angrusz1
23.11.11, 11:11
Ot , niektórzy zapomnieli o tym powiedzeniu .
A co mam na myśli ?
Ano zamieszki w czasie Święta Narodowego i podczas przemarszu ale i zamieszki w Poznaniu .
W obu przypadkach ucierpiały samochody stacji telewizyjnych : TVN i Polsat .
Oraz wypowiedź pani Kidawy - Błońskiej o tym, że zrobiony był błąd - użyła słowa " myśmy ".
Tak chciała uogólnić , rozłożyć odpowiedzialność na wszystkich .
A mówiła o tym , że " myśmy " za bardzo pozwolili na zachowywanie się każdego w dowolny sposób .
No , ale to nie wszyscy na to zezwalali .
Nie wszyscy byli tacy , jak politycy z PO , którzy uchwalali ustawę taką, że klaps jest traktowany jako przestępstwo .
Nie wszyscy promowali - a niektóre stacje jednak bardzo często promowały - wychowanie tzw bezstresowe - a to poprzez częste informacje o szkołach , gdzie nie stawia się stopni , by nie stresować - stygmatyzować - ucznia .
Promowano także " spontaniczne " zachowanie małych dzieci - ot nie można wymagać od chłopczyka , by siedział całą lekcję spokojnie w ławce , kiedy on taki dynamiczny .
No i i taki chłopczyk wyrasta na takiego , który wyraża swoje niezadowolenie poprzez rzucanie kamieniami w samochód Polsatu i bije pracownika tej stacji albo podpala inny samochód np TVN .
Która to gazeta uznawała za agresję tzw łapy w szkole a zwolenników takiego środka dyscyplinującego uznawała za zboczeńców ?
No która ?
Której to partii politycy ?
O tym ci politycy i dziennikarze zapomnieli ?
Tak to działa moralność Kalego .