zaspokojny
22.11.11, 22:54
Panie Sabat niechżesz pan mnie nie rozmiesza: "... ostatecznie Sabat z kandydowania zrezygnował. - Dla miasta - podkreślił".
To w takim razie ja dla miasta zjem kawałek ciasta... dzisiaj mamy tiramisu - niezły deserek...
Tak na marginesie: zafundowano publice "spektakl" odsłaniający kompletną pustkę mentalną "opozycji" i brak politycznego konceptu na dobrą inspirację i kontrolę "władzy wykonawczej" - oddano pole, a jak mawia, w podobnych okolicznościach, szwagier - "dano ciała czyli dupy"...
Ot, częstochowska "prawica" - podobno z jednego pnia czy już tylko pieńka solidarnościowego - nie potrafi wystawić i wybrać swojego kandydata na przewodniczącego rady miasta... wybierają gościa z SLD i umywają rączki niczym Judasz czy Sabat... chcieli dobrze, walczyli dzielnie sami z sobą dwie doby - nie wyszło... cała władza w mieście dla SLD... my pokibicujemy - zdają się myśleć, choć mówią o współpracy dla "dobra miasta" ...
Oj, zabawne to wuje...
Nie panowie, to kolejny dowód, że was nie ma ... gratulacje dla SLD... a ci mają ciężko Napieralski przerżnął dramatycznie wybory parlamentarne dla SLD, i trzeba było odkurzyć Millera, by ten posprzątał plac po młodych członkach SLD zgromadzonych wokół Napieralskiego... pokazali co potrafią... José Luis Rodríguez Zapatero w Hiszpanii - idol Napieralskiego - dostał łupnia i też już go nie ma, a w Częstochowie... cała władza w rękach SLD...
I tak się kończy tzw. prawica w Częstochowie - nikt, zawiedziony rozwojem sytuacji i brakiem prawdziwych osobowości z autorytetem po tej stronie scenki, coraz częściej , niestety, kabaretowej, nie będzie lokował swoich sympatii wyborczych po stronie PO, PIS czy Wspólnoty... a jeśli nie sympatyzuje z SLD to wybierze "wyrób palikopodobny" - bo zapewne taki się pojawi - nowy, inny i jeszcze nie siedzący po uszy w lokalnych koteriach...