W czwartek test: czym jest szybciej - rowerem c...

21.09.11, 09:26
Fajnie by było gdyby dzień bez samochodu dla urzędników trwał tydzień, albo miesiąc wtedy byłyby wreszcie ścieżki rowerowe.
    • Gość: Obserwator Re: W czwartek test: czym jest szybciej - rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.11, 10:09
      Popieram. Nic by się nikomu nie stało gdyby musiał pojeździć trochę rowerem. Byłby pewnie nieco zdrowszy. Natomiast ścieżek rowerowych w Częstochowie jest naprawdę mało a są one bardzo potrzebne. Tym bardziej że coraz więcej ludzi jeździ do pracy rowerami pokonując nieraz do 10 km. w jedną stronę. Przebudowując i remontując wiele ulic niech MZDiT pomyśli wraz z miejskimi urzędnikami o rowerzystach.
      • Gość: Adam Re: W czwartek test: czym jest szybciej - rowerem IP: 212.87.246.* 21.09.11, 10:56
        MZDiT myśli o rowerzystach i to często. Ja jednak dziękuję za te ich myślenie i ich rozwiązania serwowane rowerzystom w ramach oklepanego trendu budowanej infrastruktury rowerowej. "Infrastruktury" w tym mieście tylko z nazwy i budowanej z chęci wyciągnięcia z różnych budżetów dodatkowej kasy.

        Czy ktoś chciałby, żeby pediatra albo ginekolog leczył wasze zęby. gdy siadacie na fotelu stomatologicznym? Podobnie w MZDiT nie ma nikogo, kto ma pojęcie i szczerze życzliwe podejście do rowerzystów. W takim razie - skoro nie umieją dobrze wykonywać tej pracy - powinni się odpier.dolić od tematu dróg rowerowych!
        • Gość: gum a co jesienią i zimą? IP: 217.12.186.* 21.09.11, 12:42
          wolę sobie posiedziec w autku klimatyzowanym latem/ogrzewanym zimą i posłuchać muzyki w radio :)

          ps.: nie oznacza to, że dla relaksu nie lubie pojeździc rowerem
          • rowerzysta12 Re: a co jesienią i zimą? 21.09.11, 19:20
            Narażenie na warunki pogodowe przy spokojnej jeździe rowerem na niewielkim dystansie, bo w Częstochowie odległości nie są jakieś strasznie wielkie, nie jest wcale większe niż przy chodzeniu pieszo. A przecież ludzie nie przestają wychodzić z domu gdy temperatura spada, albo w czasie opadów.
            Zimą zakłada się zimowe opony z kolcami i jazda. Trzeba jechać wolniej i ostrożniej ale tak naprawdę trudniej wpaść w poślizg niż jadąc samochodem. Do pewnego momentu odpuszczałem sobie jeżdżenie zimą, dopóki nie zdecydowałem się w końcu spróbować. Przydałoby się tylko żeby rowerzyści byli traktowani przez władze miasta serio i żeby drogi dla rowerów były zimą odśnieżane, a nie służyły do składowania śniegu odgarniętego z chodnika.
            • Gość: Dymczasem Re: a co jesienią i zimą? IP: *.net.stream.pl 22.09.11, 08:50
              opony z kolcami jeszcze w ubieglym roku byly w polsce zakazane, cos sie zmienilo?
              • rowerzysta12 Re: a co jesienią i zimą? 22.09.11, 10:36
                Gość portalu: Dymczasem napisał(a):

                > opony z kolcami jeszcze w ubieglym roku byly w polsce zakazane, cos sie zmienil
                > o?

                W 2010 r. zostało znowelizowane Prawo o ruchu drogowym i dodano zapis, że ten zakaz (zakaz używania opon z z umieszczonymi w nich na trwałe elementami przeciwpoślizgowymi) nie dotyczy rowerów. Art. 60 ust. 4 pkt 2 ustawy w obecnym brzmieniu.
    • Gość: mazak Re: W czwartek test: czym jest szybciej - rowerem IP: *.dynamic.chello.pl 21.09.11, 12:45
      Jeżdżę do pracy rowerem kiedy tylko pogoda na to pozwala.
      Pokonuję trasę Śródmieście-Zawodzie (5,6 km) 20 min jadąc na luzie, bez pośpiechu.
      Sprawdzałem kilka razy tą trasę jadąc autem kiedy to pół miasta jest zrujnowane i zakorkowane przez remonty. Wynik: prawie 30 min.
    • Gość: sly Re: W czwartek test: czym jest szybciej - rowerem IP: *.strefa.com 21.09.11, 13:36
      Jak w tym mieście ma nie być korków i ma być infrastruktura rowerowa na poziomie, kiedy znam urzędników UM, którzy mieszkając np przy al.AK czy Wyzwolenia dojeżdzają do pracy autem i jadą specjalnie wczesniej, żeby wywalczyć miejsce parkingowe. Wychodzi tu ta wieśniacka mentalność, można by rzec"szlachcic w swoim wozie równy wojewodzie". Sam w sezonie od kwietnia do pazdziernika lub po prostu kiedy nie pada i jest więcej niż 7 stopni poruszam sie rowerem - dzieki temu chociaz mam tendencje do tycia nie tyję, w kieszeni zostaje rocznie od kilkuset do ponad 1000 zł no i ta satysfakcja kiedy mijam stojące w korkach rowery:)

      Raków-AK - 23 min bez wysiłku i potu spod drzwi do drzwi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja