Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do likwi...

07.12.11, 21:01
To cała informacja ?? Trzy zdania ? Co mówili przedstawiciele likwidowanych szkół ? Redakcjo do dzieła !
    • scorcerer_savine Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do likwi... 07.12.11, 21:26
      Noooo, redakcjo, szału nie ma. Tego czegoś to nawet zajawką nazwać nie można, fajnie byłoby gdybyście się lepiej postarali. A może Pan Prezydent (miłościwie nam panujący) sobie żadnego artykułu nie życzy więc na krzywca się tylko tyle wcisnąć udało?
      • skos66 Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik 07.12.11, 21:55
        widocznie jeszcze nie było wytycznych co pisać, a "rację" mieć wypada..
        • Gość: NER Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 07.12.11, 23:43
          nie jest ważne czy to prawda jakie są podstawy do tego czy jest to uzasadnione w jakikolwiek sposób ważne żeby dowalić prezydentowi
      • dominik.wu Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik 07.12.11, 22:29
        A o czym tu pisać? Że molocha likwidują? Słusznie!
    • Gość: ON Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.play-internet.pl 07.12.11, 21:51
      WOW, artykuł szał!! Ale to cała GW!! Rozumiem jednak że Pan"dziennikarz" zaczął pisać ten artykuł chwilę przed wyjściem z redakcji do domu i jutro go dokończy?!?!
      Może też jakiś komentarz od GW z cyklu "powinno być w oświacie nie TANIEJ a LEPIEJ!!" - brakuje Wam w redakcji odwagi!?!? Trzymam kciuki za ludzi których grozi zwolnienie z pracy! Bo jak pracę stracimy to in-vitro sobie będziemy mogli w du..pę wsadzić!!
      • dominik.wu Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik 07.12.11, 22:31
        Trzymam kciuki za ludzi których grozi zwolnienie z pracy

        Nie przesadzaj - oświata, to niestabilny pracodawca. Wiedzieli, gdzie się pchają. A podobno są wykształceni i o wyżu, kończącym się wyżu, wiedzieli.
    • dominik.wu Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik 07.12.11, 22:27
      Co mówili przedstawiciele likwidowanych szkół ?
      Nie ważne - i tak nie mieli racji.

      Najwyższy czas coś zrobić z przerostem zatrudnienia. Znaleźli sobie ciepłe fuchy w oświacie. Nie potrzeba ich tam aż tylu - w szczególności związkowców! Należy utrzymywać minimalne zatrudnienie, a jeśli nadchodzi wyż, to zatrudniać tymczasowo.
      • polis24 Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik 07.12.11, 23:08
        do Dominika Wu : kończ pan, wstydu oszczędź. Tyle komentarza.
        • Gość: angrusz1 Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 12:02
          Do pana polis24 :

          To za mało taki komentarz .
          Może jakieś uzasadnienie do zdania przeciwnego .
          Wielu ludzi jeszcze dobrze pamięta jak likwidowano ich miejsca pracy a ludzie lądowali na bruku .
          Teraz przychodzi na część nauczycieli i mimo niewątpliwej potrzebie ochrony miejsc pracy , to są granice tej ochrony .
          A poziom nauczania zależy głównie od samych uczniów , od ich zdyscyplinowania i chęci do nauki . Tu najwięcej do powiedzenia mają sami rodzice .
          Nauczyciel , przy obecnych narzędziach dyscyplinujących , niewiele może .
          Dawniej było inaczej i chuligani nie byli tacy bezczelni i agresywni .
      • skos66 Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik 07.12.11, 23:59
        ja bym tam nie chciał żeby moje dziecko było uczone przez kogoś zatrudnionego tymczasowo. Tyle że mi zależy na poziomie nauczania i wstrętu do szkoły nie mam. Ale nie ma co liczyć że zrozumie to typowy Kowalski czy też dominik.wu.... A gdy już szkoły staną się molochowatymi, przypadkowymi zbitkami to bezpłatna oświata stanie się hodowlą "marginesu". I wtedy będziemy szukać dla naszych dzieci szkół prywatnych za ciężkie pieniądze, które zapewne założą ci, którzy dziś likwidują szkoły publiczne. Tylko kadencja minie....
        • Gość: patrycja Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.adsl.inetia.pl 08.12.11, 14:34
          A ja nie miałabym nic przeciwko temu. Zwłaszcza, że osoba zatrudniona tymczasowo bardziej by się starała, bo łatwiej ją zwolnić. Nauczyciela nie jest łatwo zwolnić, nawet kiepskiego, niestety. W dodatku za szybko nauczyciel zostaje dyplomowanym i później nie ma na niego bata, jak się nie chce starać i kształcić, to nie musi. A potem ktoś taki mizerny uczy.
          • Gość: werw Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 16:01
            chyba Ci się człowieku pomerdało - 10 lat aby zostać dyplomowanym to mało?
        • Gość: taka_sobie_Marysia Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 16:19
          Kiedy naukę zaczynała moja corka trafiła na nauczycieli,którym chciało się chcieć,tak było szkole podstawowej,potem w gimnazjum.Na pierwszym zebraniu w liceum usłyszelismy od dyrektora ,że niestety szkołą nie jest w stanie przygotować ucznia do matury bo program przeładowany i czasu niewiele więc poleca uwadze rodziców wzięcie dodatkowych lekcji.Kiedy szedł syn trafił na wyjątkowo ,,lajtowych ,, pedagogów,których jedynym problemem było uzgodnić terminy wycieczek 3-4 dniowych.Oboje dali radę,są po studiach.Córka udziela korepetycji i jest przerażona-szkoła przestała umieć uczyć!!Dzieci nie uczą się nie dlatego,że im się nie chce,ale w znakomitej większości dlatego,że nauczyciele odbębniaja(przepraszam tych dla których nauka to pasja-chylę czoła) swoją pańszczyznę.Za kasę od rodziców potrafią być mili i tłumaczyć po ludzku.Nikt mnie nie przekona,że uczniów w klasie wielu!Klasy dzisiaj liczą 15-18 osób,a czasem mniej.W czasach,gdy ja chodziłam było nas od I do VIII -34 osoby i pamiętam jak prawie każdy nauczyciel walczył o swojego ucznia.Może więc tymczasowe zatrudnienie otworzyłoby oczy niektórym ,że uczeń to istota żywa,nie automat i by wymagać trzeba pokazać jak się uczyć.
          • Gość: angrusz1 Do takiej sobie Marysi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 22:05
            Taka sobie Marysia pisze :"!Dzieci nie uczą się nie dlatego,że im się nie chce,... "

            Marysia chyba dość różowo patrzy na świat albo tylko jednym okiem .
            Stąd ta aberracja .

            Czy tak sądzicie forumowicze ?
            • Gość: taka_sobie_Marysia Re: Do takiej sobie Marysi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 11:54
              Nie patrzę ani różowo ani czarno na świat,widzę go szarym,zwykłym,takim jaki jest w rzeczywistości.Mam troje dzieci i roszczę sobie prawo do wypowiadania pewnej opinii,a mianowicie,ze dzieci nie potrafią się uczyć bo nikt ich tego nie uczy!To podstawowy błąd nauczyciela nie ucznia i nie rodzica.Nie wskazuje im się co jest ważne a co ważniejsze,co zaś mało istotne i można sobie darować bo i takie rzeczy znajdują się w podręcznikach o czym wszyscy zapewne wiedzą.Nie można wszystkiego spisywac na karb nieuctwa czy też braku kontroli rodziców.Wiem jedno-jeżeli nauczyciel potrafi zainteresować przedmiotem można z dzieciakami prawie wszystko,jeśli pokieruje skutecznie procesem myślowym dziecka ma go w przsłowiowej garści.Trzeba chciec panie angrusz,a nie odwalać pańszczyzne.I wstawianie tekstów o aberracji niepotrzebne.
              • Gość: angrusz1 Re: Do takiej sobie Marysi : grch z kapustą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 12:19
                Marysia miesza głupotę z racją .

                Nie można wszystkiego spisywac na karb nieuctwa czy też braku kontroli rodziców.'

                Jasne , że nie można ale główny powód słabych wyników to nieuctwo i olewanie rodziców .
                I tu się skupmy a nie na złych nauczycielach . Źli nauczyciele zapewne są : źli i olewający pracę . Jak wszędzie .
                Czy Marysia bywa na wywiadówkach ?
                jak bywa to powinna wiedzieć ilu rodziców tam bywa .
                Kiedy byłem wychowawcą to na 32 uczniów maksymalny wynik - 20 ale zwykle ok 17 .
                Więc głupoty proszę nie wciskać .

                Dalej Marysia pisze :
                Wiem jedno-jeżeli nauczyciel potrafi zainteresować przedmiotem można z dzieciakami prawie wszystko,jeśli pokieruje skutecznie procesem myślowym dziecka ma go w przsłowiowej garści."

                Hmm kolejna głupota .

                Owszem staram się zainteresować przedmiotem i zachęcić ale cudotwórca nie jestem .
                I tak kategoryczne twierdzenie Marysi jest kolejną jej bzdurą .

                Dalej Marysia pisze :
                " takie rzeczy znajdują się w podręcznikach o czym wszyscy zapewne wiedzą ."

                Otóż to. otóż to . Są podręczniki i jeżeli nauczyciel nie domaga albo nie dość się stara zachęcić do nauki - bo takie ma narzędzia - to rodzic pracuje ze swoim ukochanym dzieckiem i z podręcznikiem i uzupełnia braki . To wymaga i czasu i cierpliwości .
                Ale prawda jest taka , że takie dzieci z problemami zwykle wolą grać w gry komputerowe niż ślęczeć nad książką .

                Skąd się takie Marysie biorą ?
                Dużo takich ? Jak szanowni forumowicze sądzicie ?
                • Gość: angrusz1 Jeszcze uzupełnienie do głupot Marysi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 12:37
                  Marysia pisze :"a mianowicie,ze dzieci nie potrafią się uczyć bo nikt ich tego nie uczy!To podstawowy błąd nauczyciela nie ucznia i nie rodzica . '

                  O ile wiem to do końca gimnazjum , czyli do wieku ok 15 lat , jest obowiązek uczęszczania do szkoły . Stąd logiczny wniosek , że to uczeń ma obowiązek uczyć się i nauczyć się i nikt go nie musi zachęcać do pracy to to sam uczeń musi się zmusić .
                  To jego psi obowiązek . Na to idą podatki ,żeby uczeń wykonywał swoje obowiązki solidnie.

                  Poza tym do 6 lat uczeń jest w domu a nie w szkole to to rodzice wychowują swoje ukochane dziecko i wpajają mu pewne zasady , również to , że są / będą pewne obowiązki - uczenie się .
                  To rodzic uczy swoje dziecko chodzić a nie nauczyciel . Uczeń przychodzący do szkoły winien już być na tyle dojrzały , by nadążyć za tokiem pracy w szkole , by umieć uczyć się .

                  I to jest zadanie dla rodziców .

                  Przecież na początku to takie proste rzeczy są . No ale zdarzają się i takie przypadki, że uczeń po pierwszej klasie technikum nie potrafił nauczyć się dni tygodnia po angielsku na egzamin poprawkowy - czy to wina nauczyciela ?

                  Marysia pisze :" Wiem jedno-... "

                  Taak , z tekstu wynika , że tylko " jedno " i nic więcej .
                  • Gość: taka_sobie_Marysia Re: Jeszcze uzupełnienie do głupot Marysi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 14:01
                    Angrusz,marna z Tobą dyskusja.Jedyna konstatacja to powinniscie miec ekstra zdolnych podanych na tacy!A jaka jest rola nauczyciela??Samo określenie zawodu chyba o czyms mowi?!Gdyby tak wszystko miał wykonywać rodzic w domu do czego bylibyscie potrzebni??Uczeń ma obowiązek uczyć się-niezaprzeczalne!Ale nauczyciel ma psi obowiązek nauczyc go w jaki sposób to robić by jego nauka była efektywna.
                    Jeszcze o dojrzałości 6-latków...Kto miał nauczyć tej dojrzałości Ale czy Józia ,których rodzice piją,biją i maja kłopoty z prawem???Mało jest takich?Zaręczam,że wiele...
                    I tak ku końcowi-skąd sie biorą takie Marysie?Ot z życia,z zebran szkolnych również,na których słuchaja co sie do nich mówi i wyciągają wnioski.
                    A tak na marginesie-poczytaj jak wyglada praca nauczyciela np w takim kraju jak Francja...Miłej lektury)
                    • Gość: angrusz1 Re: Jeszcze uzupełnienie do głupot Marysi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 17:46
                      Marysia pisze :"Angrusz,marna z Tobą dyskusja."

                      Odwrócę to zdanie : z tobą dyskusja jest marna , bo stosujesz takie metody dyskusji , jak niżej .
                      Dalej Marysia pisze : "Gdyby tak wszystko miał wykonywać rodzic w domu do czego bylibyscie potrzebni?"

                      Powiedz mi , kiedy ja piszę, że " wszystko na wykonywać rodzic " . Ja tego nie piszę i nie twierdzę, więc wkładanie mi w usta takiej postawy jest wrednym manipulowaniem .

                      Ale nadal twierdzę, że jeśli są jakieś problemy z nauczycielem , to rodzic musi dziecku pomóc . Na pewnym etapie nauki jest to całkiem możliwe , tylko że wymaga to poświęcenia osobistego czasu . Może zrezygnowania z oglądania " Klanu " czy " Podhoreckich " .

                      Dalej Marysia pisze :" Ale czy Józia ,których rodzice piją,biją i maja kłopoty z prawem???Mało jest takich?"

                      Tak , wiem, że są takie dzieci i takie rodziny i w mojej pracy starałem się pomóc . Ale ja nie jestem cudotwórcą, żeby zapobiec wszystkim biedom tego świata .
                      Poza tym nawet , kiedy ja chciałem to i wielokrotnie, można powiedzieć zwykle, to uczeń nie miał ochoty na dodatkową naukę po lekcjach , na dużej przerwie itp .
                      Po prostu olewał szkołę jak jego rodzice i uznawał to za główną zasadę życia .
                      Dlatego w podsumowaniu powtórzę : piszesz głupoty oderwane od życia pobożne życzenia .
              • Gość: yes Re: Do takiej sobie Marysi IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.11, 12:27
                Masz rację Donatello ....
      • Gość: Nimrod78 Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 08:30
        @Dominiku.wu
        Nie ważne - i tak nie mieli racji.
        Ależ merytoryczny poziom dyskusji.....

        A tak na poważnie zawsze jest najgorszym objawem dla każdej władzy zamykanie i cięcie wydatków dla ZDROWIA-EDUKACJI-KULTURy (w takiej kolejności). W tym wypadku chodzi o edukację. Zawsze jak są oszczędności w tych dziedzinach to zawsze źle się kończy dla społeczeństwa..
        Otwórz oczy....
    • tata_2 Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do likwi... 07.12.11, 23:23
      Ten temat moim zdaniem powinien być przyczynkiem do debaty: w którą stronę zmierza nasze miasto.
      Likwidacja szkół, łączenie innych, likwidowanie szkolnictwa zawodowego i techników. Do czego to zmierza? Do czego zmierza strategia naszej jminy ukierunkowana na pielgrzymów? To nie pielgrzymi pozwolą nam zapracować na godziwe życie!!! Nie jesteśmy Fatimą cz Lourdes. Jesteśmy miastem przemysłowym o wiekowych tradycjach. DLACZEGO MIASTO NIE PROWADZI DZIAŁAŃ ZMIERZAJĄCYCH DO POZYSKANIA INWESTORÓW PRZEMYSŁOWYCH!!!! PRZEJRZYJCIE PROSZĘ STRATEGIĘ MIASTA I STRATEGIĘ PROMOCJI MIASTA I SKONFRONTUJCIE TO Z DANYMI STATYSTYCZNYMI NT. STARZENIA SIĘ NASZEGO MIASTA I MIGRACJI. Dokąd zmierza nasze miasto? W tej chwili odpowiedź jest jedna i jeśli władze miasta nie zaczną myśleć perspektywicznie, staniemy się miastem starców i klasztoru. Bycie politykiem, prezydentem, radnym nie może polegać na spoglądaniu tylko 4 lata w przód. Jeśli szanowni decydenci nie okażecie się ludźmi rozumnymi, wy i wasi potomkowie nie będziecie mieli kim rządzić w Częstochowie.
      • Gość: angrusz1 Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 12:09
        Do tata 2 :

        Pisze :"staniemy się miastem starców i klasztoru. "

        Klasztor już dość długo stoi w Częstochowie i dlatego należy przypuszczać , że będzie stał .
        A co do starców , to można przejrzeć statystyki .
        Ile jest urodzeń . Może ty tato jesteś tylko 2 , bo masz dwoje dzieci .
        Nie ma urodzeń w odpowiedniej ilości to naród się starzeje .
        Polska była o wiele biedniejsza w latach 50- tych ale wtedy dużo się dzieci rodziło i potem jakoś wychowało .
        Teraz jest Polska znacznie bogatsza a małżeństwa decydują się góra na dwoje dzieci , bo brak kasy . Bo kasa musi być na furę , na komórę , na plazmę itp a dzieci ... poczekają .
        Tak zostało wychowane młode pokolenie .
        • tata_2 Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik 08.12.11, 18:55
          Nie no jasne. Płodzić i rodzić ile tylko wlezie a oczywiście państwo się zaopiekuje!! Czyżbyś chciał/a żeby Polacy biednieli? No tak wtedy do klasztoru waliły tłumy i może o oto chodzi? A nie pomyślałeś/aś angrusz1, że ludziom to " jakoś wychowało" nie wystarcza? Mamy iść do przodu a nie cofać się. Masz ograniczone spojrzenie na dzisiejszy świat. To, że ktoś decyduje się na 1 czy 2 dzieci jest dla ciebie konformizmem? Chyba czas trochę poczytać i rozszerzyć światopogląd? Przy takich poglądach chyba należy współczuć twojemu partnerowi (partnerce). Pozdrawiam i szczerze współczuję.
          • Gość: angrusz1 Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 21:57
            Do taty 2 :

            Tak , mam ograniczone pojecie na świat .

            Ale ty piszesz :"Mamy iść do przodu a nie cofać się."

            Jak tak bardzo będziesz do przodu to ci z tyłu braknie .

            Są ludzie , którzy jednak myślą podobnie jak ja .
    • kajonka Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do likwi... 07.12.11, 23:28
      Ciekawe jaki jest prawdziwy powód likwidacji tych szkół. Budynek Kochanowskiego jest przewidziany do remontu i termomodernizacji w 2012 - a po co remontować jeżeli od września szkoła ma być zlikwidowana???
      • Gość: refkux Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.11, 06:36
        Wyremontuje się i się sprzeda np kolesiom "biznesmenom" na "działalność" - taki Kochanowski ma dobrą lokalizację, inne też nie najgorszą . Będą może miejsca pracy dla zwolnionych nauczycieli i obsługi - na czarno lub na 1/4 albo nawet 1/2 etatu (jak będą mieli szczęście), praca od poniedziałku do soboty po 10-12 godzin, pensja minimum. A przyszłościowo - niedouczeni absolwenci przeludnionych szkół to też potencjalni pracownicy w byłych szkołach.
        • Gość: angrusz1 Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 11:57
          Do refluxu :

          Masz rację ale to konkurencja wymusza taki poziom : Chiny , Indie, Wietnam, Indonezja , Brazylia .
          To oni produkują a nie sądzę , by dbały o wykształcenie bardziej niż Polska .
          Koszty .
    • Gość: rok Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.96.245.16.tvksmp.pl 07.12.11, 23:55
      czy to nie napisał dyżurny znawca oświaty redaktor Sobkowski
    • Gość: ryza Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.11, 07:42
      Nie ma uczniów , nie ma kogo uczyć ! Przedstawiciele szkół nie mają wiele do powiedzenia, bo przecież będą zlikwidowane szkoły najsłabsze, o których w jeden rok zapomnimy .Śmieszne - rózgi , transparenty i ta garstka ludzi.Brakowało jeszcze tylko ulepić bałwanka !
      • Gość: do ryza Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: 78.8.255.* 08.12.11, 08:09
        Tych lepić nie trzeba, sami się rodzą, a po likwidacji szkół bedzie ich jeszcze więcej.
      • Gość: Nimrod78 Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 08:25
        @Ryza Naprawdę wierzysz, że likwidują szkoły najsłabsze? Nie umiesz czytać międy wierszami, nie dostrzegasz drugiego dna..? Tak łatwo dajesz się zmanipulować PRowskimi hasłami z Urzędu miasta...? Naprwdę...

        Otwórz oczy dla własnego dobra..
        Bo za rok czy dwa możesz być w takiej samej sytuacji. Apetryt rośnie wszak w miarę jedzenia..
        • Gość: ryza Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.11, 08:38
          Właśnie nie daję się zmanipulować hasełkami o osiągnięciach , postawach, czytam między i nie tylko wierszami i wiem, że to szkoły najsłabsze , z niskimi wynikami egzaminów,słabym naborem i do tego drogie w utrzymaniu.Dzisiaj kiedy decydują pieniądze , a nie sentymenty ,likwidacja jest konieczna.
          • Gość: Nimrod78 Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 08.12.11, 21:18
            @Ryzo
            a wiesz, że następne "pod nóż" mogą pójść np. szpitale. Fakt Częstochowskie należą do najsłabszych.. co nie znaczy, że podobałoby mi się gdyby mieli je zamykać.

            A wiesz Ryzo co najgorzej świadczy o każdej władzy? To, gdy zaczynają siegać do kieszeni: 1) zdowia 2) edukacji 3) kultury...
            Nasz sięga po edukacje.. Chcesz żyć w mieście, w którym będzie mniej szkół..? Nie, Ty właśnie dałaś się zmanipulować urzędnikom i władzy... Już samo to, że twierdzisz że zamykane są szkoły najsłabsze.... Sięgnij po dane - porównaj zdawalność - Zobaczy czy w rzekomo prestiżowych liceach każdy jest zawsze dopuszczany do matury, czy może nie koniecznie by nie obniżać wyniku szkoły.. I wtedy popisz ze mną, słodziutka..
            Pa
            • Gość: angrusz1 Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 21:53
              " słodziutka "

              Tu możesz porównać wyniki matur i ocenić jacy uczniowie się uczą w poszczególnych szkołach . To jeszcze niewiele mówi o tym , jacy nauczyciele pracują w tych szkołach , bo kiepskie wyniki nie muszą oznaczać kiepskiej pracy nauczycieli .

              www.lo.piekary.pl/pliki/matematyka.pdf
              Tu dokładniej

              X Liceum Ogólnokształcące w Zespole Szkół im. Jana Kochanowskiego w Częstochowie
              Częstochowa
              Warszawska 142
              117
              35,2
              I Liceum Profilowane w Zespole Szkół im. Jana Kochanowskiego w Częstochowie
              Częstochowa
              Warszawska 142
              22
              18,6
              Technikum Nr.2 w Zespole Szkół im. Jana Kochanowskiego w Częstochowie
              Częstochowa
              Warszawska 142
              51
              35,5


              Norwid ok 75 .
              Widać różnicę ?

              Jeśli szkoła zniknie - Kochanowski - to przecież nie oznacza, że tacy uczniowie znikną .
              Leń i nieuk nadal będzie , tylko w innej szkole .
      • Gość: Doris Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.96.228.55.tvksmp.pl 08.12.11, 15:53
        Nie trzeba było lepić bałwanka. Bałwan stał i częstował cukierkami.
      • Gość: ewson Re: Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do lik IP: *.96.235.122.tvksmp.pl 08.12.11, 21:21
        Jak się o czymś pisze z taka pewnością, to czy nie należałoby najpierw zgłębić temat? Kochanowski to szkoła w której nie ma wyludnionych klas, to duża szkoła tętniąca życiem, która stała się polityczna rozgrywką. A setki uczniów, którzy wybrali właśnie te szkołę i dziesiątki pracowników- pionkami w tej rozgrywce !!!
        • Gość: angrusz1 " pionki w rozgrywce " - ewson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 12:53
          Do ewson .

          A może gdyby wyniki matur np z matematyki były podobne do Norwida

          IX Liceum Ogólnokształcące w Zespole Szkół im. C. K. Norwida w Częstochowie
          Częstochowa
          Jasnogórska 8
          301 - ilość uczniów
          75,7 - średni procent uzyskiwany

          a nie ok 35 - Kochanowski . Wtedy i może nie ta szkoła byłaby brana pod uwagę przy likwidacji i łączeniu .

          Ale wynik 35 - Kochanowski i 75 Norwid to przepaść a nie różny poziom , trochę niższy .

          Sami siebie musicie winić się .
          Wyniki przemawiają przeciw wam .
          • Gość: ewson Re: " pionki w rozgrywce " - ewson IP: *.96.235.122.tvksmp.pl 09.12.11, 16:06
            Gdyby wszystkie dzieci były takie zdolne i dodatkowo chodziły na korepetycje od pierwszej klasy jak w Norwidzie to świat byłby piękniejszy??? Do Kochanowskiego przychodzą dzieci mniej zdolne, takie które nie mogą się dostać do "renomowanych" szkół. I takich dzieci na świecie i w naszym mieście jest bardzo wiele. Poza wszystkim są to dzieci z biedniejszych rodzin i nie stać ich na prywatne lekcje. Gdybyś drogi angruszu1 widział ile wysiłku wkładają w Kochanowskim nauczyciele matematyki, żeby zdali tę maturę z matematyki- to nie oceniał byś szkoły tak nieobiektywnie. I jeszcze jedno- ta młodzież, która osiąga słabsze wyniki nie jest wcale gorsza !!!
            • Gość: angrusz1 Re: " pionki w rozgrywce " - ewson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 17:33
              Do ewson :

              Cieszę się, że nauczyciele w Kochanowskim starają się .
              sam pracowałem kiedyś w technikum - jeszcze gorsza , jeszcze biedniejsza młodzież - i wiem, że mimo moich starań , wyniki są bardzo umiarkowane .
              Zapewne jest to związane ze zdolnościami i warunkami w domu ale ... ale przede wszystkim brakowało tej młodzieży chęci do nauki .

              Tak, zwykłe lenistwo i ... niewłaściwe zachowanie na lekcji .

              Dalej piszesz : " I jeszcze jedno- ta młodzież, która osiąga słabsze wyniki nie jest wcale gorsza !! "

              Nie, na to nie mogę się zgodzić . Gorsze wyniki oznaczają, że młodzież jest gorsza .
              Lepiej nie zamazywać tego .
              Owszem jako człowiek ten czy ów może być i dobrym człowiekiem , mimo gorszych wyników i na odwrót .
              Ale jako uczeń - to ta młodzież jest gorsza i basta .

              A ponieważ z moich obserwacji wynika, że w gorszych szkołach grupuje się gorsza młodzież : mniej zdolna i mniej pracowita , to należy popracować nad motywacją uczniów do osiągania lepszych wyników .
              Czasem może się zdarzyć , że po przekroczeniu pewnej granicy tej ilości leniwych uczniów , zaczyna panować taka atmosfera , moda na totalny luz i olewanie szkoły , że już następuje tylko szybki ślizg w dół .
              I tak większość równa w dół .
              Nauczyciel ma dość ograniczone możliwości do motywowania .
    • angrusz1 Ot i kryzys już u drzwi 08.12.11, 08:15
      trzeba ciąć wydatki .
      Dotyczy to już nie tylko rządu ale i samorządów .
      I mimo potrzeby utrzymania i miejsc pracy i wygody dla uczniów to trzeba zmniejszyć wydatki na oświatę .
      To jest bolesne ale nieuniknione .
      Im szybciej tym lepiej .
      • Gość: Clar Re: Ot i kryzys już u drzwi IP: *.bud.pcz.czest.pl 08.12.11, 10:47
        Nie za bardzo jest co zmniejszać, bo i tak nakłady na szkolnictwo są żałosne. Pewnie niektóre posunięcia mają jakieś logiczne uzasadnienie (cięcie kosztów), ale pomysł łączenia podstawówek z gimnazjami uważam za debilny. Po reformie (utworzenie gimnazjów i obniżenie wieku szkolnego), wzorowanej na zachodnioeuropejskich rozwiązaniach, które tam się nie sprawdziły, w takiej połączonej szkole po jednym korytarzu hasałyby dzieci 5-6-letnie i 16-tolatki. Można by połączyć te szkoły, ale tylko po wycofaniu się z pseudo-reformy i powrocie do sprawdzonego schematu 8-klasowej szkoły podstawowej i 4-letniego liceum. Obniżenie wieku szkolnego miało wydłużyć czas nauki, którego w nowym systemie brakuje do przyzwoitego przygotowania do matury, a POparańcy tylko przesunęli w dół o rok czas nauki pogarszając tylko proces kształcenia. Za parę lat jak maturzysta będzie się umiał podpisać bez błędu to będzie duży sukces, bo jeśli poziom 30% wiedzy wymaganej zalicza ten egzamin maturalny przy coraz niższej podstawie programowej, tzn., że abiturienci mają wiedzę na poziomie zawodówki sprzed 20 lat i żadnych umiejętności zawodowych.
        Urząd już polikwidował w szkołach sporo etatów administracyjnych, logopedów, wychowawców świetlicowych, higienistek, (a lekarza czy stomatologa to już chyba nie ma w żadnej szkole) pogarszając ofertę dla dzieci, a chwali się, jak przy pomyśle z finansowaniem in-vitro, "... że to wszystko po to, by częstochowianie czuli, że miasto się nimi opiekuje i by byli z tego miasta dumni.
        • Gość: angrusz1 Re: Ot i kryzys już u drzwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 11:41
          Masz rację clar .

          Ale to przecież wyborcy decydują kto rządzi , kto rządzi oświatą też .
          A od wielu lat oświata - na różnych szczeblach - rządzi ten sam typ ludzi - tzw postępaki .

          To takie hantkie , dzieżgowskie , radziwiłły , hallówy .
          Skutki niezbyt widoczne z roku na rok , po latach są już oczywiste .
          Ale wracam do początku : taka jest wola wyborców .
      • Gość: Teresa Maria W. I tu się koło zamyka... IP: *.net.stream.pl 08.12.11, 10:57
        Nauczycielu bez pracy, po otrzymaniu przysługującej Ci jałmużny, zostaniesz z problemem sam, będziesz chodził od szkoły do szkoły, będziesz zdany wyłącznie na siebie, będziesz przychodził do domu wykończony, poszukiwaniem swojego miejsca w życiu, refleksją,
        poczuciem niepotrzebności i niesprawiedliwości, oto twoje miejsce w życiu, będziesz obijał się po Urzędzie, przyjmą Cię i wysłuchają, ale nikt Ci nie pomoże ponieważ zgodnie z treścią
        art. 39 ust. 3 pkt 1 ustawy z dnia 7 wrzesnia 1991 r. o systemie oświaty ( Dz.U. z 1996 r. nr 67 poz.329 z póżn. zm.) zatrudnianie i zwalnianie nauczycieli oraz innych pracowników szkoły nalezy do kompetencji dyrektora a nie organu prowadzącego.
        I tu koło się zamyka.
        Znam to z autopsji...

        • Gość: angrusz1 Re: I tu się koło zamyka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 11:44
          Do Teresy Marii W .
          Tak to smutne ale dla pewnej ilości osób nieuniknione .
          Sam też to przeżywałem .
          Ale pracę trzeba podjąć jakąkolwiek , może nawet w Irlandii czy Niemczech czy we Włoszek opiekować się starszymi ludźmi .
          Nie można być na utrzymaniu reszty rodziny .
          Należy się spodziewać, że będzie jeszcze gorzej .
    • Gość: sobaka pokornie blagajem panu prezidentu.... IP: *.adsl.inetia.pl 08.12.11, 11:56
      ...taki rozeczki jeszcze lakierowani, przynieslim. I cukerki z kobialki.
      Pseudoprotestanty skubane. Niby protestowac wchodza a strach w oczach i przerazenie u nich tylko officjum budzi.
      A pasownego kostura sekatego - to byloby cos - przynajmniej by sie w najblizszyk koszu na smieci nie zmiescil!
      A tak to mista prezident z niezmiennie medialnym usmiechem nr.1 ma ich w glebokim powazaniu.
    • bladyleon Rozpoczęta bitwa o szkoły przewidziane do likwi... 08.12.11, 19:30
      tak to jest kiedy na wiceprezydenta do spraw oswiaty wybviera się czlowieka z Bielska.Jego przecież z ćzęstochową nie laczą zadne więzi
    • czestochowa40 Szkola nr20 09.12.11, 06:31
      Przypominam co napisalem o tej szkole prawie 2 lata temu. Ta szkola bedzie zlikwidowana, jest polozona w miejscu ktore bardzo "pasuje" klechom do prowadzenia dzialalnosci w/g ich programu. Nie wazne ze ma kilkudziesiecioletnia tradycje, wazne ze jest w poblizu kosciola!. Teraz tylko Palikot moze ja obronic!Podobno zyjemy w panstwie swieckim. Mowi sie ze jest brak pieniedzy, Wszedzie pieniedzy brakuje, szkolnictwo,brak,wiec zlikwidowac szkoly. Szpitale -brak. niech chorzy szybciej umieraja.Emerytury-brak. Pracujmy do smierci,zaoszczedzimy na wyplatach emerytur. Drogi,autostrady-brak. Jezdzono bitymi drogami i bylo dobrze,niech tak bedzie dalej. Budownictwo-brak,nie ma problemu, mlodzi nie potrzebuja mieszkan, wyjada za granice. Dla Rzadu i poslow-O TU SA PIENIADZE !! Dajmy podwyzki i stworzmy nowe etaty. oby IM sie zylo lepiej.
      • prawdziwykicha.1 Re: Szkola nr20 09.12.11, 18:16
        Już chyba po tej szkole.Sam widziałem jak księdzu świeciły się oczy na widok sali gimnastycznej przy tej szkole.Kościół na Rakowie zagarnoł wiele np przedszkole na Rapackiego,cały Pekin na AL Pokoju,budynek na Łukasińskiego itd...Upominam moherów że szkoły wyznaniowe są ZŁE!!!.
        • Gość: ryza do kichy Re: Szkola nr20 IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.11, 10:18
          Tam się jeszcze ślinią na LO Dąbrowskiego ...,a to niezły kąsek .
          • Gość: ewson Re: Szkola nr20 IP: *.96.235.122.tvksmp.pl 11.12.11, 12:10
            Dąbrowskiemu nic się nie stanie dopóki będzie ten sam dyrektor. Wchodzi w skład kumpelskiej paczki.
            • Gość: ryza Re: Szkola nr20 IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.11, 13:22
              No właśnie dlatego,że wchodzi !
    • angrusz1 Na wiosne może być gorzej 10.12.11, 20:31
      oto

      finanse.wp.pl/kat,104132,title,Rostowski-znow-przyciska-samorzady,wid,14070826,wiadomosc.html
      Perspektywa nieciekawa .
      Dług Częstochowy jest chyba duży i coraz więcej kosztuje .
      • Gość: Anka Re: Na wiosne może być gorzej IP: *.prenet.pl 10.12.11, 22:29
        Co za problem uczyć w szkole tzw "renomowanej". Tam uczniowie przychodzą z samymi ocenami bardzo dobrymi a potem całe liceum jadą na korepetycjach. W większości nauczyciele palcem nie tkną. Tylko zadają, wymagają i pytają, swojej pracy w to nie wkładają. Natomiast nauczyciele ze szkół "słabszych" bardzo często wkładają całe swoje serce w nauczanie i wychowanie często poszkodowanych już przez los dzieci, wkładają ogrom pracy w to aby często bardzo słabi ukończyli szkołę z dużą wiedzą. Często uczeń który po gimnazjum ma minimalną ilość punktów, dzięki pracy takim właśnie nauczycielom zdaje maturę , idzie na studia a wcześniej w gimnazjum jest spisany na stratę. Ci nauczyciele nie tylko uczą oni pomagają tym dzieciom bardzo często wychowawczo, opiekuńczo, materialnie, obejmują opieką rodzinę i pomagają poradzić sobie z kłopotami. Komu w renomowanej szkole chciałoby się podjąć taki trud? W renomowanych szkołach nauczycielom nawet nie chce się iść do domu ucznia na nauczanie indywidualne , a takie dzieci chore i skrzywdzone też powinny mieć miejsce w życiu i liczyć na pomoc, zrozumienie i wsparcie. Więc pytam który nauczyciel jest lepszy? ten co ma olimpijczyków wcale nie ze względu na swoją włożoną pracę tylko wrodzone zdolności ucznia lub korepetycje, czy ten który rzadziej ma olimpijczyków ale potrafi pomóc dziecku swoją ciężką pracą zarówno w nauce jak i w życiu? Mam pomysł dla Pana naczelnika może by tak na rok, lub dwa zamienić nauczycieli w szkołach. Niech nauczyciele z renomwanych liceów przyjdą uczyć do "słabszej" szkoły a nauczyciele z zespołów szkół idą do pracy w tzw dobrych liceach. Po dwóch latach zobaczymy kto ma lepsze wyniki w pracy pracując swoimi dotychczasowymi metodami. Jestem pewna że szybko okaże się , że te często biedne dzieci są pozostawione same sobie a dzieci z renomowanych szkół mają jeszcze lepsze wyniki w nauce i większą wiedzę oraz wsparcie.
        • Gość: a Na wiosne może być gorzej .Do Anki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 07:33
          Hmm, masz rację ale tylko częściowo .

          1. Nie każdy , ba !!! raczej niewielu uczniów przychodzących z gimnazjum z bardzo niskimi stopniami - umiejętnościami - chce się w nowej szkole pilnie uczyć .
          Te niskie umiejętności przede wszystkim są wynikiem lenistwa w gimnazjum i niskich zdolności . Ale z reguły to samo lenistwo jest winne temu . W gimnazjum też uczą nauczyciele , którzy pracują solidnie .
          2. Uczenie na wysokim poziomie w " renomowanym " liceum też wymaga dużo pracy .
          3. I w gorszych szkołach też uczą nauczyciele, którzy olewają swoją prace albo po prostu wiedzą, że nie zbawią świata i skoro sam uczeń nie ma ochoty wziąć się do solidnej pracy , to nauczyciel szczególnie się nie stara .
          Bo niby dlaczego . Nauczyciel tez ma swoje dzieci ... z problemami .
          4. Uczniowie w słabszych szkołach sami wytwarzają taka atmosferę , która nie sprzyja równaniu w górę . Charakter tych uczniów często jest wykrzywiony od samego dzieciństwa .
          No i selekcja - negatywny dobór - robi swoje .
          Odwrotnie jest w " renomowanym ' liceum . Tam ambitni równają do najlepszych .

          Ale masz rację, nauczyciele w " renomowanym " liceum nie stykają się , nie mają do czynienia na lekcji z taką ilością chamstwa , jak ci nauczyciele w " słabszej " szkole .
          Stąd ich komfort pracy jest zdecydowanie inny - lepszy .

          Podsumowując : zbyt różowo przedstawiasz sytuację .
          • Gość: myślę Re: Na wiosne może być gorzej .Do Anki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 11:15
            że nie masz racji
            • Gość: angrusz1 .Do Anki. Do " myślę " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 13:04
              Do " myślę " : kto nie ma racji ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja