[...]

14.09.11, 21:54
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: - A ile im człowieku płacisz? IP: *.ice-net.pl 14.09.11, 22:00
      Najpierw się "pochwal" ile płacisz, a nie że "od miesiąca poszukuję...."
    • hala_2 Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? 14.09.11, 22:03
      Najwięcej na tym rynku
      • Gość: jagger Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.11, 22:10
        Umowy śmieciowe to sobie mozesz wsadzic wiesz gdzie. Chwilowka to chyba nazwa tej umowy :)
      • Gość: nickt Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 22:11
        Ja szukam pracownika do gastronomii za stowę dziennie na rekę i też nie ma chetnego, co by mi talerzy nie potłukl.
    • Gość: Julia Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 22:14
      To już lepiej chyba iść do burdelu pracować niż w kredytach-chwilówkach. Tam przynajmniej obydwie strony są zadowolone... a nie tak że niesmak pozostaje
      • hala_2 Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? 14.09.11, 22:21
        Mnie pozostałby niesmak po pracy w burdelu :) ale to już Twój wybór
        • Gość: aaa Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.alfanet24.pl 14.09.11, 22:26
          Nikt kto ma łeb na karku nie pojdzie pracowac na umowe cywilnoprawną.
          Ludzie są swiadomi braku stabilnosci pracy, braku uprawnien pracowniczych.
          Umowy tego typu charakteryzują sie wynagrodzeniem prowizyjnym, a to tez najwiekszy minus.
          A co najwazniejsze - ci co posmakowali akwizycji juz wiecej nie wdepną w to g...
          • Gość: Maniek Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.11, 22:50
            Gość portalu: aaa napisał(a):

            > Nikt kto ma łeb na karku nie pojdzie pracowac na umowe cywilnoprawną.
            > Ludzie są swiadomi braku stabilnosci pracy, braku uprawnien pracowniczych.
            > Umowy tego typu charakteryzują sie wynagrodzeniem prowizyjnym, a to tez najwiek
            > szy minus.
            > A co najwazniejsze - ci co posmakowali akwizycji juz wiecej nie wdepną w to g..

            Nikt kto ma głowę na karku nie będzie bezrobotnym. Brak stabilności pracy?? Dla ludzi którym trzeba palcem wszystko pokazać to owszem. Brak to jest wykwalifikowanych pracowników prawie we wszystkich branżach. Co do akwizycji to nadający się do tej pracy nie narzekają i maja średnią krajową w tydzień. Kolega pracuje w jednej firmie pożyczkowej i wielu z Was nie stać byłoby na paliwo do jego auta. Narzekać to mogą jedynie pracodawcy którzy nawet do zamiatania mają problem znaleźć uczciwego pracownika. Uczciwego który nie choruje nie kradnie i ma szacunek do pracy.
    • Gość: ewa Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.centertel.pl 14.09.11, 23:05
      jezeli nie stac cie na pracownika to samodzielnie dymaj za tyle albo wyslij swoje dzieci do pracy.
    • Gość: aaa Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.alfanet24.pl 15.09.11, 11:43
      Skoro Twoj znajomy tak dobrze zarabia - srednia krajowa w tydzien - to dlaczego jeszcze tam sie nie zatudnilas?


      hahahaha:)
      • Gość: gg Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.rev.masterkom.pl 15.09.11, 22:32
        nie no 20-letnie bmw troche pali ........... zrozumta chłopa :)))
    • adam_xx Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? 15.09.11, 11:55
      Nie dziwie się, że nikt nie chce ci biegać i ściagać długi. Mialem kolege, ktory pracował w takim kramiku. Polowa pijaki, ktore nie miały mu z czego placic.

      A w innym miescie, to jakiegoś "konsultanta ds. obsługi chwilówek" (jaka ładna nazwa dla sprzedawcy, czy tam zwykłego naganiacza), co to przyszedł do klienta po zwrot dlugu, poćwiartowali w jakiejś melinie.
    • mk1984.84 Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? 15.09.11, 15:59
      No i niektórzy mają sumienie i nie będą naciągać ludzi na jakieś chwilówki.. O umowie już była mowa, że można ją wsadzić sobie gdzieś. A do gastronomii, proszę napisać w jakim charakterze, jaka stawka miesięczna, jaka umowa i czy jest przestrzegany czas wymiaru pracy 40 godzin tygodniowo? Jak nie, to ja, jak i wieeeeeeeelu innych dziękuję za taką pracę.
      • Gość: do... Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.11, 19:58
        W jakim charakterze? A masz jakiekolwiek kwalifikacje do gastronomii? Daje stówkę dziennie. Praca od: 12.00 do ostatniego gościa. Czasem jest to 20.00 czasem 4 nad ranem. 40 godzin tygodniowo to se możesz pracowac we Francji albo w Niemczech. I jeszcze jedno: pracownik z kwalifikacjami typu kucharz czy kelner zarabia u mnie duuuużo więcej niz stówka dziennie. Wiec daruj sobie gadki typu wyzysk i niewolnictwo.
        • dyziek_o Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? 15.09.11, 20:24
          No proszę! - się łaskawca znalazł.
          Daje stówę dziennie za użeranie się z pijakami od 12 w południe do......końca.
          W dodatku, jak strzelisz w pysk próbującego podszczypywać Cię starego capa, szef wywali Cię na zbitą twarz bo " nie nadajesz się do pracy".
          "do"! - to Ty sobie dalej szukaj durnia do swojej knajpy.
          Pozdrawiam,
          Dyzio.
          • Gość: DDD Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.rev.masterkom.pl 15.09.11, 22:35
            no mnie to raczej nie pachnie zwykłą knajpą :)))
          • psamtik Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? 17.09.11, 09:20
            Dyzio, jak czytam Twoje posty to dochodzę do wniosku, że zasiłki w Polsce są zdecydowanie za wysokie. Kasa za nic i tyle. Z jakiej racji ludzie którym się pracować nie chce, lub nie potrafią, mają dostawać pieniądze z moich podatków?
            Nie twierdze, że pomagać się nie powinno, ale chyba przydałoby się zmienić sposób jej zapewniania. Zero kasy, a za to darmowe jadłodajnie, ubrania na zimę itp.
            Podejrzewam, że takie rozwiązanie mogłoby być nawet mniejszym obciążeniem dla budżetu Państwa.
          • Gość: Do dyźka Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.09.11, 14:26
            Współczuję Ci dyxku, skoro stać cie tylko na bywanie w knajpach z pijakami. Wierz mi, że są lokale, gdzie pijaka nie uświadczysz. Ja nie tleruje podszczypywania kelnerek, wyrzuciłbym na zbity pysk nie kelnerke ale gościa. Po drugie, nie zatrudniam kelnerek, praca w gastronomi to nie tylko kelner i kucharz. Po trzecie, potrzebowałem osoby na przysłowiowy zmywak. Dla ułatwienia powiem Ci, dyźku, że obecnie zmywak to nie zlew i ściera, tylko urządzenia typu zmywarka, wyparzacz itp. Przyznasz, ze stówka, za włożenie i wyjęcie naczyń z zasobnika to chyba godna zapłata. Owszem bywa czasem,że trzeba byc w pracy dłużej niż ustawowe 8 godzin, ale w zamian dostajesz wolne w inny dzień. Gdybys bywał dyźku w normalnych lokalach to bys sie raczej nie spotkał z faktem nieobsłuzenia cię, bo akurat obsłudze skonczył sie osmiogodzinny dzien pracy. No ale ty tego nie zrozumiesz, lata życia w komunie skutecznie wyzarł ci mózg, czy też tam resztki tego co tak sie zwyko nazywać. Sorry za literówki. za nick z małej litery nie przepraszam, celowo tak piszę do ciebie
            • Gość: :-) Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.alfanet24.pl 19.09.11, 16:30
              dyziek zna sie wlasciwie na wszystkim i jego prawda najprawdsza :-) zobacz,ze wpisuje swe mundrosci w kazdy watek i to po kila razy. sam nie wiem kiedy on znajduje czas na wyscie do tego swojego "lokalu" hahahaha haaha ;-)
    • glupi-jasio Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? 15.09.11, 16:31
      Ludzie chcą normalnie i spokojnie pracować w swoim stałym miejscu pracy. Nie natomiast biegać po różnych miejscach ściągając pieniądze z pożyczek z narażeniem życia i zdrowia.
      • Gość: ada Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.play-internet.pl 15.09.11, 21:12
        Z tych wpisów widać jak nie raz ciężka jest wpólpraca właśnie z pewną grupą ludzi.
        • Gość: l Ludzie nie dają sobie wciskać kitu IP: *.ice-net.pl 15.09.11, 21:55
          Cieszy, że ludzie nie dają sobie wciskać kitu. Dzięki temu jeszcze nie rozwinął się kapitalizm w typu: 12 godzin tyrania za miskę ryżu.
          Jak tak dobrze płacisz jeden z drugim, to zatrudnij sobie żonkę albo teściową. Bedziecie szczęsliwą i bogatą rodzinką.
          • dyziek_o Re: Ludzie nie dają sobie wciskać kitu 15.09.11, 23:24
            O! - to,to.
            Trudno się z w/w przedpiśćcą nie zgodzić.
            Ciekawe, czy by tak spokojnie przyglądał się, jak mu starą poklepują! - hi! hi! hi!
            I to za STOWE dziennie.
            Dyzio.
            • Gość: tata Re: Ludzie nie dają sobie wciskać kitu IP: *.net.stream.pl 16.09.11, 10:51
              kto tu mówi że musisz tyrać w chwilówkach przez 12 godzin non stop. Pracujesz a raczej dorabiasz sobie do skromnej pensyjki czy emerytury( które są obecnie zapomogą)
              .PRACUJESZ KIEDY CHCESZ I ILE CHCESZ bo to TY sam decydujesz ile chcesz zarobić. Dyziowi i podobnym nie polecam bo to znany" nierób" i chciałby pieniądze bez własnej inicjatywy(On i jemu podobni życzyli by sobie 8 godzin siedzenia przed kompem i wypisywania głupot na forum zamiast normalnej pracy- oczywiście za NIEBOTYCZNA KASĘ. O tym że można sobie dorobić zamiast marudzić nawet nie pomyślą)
              ZUS , zdrowotne , podatki odprowadzane. Żadnego tyrania na czarno .
              Ktoś woli pracować w Żabce czy Worku za 5 zeta i mieć problemy z wypłatą - proszę bardzo.
              Od wielu lat dorabiam sobie w ten sposób i nie narzekam. NIGDY nie brałem żadnej pomocy z MOPSU ani od kogokolwiek bo nie musiałem .
              Pracy dodatkowej MI NIE BRAKOWAŁO.Było czasami tak że ta dodatkowa stawała się głównym źródłem dochodów.
              Trzeba tylko chcieć pracować i pracować wszędzie z" głową " a nie bezmyślnie.
              Jeśli chodzi o finanse( też zam tą stronę) to: jeśli się daje pożyczkę menelowi to wiadomo że może nie oddać bo nie ma.
              ( pytanie- po co mu dawać skoro nikt na tym nie zarobi?. Niestety to jest uproszczenie bo większość niepłacących to pospolici oszuści którzy taka pożyczkę wyłudzili. Fajnie się pożycza -gorzej oddaje- ale to zależy od naszego wychowania)
              Konsultant ma prowizję od spłaconej pożyczki a nie od wydanej czy siedzenia w domu
              Pracując I CHCĄC ZAROBIĆ a nie stracić za każdym razem muszę wszystko analizować i polegać na zdrowym rozsądku
              Tak było zawsze od ZEPTERA przez OFE , na chwilówkach kończąc
              To nie jest praca dla tych co wyznają dyziową zasadą " czy się stoi czy się leży..3.000 się należy" ani dla tych którzy wymagają w pracy ciągłego nadzoru . To nie jest również praca dla ludzi o " lepkich rękach"
              Pozdrawiam wszystkich którym bezmyślna praca nie straszna
              • Gość: Adam Re: Ludzie nie dają sobie wciskać kitu IP: 212.87.246.* 16.09.11, 12:49
                A ch.. cię tam wie. Wypisywać, że jak to dobrze jest, u-la-la, to każdy może.
    • Gość: figa Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.net.stream.pl 16.09.11, 11:11
      Pracodawcy skarżą się, że nie mogą znaleźć uczciwych pracowników.
      A dlaczego w takim razie nie przestrzega się praw pracownika?
      Dlaczego nie przestrzega się, już wspomnianego wyżej, tygodniowego wymiaru godzin?
      Dlaczego oferuje się pracownikowi umowę zlecenie albo jeśli już się uda dostać umowę o pracę to na pół etatu (pracując na cały lub więcej)?
      • Gość: zawsze-inna Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.11, 11:57
        jak mozna pracowac i nie wiedziec do której?chodzi mi o wypowiedz ,ze do ostatniego klienta,że raz do 20tej raz do 4 rano.
        jeżeli pracodawcy nie zrozumieją,że pracownik to tez istota(nie robot)i tez ma rodzine,dopóty nie znajdą pracownika na dłuższą mete.nikt w takim trybie nie wytrzyma.
        ps.pracowałam w restauracjach.niejednokrotnie spałam pod barem bo nie opłacało mi się jechać do domu.ledwo wytrzymywałam.a miałam wtedy nascie lat,zero obowiązkow i obiad podany pod "gebę"i nie dałam rady.i nigdy tak nie bede pracować.o powrotach nocnych nie wspomnę.czy pracodawca zapewni odwóz?czy mamy nieść glowę pod pachą.???
      • Gość: specyfika branży Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.numeron.pl 16.09.11, 12:02
        Myślę,że niewielu przemyślało złożoną tutaj propozycję pracy.
        Gastronomia jest bardzo specyficzna, to nie jest urząd który jest otwierany o 7:15 i gdzie trzaskają szuflady o 14:55. Właściciel restauracji musi obsługiwać klientów i musi na siebie zarabiać. Nie jest finansowany ze skarbu państwa ;)

        Według mnie 100 PLN na rękę za dniówkę pracy to w wielu regionach Polski bardzo przyzwoity zarobek. Zwłaszcza jeśli jest szansa na jakieś dodatkowe napiwki z pracy (nie wiadomo czy ta propozycja to mycie naczyń, czy praca także na sali)

        Ale jeśli praca jest od godziny 12:00 do ostatniego gościa (czyli raz 20:00 a raz 4:00 nad ranem) to za tą pracę od 0:00 do 4:00 i pewnie potem znowu od 12:00 należy się dodatkowe 100 PLN (100 PLN za każdą rozpoczętą dobę pracy).

        Czyli zakładając, że ktoś będzie pracował codziennie powinien dostać 3 000 PLN do łapki.
        Jeśli 5 dni w tygodniu przez 4 tygodnie to 2000 PLN do łapki. I niestety mówimy tutaj o czasie pracy od 8-16 godzin dziennie. W skrajnych wypadkach pracujesz 112 godzin tygodniowo :)

        Pozdrawiam
        Wojtek
        • Gość: niepracoholik Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.net.stream.pl 16.09.11, 13:44
          Codziennie od 12 do 0 czy 4 rano? Potem się zdrzemniesz chwilę i do pracy? trzeba naprawdę mieć coś nie tak z głową, żeby czegoś takiego wymagać i bardzo zdesperowanym coby się na to zdecydować. Praca dla życia czy życie dla pracy????
          • Gość: wojtek Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.numeron.pl 16.09.11, 14:12
            No na pewno codziennie by tak nie było.
            Nawet z czystych obserwacji wynika, że weekendy w knajpach będą wymagać dużo więcej pracy. Zwykle w tygodniu jest dużo mniej ludzi i raczej do 4 rano nikt nie siedzi.
            Ale faktycznie masz racje. Kwestia priorytetów.
      • Gość: tata Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.net.stream.pl 16.09.11, 13:49
        figa ty widać nie rozumiesz różnicy między umową o dzieło , zleceniem , umową cywilno prawną a zatrudnieniem na umowę o prace . W pierwszych 3 przypadkach nie obowiązują cię normy godzinowe (czyli sztywne 8 godzin dziennie bo w przypadku akurat branży finansowej to ile pracujesz i w jakich godzinach zależy od ciebie i twojej umowy z klientem tzn, na jaki termin się z nim umówisz.Organizacja naszego czasu pracy nie należy do pracodawcy Przynajmniej w branży chwilówek. Tam( przy takich umowach) płacą za efekty pracy nie za godziny pracy.
        W knajpie właścicielowi zależy na tym by była obsługa jak są klienci a nie dajmy na to o 7 rano.Można by pracować np całodobowo z pełną zmianową obsadą( gdyby było takie zapotrzebowanie) ale jak nie ma to co? płacić ludziom za to tylko są ? a nie pracują bo nie mają kogo obsługiwać?To można by od razu zwijać interes. Są wesela , komunie itp Trudno by ktoś chciał się bawić W KNAJPIE od godz 6 rano do 14 bo kelner chce iść do domu. Każda branża ma swoja specyfikę zwłaszcza usługi. Zatrudniając się gdziekolwiek w firmie trzeba o tym pamiętać
        Pracuje się obecnie w myśl zasady zachowania popytu i podaży. Nawet te same stanowiska np sekretarki w szkole i w prywatnej firmie charakteryzują się innym podejściem do czasu( godzin ) pracy. Nienormatywny czas pracy to nie nowość
        Komuś się marzy 8 godzin( od- do ) i do domu to niech nie szuka pracy w takich miejscach bo tu trzeba być dyspozycyjnym i jest się uzależnionym od innych
        . Może wtedy lepiej szukać pracy np jako nauczyciel czy archiwista na państwowej posadzie
        W większości prywatnych firm umiejętność dostosowania się to czynnik który jest decydujący o losie firmy i brany pod uwagę przy zatrudnieniu i utrzymaniu stanowiska pracy.
        Nie jesteśmy już w komunie żeby nam w prywatnych firmach płacili tylko za" bycie w pracy"
        To logiczne działanie " nie przynosisz dochodu firmie to do widzenia"
        • Gość: do tata Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.net.stream.pl 16.09.11, 14:18
          Nie oczekuję, żeby pracodawca płacił za "bycie w pracy" bo zakładam, że w pracy się pracuje. Ale gdzie uczciwe podejście. Pracownik pracuje po 8 godzin to za te 8 godzin powinien mieć zapłacone. Jeśli mówimy o umowie o pracę to jeśli pracuje po 8 godzin dziennie to powinien mieć umowę na cały etat, a nie na pół bo pracodawca szuka oszczędności.
    • Gość: lysy.liberal Sprawa jest prosta IP: *.181.126.143.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.09.11, 14:06
      Gdyby praca oferowana przez założyciela wątku i drugiego pracodawcę, który się w tym wątku ujawnił była tak atrakcyjna, jak ją przedstawiają, nie mieliby najmiejszego problemu ze znalezieniem kandydatów. Najwyraźniej nie jest tak klolorowo.
      • Gość: zawsze-inna Re: Sprawa jest prosta IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.11, 14:12
        dlaczego jedna osoba ma pracować od 12-do 4rano czyli-16 godzin????
        moim zdaniem powinny pracować 2 osoby na zmiany.
        ciekawe co PIP na to by powiedział.myslę,że pracodawcy doskonale wykorzystuja nasz słaby rynek pracy.
        • Gość: awers Re: Sprawa jest prosta IP: *.centertel.pl 16.09.11, 15:07
          a czy pip kiedykolwiek komukolwiek cos zrobil?
          • Gość: wnuczek emeryta Re: Sprawa jest prosta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.11, 15:50
            Przyjmijmy że "nickt" to uczciwy przedsiębiorca i zatrudnił by na sobotę dodatkowego kelnera ale konkurencja na tej samej ulicy dalej będzie orac jednym człowiekiem.I kto przetrwa na rynku, ten uczciwy czy ten który omija prawo .A kto stanowi u nas prawo wszyscy widzieli przy dopłatach do przedszkoli ,ci ludzie nie wiedzą za czym nawet głosują .Czemu w sejmie nikt nie wprowadzi elektronicznych kart pracy,przecież ławy poselskie przez większośc czasu święcą pustkami.
            • Gość: zawsze-inna Re: Sprawa jest prosta IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.11, 17:52
              ok.dobra komu bedzie pasować to pójdzie tam do pracy,daję tej osobie góra 2 tygodnie,chyba że będzie bardzo zdesperowana.a we włascicielu nie podoba mi się to (juz na dzień dobry) tak ciągle podkreśla tą " stówę" co ją niby daje za dniówkę(za dniówkę albo za dobę)pracowałam na kuchni,barze i na sali i wiem,że praca w gastronomii do lekkich nie należy,więc podkreślanie "daję stówę,daję stówę"jakos nie robi na mnie wrazenia.
        • Gość: tata Re: Sprawa jest prosta IP: *.net.stream.pl 16.09.11, 17:49
          skoro pracodawca nie ma pracy ciągłej na dwóch pracowników na 2 zmiany to co ma zrobić?oczywiście można zatrudnić kogoś np na 1/4 etatu na soboty niedziele wtedy gdy jest większy ruch( to o knajpie). zatrudnić w te ponadnormatywne godziny innych pracowników zamiast własnych?można i tak. TYLKO WTEDY etatowi zaczną narzekać że im zarobki spadły bo odpadną dodatki( zamiast 100/dziennie za sobotę np 50 zł/ 8 godz..) Dodatkowy etatowy pracownik to dodatkowe koszty przy tym samym zysku. Najprostsze wyjście to dogadać się między sobą. KOMUŚ NIE PASUJE że trzeba zostać to szuka gdzie indziej.
          Znam temat bo też miałem firmę
          Co innego ZATRUDNIANIE NA 1/4 ETATU A WYKORZYSTYWANIE PRACOWNIKA PRZEZ 12 GODZIN PRZEZ 7 DNI W TYGODNIU
          Nie każdy ma możliwość dorobienia sobie w pracy. Właśnie do tego można wykorzystać RÓŻNE FIRMY KTÓRE ZATRUDNIAJĄ np. na takie umowy cywilno prawne.Przecież głupotą ze strony firmy było by zatrudniać kogoś na pełny etat jak dla niego była by praca np na 2-3 godziny dziennie i tylko o określonych porach Kto by chciał na czarno te 2/ godz?
          BRANŻA FINANSOWA jest dość specyficzna i etatów tam jak na lekarstwo . Praktycznie oparta jest na umowach o dzieło lub cywilno prawnych i ściśle zależna od uzyskiwanych wyników. Są osoby które pracują tak cały czas i sobie chwalą właśnie za możliwość ustawienia sobie czasu i zakresu pracy To jest wielki plus takiego rozwiązania. Dla mnie też.
          Można dymać w TRW przez Worka( na telefon) przez 8 godz w nocy ZA 8,5pln brutto LUB RAZ NA DWA DNI ZNALEŹĆ klienta np. na chwilówkę i zarobić 60 pln czyli co kto woli.
          Równie dobrze można roznosić ulotki czy oferować wymianę stolarki też na taką umowę. Za darmo kasy nigdzie nie dają. Tutaj was za rączkę nie będą prowadzić bo to my SAMI musimy się wykazywać a to nie jest łatwe zajęcie.Pracuję tak to wiem.
          Wszędzie za tą samą pracę różnie płacą. Tak samo w finansach. Ważne jest też z kim się pracuje czyli stosunki w pracy W tej branży najgorzej oceniam były CFM z ul Katedralnej ( teraz właściciel zmienił nazwę bo grożą mu procesy o przywłaszczenie a nad nim wisi prokurator i będzie sądził się ze byłymi pracownikami OD KTÓRYCH WYŁUDZIŁ WEKSLE)
          oraz Euro-Prowidusa za mobbing przedstawicieli i kierowników i .....beznadziejne zarobki.
          Provident też cieniutko da NOWYM zarobić( full roboty mało efektów)tak samo Finan czy Eurocent
          Najlepiej da się zarobić( i nie narobić) właśnie w tych nowych firmach nie skażonych jeszcze głupotą osiągania wyników tylko na papierze np. "Bocian" i w chwilówkach Ekspres Financial ( to chyba o tym było na początku wątku)
          Nie jest to praca dla każdego bo nie każdy się w tej pracy odnajdzie ale skąd mamy wiedzieć czy się nadajemy jak nie spróbujemy?
          Mnie jakoś nie przychodzi do głowy biadolić o braku kasy w budżecie domowym
          ( bo nie siedzę ciągle przed kompem z rękami pod d... tylko próbuje coś zarobić
          Zarabiałem w pracy mało to znalazłem inną. Trzykrotnie w swoim życiu się przebranżawiałem Kończył się jeden etap i możliwości to trzeba było szukać gdzie indziej .
          Nie mogłem w pracy dorobić to znalazłem zajęcie dodatkowe spoza branży
          Niektórzy to chyba wzięli zbyt do serca powiedzenie: " stworzyłeś mnie Boże niemotą to mnie takim masz"
          "Co stoi na przeszkodzie by ktoś po filozofii został np płytkarzem albo rozpoczął własna działalność np pośrednictwo ubezpieczeniowe?
          Zero inicjatywy, tylko narzekanie.
          Praca jest tylko niektórym ona nie w smak. Zaraz każdy na starcie by chciał biurko, samochód,komputer i 3000 do ręki.
          Marzenia piękna rzecz ale trzeba być realistą. Pokażcie najpierw że cokolwiek umiecie zrobić a dopiero później walczcie o awans.
          Spróbujcie zarobić najpierw 50 pln , póżniej 500 pln a jak zobaczycie że każda złotówka póżniej przychodzi bez wysiłku to zaczyna sprawiać satysfakcję albo się do tego nie nadajecie i wtedy szukajcie czegoś innego.
          Mój znajomy rekrutujący kandydatów do pracy w pewnej prywatnej firmie remontowo budowlanej stwierdził że ostatnio na 6 umówionych telefonicznie kandydatów o pracę na spotkanie przyszedł jeden i to jeszcze spóźniony ponad 20 minut.
          Śmiać się czy płakać.
          Wygodniej wyciągnąć rękę i wołać "dajcie" niż zarobić dodatkowo
          Może bardziej by pasowało " DAJCIE BO MI SIĘ ROBIĆ NIE CHCE"
          Cieszę się że już nie prowadzę własnej firmy bo jak widzę z jakimi osobami musiał bym się teraz użerać to na sama myśl mi niedobrze.
          • Gość: g Re: Sprawa jest prosta IP: *.centertel.pl 16.09.11, 18:38
            jezeli ta praca jest taka dobta to poco mamy ci robic konkurencje?
            • Gość: do taty Re: Sprawa jest prosta IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.11, 19:15
              nie mówię,żeby od razu zarabiac kokosy.ja mogę mieć mniejsze pieniądze ale ludzkie traktowanie którego w firmach nie ma.ja daję z siebie wszystko w pracy tylko wtedy gdy ktos okaze mi trochę serca i ludzkiego podejscia.gdy pracodawca da mi do zrozumienia ze jestem do czegoś potrzebna.to mnie podbudowywuje a nie "stówa" sorry ale ja tak mam.wolę zarabiać mniej ale w miłej atmosferze.pozdrawiam.
              zawsze-inna
              • Gość: zawsze-inna Re: Sprawa jest prosta IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.11, 19:20
                do taty
                pisałeś,że twój znajomy rekrutował do firmy budowlanej.
                "łopatologia" jest jedną z najcięzszych prac.a wszyscy wiemy ile płacą na godzinę na budowie.nie dziwmy sie wiec ,że nie ma chętnych do tej pracy.wszystko poszło w górę;opłaty,szkoła dzieci,jedzenie.a wypłaty wciąż bez zmian.nie da się przeżyć z pensji które nam oferujecie drodzy pracodawcy.
    • Gość: gosc Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.11, 19:31
      po 1 to za takie reklamowanie gamoniowaci moderatorzy powinni usunać temat

      po 2 to jak płacisz jedynie prowizje i nie rejestrujesz, tylko zlecenie to sie wynoś bo cie ktos nazwie cwaniaczkiem po ośmiu klasach albo jeszcze gorzej!!!
      • Gość: tata Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.net.stream.pl 16.09.11, 21:11
        ty to jesteś gamoniowaty trochę bo przecież była mowa o legalnej pracy z opłacanym ZUSem , odprowadzanymi podatkami iitp . TYLKO NA UMOWĘ Cywilno-prawną czy np umowę zlecenie czy o dzieło. TO samo dotyczy legalnych nadgodzin bo pracodawca może legalnie kazać ci zostać w pracy przez parę godzin.
        NIE MÓWIMY O PRACY NA CZARNO tylko o legalnym sposobie dorobienia sobie paru złotych i o tym czy jest taka praca i o tym że nie wszystkim zależy na jej znalezieniu.
        ( ps . znajomy szukał osoby uniwersalnej tj takiej która czasami posiedzi przy telefonie dogada się z klientami jak i dostawcami a jak potrzeba to pojedzie do składu budowlanego czy dowiezie z serwisu młot udarowy na budowę. Osoby młodej dynamicznej ze znajomością branży i prawem jazdy. )
        • Gość: Ilona Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.54.174.45.tvksmp.pl 17.09.11, 08:10
          Ale mu tu mówiliśmy o stałej pracy, STAŁEJ! Gdzie powinna być UMOWA O PRACĘ! 40 GODZIN TYGODNIOWO I MIN> NAJNIŻSZA KRAJOWA. Nie mówimy, że chcemy zawsze od 7 do 15 od pon do pt. Tylko by były przestrzegane prawa pracy, jak dobrze pamiętam 32 (albo 35) godzinna przerwa choć raz w tygodniu, co najmniej 1 weekend wolny, nadgodziny płatne więcej itd itp. Ok, są pracy dodatkowe, jak pisze TATA, gdzie można dorobić, dla dorobienia jest ok, ale my chcemy stałej pracy, a oni chcą na umowy cywilne na stałe (tzw. stałe) zatrudniać, albo 5 zł na godzine, 60 godz tygodniowo i to bez umowy lub umowa 1/2 etatu, 1/4 albo również umowa cywilno-prawna.
          I tu jest problem! Albo właśnie praca do 12, 4, jak będzie. Więc co? Żono 7 raz w tygodniu wrócę nie wiem o której, bo jestem gów... robolem i ja nie mam życia prywatnego..dzieci niech sobie znajdą nowego tatę, mamę...
          Ktoś tu napisał kto wytrzyma na rynku uczciwy czy nieuczciwy pracodawca. CO TO ZA PYTANIE??
          Nie powinno być czegoś takiego jak NIEUCZCIWY PRACODAWCA! Trzeba tępić takie chwasty! Jak nie umiesz być dobrym pracodawcom to nim nie bądź w ogóle. Jeżeli Cię nie stać na bycie dobrym pracodawcom to się po prostu do tej roli nie nadajesz! Znam uczciwych przedsiębiorców, małych prywatnych firm, gdzie przestrzegają prawa pracowników, są to sklepy spożywcze. Niestety (dla mnie) pracownicy nie odchodzą, bo jest im dobrze, pracodawcy ich nie zwalniają bo pracownicy się starają, więc ja się tam nie zatrudnię.
          • psamtik Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? 17.09.11, 09:02
            Nie chciałbym obrażać ciężko pracujących ludzi, ale z mojego doświadczenia jako pracodawcy wiem, że znaczna większość pracowników uczciwie pracować nie potrafi.
            Zawsze największe nieroby krzyczą że jaka płaca taka praca. Pobudka! Jest zupełnie odwrotnie. Jesteś beznadziejnym pracownikiem to dostajesz grosze.
            Pracodawcy nie pozbywają się najlepszych ludzi, bo oni są firmie potrzebni. Dobrzy pracownicy nie siedzą na bezrobociu. Uczciwie pracują i są za to odpowiednio wynagradzani.
            • Gość: Ilona Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.54.174.45.tvksmp.pl 17.09.11, 09:09
              Owszem, są tacy co siedzą i nie chcą się narobić (poznałam takich w dotychczasowych pracach), ale że jestem bezrobotna to nie znaczy, że byłam złym pracownikiem!
              Wręcz przeciwnie. Ale skoro ja żyły sobie wypruwałam, a pracodawca dawał 5 zł na godzinę i 2 dni wolne w miesiącu, to holahola!
              W marketach gdzie jest stała płaca załóżmy 1000 zł, nie podniesie się bo ktoś będzie zapierniczał! U prywaciarzy też nagle nie zmieni się i nie zacznie zgodnie z prawem nagradzać, traktować pracownika, bo ma chęć do pracy.
              Jak ja słyszę wspomniane 5 zł na godzine, 10 godzin dziennie bez ustawowych wolnych, to nie idę do takiej roboty! A nie dziw się, że ktoś pójdzie i nie będzie takiej pracy szanował! Bo to nic nie dają, w ogóle takiego wyzysku się nie szanuje!!!
              Od początku to co się należy, a później albo zwalniasz, albo zostawiasz pracownika.
              Łaskawcy, że zapomogę dadzą!
              • Gość: figa Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.net.stream.pl 17.09.11, 09:27
                Zgadzam się z Iloną. Chodzi jedynie o uczciwe podejście. Sama obecnie szukam pracy. W ostatniej pracodawca chwalił, był zadowolony ale umowy podpisać nie chciał bo do tej pory wszyscy u niego jakoś jej nie mieli. A gdzie lata pracy, składki?
                • Gość: realista Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.net.stream.pl 17.09.11, 09:31
                  Nawet sobie sprawy nie zdajecie, że z pracy na czarno więcej zarobicie.
                  Myślicie, że dostaniecie odpowiednią opiekę medyczną czy emeryturę od zusu???? :) bez jaj że ktokolwiek jeszcze w to wierzy.
                  Zapnijcie pasy bo złotówka straciła 10% w ciągu ostatnich 4-6 tygodni więc wszystko z importu pójdzie w górę za chwile o 10% ale pewnie i tak zagłosujecie na tych co zawsze :) więc mi nie szkoda ludzi w tym kraju.
                  • Gość: Janosik Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.11, 11:41
                    Lepiej slabsza zlotowka niz mocna. Popatrz co dziala sie ostatnio w Szwajcarii, mocny frank i eksport zaczal siadac. Jak myslisz dlaczego Chiny utrzymuja sztywny kurs juana do $? :)))
                    • Gość: realista Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.net.stream.pl 18.09.11, 12:29
                      złotówka już była słaba ;) a teraz to już niemal wartość papieru, przy monetach już najniższych nominałów nie opłaca się bić :) bo metale drożeją.
              • psamtik Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? 17.09.11, 09:35
                Jestem pracodawcą - zgoda, ale nie chciałbym aby stawiano mnie w jednym rzędzie z Hipermarketami itp. To duże firmy o bardzo sztywnej strukturze i niezliczonych regulaminach i procedurach. Ja należę do sektora MSP.
                Różne dziwne rzeczy się słyszy o hipermarketach, workerach itp. Zapewne nie wszystko jest prawdą i dużo rzeczy jest wyolbrzymiane. W to, że każą pracować codziennie przez 10 godziny (z dwoma dniami wolnymi w miesiącu) - raczej nie uwierzę. Sorry, ale po kilku takich dniach pracownik kompletnie niema wydajności. Wiem to ja i wiedza to napewno menedżerowie sklepów. Na pewno nie pozwoliliby aby takie niewyspane i zmęczone zombi snuło im się między regałami i straszyło klientów. Na pewno mogę sie zgodzić z faktem, że praca tam jest ciężko, mało perspektywiczna i do przyjemności raczej nie należy

                W Polsce niema niewolnictwa i niema przymusu pracy.

                Nigdy nie pracowałem dla kogoś. Zawsze chciałem działać na własny rachunek i wszystkim to polecam.
                • Gość: tutu Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.net.stream.pl 17.09.11, 12:56
                  oj, to mało wiesz...nie wiem jak w takich hipermarketach, ale wiem, że w małych prywatnych firmach i sklepikach tak jest, i z autopsji wiem, że da się tak, ale jest ciężko i odbija się na zdrowiu i samopoczuciu...
                  • psamtik Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? 18.09.11, 14:28
                    Żyjemy chyba w różnym świecie. W moim kręgu takich sytuacji nie ma.

                    Jeżeli zatrudniam kogoś to chcę aby pracował wydajnie. Jeżeli pracownik ma być wydajny to musi mieć także czas na odpoczynek itp.

                    Wszyscy piszecie o małych sklepikach itp. Skoro w takich małych sklepikach (jak piszecie) pracodawcy zatrudniają na umowy o dzieło lub Umowę zlecenie to czy dla pracodawcy koszt będzie większy jak zatrudni 2 pracowników i każdy będzie miał po powiedzmy 140 godzin czy jak zatrudni jednego i ten będzie miał tych godzin 280? Za godzinę pracy płaci przecież tyle samo.

                    Bajki wypisujecie.
                    • Gość: realista Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.net.stream.pl 18.09.11, 15:00
                      To nie bajki, 90% społeczeństwa jest mało mądra i wśród nich są też tacy "przedsiębiorcy" to o czym mówisz to nawet pojęcia o tym nie mają, że godziny pracy i wynagrodzenie mają ogromny wpływ na wydajność, nie mówiąc o innych kwestiach. Sam czasami myślę jakim cudem takim firmom udaje się przetrwać.
                      • Gość: phi Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.net.stream.pl 19.09.11, 13:35
                        tiaa, tylko że płaci za 140 a nie 280, oficjalnie pracujesz 8 dziennie a resztę..."no dzisiaj wyjątkowo, ale normalnie to się nie zdarza"
          • Gość: tata Re: do ilony IP: *.net.stream.pl 17.09.11, 11:31
            czytaj początek , założycielka wątku wyraźnie napisała że zatrudni na UMOWĘ CYWILNO -PRAWNĄ A NIE UMOWĘ O PRACĘ.Podała temat prosto i jasno i tego się trzymajmy.
            Z założenia dla większości osób to rodzaj pracy DODATKOWEJ.
            Choć niektórzy takie umowy wykorzystują w sposób ciągły i zarabiają nieżle.
            Nie ma chętnych więc wyraziła zdumienie że każdy narzeka a nikt nie chce dorobić LEGALNIE. Widać albo NIKOMU NIE ZALEŻY bo mają pieniądze albo wolą dorabiać NIELEGALNIE tj. na czarno To może być bardziej dla nich opłacalne ( zasiłek z MOPSu czy PUP-u mogli by wtedy zabrać)
            Czy społeczeństwo tak nauczyło się kombinować czy woli tak narzekać?
            JA osobiście nie odrzucił bym żadnej ofertę jakiejkolwiek pracy gdybym faktycznie nie miał pieniędzy na chleb czy czynsz
            Wychodzi na to że ludzie wolą nie robić wcale niż szukać pracy legalnej.
            Czyli o co chodzi? praca na czarno za 2-3 tys ok i zapominamy o niedostatkach a praca legalna- z opłaconym Zusem (ile zarobisz to twoje ale trzeba się rozliczyć z fiskusem) to już be!
            JEŚLI JESTEŚ ZATRUDNIONA NA 1/2 etatu a pracujesz po 8 godzin to praca legalna? Każdy się wtedy burzy i każdy wie że to pracodawca OSZUKUJE nas( nasze emerytury ,chorobowe) i państwo(podatki)
            CZEMU WTEDY GŁOŚNO NIE PROTESTUJECIE TYLKO TRZYMACIE SIĘ GO JAK BY TO BYŁ DARCZYŃCA JAKIŚ
            Nie rozumiem dlaczego takie oburzenie jak ktoś chce was zatrudnić całkowicie legalnie odprowadzić za was ZUS,PODATKI ,ZDROWOTNE od sumy którą zarobicie?
            Nikt nie stoi nad głowa , na godzinę nie trzeba się meldować w pracy z dzieckiem można zostać ,obiad w domy upichcić bo... godziny pracy od nas samych zależne a parę groszy ( nieraz całkiem przyzwoite sumki)za to do portfela wpadną LEGALNIE.TO ZŁE?
            WIĘC O CO CHODZI?
            Nie potrafimy pracować bez tego poganiacza nad nami bo taka forma pracy wymaga samodyscypliny więc taka praca to nie praca?
            CZY WOLIMY OSZUKIWAĆ CZY BIADOLIĆ NAD ZŁYM LOSEM
            Może się marzy załapanie pracy( na umowę o pracę na czas nieokreślony i pójście na chorobowe {jak dawniej większość pracowników ze wsi a w okresie żniw czy wykopków
            )( też mam takiego kolegę który dziwnym trafem co roku choruje w tych terminach ale ostatnio dostał ostrzeżenie od kierownictwa)]
            To że zarabiamy zdecydowanie za mało legalnie i nieporównywalnie do "zachodu" to fakt ale co robimy by to zmienić?
            • Gość: Ilona Re: do tata IP: *.54.174.45.tvksmp.pl 17.09.11, 12:31
              Ale ja właśnie chcę legalną, tylko stałą na umowę o pracę. A chodzi o to, że większość szuka pracy stałej, nie dodatkowej, poza tym chodzi też o to, że jest wielu wyzyskiwaczy, którzy nie chcą dać umowy o pracę, chociaż takowa się należy.
              Ja Cię rozumiem. Ale właśnie chodzi o to co wyżej napisałam.
              Oczywiście są osoby, które nie dość, że na zasiłku siedzą, to czarno robią, zgadzam się i strasznie mnie to wk.....
              Ale dla jasności, ludzie narzekają na brak pracy, bo ich interesuje legalna praca z prawami pracownika, umowę o pracą.
              A Pani mówi, jak ludzie narzekają, skoro ja daję pracę?
              Ale nikt nie mówi, że nie ma żadnej pracy, ale nie ma stałej, godnej pracy z warunkami w jakich człowiek może pracować, za jaką może żyć i nakarmić rodzinę.
              A umowa cywilno prawna, to nie umowa o pracę, nie jesteś wtedy pracownikiem. spójrz na Art2 Kodeksu Pracy.
              Ja nie chcę po to umowy o pracę, by na zwolnienie chodzić, ale jak coś się stanie, chcę mieć zabezpieczenie i chcę mieć prawa, które "gwarantuje" mi KP.
              • Gość: realista Re: do tata IP: *.net.stream.pl 17.09.11, 13:23
                No właśnie, sama napisałaś. Ty chcesz stałej pracy a nie pracować.
                Bo jak ktoś chce pracować to ma umowę i może legalnie odprowadzić podatek, ubezpieczenie można sobie wykupić taniej niż w zusie i do tego samemu odłożyć na emeryturę.
                Jak jesteś dobra w tym co robisz to nie ma dla Ciebie znaczenia forma umowy bo i tak zarobisz, a jak się szuka stałego miejsca pracy to przepraszam ale już niewiele osób ma taki luksus.
                • Gość: Ilona Re: do tata IP: *.54.174.45.tvksmp.pl 17.09.11, 13:47
                  No to mnie rozśmieszyłeś... Nie chcę pracować tylko chcę umowę... Jakie bzdury! Nie wyobrażam sobie iść do pracy i siedzieć i nie robić.. Jak miałam praktyki to tak pracowali niektórzy, na kasie w realu też niektóre baby się obijały jak tylko się dało! Nie toleruję tego! Ja jak coś robię, to robię dobrze! Nie oceniaj mnie przez pryzmat postów! Niektórzy mają taki luksus? A czym ja się różnię od takiego człowieka? Nie mam znajomości, może tym. To twoim zdaniem powinnam iść robić bez umowy i się cieszyć, że ktoś łaskawie mi dał to. A jak będę stara? To co wtedy? Już mnie nie będę na u.c-p. zatrudniać, bo za stara będę. A jak będę miała u o p. to mam szansę, że pracodawca będzie mnie trzymał do emerytury.
                  Umowa zlecenie czy o dzieło niczego mi nie gwarantuje, nie daje żadnej nadziei. A poza tym poczytajcie sobie co to są za umowy! Bo ta gadka jest bez sensu! Jak będę komuś obraz malowała to proszę, umowa na miejscu, ale nie kiedy oni chcą ją dawać a działają niezgodnie z prawem.
                  Dyskusja w tym temacie nie ma sensu, gdyż za u c-p. są osoby, które sami takie dają.
                  Ja już kończę udział w tej rozmowie i liczę, że takich co chcą nieuczciwe zatrudniać pracowników spotka kara!
                  • Gość: realista Re: do tata IP: *.net.stream.pl 17.09.11, 16:38
                    Mnie za to śmieszą ludzie tacy jak ty, bo kiedyś będziecie płakać z takim podejściem, narazie tylko narzekacie.
                    Umowa o pracę dziś jest luksusem, chyba nie zaprzeczysz?
                    Mylnie zakładasz że wystarczy pracować dla samej pracy, dostajesz umowę i jest ok.
                    Otóż nie, twoja praca ma przynosić dochód pracodawcy i poza kilkoma wyjątkami nie sądzę aby to było któremuś obojętne.
                    Nie ma co się oszukiwać, gdybyś posiadała jakieś wyjątkowe zdolności to pracodawcy by się zabijali o ciebie i dostałabyś ile chcesz na umowie o pracę (tej wymarzonej) a tak niestety jesteś jedną z milionów przeciętnych osób i albo zgadzasz się na ofertę albo i nie, proste.
                    Oferta z tej strony nie jest łatwa i mlekiem i miodem płynąca ale jest, jesteś w tym dobra to zarabiasz, nie to nie i tyle.
                    Idiotycznie też zakładasz, że na starość np. dostaniesz emeryturę :) wierzysz w to? tak naprawdę? bo ja nie wierze, że są tacy ludzie jak ty, łatwiej mi uwierzyć w elfy i krasnale.

    • Gość: worker Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.coreserver.jp 17.09.11, 10:34
      Słowo zatrudnij dotyczy umowy o pracę
      Umowa zlecenia dotyczy zlecenia wykonania określonego zakresu robót. Bezrobotny nie
      szuka zleceń, tylko zatrudnienia. On szuka pracy. Oczywiście, umowa o pracę na
      czas określony jest dziś normą, choć znam ludzi, fachowców, którzy z góry
      stawiają swoje warunki, ale ich pracodawcy wiedzą, że warto z góry potraktować
      ich poważnie.
      • Gość: Ilona Do Psamtik IP: *.54.174.45.tvksmp.pl 17.09.11, 10:58
        Niestety są takie miejsca gdzie chcą tak pracowników wykorzystywać. Wspomniany w innym poście sklep chiński, pamiętam jak dzwoniłam sklep w Białej (może tam było 8 godzin dziennie, ale codziennie i tylko 2 niedziele w miesiącu wolne NIC POZA TYM), sklep na ul chyba POW (boczn od Kościuszki idąc za Aleksandrię, 2 dni wolne w miesiącu , no tu po 8 godzin czy 7,5, sklep z odzieżą w CH Promenada, czynny co prawda od pn do sb, ale chyba 12 godz dziennie (albo 10) i praca codziennie (jak znajdę kartkę z nr boksu to podam), taka budka koło szpitala PCK (tzn koło =przystanku tramwajowego) praca również codziennie chyba 2 dni wolne, a budka ALKOHOLE i taka druga. Mogłabym tak pisać i pisać. Potwierdzą to osoby szukające pracy. Wiele z tych ogłoszeń jest już latami, bo takie warunki. To wszystko wiem bo szukam i nie gardzę charakterem pracy, ale chcę być traktowana jak człowiek!
        A co do własnego biznesu. Nie stać mnie. A poza tym to miasto ma za mało i za biednych ludzi by kolejny sklep otwierać czy coś...
        • Gość: realista Re: Do Psamtik IP: *.net.stream.pl 17.09.11, 11:29
          Z takim podejściem już zawsze będziesz pracować u kogoś :)
          • Gość: worker Re: Do Psamtik IP: 66.45.237.* 17.09.11, 11:58
            Gość portalu: realista napisał(a):

            > Z takim podejściem już zawsze będziesz pracować u kogoś :)
            A oto lista rekomendowanych firm
            • Gość: Ilona Re: Do Psamtik IP: *.54.174.45.tvksmp.pl 17.09.11, 12:34
              Jakbym miała pieniądze, na pewno bym coś swojego wymyśliła. Ale to inna sprawa. Jakby mnie pracodawca szanował, zapewnił godne warunki pracy, to źle by mi nie było (nie myślę o kokosach, ani udogodnieniach, tylko to, co gwarantuje KP). A pracować się nie boję.Nie obijam się i nie boję się odcisków na rękach czy połamanych paznokci...
      • Gość: tata Re: do workera IP: *.net.stream.pl 18.09.11, 09:30
        mylisz się można zatrudnić kogoś czy grupę osób do wykonania określonego zadania np wybudowania domu. forma prawna - umowa o dzieło. czy zlecenie i jest to określane przy ZAWIERANIU umowy.
        Powszechnie funkcjonują takie powiedzenia" mam prace na etat" , mam prace na umowę ..
        Z drugiej strony całkiem logiczne jest że jak ktoś pisze " ZATRUDNIĘ ekipę murarzy do postawienia domu "to nawet nie musi podawać formy zatrudnienia BO KAŻDY WIE O CO CHODZI I JAKI BĘDZIE TERMIN WYKONANIA PRACY
        Niektóre formy zatrudnienia dla ludzi spoza branży nie są tak oczywiste i logiczne że ktoś o tym uprzedza.
    • Gość: pracovity Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.psychz.net 17.09.11, 12:36
      Kiedyś było bardzo często powtarzane powiedzenie "Nie stać cie, nie kupuj". Jeszcze bardziej znane "Za bramą na twoje miejsce ze 100 chętnych czeka...".

      Całe szczęście, że dziś takie powiedzonka zmieniły trochę swoje znaczenia np. na: "Nie stać cie, nie zatrudniaj (ewentualnie pracuj ciężko sam)" A jak się nie podoba to "szukaj szczęścia z tą setką za bramą..."
      • Gość: do pracovity Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.54.174.45.tvksmp.pl 17.09.11, 12:44
        Tylko co zrobić, kiedy każdemu można to powiedzieć (te zdanie po reformie, rzecz jasna) <bo chyba dobrze je zrozumiałam :) >
        • hala_2 Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? 17.09.11, 14:48
          Do tej pory nie zabierałam głosu na tym forum tylko czytałam wpisy i powiem szczerze.....ręce mi opadły.Więc może zacznę od historii.Jestem już dojrzałą kobietą i wychowałam troje dzieci.Moja przygoda z taką formą współpracy zaczęła się 18 lat temu jak moje najmłodsze dziecko miało 1 rok.Zaczęłam wtedy pracę w firmie Zepter jako sprzedawca.Pracowałam tam 8 lat na umowę o dzieło.I nie była to taka umowa jak dziś gdzie pracodawca ma obowiązek od niej odprowadzić wszystkie składki.Od 10 lat pracuję w branży finansowej przez 7 lat na umowie cywilno-prawnej i muszę wam powiedzieć że ja sobie chwalę taką formę współpracy.Zawsze miałam czas na domowe obowiązki bo to ode mnie zależało jak długo i kiedy pracuje i nigdy nie narzekałam na brak pieniędzy w domowym budżecie.Zarabiałam wcale nie mało.Fakt-od 3 lat pracuję na umowie o pracę ale tak jak do tej pory mam nienormowany czas pracy.Są dni że pracuję 16-18 godz,ale są też takie gdzie pracuje np.2.Ale jak ktoś tu już gdzieś powiedział ,taka forma współpracy to dużo samodyscypliny a nie każdy takową ma.A to że teraz pracuję na umowę o prace to tylko dzięki temu że mam duże doświadczenie i mój pracodawca wie co ja potrafię.Więc może pokażcie co potraficie a wtedy i wasz pracodawca Was doceni, a nie tak z marszu od razu umowa i jeszcze do tego najwyższe stawki.I jeszcze jedno.......nigdy nie miałam problemu ze znalezieniem pracy i jak długo żyje ,a żyje już nie mało nie widziałam urzędu pracy od środka.......i tego Wam wszystkim życzę.
          Pozdrawiam hala_2
          • Gość: zawsze-inna Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.11, 16:17
            pracy się nie da zważyć.więc jest praca i praca.czy pani pracuje fizycznie?chyba nie.kiedys pracowałam w biurze a teraz pracuje fizycznie.mam więc porównanie,że nie w kazdej pracy człowiek jest w stanie wytrzymac tyle godzin.
            • Gość: on Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.11, 10:17
              Wiadomo że każdy jest inny , ale generalnie pracować fizycznie ( np. w TRW , Brembo) nie dałoby się po 16 godzin .
            • Gość: tata Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.net.stream.pl 18.09.11, 11:17
              Przepraszam ale co stoi na przeszkodzie zmienić pracę ? Przecież można dorabiać sobie u innego pracodawcy w całkiem innej branży np. na taką umowę.Można ( jeśli kogoś stać)zrobić sobie dodatkowe kursy( to dla tych co wymagają łopatologii w prostych pracach lub chcą wyspecjalizowanego zajęcia do którego muszą być uprawnienia) i zacząć stopniowo się do niej wdrażać.Po co się męczyć w pracy skoro można prace dostosować ( o ile to możliwe) do swoich potrzeb
              Zawsze to większe bezpieczeństwo finansowe na przyszłość . Każda nowa umiejętność rodzi nowe możliwości na przyszłość ( prawo jazdy to nie tylko zatrudnienie jako kierowca a np możliwośc dojazdu do pracy do sąsiedniego miasteczka czy zrobienie np uprawnień na autobusy itd.Praca w finansach .ubezpieczeniach czy marketingu to kontakt z klientem i atut bo tu już blisko do etatu w firmach ( sprzedawca zaopatrzeniowiec lub własnego biznesu np pośrednictwa różnego typu)
              Mistrzem w danym fachu się człowiek nie rodzi Mistrzostwo się zdobywa w praktyce nie w teorii. To logiczny ciąg zdarzeń
              Co do pracy po 12-16 godzin lub tylko 2godz dziennie- to często w umowach kierowniczych tych o pracę jest wzmianka o nienormowanych godzinach( pracy bo jak trzeba jechać np do Warszawy to trzeba i koniec ( bo jak powiedzieć prezesowi ja skończyłem o 15?)
              )Macie wyniki to macie i WYPŁATĘ brak wyników to skromniutka wypłata więc " pańskie oko konia tuczy
              1. Wielu właścicieli firm jest bardzo fajnych tj normalnych
              2."Szefostwo zawsze patrzy na ręce by nie stracić - nie generujesz dochodu nie rokujesz nadziei więc niewiele dostaniesz
              Nie wszyscy szefowie to krwiopijcy ale każdy chce aby pracownicy robili wszystko by firma się rozwijała a nie traciła. Patrzą co umiesz jak szybko się uczysz i czy potrafisz coś samodzielnie ZAPROPONOWAĆ. Wartościowi pracownicy zostają i nieżle zarabiają (a jak się zwalniają to nie ma problemów z nowym zatrudnieniem)
              W nowej pracy nowe szanse I TYLE.
              Znam przerabiam ciągle ten temat i nie narzekam
              Wolne w sobotę czy niedzielę?
              oto współczesny dylemat co wybrać ;200pln do wypłaty za dniówkę czy posiedzieć przed tv
              Takie są realia w POLSCE a jak ktoś myśli inaczej to jest albo marzyciel albo nie potrafi się przystosować.
              Pani narzeka tylko 2 niedziele wolne jako sprzedawca. To co mają powiedzieć zatrudnieni w systemie 4 brygadowym - tam przysługuje 1 niedziela wolna
              Marzenia piękna rzecz ale MARZENIAMI SIĘ DZIECI NIE NAKARMI
              Czasy opiekuńczego państwa się skończyły teraz wszystko trzeba SAMEMU wypracować i za to zapłacić( bo wszystko kosztuje a państwo umywa stopniowo ręce.)
              • Gość: rozsadek Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.sfc.pl 18.09.11, 17:45
                Jakie wynagrodzenie w cukierni "Michaś" dla kierowcy ?

                • Gość: zawsze-inna Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.11, 18:11
                  pracując po 8h z dojazdami wychodzi 10h dziennie.ja przynajmniej nie jestem wstanie podjąc drugiego zatrudnienia.z braku czasu i siły.jest proszę pana jeszcze jeden powód -rodzina.dziecku nie wystarczy oglądanie mamusi na zdjęciu w ramce na komodzie.pozdrawiam .
                • Gość: Od Michasia Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.dynamic.chello.pl 18.09.11, 18:58
                  2500 na rękę, 42 godziny pracy tygodniowo. Praca od 5.00 do 13.00. Jak 13.00 wypadnie akurat na trasie - zostawiasz auto chocby na środku skrzyżowania i idziesz do domu. Ośmiogodzinny dzien pracy to rzecz święta. poza tym słuzbowa komóra, darmowe wczasy i telewizor w kazdym aucie. Oczywiście kpię sobie z Ciebie. Szukasz odpowiedzi am forum sądząc chyba, że umiejętność kierowania bagażówką to rzadka i poszukiwana specjalność na rynku pracy.
              • Gość: Ilona Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.54.174.45.tvksmp.pl 19.09.11, 10:06
                Ale 2 niedziele wolne, chodzi o to, że 2 niedziele i nic poza tym. żadnego innego dnia. 2 dni w całym miesiącu..Jak grochem o ścianę...
                • psamtik Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? 19.09.11, 10:47
                  Ja jako pracodawca nie mam nawet jednego dnia wolnego w miesiącu. Wielu ma podobnie i nikt jakoś nie rozpacza.
                  • Gość: zawsze-inna Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.11, 11:27
                    coś kosztem czegoś,prawda?
                    • mattip1987 By żyło się lepiej... wszystkim 19.09.11, 12:17
                      Moja dziewczyna skończyła ciężkie studia na dobrej uczelni. W Częstochowie po przejściu wszystkich miejsc pracy (w zawodzie), zrozumiała że nie ma co szukać wiatru w polu. Na Śląsku (Gliwice, Dąbrowa Górnicza, Tychy, Katowice) również wszędzie kwitek. I jak tu żyć w tym kraju??

                      Obecnie pracuje w sklepie spożywczym 2 miesiąc bez żadnej umowy (nawet bez umowy zlecenie) za 1200 zł miesięcznie, 8 godzin dziennie, od poniedziałku do soboty + 2 niedziele w miesiącu po 10 h. Praca na 2 zmiany z dwoma wolnymi niedzielami.


                      Więc nie pierdo...., że nie pracują tylko nieroby, albo że praca jest każda. Gdyż wysyłała CV do różnych miejsc (kawiarnie, studio dermatologiczne, firma sprzedająca odczynniki, przedstawiciele medyczni itd...........). Była na kilku rozmowach w Częstochowie i na Śląsku. Główny jej problem to brak doświadczenia. Pracodawcy mówili, że ładne CV ale .... gdyby były ze 2 lata doświadczenia... . Wspomnę, że aby mogła pracować w zawodzie, musiała otrzymać uprawnienia po zakończeniu studiów co jest już mega paradoksem odnośnie wymogów pracodawców :)

                      Znalazła tylko taką perełkę w sklepie jako murzyn.
                      • Gość: gość Re: By żyło się lepiej... wszystkim IP: *.sfc.pl 19.09.11, 12:29
                        No właśnie jakie zarobki w cukierni MICHAŚ ma kierowca,są aż tak niskie czy wysokie ,że nikt nie chcesz napisać.
                      • psamtik Re: By żyło się lepiej... wszystkim 19.09.11, 13:30
                        Samo skończenie studiów to nie wszystko.
                        Ilu studentów/studentek ukończyło uczelnie razem z Twoją dziewczyną? A wiesz ile jeszcze uczelni ma dokładnie taki sam kierunek studiów? Proste mnożenie i masz wynik. Kilkaset osób to będzie na pewno.
                        A teraz odpowiedz sobie na pytanie ilu pracowników może znaleźć zatrudnienie na rynku? kilku? a może kilkunastu?

                        Dziwisz się pracodawcom, że wybierają tych najlepszych?
                        Nic nie piszesz o jej doświadczeniu w pracy w danej specjalizacji, więc zapewne tego doświadczenia niema.Ale w śród tych innych kilkuset znajdą się tacy którzy w wakacje nie wygrzewali się na słoneczku tylko pracowali. Robili cokolwiek aby być blisko swojego wymarzonego zawodu. To oni znajdę zatrudnienie, reszta ma problem.

                        Nikt w Polsce nie uczy młodych planowania swojej ścieżki kariery zawodowej. Wygląda na to, że Twoja dziewczyna się do przyszłości kiepsko przygotowała za młodu, no i teraz jest płacz.
                    • psamtik Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? 19.09.11, 13:32
                      Oczywiście.
                      Albo rybki albo akwarium.
                  • Gość: zawsze-inna Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.11, 13:40
                    psamtik napisał:

                    > Ja jako pracodawca nie mam nawet jednego dnia wolnego w miesiącu. Wielu ma podo
                    > bnie i nikt jakoś nie rozpacza.


                    ale chyba nie powie pan,że za 1200zł miesiecznie?
                    • Gość: realista Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.net.stream.pl 19.09.11, 15:00
                      ale nikt nie zabrania ci zakasać rękawów i zarabiać tyle samo, nie mów że się nie da bo się da nawet nie mając pieniędzy na start... ale łatwiej powiedzieć nie umiem, nie potrafię, nie da się :)
                      • Gość: zawsze-inna Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.11, 16:54
                        bo nie otworzy sie własnego interesu bez jakiegokolwiek wkładu własnego.
                        • Gość: tata Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.net.stream.pl 20.09.11, 11:09
                          To wcale nie muszą być duże koszty bo większość np agencji ubezpieczeniowych czy pośrednictw finansowych czy po prostu firm usługowych (np wymiana okiem,drzwi) tworzą właśnie ludzie którzy wcześniej rozeznali rynek pracując w tym zawodzie( jako montażyści czy agenci) mieli w nim jakieś sukcesy i praktykę
                          Niewielu jest ludzi którzy mieli w nocy wizje a rano lecą otwierać firmę
                          Od czegoś trzeba jednak zacząć i mieć tą minimalną praktykę i rozeznanie. Na takim systemie jest oparte rzemiosło. Najpierw nauka praktyczna i teoretyczna i poznanie środowiska w którym się będzie działać .PÓŹNIEJ MOŻNA IŚĆ NA SWOJE.
                          Co roku mury uczelni opuszczają setki np. polonistów ( ciągły nabór i rzesze chętnych ) a jak się to ma do NOWYCH miejsc pracy? Czym kierowali się wybierając taki kierunek?
                          Ktoś mówi tylko 2 dni wolne w miesiącu . Czy podczas rozmowy spytała pani jak to będzie rozliczone tj kiedy będzie te dni można odebrać( jeśli to umowa o prace ) Może to właśnie pani miała być zatrudniona na okres jak inni odbierają takie dni i wykorzystują urlop . Kto pyta nie błądzi
                          W NAJGORSZYM SCENARIUSZU TO PO MIESIĄCU MOŻE SIĘ PANI PRZECIEŻ ZWOLNIĆ mając zdobyte nowe doświadczenie i umiejętności które przy następnej rozmowie kwalifikacyjnej przeważą szalę. Proszę nie podchodzić do wszystkiego pesymistycznie bo to od nas zależy jak wykorzystamy to co nam uda się nauczyć.Jakie są realia na rynku pracy to widać . Są takie same dla wszystkich tylko nie wszyscy chcą to przyjąć do wiadomości. Trzeba wybierać z tego co dają ale mieć na względzie i cel krótkofalowy ( zatrudnienie na krótki etap w celu np. zdobycia doświadczenia) i cel główny jakim może być etat i praca od 7-15i wole soboty niedziele.
                          Trzeba być cholernym farciarzem i geniuszem nauki by tak załapać wszystko od razu
                          ( dawniej za naukę zawodu trzeba było płacić.)
                    • psamtik Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? 19.09.11, 17:18
                      Różnie bywa, raz mniej raz więcej.

                      Czasu tylko mało aby się cieszyć życiem.
                      • Gość: zawsze-inna Re: Czy są problemy ze znalezieniem pracy? IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.11, 17:32
                        więc właśnie.pogoń za pieniądzem przesłania wszystko,a życie ucieka.......ale juz tak jest w naszym kraju,wypłaty stanowczo za małe co do cen w sklepach.
    • Gość: obserwator Polska - to nie jest kraj dla młodych ludzi IP: *.54.169.172.tvksmp.pl 19.09.11, 17:39
      Polska w 2011 r.
      To nie jest kraj dla młodych ludzi
      • Gość: tata Re: Polska - to nie jest kraj dla młodych ludzi IP: *.net.stream.pl 20.09.11, 11:33
        idealne miejsce na złoty interes wystarczy kupić za grosika w chinach sprowadzić i dać własną nalepkę i sprzedać kilkunastokrotnie drożej mówiąc"dobre bo polskie"
        ( od telefonów przez drzwi po wkręty do drewna. WSZYSTKO LEGALNIE W BIAŁYCH RĘKAWICZKACH. Takie przepisy)
        • Gość: wnuczek emeryta Re: Polska - to nie jest kraj dla młodych ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.11, 12:30
          Z tygodnia na tydzień idzie nam coraz lepiej .www.infopraca.pl/praca/sprzedawca/czestochowa/625882 Jak dobrniemy do 1000 chętnych na jedno miejsce pracy magistrat powinien zorganizowac jakiś mały festyn żeby to uczcic
Inne wątki na temat:
Pełna wersja