym i wiem jak wygląda droga z innej perspektywy.
        • boozar Re: Obywatele! Na rowery!  15.09.11, 00:01
          Znam.
          Tak jak napisałeś może jeździć po chodniku tylko w określonych sytuacjach, napiszę w jakich, żeby nie było wątpliwości. Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym art.33 pkt. 5:
          Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest
          dozwolone wyjątkowo, gdy:
          1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;
          2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z
          prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej
          drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;
          3) warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg,
          silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem ust. 6.

          Nie ma tu mowy o jeździe przy normalnych warunkach pogodowych po chodniku w mieście. W Częstochowie np ul. Wolności, Kościuszki itp.

          Tak więc zapraszam STi do nauki Ciebie, bo ja wiem co piszę i nie czerpię wiedzy z hasła w wiadomościach "rowerzyści mogą jeździć po chodnikach" .

          Jeśli kogoś krytykujesz i wysyłasz do nauki wypadałoby żebyś sam coś wiedział. Zapraszam więc do nauki.

          pozdrawiam
    • Gość: jasiu... Re: Obywatele! Na rowery!  IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.11, 16:27
      Rowerzysta jest ogromnym zagrożeniem dla pieszego. Jest cichy, nadjeżdża niespodziewanie, a poza tym porusza się, bo tak sobie jakiś głąb wymyślił w przestrzeni, w której pieszy może się łatwo znaleźć.

      Jeszcze ten sam nieuk, by pieszego zachęcić do wstępu na drogę dla rowerów, pomalował kostkę, z której wykonano drogę na zielono.

      Przy okazji kolejne zdjęcie, jak to robią tym razem nie Niemcy, a Hiszpanie. Droga z asfaltu (pieszy wie, że dla niego są płytki w kosteczkę), a przede wszystkim, co kawałek sylwetka rowerzysty, by nie było wątpliwości, dla kogo ten asfalt. zapodaj.net/5a645f16ba4c.jpg.html

      Aha - jeśli możecie, skończcie z promowaniem zdjęć tego pana za każdym razem, kiedy zamieszczacie jego artykuły o rowerach.
      • Gość: Adam Re: Obywatele! Na rowery!  IP: 212.87.246.* 14.09.11, 17:25
        Aha - jeśli możecie, skończcie z promowaniem zdjęć tego pana za każdym razem, kiedy zamieszczacie jego artykuły o rowerach.

        Dokładnie, to już niesmaczne się robi.
        • Gość: danka Re: Obywatele! Na rowery!  IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.11, 22:06
          Adam - idź na piwo albo koniem pocwałuj...

          Alex Kopia na rowerze wzbudza moje uczucie sympatii, nawet jeśli pisze nie o mieście rowerów a o półświatku przeintelektualizowanej Czewy z tymi tuzami lokalnej polityczki - serce-wiedza-charakter - kultury, nauki, sztuki, żużla i boksu...
          To miasto nigdy nie będzie "miastem rowerów" - za mało ludzi z krwi i kości, a za dużo cwaniakowatej półinteligencji, żulerii i menelstwa...
    • glupi-jasio Re: Obywatele! Na rowery!  14.09.11, 20:04
      Odnosząc się do postu "jasia" krytycznie podchodzącego do rowerzystów. Krytyka przychodzi łatwo gdy nie widzi się drugiej strony medalu, gdy to piesi swobodnie korzystają ze ścieżki rowerowej jak ze zwykłego chodnika. Powodując tym samym spore zagrożenie. Przestrzegajmy zasad (zarówno rowerzyści oraz piesi), a będzie nieco lepiej.
      • boozar Re: Obywatele! Na rowery!  15.09.11, 00:04
        I tu pełna zgoda.
        Piesi precz ze ścieżek rowerowych ! ;)

        pozdrawiam
      • Gość: madmax Re: Obywatele! Na rowery!  IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.11, 00:28

        ano właśnie !

        szanujmy się nawzajem na drodze (jaka by ona nie była) i będzie lepiej wszystkim . . .

        tolerancja !!! widać ją na każdym kroku "na Zachodzie" a u nas trza jej "ze świecą szukać"

        demokracja powstaje powoli , ale powstanie kiedyś na tyle na ile WSZYSCY się o to postaramy

        i ŻADNA TECHNIKA TEGO ZA NAS NIE ZAŁATWI . . .

        • Gość: jasiu... Rower to pojazd, nie zabawka do lansu! IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.11, 17:52
          Jakoś dziwnie, w wielu miastach, również w Polsce dociera to do decydentów, w Częstochowie nie dociera i chyba wiem dlaczego.

          Ot zdjęcie pana AK. Przecież widać, że on nigdzie nie jedzie. On się wozi na rowerze, by mu Grzesiek Skowronek zdjęcie zrobił. I ja tu widzę problem. Traktowanie roweru, jako przedmiotu lansu, jako wozidełka, zabaweczki dla lekko podstarzałych dzieciaków uniemożliwia potraktowanie tematu z powagą, na jaką to powagę temat zasługuje.

          Bo rower, to jest pojazd. Zajrzyjmy choćby do Kodeksu Drogowego. Już na samym początku mamy (w art. 2, punkt 47)

          rower — pojazd o szerokości nieprzekraczającej 0,9 m poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem; rower może być wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48 V o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25 km/h

          Rozumiecie! Po pierwsze, rower to pojazd. Może się poruszać po drogach dla rowerów (też art. 2, punkt 5), bądź pasie ruchu dla rowerów (punkt 5a).

          W rozdziale trzecim, powtarzam - Prawa o ruchu drogowym - mamy cały Oddział 11, dotyczący ruchu rowerów. To ważne, bo infrastruktura, jaką się oferuje powinna umożliwiać jazdę na rowerze, zgodnie z zasadami tego właśnie fragmentu prawa. Co ciekawego: Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. No właśnie, a co ma zrobić, jeśli chce jechać szybko, bo ma taką potrzebę? Która z częstochowskich dróg rowerowych, pieszczotliwie nazywanych ścieżkami rowerowymi, umożliwia szybką, ale i bezpieczną jazdę?

          Wyprostowana (kij połknął?) sylwetka autora artykułu, ma tyle wspólnego z prawdziwym używaniem roweru, co procesja na Boże Ciało z turystyką pieszą. To typowe lanserstwo i najwyższy czas uświadomić temu panu, że potrzeby prawdziwych pasjonatów roweru są zupełnie inne. Oni chcą, w miarę bezpiecznie i szybko, dojechać rowerem do szkoły, pracy, czy w inne miejsca, do których nie chcą, albo nie mogą jeździć innymi środkami komunikacji. Czy postawa sztywnego pana na rowerku w tym im pomoże? Oni jeżdżą pochyleni, bo tak szybciej i naturalniej, no ale tacy ludzie jakoś przed skowronkowy obiektyw trafić nie mogą.

          A więc lans? No to napiszcie, że znaleźliście sobie częstochowską Jolę Rutowicz, w osobie niejakiego Alexa i będziecie go promować za wszelką cenę. Tylko po co rowery do tego mieszać? Ano właśnie!
          • Gość: madmax Re: Rower to pojazd, nie zabawka do lansu! IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.11, 22:31
            jasiu... !
            Z wnioskami wynikającymi z obejrzenia kolejnego zdjęcia autorstwa G.Skowronka trudno się nie zgodzić. Moje są takie same.
            Spróbujmy dojść do wspólnych wniosków w sprawie oczekiwanej prędkości, jaką rowerzyści mogą/powinni rozwijać na trasach swych miejskich podróży. Czy jest realne, potrzebne i bezpieczne, by każdą trasę w Czewie, ale i w innych miastach, pokonywać (rowerem oczywiście) z prędkościami rzędu 40-50km/godz.? Wiemy, że nie. Zatem gdzie oczekujemy możliwości rozwijania takich prędkości ? Na najważniejszej części sieci ścieżek/dróg rowerowych, obsługujących podstawowe (średnicowe i obwodowe) połączenia w mieście.
            Na pozostałych ulicach bardziej zależy nam, by wogóle "było dla nas miejsce" w szerokości drogi, niż by gnać po tej drodze z maksymalną prędkością.
            Jak więc powinna wyglądać częstochowska sieć dróg rowerowych ?
            Ano dość podobnie, jak sieć dróg samochodowych. musi mieć tzw. Układ podstawowy, dający możliwości rozwijania dużych prędkości i dość szybkiego pokonania długiego (średnicowego lub obwodowego) dystansu oraz Układ Uzupełniający, sklejony z tym Podstawowym, ale zaprojektowany na mniejsze prędkości . . . Jazda "wszędzie szybko" jest nierealna, niepotrzebna i niebezpieczna.
            I co ważne, nie ma takiego miasta na świecie, które byłoby w stanie wybudować i potem utrzymać (!) sieć dróg rowerowych wybudowanych w myśl zasady "wszędzie szybko".
            O co zatem warto się starać w Częstochowie ? Moim zdaniem najważniejsze jest, by SYSTEMATYCZNIE powstawała sieć PODSTAWOWYCH POŁĄCZEŃ DRÓG ROWEROWYCH, bo przynajmniej z części takiej sieci każdy z nas będzie mógł często i regularnie korzystać w codziennych dojazdach do pracy,do szkoły itd.

            Równocześnie nie należy zapominać o potrzebie zachowania odp. parametrow technicznych tych dróg, stosownie do ich kategorii, a więc pozycji na liście ścieżek/dróg r. w sieci.

            To wszystko a propos tekstu : "potrzeby prawdziwych pasjonatów roweru są zupełnie inne. Oni chcą, w miarę bezpiecznie I SZYBKO, dojechać rowerem do szkoły, pracy, czy w inne miejsca, do których nie chcą, albo nie mogą jeździć innymi środkami komunikacji."

            . . .

            Nadal uważam, że warto o tym pogadać, byśmy wszyscy lepiej zrozumieli problem,
            ale bez gazetowej hochstaplerki i bez nadmiaru emocji,
            który potrafi zmarnować każdą szansę na dobry wniosek . . .

            • Gość: jasiu... Re: Rower to pojazd, nie zabawka do lansu! IP: *.dip.t-dialin.net 18.09.11, 10:03
              Prędkość podróżna roweru szosowego, nie dosiadanego przez kolarza, ale zwykłego, sprawnego rowerzystę, to ok. 30-35 km/h i taką prędkość powinniśmy rozwijać np. na drodze pomiędzy Częstochową i Olsztynem.

              Prędkość rowerzysty w mieście powinna być mniejsza, ale mniejsza rozsądnie. Myślę, że zapewnienie prędkości 20 km/h to rozsądny wymóg. Przy tym założeniu pokonanie 5 kilometrów zajmie kwadrans, a więc jest do zaakceptowania. Tyle że przy tej prędkości rowerzysta w czasie 1 sekundy przejeżdża ponad 5.5 metra i posiada pewną bezwładność. Wpuszczenie takiego rowerzysty w ciąg pieszo-rowerowy, stanowi naprawdę duże zagrożenie. Nie wiem czemu nikt tego nie może zrozumieć. Na chodniku może znaleźć się dziecko na trójkołowym rowerku i niespodziewanie wjechać na zielone. I co wówczas?

              Ano właśnie. Wypadków na tzw. "ścieżkach" nikt nie zgłasza, bo jeśli nawet rowerzysta się przewróci, to i tak odszkodowania nie dostanie, więc po co zgłaszać. Tym bardziej, że obrażenia najczęściej ograniczają się do otarć. Jeśli rowerzysta potrąci pieszego, to najczęściej ucieka. Nie ma tablic rejestracyjnych, a więc jest nie do zidentyfikowania, a poza tym pieszy również na policję nie dzwoni, bo wie, że gdyby nawet potrącenie zgłosił, to będzie miał więcej kłopotów, niż pożytku z tego faktu. Ale wypadki na takich "ścieżkach" są, może ktoś wreszcie odważy się o tym napisać.

              Sam wywaliłem się na trawnik (otarta skóra, uszkodzona odzież i spodnie, bo nie chciałem wjechać na dziecko, które wyrwało się prawidłowo idącej matce. Rowerowi też się dostało. I co - może jestem wyjątkiem? Całe szczęście, że dojeżdżając do tamtych osób zwolniłem do max 10 km/h. Oczywiście nigdzie tego nie zgłaszałem, bo i po co. A matka - dziecko pod pachę i uciekła na drugą stronę ulicy. Gonił jej nie będę przecież.

              I właśnie dlatego staram się zwrócić uwagę na ten problem, którego nie zauważa ani szukający sławy AK, ani ulegająca mu część redakcji GW. Brak wyobraźni, która każe rowery traktować w podobny sposób, w jaki traktuje swoje samochody część rozwydrzonych właścicieli "tuningów" może się bardzo źle skończyć. Bo rolą, zarówno roweru, jak i tuningowanej beemki, jest przede wszystkim bezpieczne dowiezienie osoby w konkretne miejsce. Niektórzy tego nie pojmują. Wożą się, pokazują, szkoda że na rowerach również.
    • Gość: madmax Re: Obywatele! Na rowery!  IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.11, 00:08
      zaspokojny ! też tak myślę . . . i ręce mi opadają, jak czytam o powoływaniu kolejnego urzędasa (a może Alex Kopia chce sam nim zostać i tak niewybrednie "przygotowuje sobie grunt" pod odp. decyzję "władzy"?).

      Na pewno potrzebne są rozmowy z okazji zamiaru realizacji każdej większej inwestycji rowerowej z tymi, którzy są autentycznie zainteresowani tematem. Niezbędna jest tu uczciwa i wczesna informacja medialna o planowanych inwestycjach i niech się wtedy zgłoszą do rozmowy autentycznie zainteresowani tematem . . .
      Potrzebne jest przede wszystkim nadrabianie zaległości w budowie ścieżek, bo jest ich ciągle za mało, a budowanie ich tylko "przy okazji" modernizacji jakiejś ważnej drogi (skądinąd nie mam nic przeciw temu) sprawy nie załatwi, bo ścieżek mamy za mało a ich łączna długość rośnie za wolno . . .
      To jest najważniejszy problem ! O parametrach technicznych, parkingach, itd. też warto pogadać , ale zachowajmy priorytety ! Niech co roku przybywa np. 5km specjalnie zaprojektowanych ścieżek, to po trzech kadencjach byłoby ich wszystkich ze 100km w Czewie i to dopiero byłaby autentyczna zachęta dla WSZYSTKICH do wsiadania na rowery !
      I z takiego działania, tzn w praktyce z PLANOWANIA BUDŻETU trzeba rozliczać i radnych i prezydenta. Rychło się okaże, co mają do zaproponowania w sprawie ścieżek na 2012 rok .
      Warto się temu przyglądać.
      Z parkowaniem rowerów przed Cafe Belg to prawda, ale przecież tam przyjeżdżają przekonani . . .

      • rowerzysta12 Re: Obywatele! Na rowery!  15.09.11, 12:31
        To nie drogi (ścieżki) rowerowe decydują o tym, czy miasto jest przyjazne rowerzystom, czy nie. Budowa wydzielonej drogi dla rowerów wzdłuż ulicy to powinna być ostateczność, stosowana tylko tam gdzie natężenia ruchu i prędkości w ulicy są bardzo duże. W miastach robi się pasy dla rowerów w jezdniach, albo kieruje rowery na ulice lokalne z uspokojonym ruchem, stosując wygodne skróty dla rowerzystów, udostępniając rowerzystom ulice jednokierunkowe w obu kierunkach i na różne inne sposoby poprawiając dostępność obiektów dla rowerzystów i skracając drogę dojazdu. Przede wszystkim powinny być parkingi dla rowerów.
        Budowa jakichś bezsensownych kawałków "ścieżki" przy okazji każdego remontu fragmentu ulicy, bez analizy czy tam rzeczywiście taka droga jest potrzebna, bez połączenia z ulicą i możliwości wjechania, ani zjechania, gdzie na środku stoją słupy albo inne przeszkody, niczego na lepsze nie zmieni i jest tylko wyrzucaniem pieniędzy podatnika w błoto.
    • Gość: gość Re: Obywatele! Na rowery!  IP: *.54.169.56.tvksmp.pl 18.09.11, 15:31
      Ale przecież nie ma przymusu jazdy ciągiem pieszo-rowerowym,gdy na drodze brak zakazu jazdy rowerem
      • Gość: jasiu... Re: Obywatele! Na rowery!  IP: *.dip.t-dialin.net 18.09.11, 16:36
        Art. 33.
        1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
        1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni.

        No i co ty na to? Nie mogłeś sprawdzić wcześniej, a nie wprowadzać ludzi w błąd?
    • Gość: gość Re: Obywatele! Na rowery!  IP: *.54.169.56.tvksmp.pl 18.09.11, 21:12
      Stary kodeks
      • Gość: jasiu... Re: Obywatele! Na rowery!  IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.11, 17:04
        Kodeks jest stary, ale w pełni znowelizowany (niedawno), podpisany przez prezydenta, a co najważniejsze, obowiązujący. Proponuję, byś sprawdził na prawo.legeo.pl/prawo/ustawa-z-dnia-20-czerwca-1997-r-prawo-o-ruchu-drogowym/ - na początku masz: Tekst ujednolicony na 01.09.2011

        Rozumiesz, na pierwszego września 2011 roku!

        I w tym kodeksie masz właśnie cytowany przeze mnie art. 33, który zobowiązuje cię do jazdy drogą dla rowerów, bądź pasem ruchu dla rowerów.

        Nie wymyślaj, sprawdź zanim znów coś palniesz!
    • Gość: gość Re: Obywatele! Na rowery!  IP: *.54.169.56.tvksmp.pl 19.09.11, 17:59
      Ja 'palnąłem' o ciągu pieszo-rowerowym,a nie o drodze dla rowerów czy też o pasie ruchu dla rowerów
      • Gość: jasiu... Re: Obywatele! Na rowery!  IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.11, 18:37
        Zwracam honor, z zastrzeżeniem.

        Zastrzeżenie jest takie, że w obecnie obowiązujących przepisach nie ma czegoś takiego, jak ciąg pieszo rowerowy. Przeszukaj ustawę i popraw mnie, jeśli nie mam racji. A więc modyfikując twoją wypowiedź - nie ma obowiązku jazdy ciągiem pieszo-rowerowym, bo czegoś takiego, jak ciąg pieszo-rowerowy nie przewidują przepisy, regulujące zasady ruchu drogowego.

        No to teraz ciekawe, jak sobie z tym pasztetem poradzi Częstochowa!
    • Gość: gość Re: Obywatele! Na rowery!  IP: *.54.169.56.tvksmp.pl 19.09.11, 19:44
      ustawią zakaz przy drodze i sprawa załatwiona
      • Gość: pryzmat Re: Obywatele! Na rowery!  IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.11, 20:57
        odpowiedzcie mi na na takie pytanie:
        Poruszam się rowerem na ścieżce rowerowej przy ul. Jana Pawła w stronę Dąbrowskiego. Startuję od stacji BP. jadę sobie aż tu nagle przy bramie bocznej sądu ścieżka się kończy tzn. skręca na chodnik - kostka koloru czerwonego. Co powinienem zrobić? Zejść z roweru i przejść 100m pieszo z rowerem na plecach ? czy jechać po chodniku? po drodze mi jechać nie wolno - stoi znak B-9 a może zawrócić ?
        Przepisy przepisami a rowerzyści w Częstochowie to zło konieczne niestety takie to dobre miasto...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja