Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem g...

12.01.12, 22:25
Oj, chyba psychiatra potrzebny od zaraz - autorowi tekstu i autorowi pomysłu
To temat zastępczy , bo jakos nie widać ani energii obudzonej ani inwestorów, ktorzy po wygranej Matyjaszczyka mieli walić drzwiami i oknami do Częstochowy.
A "chinczyki trzymaja się mocno" i" miałeś chamie złoty róg" jakże aktualne....
    • skos66 Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem g... 12.01.12, 22:26
      mam takie trudne pytanie: po co?
      • Gość: arw Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.12, 22:33
        Jeszcze WAS codzienna nagonka na nauczycieli nie zmęczyła? Sobkowski, nie masz dość? Dobrze się bawisz? Sytuacja oświaty stała się tematem zastępującym wszystko! Tylko o tym się mówi... jakby nie było już o czym pisać...
        • Gość: ZNP na doł czerwonemu ZNP gratulujemy czerwonych IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.12, 00:52
          i co teraz drodzy nauczyczyciele z wasza szefowa itd, przecież jestescie stałym poparciem dla SLD? :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • Gość: Aniela Re: a w Gastronomiku nie ma pokoju IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.12, 22:37
        W Gastronomiku mamy lekcje w pokoju nauczycielskim i w szatni. Niech nauczyciele siedzą sobie na korytarzu i pilnują naszych kurtek.
      • Gość: taki tam sobie... Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: 188.95.29.* 13.01.12, 00:25
        Po co? A choćby za to,że uczeń może (musi) siedzieć w "kozie",
        to belfer nie może posiedzieć,choćby dla towarzystwa uczniowi!
        • skos66 Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem 13.01.12, 00:42
          też za karę?
      • Gość: i tyle Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.12, 13:35
        Po co? Żeby dowalić podwładnym. Stefaniak, to jest indywiduum, któremu nogi wciąż jeszcze opierają się na stalinowskich metodach zastraszania, a łapy operują w wolnej Polsce. Całkowite kuriozum. Ale sami takiego chcieliście, to go macie.
    • cywilizacja2008 Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem g... 12.01.12, 22:34
      większość belfrów z ZNP głosowała na SLD więc budzą się z ręką w n.....u - ekstra pomysł po prostu !!!
      • Gość: MelGi Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 12.01.12, 23:13
        "Pedagodzy są dyspozycyjni poza godzinami dydaktycznymi. Choćby podczas spotkań z rodzicami, wycieczek szkolnych czy innych zajęć popołudniowych."

        A to ciekawe bardzo jest. Tzn wycieczki odbywają się jak rozumiem codziennie i popołudniowe zajęcia również? Jakoś nie znam nauczyciela, który jeździ na wycieczki częściej niż raz w roku (zresztą nie za swoje, bo nic nie płaci jadąc na takową, w dodatku ma zapewnione spanie i wyżywienie plus wszystkie atrakcje - i to ma być jakaś forma represji jak rozumiem, tak? Niejeden bezrobotny chętnie poświęciłby nadmiar swojego czasu po południu w zamian za takie luksusy!).

        Jakoś nie znam nauczyciela, który siedziałby "w kozie" popołudniami. Panie po odfajkowaniu zaplanowanych na dany dzień lekcji, zabierają torebki i idą w siną dal. Uświadczenie nauczyciela w szkole, jeśli nie ma lekcji po godzinie 14 to jak znalezienie pełnego portfela na ulicy. Takie rzeczy tylko wiadomo gdzie.

        Pomysł jest bardzo dobry, oczywiście wymaga pewnej korekty, bo jeśli w danym dniu nauczyciel ma bite 7 godzin lekcyjnych, to w tym dniu powinien być zwolniony z obowiązku zaliczania stołkogodzin. Ale jeśli np. ma 2-3 to w pozostałych pięciu niech sprawdza klasówki, przygotowuje konspekty.
        Nie widzę powodów by miał to robić w domu. To nie telemarketing, a płaci się z budżetu państwa, więc przebywać ma w miejscu pracy, a nie nie wiadomo gdzie.
        Poza tym dla rodziców to byłaby supersprawa, bo jednym z elementów tej układanki powinny być obowiązkowe dwa razy w tygodniu konsultacje, wzorem szkół wyższych, w różnych godzinach, w określonym pokoju i miejscu.
        Wówczas pedagog przez godzinę w porywach do dwóch (zależy od skali ewentualnych problemów) powinien oczekiwać na rodziców, którzy mają prawo uzyskać wszelkie informacje na temat postępów lub ich braku swojego dziecka.

        Nie tylko nauczyciel pracuje gardłem, ale nie widzę żadnego powodu dla którego tylko nauczyciel opłacany z naszych pieniędzy zamiast pracować przepisowe w budżetówce 8 godzin ma wychodzić po 4 czy nawet 6!

        Klasówki można sprawdzać w szkole, do zajęć przygotowywać się tamże, a narzekanie w stylu: "Jaka jestem nieszczęśliwa, bo miałam dzisiaj 3 lekcje i po południu robotę" jest nie na miejscu w czasie globalnego kryzysu, bo w kwestii wykonywania zawodu nauczyciela:
        - ludzie częstokroć nie otrzymują terminowo wynagrodzenia (państwo pedagodzy takich problemów nie znają, ich jedynym problemem w tej materii jest czy wypłata wpłynie w piątek jeśli poniedziałek jest ostatnim dniem roboczym, czy w poniedziałek, jeśli wtorek jest ostatnim dniem roboczym)
        - harują po 12 albo i więcej godzin, często w bardzo złych warunkach, a jeśli coś się nie podoba - standardowe requiem: "Na twoje miejsce jest 11 chętnych"
        - wypada okazać nieco empatii w kwestiach zawodowych, nie tylko jaśniepaństwo kończyli studia, ale tylko jaśniepaństwo oczekują specjalnego traktowania, bo rodzice ośmielili się na maksymalnie 2 godziny dziennie powierzyć wam edukację swoich dzieci (ktoś ma więcej niż 2 lekcje dziennie z jedną klasą, nie widzę),
        - to jedyny znany mi zawód, gdzie pracuje się wyjątkowo rzadko (60 dni wakacji, 14 dni ferii zimowych, przy okazji Świąt Bożego Narodzenia mniej więcej ponad 10 dni, w okolicach Świąt Wielkanocnych 7 dni, wszystkie długie weekendy). Nie mam czasu i ochoty tego podliczać, ale wychodzi mi już na oko ze 100 dni wolnego, w czasie których inni harują w pocie czoła, smrodzie paliwa, wietrze, deszczu lub śniegu itede itepe.

        Kończąc, bo zrobił mi się akademicki wykład, a nie było to moim celem absolutnie powiem krótko: Zabierać się do roboty i nie narzekać, a jak się komuś nie podoba to na twoje miejsce jest 11 chętnych po studiach, młodych, głodnych, chętnych uczyć młodzież. Jest kryzys i w jego obliczu pewne sporne kwestie można sobie omówić w domu przy kolacji z mężem, żoną, ale jeśli wyższe czynniki zdecydują, że należy zmian dokonać, to waszym obowiązkiem - za to płacimy z naszych podatków - jest je zaakceptować i zaczekać z roszczeniową postawą na lepsze czasy.
        Amen.

        • agnieszka_anna Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem 12.01.12, 23:24
          Gratulacje!

          Założę się, że nie masz człowieku pojęcia o nauczaniu
          Stań na te jak piszesz marne parę godzin dziennie przed pierwszakami, poradź sobie z nimi , naucz ich czego ustawa wymaga, powalcz z nawiedzonymi rodzicami, a potem padniesz na twarz ....
          Próbowałeś? zapewne nie, więc nie wysilaj się jeśli nie wiesz o czym piszesz.

          • Gość: MelGi Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 12.01.12, 23:43
            A nie nauczyli cię człowieku na studiach, że zawód nauczyciela nie polega na odpierdzeniu swojej doli, ale wiąże się z pewnym ryzykiem w postaci odpowiedzialności za wychowanie dzieci i młodzieży plus dodatkowym psychicznym obciążeniem zabieranym do domu?
            Nikt ci nie kazał wykonywać zawodu nauczyciela i obciążać resztę podatników swoją traumą. Jeśli sobie nie radzisz z wychowywaniem pierwszaków to może powinnaś zająć się akwizycją albo wykładaniem towaru w hipermarkecie.
            Wychowałem trójkę małych dzieci w podobnym wieku, bez mamy (pracując, czasami na dwa etaty), więc nie bądź bezczelna pani pedagog i nie ośmieszaj się, bo pierwszaczki cię przerosły. To są dzieciaki w najfajniejszym wieku, ale trzeba umieć się z nimi znaleźć, a nie myśleć, że o 15 idę do domu!
            Co ty kobieto tam robisz? Z daleka od dzieci z takim ułomnym podejściem!
            • Gość: MJ Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.12, 07:34
              Kolejny frustrat któremu się nie powiodło w życiu - studia bez perspektyw i skazanie na życie w tym mieście. Niestety w związku z tym, że Częstochowskie uczelnie są traktowane jako ostatnie koło ratunkowe (dla tych którym nie udało się załapać do Warszawy, Wrocławia, Poznania czy Krakowa) i są producentem życiowych frustratów którzy potem kończą w pośredniaku lub TRW poprzez agencję albo jednym z Częstochowskich marketów. Są wyzyskiwani - pracują ponad 8 godz / dziennie za psie pieniądze i narasta w nich frustracja - a dowalić wszystkim. Szkoda, że nie myślą o tym, że nauczyciele pracują średnio więcej niż 40 godz / tydz. A ten argument z darmowymi wycieczkami i luksusami to już proszę sobie darować - co to za luksus - to raczej mordęga i zabawa w policjanta i kuratora z dozorem - a młodzież z roku na rok jest gorsza - bo po wejściu kapitalizmu właśnie mamy w szkołach pokolenie dzieci pierwszych frustratów częstochowskich. A niestety frustrat robi frustrata bo atmosferę i nastawienie do świata wynosi się z domu...
          • Gość: realista Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 13.01.12, 08:53
            Wyjazdy na wycieczki i wywiadówki możecie sobie odebrać dniem wolnym np.1,2,3........lipca , sierpnia , w grudniu i styczni też jest kilka dni możliwych do odbioru .
            • Gość: ARTUR Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.net.stream.pl 13.01.12, 09:03
              Pracując na etacie masz normlnie prawo do 26 dni urlopu. Borąc pod uwagę średnio iż mesiac ma 20 dni pracujacych wystacza to na miesiac wolnego i tydzień. A co z reszta wolnego co maja nauczyciele bo szkoły nie pracują? Wakacje u na zaczynaja sie średnio w okolicach 25 czerwca. Tak wiec biorąc pod uwage tylko wakacje 26 dni to powiedzmy zaledwie lipiec i końciec czerwca. A gdzie cały sierpień gdzie ferie świateczne gdzie tzw. długie weekendy kiedy szkoły nie pracuja gdzie ferie zimowe? Mam obawy iż dbyby tak naprawde policzyć to nuczyciele maja 40 dni patnego wolnego. Tak wiec nei ma obawy na wywaidówki i inne prace nie braknie godzin. Co wicej gdyby było normalnie to szkoły pracowałby praktycznei normalnie w kazde ferie i wakacje.
              • Gość: odyn Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: 79.162.123.* 13.01.12, 15:28
                wakacje zaczynaja sie 1 lipca. Nie znasz prawa ale znasz sie na opowiadaniu glupot wyssanych z palca.
                • Gość: ARTUR Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.net.stream.pl 13.01.12, 17:15
                  OK. Niech Ci bedzie i co z tego? Policz sobie wolne w szkole i policz dni przysługującego urlopu. Przepraszam ja pracuje po 8h 5 dni w tygodniu i mam prawo do 26 dni urlopu. Wyjaśnij mi dlaczego Pan / Pani nauczycielka ma mieć go wiecej? Bo jesli nawet zobimy to iż nuczyciel zacznie pracować po 8h dzinnie jak każdy innna osoba to pozostaje jeszcze kwestia nadprogramowego wolnego. Urlopu nie wystarczy nawet do pokrycia wakacji. Wobec tego co z reszta wolnego? Czyli: z feriami swiateczno / noworocznymi, ferimi miedzysemestralnymi, ferimi wiosennymi oraz długimi weekenedami? Ja jak chce wolne nawet 2 maja musze brać urlop a w przypadku szkół norma jest iż jest to dzień wolny - wiec sie pytam gdzie tu sprawiedliwość?
                  • Gość: eleo Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: 212.87.246.* 13.01.12, 18:17
                    Nie wszyscy ale czesc nauczycieli pracuje w wakacje bo musi.
                  • Gość: taki numer Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.12, 09:21
                    Nie porównuj swojej pracy, ARTUR, która na pewno polega na obieraniu ziemniaków (sądząc po poziomie twoich wypowiedzi) z pracą nauczycieli. Kiedy pojawiam się w szkole mojego dziecka i widzę ten oddział psychiatryczny z rozwrzeszczanymi bachorami, dziwię się, że po 10-tu miesiącach harówy i po 2 miesiącach wakacji nauczyciele w ogóle są zdolni do podjęcia pracy w kolejnym roku szkolnym. A twoje ziemniaki, mało, że siedzą cicho, to jeszcze pozwalają ci na 26 dni urlopu.
          • Gość: gość Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.of.pl 13.01.12, 08:53
            zmień zawód
            • Gość: ed Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: 79.162.123.* 13.01.12, 15:29
              zmien ty. Zostan prokuratorem to bedziesz w wieku 60 lat mial ostatnia pensje do konca zycia.
              • Gość: ed Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: 79.162.123.* 13.01.12, 15:30
                na emeryturze zapomnialem dodac
          • Gość: Gosc Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 11:07
            Wszystko jest dobrze gdy nauczycielem jest osoba wyksztalcona i z powolaniem.
            A czy czesto nie jest tak ze jakas osoba idzie pracowac do szkoly
            wiadomo budzetowka wszystkie skladki oplacone i wszystko sie nalezy .
            A rownolegle prowadzą prywatne firmy i tak wlasciwie tylko tym sie interesuja .
            Rozejrzyjcie sie wokolo takich ludzi jest bardzo duzo.
          • Gość: nie nauczyciel Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.net.stream.pl 13.01.12, 13:51
            I wice wersa. Państwo szanowni nauczyciele nie mają pojęcia o pracy w innych zawodach, również tam, gdzie pracują ludzie po studiach i to nie byle jakich. W szkole Nauczyciele są zgorszeni, że rodzice dziećmi się nie interesują, tylko, że żadna grupa społeczna nie ma takich przywilejów, żeby po 4 godzinach pracy móc wyjść popracować w spokoju w domu, żeby brać chorobowe czy urlop na żądanie. I niestety wiele miejsc pracy jest słabo wyposażonych. Nie wiem skąd to wyobrażenie, że każdy pracownik biurowy ma swój gabinet, biurko i komputer z internetem i że jego praca kończy się po 8 godzinach i że w domu nic nie musi. W większość biur pracownicy ulokowani są w jednej sali przy biurkach połączonych ze sobą (nawet 10 osób w dziale sprzedaży czy księgowości na niewielkiej powierzchni) i potrafią jednocześnie rozmawiać. Większość ludzi, których znam, pracuje po godzinach, częstokroć wychodząc do pracy nie wie o której wróci do domu. Są też wyjazdy w delegacje do klientów, na targi, konferencje i na szkolenia za które nikt ekstra nie płaci i które są przymusowe i trafiają się nawet w niedzielę. Za wzięcie urlopu na żądanie czy l4 można od razu stracić pracę. Urlopy trzeba ustalać dużo wcześniej i często są w terminie, który pasuje pracodawcy. W niektórych branżach nie ma szans na urlop w wakacje i święta, w niektórych jest możliwość tylko raz na 5 lat dostać w tym czasie. Z klientami i kontrahentami bywa gorzej jak z dziećmi bo jak to się ostatnio przyjęło "klient nasz Pan". Także może lekko nie macie, ale nigdzie nie jest lekko, odpowiedzialność większości z nas dotyczy, często materialna a nawet karna i rozliczanie dotyczy nas prawie każdego dnia z efektywności i sprawności działania, a przywilejów żadnych. Rozumiem, że odbieranie przywilejów boli Państwa, bo nas boli ich brak. Może jak Państwo będą ustawowy czas w szkole to nie będziemy musieli dopłacać, za dodatkową opiekę czy korepetycje dla dzieci, czy łatwiej będzie skonsultować sprawę naszych dzieci, w sytuacji, gdy ciężko wziąć wolne na wywiadówkę. Pozdr.
            • Gość: ARTUR Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.net.stream.pl 13.01.12, 17:37
              Dam przykład z własnego podwórka. Moj brat pracuje w dziale import - export prywatnej firmy. Teoretycznie pracuje od 7 do 15 praktycznie (bez nadgodzin) do 16 - 17 a jak trzeba to i dłużej. Minimum w jedna sobota w miesiącu MUSI przyjść do pracy na 8h na dodatkowe spotkania z klientami (oczywiście zwrotu dniówki za sobotę brak). Często gęsto robotę z pracy (obróbka korespondencji od klientów oraz dyskusje on -line z nimi z uwagi na różnice czasowe trzeba prowadzić z domu z prywatnego komputera). O długich weekendach można zapomnieć urlop można brać wtedy, kiedy akurat jest jakiś martwy okres - a i to trzeba być pod telefonem, bo coś zawsze może się zdążyć (efekt aktualnie ma jeszcze niewybrany cały urlop z poprzedniego roku). Tak jest w wielu korporacjach i wielu firmach a mimo to zarobi bywają porównywalne z nauczycielskimi – i to nie tymi z najwyższej półki. I jak to się ma do pracy nauczyciela? Do 40 czy 50 dni płatnego urlopu, które tak naprawdę będzie miał nauczyciel, bo to nie zostanie zabrane NAWET w przypadku gdyby przeszedł pomysł 8h dnia pracy.
              Dlatego ja jestem zdania, iż jeśli ma być normalnie to niech będzie normalnie, czyli nauczyciel pracuje 8h i ma 26 dni płatnego urlopu. W pozostałym czasie jest w szkole i prowadzi kółka czy zajęcia wyrównawcze lub wywiadówki lub cokolwiek innego, co zleci mu dyrekcja placówki. Dziki temu szkoły zapewniałyby też opiekę nad dzieci w okresie wolnym od zajęć lekcyjnych. Oczywiście do tego nie trzeba 100% obsady – tu jest pole do popisu dla dyrekcji, aby tak zaplanowały te zajęcia by wszycy byli zadowoleni.
              • Gość: eleo Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: 212.87.246.* 13.01.12, 18:20
                w te dni co tobie sie wydaje ze nauczyciele nie pracuja odbywaja sie wlasnie szkolenia i rady. Nie jest to moze 8h tylko 4 ale zawsze.
                • Gość: ARTUR Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.net.stream.pl 13.01.12, 18:41
                  Tak, Tak w każdy dzięn ferii lub każdy dzień wakacji lub 10x w ciągu wakacji są szkolenia i rady. Nie opowiadaj bajek.
            • Gość: dobrze radzę Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.12, 20:30
              Gościu "nie nauczyciel", czy jak już dowalisz nauczycielom tak, że ci się trochę ulży, to problemy, które masz ze swoja pracą znikną? A jeżeli tak cierpisz w swoim zawodzie, to zmień pracę na lepszą. Zostań nauczycielem !
        • Gość: www Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.alfanet24.pl 12.01.12, 23:30
          ilekroć czytam o nauczycielach ostatnio dosyć często,pojawiawia się zawsze prawie identyczny przydługawy wpis o belfrach nierobach ,pasożytach na zdrowej tkance narodu,wrecz złodziejach ograbiających społeczenstwo ,mam wrazenie ze pisze je jakiś dyżurny-a brązowonosy-a ktoś z otoczenia um czestochowy i naczelnika .Bo wierzyć mi się nie chce że ktoś w sumie inteligientny skoro napisał taką długą wypowiedz rzeczywiscie jest tak beznadziejnym ignorantem.Jaki cel maja artykuły w gazecie ktore poraz kolejny w konsekwencji powodują wypowiedzi na forum oczerniające grupe zawodowa jaka sa nauczyciele.Dramat!
        • Gość: Aśka Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 00:06
          Na wycieczkach nauczyciel ma za darmo zapewnione wszelkie atrakcje??? Pracuję już naście lat w szkole i zapewniam,że mam w nosie takie atrakcje. Nic i nikt mnie nie zmusi,żebym wyjechała na wycieczkę z uczniami. Zapakuj paru kolegów swojego dziecka ( jeżeli masz) do pociągu i spróbuj nad nimi zapanować przez dwa dni -zapewnij im atrakcję, idź na obiad i wysłuchaj co mają do powiedzenia na temat jedzenia, opiekuj się dziećmi wymiotującymi podczas podróży, zapytaj co chcą zobaczyć i jak im się podobało. Baw się dobrze i licz godziny, kiedy urocze dzieci oddasz pod opiekę rodziców. Powodzenia! Może potem jednak stwierdzisz, że wycieczki to nie dar niebios, na które każdy nauczyciel czeka przebierając nogami.
          • Gość: Aśka Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 00:07
            I żeby było jasne- mogę pracować 8 godzin dziennie.
          • Gość: jolka Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 09:41
            Anka zmień zawód
          • Gość: do Aśki Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.12, 10:30
            Zapomniałaś dodać, że jakby co nie tak - to nie tatuś ale prokurator trzyma łapę na sprawie.
        • koyod Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem 13.01.12, 06:35
          Czy stać nas na zapewnienie nauczycielom warunków do tego aby produktywnie spędzali czas 8h w szkole? Do tego, żeby sprawdzić prace uczniów trzeba przynajmniej biurka, do przygotowania konspektu to już komputera. W obecnych warunkach jest to raczej nie do wykonania.
          • Gość: ed Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: 79.162.123.* 13.01.12, 15:35
            papieru, tuszu, drukarki i pradu.
            Ale ja chce pracowac tylko 8 godzin dziennie jako nauczyciel. Przez wakacje miec ucziwie liczony urlop. A za nadgodziny niech mi wyplacaja dodatkowe wynagrodzenie.
        • Gość: ok Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.12, 09:14
          "Pomysł jest bardzo dobry, oczywiście wymaga pewnej korekty, bo jeśli w danym dniu nauczyciel ma bite 7 godzin lekcyjnych, to w tym dniu powinien być zwolniony z obowiązku zaliczania stołkogodzin. Ale jeśli np. ma 2-3 to w pozostałych pięciu niech sprawdza klasówki, przygotowuje konspekty.
          Nie widzę powodów by miał to robić w domu. To nie telemarketing, a płaci się z budżetu państwa, więc przebywać ma w miejscu pracy, a nie nie wiadomo gdzie. "

          OK! Ja jestem za tylko proszę o zapewnienie miejsca do pracy. Jeśli sale lekcyjne są zajęte 9h dziennie (wraz z biblioteka okupowana przez tabuny nieuczęszczających na religię) to ciekawe gdzie te 30 pozostałych osób ma siedzieć? Na korytarzu? W gabinecie dyrektora? Mam nadzieję, że również papier na sprawdziany, dostęp do komputerów i drukarek, biurek w choćby najmniejszych (jak na uczelni) gabinetach, długopisów etc. UM zapewni? Teraz nauczyciel dostaje na rok 1 długopis i 1 zeszyt w kratkę, a warunków do pracy umysłowej w szkole nie ma.

          Uważam, że taki układ będzie bardzo w porządku i rzeczywiście ułatwi nam pracę. Ważne aby zrobić to fair i nie oszczędzać bo niestety takie rozwiązanie mocno poniesie koszty edukacji. Choćby poprzez popołudniowe zebrania i wycieczki płatne jako nadgodziny.
        • Gość: anna Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.net.stream.pl 13.01.12, 11:33
          W pełni się zgadzam. A stwierdzanie, że nauczyciel musi mieć przecież biurko do pracy ( jak piszą przeciwnicy tego pomysłu) jest nieuzasadnione. Bo przecież ma. W każdej klasie jest biurko, jest pokój nauczycielski, biblioteka, można znaleźć miejsce do pracy, trzeba tylko chcieć. A dostęp do internetu też przecież ma każda szkoła. Jest co najmniej jedna pracownia komputerowa i w biblioece komputery. Często także w pokoju nauczycielskim. W mojej szkole wielu nauczycieli nie przygotowuje nic w domu tłumacząc się, że nie mają komputera, internetu lub drukarki. W szkole zatem mają lepsze warunki. A co najważniejsze mogą skorzystać z pomocy, gdyż często po prostu komputer ich przeraża i to tylko wymówka.
          To prawda, że większość nauczycieli wychodzi równo z dzwonkiem po skończonych lekcjach, no bo przcież skończyli pracę. Ciężko zrobić spotkanie zespołu samokształceniowego, pogadać o klasie sprawijącej problmy, wspólnie opracować jakieś sposoy dzialń, no bo przecież żaden po lekcji nie ma czasu. Nawet próby do akademi czy jakiegoś przedstawienia robią na lekcjach. Nie wspomnę o wyjściach na zawody sportowe. To już jest jakiś koszmar. Częste wyjścia po kilka osób z klsy na godz.9.00 lub 10.00.
          Widzę same plusy pracowania nauczycieli po 8 godz. w szkole.
          • Gość: angrusz1 Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 12:46
            Do anny :

            Piszesz :"pogadać o klasie sprawijącej problmy, wspólnie opracować jakieś sposoy dzialń, no bo przecież żaden po lekcji nie ma czasu. "


            Hmm, chyba dość daleko jesteś od rzeczywistości . Są lekcje wychowawcze , zwykle są to końcowe godziny w danym dniu . Sprawdzałaś jaka jest na tych godzinach frekwencja ?
            Gdybyś to wiedziała , to głupot byś nie pisała .

            Może i to , co wcześniej piszesz jest słuszne komputery w szkole - dla pewnej niedużej części nauczycieli ale nie ogólnie .

            Pracownia komputerowa jest pod konkretną opieką i zobacz jakie jest zabezpieczenie drzwi do tej pracowni . Hmm, czy podejmujesz się odpowiedzialności za te komputery , jeśli nie masz wpływu na to , kto je i jak używa ?
            Kolejna głupota .Twoja głupota . Budowanie zamków na lodzie .
          • Gość: ok Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.12, 13:31
            ok, to kogo mam wyrzucić z lekcji z uczniami żeby posiedzieć w sali i w spokoju popracować? W ulu jakim jest pokój nauczycielski pracować się nie da, poza tym byłoby to niezgodne z zasadami BHP jeśli chodzi o ergonomię stanowiska pracy.
        • Gość: dr.hab M.F Dlaczego gminy jawnie chca złamać prawo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 19:28
          Na ten temat już się wypowiedziały ZNP i MEN, jeśli gmina zażąda od nauczyciela 40 godz. pracy w szkole to będzie musiała płacić nadgodziny, bo w ten sposób zostanie złamany kodeks pracy z karty nauczyciela i co najważniejsze prawo , a to znaczy że będą pozwy zbiorowe do Sądu Pracy!!. W Katowicach w Kuratorium aż huczy o łamaniu prawa w Częstochowie wstyd panie naczelniku być takim ignorantem i tak w biały dzień łamać prawo!!
        • Gość: m Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.net.stream.pl 13.01.12, 20:11
          Może mi powiesz, mądralo, gdzie mam sprawdzać klasówki w szkole? Może w toalecie? W pokoju nauczycielskim jest raptem 7 krzeseł i dwa stoliki a nauczycieli 35. Mamy siedzieć sobie na kolankach? JEDEN komputer dla nauczycieli. Jak mam się przygotować do zajęć, sporządzić ocenę opisową dla 24 uczniów? Widziałeś kiedyś taką ocenę na oczy? W domu, w ciszy i spokoju, na własnym komputerze- potem zapłacę za prąd z własnych pieniędzy- piszę JEDNĄ taką ocenę 1 godzinę. Muszę się skupić, czego nie da się zrobić w szkole, w której panuje wieczny hałas i ruch.
          Mogę siedzieć w szkole 8 godzin- od 8 do 15 tylko niech mi nikt nie każe przyjść na zebranie z rodzicami o 17, bo będę juz po pracy. Niech rodzic zwolni się ze swojej i przyjdzie do szkoły w godzinach mojej pracy. Nie może? A co mnie to obchodzi...
          • Gość: arw Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 20:19
            A przecież rodzic musi się interesować dzieckiem. Jeśli nie przyjdzie raz na spotkanie, trudno (może coś mu wypadło), ale jeśli nie przyjdzie drugi raz, no to chyba trzeba będzie wysłać pismo do sądu rodzinnego o nadanie kuratora rodzinie, bo nie opiekuje się dzieckiem należycie. Z 20 takich pism do sądu rodzinnego z jednej szkoły i się odechce - a rodzice będą na spotkaniach wszyscy - nawet o 13tej. hehehe

            "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
            • Gość: men Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.12, 23:31
              Nie rozumiesz chyba arw, że to nauczyciele są dla nas, a nie my i nasze dzieci dla nauczycieli!!!
              Nie pasuje? Do widzenia, zmienić pracę np do kopalni. Święte krowy się znalazły.
          • Gość: matematyka Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.tktelekom.pl 14.01.12, 13:46
            tak od 8 do 15 to jest 8h?
            chyba 7... no ale widac kto i jak chce korzystac
            gratulujemy Czewie takich inteligentnych i wykształconych nauczycieli:) brawo
          • Gość: emerytka1952 Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.12, 14:26
            No i to jest słuszne. Gdzie mają pracować nauczyciele w szkołach, gdzie nie ma biurek,
            jest stół i kilka krzeseł, jeden komputer, ? Moja siostra jest nauczycielką na wsi - kompletny
            chaos. Nie ma gdzie pracować, nie ma na czym pracować. Po powrocie do domu
            siedzi przed prywatnym komputerem, korzysta z prywatnego papieru, tuszy długopisów,
            nierzadko książek - zakupionych prywatnie.
            Macie racje 8 godzin dzienne, i spokój, a rodzice niech sobie do południa przychodż na zebrania, o wyjściach do kina czy teatru nie wspomnę, a wycieczki - to już historia.
            • Gość: Anka Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.xdsl.centertel.pl 14.01.12, 16:00
              Tak, jak nigdy nie dowiem się, jak to jest być mężczyzną, tak pewnie nigdy nie dowiem się też, jak to jest być księgową, magazynierem, tłumaczem, lekarzem, sprzątaczką, itd. I vice versa, nikt, kto nie spróbował zawodu nauczyciela (albo nie jest przynajmniej żoną/mężem/córką/synem nauczyciela), nie ma moralnego prawa do wypowiadania się jaka jest specyfika tego zawodu (misji?, powołania?). Tak, jak w każdej grupie zawodowej, są lepsi i gorsi. Są lepsi i gorsi lekarze, są lepsze i gorsze ekspedientki, lepsi i gorsi księża i są lepsi i gorsi nauczyciele. Ale mam wrażenie, że żadna grupa zawodowa nie jest w tej chwili tak upokarzana, jak nauczyciele. Pracuję w tym zawodzie, bo kocham uczyć młodzież i lubię przebywać z młodzieżą. I tylko to mnie trzyma w zawodzie. Nie zarobki, nie ferie i wakacje, które wolałabym mieć w październiku i kwietniu, a nie lipcu i sierpniu, kiedy ceny usług turystycznych są najwyższe. Kiedy prof. Marciniak był wiceministrem MEN, na każdym spotkaniu z nauczycielami powtarzał hasło "NIE GMERAĆ PRZY ULU. Niestety, sam ostro gmerał przy ulu i ciągle ktoś przy tym ulu gmera. Ileż można wytrzymać tych ciągłych zmian wymagań, zmian podstaw programowych, zmian rozporządzeń w sprawie nadzoru, zmian wymagań w sprawie pracy z uczniami o specyficznych potrzebach edukacyjnych. I tony sprawozdań, planów pracy, programów naprawczych, programów dla uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi...
              Apeluję do władz oświatowych, zarówno lokalnych, jak i tych krajowych: "PROSZĘ, NIE GMERAJCIE WIĘCEJ PRZY ULU, dajcie nam spokojnie zająć się nauczaniem i wychowaniem dzieci. PROSZĘ....
        • Gość: piąta klepka Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.12, 00:31
          Przeczytałem twój długi, ale za to głupi tekst MelGi - i żałuję czasu, który na to poświęciłem. Nie masz pojęcia o pracy nauczyciela i nie masz najmniejszego pojęcia jak wyglądają ich warunki pracy. Znam szkołę, w której tzw. pokój nauczycielski ma 2,5 na 4 m. Wszyscy tam mają pracować tych 8 godzin? Godziny lekcyjne, to wydarzenie, do którego nauczyciel przygotowuje się jak aktor przed premierą. Czy aktorom też proponujesz wprowadzić 8-godzinny dzień pracy? Prawdziwy nauczyciel pracuje 24 godziny na dobę, potrzebuje internetu (tego praktycznie nie ma w wielu szkołach), książek, dostępu do publicznej biblioteki, spokoju pozwalającego na koncentrację (tego nie ma w żadnej szkole), musi wyjść do sklepu, żeby kupić dyskietki, zeszyty, materiały do pomocy naukowych. Chcesz tę pracę sprowadzić do poziomu obierania ziemniaków w szkolnej stołówce? Twój atak na nauczycieli jest żenujący... ale jak na indywiduum pozostające na poziomie technika ds obierania ziemniaków - w sam raz.
          • Gość: angrusz1 Do piątej klepki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.12, 07:27
            Piszesz : " Chcesz tę pracę sprowadzić do poziomu obierania ziemniaków w szkolnej stołówce " .

            Hmm taak , można porównywać te prace bo mają coś wspólnego .
            Ja przygotowywałem się do lekcji - i było to , tak jak piszesz : książki , ksero itd itp - kiedy zaczynałem pracę w szkole . Po kilku latach już na pamięć wiedziałem , co mam mówić , już wiedziałem gdzie i jakie błędy uczniowie zrobią a raz przygotowane materiały dla jednej konkretnej lekcji wykorzystywałem w innych klasach i w tej i w innej szkole .
            Owszem przygotowywałem się szczególnie, kiedy dyrektor zapowiedział wizytację albo była to lekcja pokazowa - często jedno z drugim było powiązane .

            A można porównywać , bo jeśli obieram tysiące ziemniaków , to 1001 mogę robić z zawiązanymi oczami .
            A ja lekcję na ten temat , ten konkretny - mimo iż były to różne podręczniki - też mogłem robić z biegu i nie wciskaj ciemnoty, że to przygotowywanie zajmuje tak dużo czasu .
            Bo to nieprawda .
            Przypomnij sobie niemieckie przysłowie : Ubung macht den Meister .
            Może u ciebie inaczej .
            Ja za mistrza się nie mam ale po latach pracy na pewno mam doświadczenie i to mi znacznie ułatwia pracę .
            Niewątpliwie zawsze , gdzieś , kiedyś trzeba coś dodatkowego przygotować, choćby ksero konkretnej strony z książki , bo połowa uczniów czasem nie ma podręcznika a inni nie chcą pożyczać , ani siedzieć z tym konkretnym uczniem - mają powody .
            • Gość: iza Re: Do piątej klepki IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.12, 20:06
              możesz tak samo prowadzić lekcje jeśli od 20 lat nie zmieniałeś podręcznika. A jeśli chodzi o np. nauczycieli angielskiego to jest to niemożliwe - zmiana podręcznika następuje średnio co 2-3 lata bo akurat właśnie wyszła nowa, bardziej rozbudowana wersja i starej już nigdzie nie kupisz albo komuś się przypomniało, że trzeba podłubać przy maturze i zmienić sobie to i owo przez co podręczniki wydane 4, 5 lat temu można sobie do... kosza włożyć bo nie nadają się do Nowej Matury itp. itd. Więc nie sądzę, że twórczą pracę nauczyciela można porównać do 'tępego' obierania ziemniaków. Jasne, że z biegem lat przygotowanie np. objaśnienia gramatyki można poprowadzić 'z marszu' ale nie da się tak zrobić z nowymi słówkami czy tekstami do czytania i słuchania bo można wyjść na idiotę, który nie zna tematu.
              • Gość: angrusz1 Re: Do Izy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.12, 07:31
                Iza pisze :"możesz tak samo prowadzić lekcje jeśli od 20 lat nie zmieniałeś podręcznika. A jeśli chodzi o np. nauczycieli angielskiego to jest to niemożliwe - zmiana podręcznika następuje średnio co 2-3 lata bo akurat właśnie wyszła nowa, bardziej rozbudowana wersja "

                Taak, często są nowe wersje ale i one niewiele się różnią .

                " Więc nie sądzę, że twórczą pracę nauczyciela można porównać do 'tępego' obierania ziemniaków "
                A ja sądzę . Bo tak jak z obieraniem ziemniaków wykonuje tysiące ruchów noże takich samych to i przy nauce języka w szkołach zadaję to samo pytanie np What is your name ? "

                Stąd słuszny wniosek i mój i twoje potwierdzenie :

                " Jasne, że z biegem lat przygotowanie np. objaśnienia gramatyki można poprowadzić 'z marszu' "
                No oczywiste :

                ale nie da się tak zrobić z nowymi słówkami czy tekstami do czytania i słuchania bo można wyjść na idiotę, który nie zna tematu."

                No i tylko to pozostaje .

                P.S. Ja nie "stosuję słuchania " , bo do tego trzeba mieć dobry odtwarzacz lub magnetofon

                ( bywa jeden , dwa na szkołę i musiałbym go ciągle nosić - zajęcia w różnych i odległych salach - i to wtedy tylko , kiedy on został mi przypisany . W przeciwnym razie musiałbym się ciągle prosić innego nauczyciela ) ,

                żeby był on głośniejszy niż hałas , czy choćby szum , jaki klasa wytwarza .
                Wolę chodzić po klasie , przez to pilnować uczniów i za każdym razem , kiedy trzeba przerwać i reagować na złe zachowanie ucznia - bardzo częste - no i mam silny głos .
                Przerywam także , by w tym konkretnym miejscu coś wytłumaczyć .
                Kiedy nauczyciel puści płytę i trwa to kilka minut bez przerwy , to część uczniów ( znacznie większa część , bo część uczniów to zawsze ) zajmuje się innymi rzeczami niż nauką - słuchaniem .
                • Gość: lico Re: Do Izy IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.12, 20:20
                  Angrusz co ty mówisz ??
                  Przy obieraniu ziemnaków trzeba się wykazać inteligencją ,co by paluszków sobie nie odciąć
                  A w szkole belfer nie ponosi żadnej odpowiedzialności za poziom wiedzy uczniów .Nikt go przecież nie poda do sądu ,że chciał tak jak ty uczyć tylko geniuszy.
                  Dlatego uważam ,że należy belfrów zamknąc w szkole ,może z nudów by się czegoś
                  nowego pouczyli ,a nie klepali tych samych lekcji od stu lat !

                  • angrusz1 Re: Do Lico 19.01.12, 20:41
                    Piszesz : " Nikt go przecież nie poda do sądu ,że chciał tak jak ty uczyć tylko geniuszy. "

                    Wydaje mi się, że ty manipulujesz .
                    Ja wiem , że nie każdy uczeń jest geniuszem , ba !!! wiem , że sporo jest niezdolnych ale jednak nie chciałbym uczyć chamów i chuliganów stadionowych .

                    Czy to takie nadmierne wymaganie ?

                    Jeśli ty jeździsz samochodem , to tak obojętnie podchodzisz do tego , że część z kierowców to pijacy ?
                    Czy ty chciałbyś tolerować pijaków ?
                    Ale zapewne są i kierowcy , którzy świetnie jeżdżą i tacy którzy słabo jeżdżą . Ale każdy z nich ma prawo jeździć . Pijacy nie mają jednak tego prawa .
                    Czy tę zasadę uznajesz na słuszną ?
                    Jeśli tę zasadę uznasz za słuszną ,to wtedy możemy dalej dyskutować .
                    • skos66 angrusz opanuj się! 21.01.12, 00:02
                      Kogo to jeszcze nie chcesz uczyć angruszu? Kim się nie skalasz? Nawracanie nawróconych jest najfajniejsze - gorzej gdy trzeba zmierzyć się z tymi trudnymi. Tyle, że oni właśnie najbardziej potrzebują blasku kultury i kunsztu dydaktycznego angrusza. Jeżeli posziadasz takie przymioty to nadajesz się do zawodu, jeżeli nie - to siedź w domu i pieprz dalej o dźwiganiu magnetofonu. Tylko może nie na forum, bo przynosisz nam wstyd. I koleżeńska rada - jeżeli chcesz by praca z "trudnymi" była możliwa, to zacznij ich szanować. Moi uczniowie twierdzą, że to działa. A w większości są tacy, jakich się zwyczajnie boisz.
                      • angrusz1 Skos !! Nie odwracaj kota ogonem !! 22.01.12, 08:07
                        Skos66 napisał :" I koleżeńska rada - jeżeli chcesz by praca z "trudnymi" była możliwa, to zacznij ich szanować. Moi uczniowie twierdzą, że to działa. A w większości są tacy, jakich się zwyczajnie boisz."

                        Chciałbym przypomnieć - bo niektórzy jakby zapominali - uczeń , każdy uczeń - ten" trudny" też - ma obowiązek uczyć się . To nie jest jego dobra wola . Uczyć się w szkole to także przestrzegać zasad zachowania w szkole .
                        Dobre zachowanie w szkole to nie łaska ze strony " trudnego ucznia " to jego psi obowiązek i to bez względu na to , kto stoi przed nim w klasie : czy nauczyciel osiłek czy drobna kobieta .
                        Każdego nauczyciela musi słuchać i w klasie zachowywać się przyzwoicie .
                        I niech mi tu nie pieprzą niektórzy o autorytecie , bo powtarzam , każda osoba, która jest zatrudniona w państwowej szkole musi być szanowana i wobec każdej takiej osoby uczeń , także ten trudny , musi zachować się grzecznie, bez względu na to , czy taki nauczyciel ma , czy nie ma autorytetu .
                        To tzw postępaki takie myślenie - o autorytecie - wcisnęli niedoświadczonym nauczycielom
                        .
                        Dla rozumnego chyba jasne .
                        A ja idąc do pracy jako nauczyciel , chce tę pracę utrzymać i wykonuję ją tak solidnie , jak potrafię . O pracę nie jest łatwo . A o pracę w szkole ostatnio jest jeszcze trudniej , więc skosie66 nie ma potrzeby mi przypominać o szanowaniu , bo i na szacunek uczeń winien zasłużyć ale ja muszę każdego jednako traktować , jednakowo poprawnie , nawet jak go nie szanuję - bo szacunek do ucznia , to moja wewnętrzna sprawa .
                        Natomiast jak uczniowie się zachowują w szkole - wobec siebie i wobec nauczyciela , to można tu na forum GW w Cz i w innych miastach poczytać sporo . O patologicznym , choćby o niewłaściwym , zachowaniu nauczycieli jakoś mało .
                        • Gość: skos66 Re: Skos !! Nie odwracaj kota ogonem !! IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 23.01.12, 01:45
                          widzisz angruszu niezupełnie o ten rodzaj szacunku mi chodziło. Miałem na myśli szacunek do człowieka. Jaki by nie był. Nikt nie wymaga byś akceptował, czy tolerował chamstwo bo właśnie tego masz nie robić! Masz pokazać inny świat i przekonać do niego. Nie da się tego zrobić odrzucając kogoś z założenia i nie ma co wybrzydzać, że ci są chamscy, ci chuliganią, a tamci się nie myją. Oczywiście, że uczniowie mają obowiązki. Ale w żadnym wypadku nie "psie obowiązki". W takim sformułowaniu jest pogarda, której nie zamaskujesz żadnym poprawnym - jak piszesz -traktowaniem.
                          Wizja świata, którą roztaczasz - ta o uczniach co mają obowiązek się uczyć i być grzecznymi -jest "życzeniowa" i anachroniczna (może trochę niestety, ale nie całkiem). Można dyskutować o tym dlaczego tak nie jest, ale szkoda czasu. Rzeczywistość jest inna i odrzucając ją nie mamy szansy jej zmienić.
                          Nie wiem skąd wątek o autorytecie bo w moim wpisie nie było takiego kontekstu, ale.... nie rozumiem dlaczego można nie szanować ucznia ze względu na jego uczynki i postawę - natomiast "psim obowiązkiem" jest szanować nauczyciela niezależnie czy ma autorytet, czy nie. Ja bym tam takiego szacunku nie chciał. Przecież to czyste zakłamanie!
                          Nie wiem kto to są postępaki - albo ich nie spotkałem, albo nie miałem czasu się nad nimi zastanawiać bo zdobywałem doświadczenie i to nie tylko w zawodzie nauczycielskim. Z pewnością nic mi nie wcisnęli gdyż jestem "rozumny".
                          Piszesz, że jako nauczyciel zachowujesz się poprawnie i solidnie bo chcesz utrzymać pracę.... to zbyt wątła motywacja jak na ten zawód (moim zdaniem oczywiście).
                          Bardzo spodobał mi się wątek o "osiłku" i "drobnej kobiecie" - nawet się ubawiłem. Nie masz pojęcia jakiego osiłka widziałem odchodzącego z nerwicą na roczny urlop, a także jak drobną kobietę - inżyniera którą wszyscy bez wyjątku darzyli ogromnym szacunkiem i wierz mi, nie było w tym cienia "psiego obowiązku". Tych dwoje różniło się o autorytet, którego według niektórych można nie mieć.... i żyć. Tyle, że sam wiesz co to za życie...
                          Podsumowują tę długą wypowiedź - mam wrażenie, że zawodowa frustracja pcha Cię do radykalnego patrzenia na świat z góry. Istnieje niebezpieczeństwo, że znajdziesz się na górze tak wysokiej, że nikogo już nie zobaczysz. I ciebie też nikt...Świat się przez to nie zmieni na lepsze jak się domyślasz, więc może zawróć?
                          • Gość: angrusz1 Re: Skos !! Nie odwracaj kota ogonem !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.12, 07:22
                            " postępaki " to termin używany przez felietonistę Stanisława Michalkiewicza . To ci od postępowej nauki , od postępowego wychowania . A w zasadzie powinienem pisać to w cudzysłowie . Dla St.M to taka mieszanina lewaka i liberała .
                            To ludzie tego typu narzucili pewne sposoby pracy w oświacie a dawniej było dobrze i nikt , albo niewielu uznawało pewne zasady za złe . To postępaki uznali je - zasady - za złe i narzucili nowe . Skutki tych " nowoczesnych " , " postępowych " zasad wychowania widać już wyraźnie .

                            To tak jak z narzuceniem przez komunę - i potem wkoło powtarzanie np na egzaminach z ekonomii politycznej na studiach - wyższości ustroju socjalistycznego nad kapitalistycznym .

                            Może i wątek o osiłku i drobnej kobiecie ciebie śmieszyć , a to co ty raz spotkałeś , to może tylko twoje i jednorazowe doświadczenie .
                            Zasada jest taka , że w więzieniu ten ma autorytet , kto ma siłę i grypsuje a nie drobny klawisz . I podobnie jest w szkole , wśród pewnej grupy uczniów .
                            Dlatego więc powiedziałem o " psim obowiązku " , bo jest to niezbywalny obowiązek , nieuwarunkowanym w żaden sposób . Taki pierwotny obowiązek ucznia .
                            I to powtórzę , bez względu , kogo państwo postawi przed tablicą jako nauczyciela .
                            Bo tu w grę wchodzi autorytet państwa .
                            To państwo ustaliło prawo - obowiązek chodzenia do szkoły i to państwo winno go skutecznie egzekwować .
                            Skoro uczeń w szkole nie szanuje nauczyciela - ot nie zachowuje się w szkole przyzwoicie - to oznacza, że nie szanuje państwa i tak będzie też robić , kiedy dorośnie .

                            Różnimy się - waść i ja - poglądami na oświatę . To widać .
                            Ja piszę nie tylko po to, by z panem / panią dyskutować tylko , ale aby i inni pomyśleli o swoich poglądach i zastanowili się , po której stronie są .

                            Waść piszesz :
                            "Wizja świata, którą roztaczasz - ta o uczniach co mają obowiązek się uczyć i być grzecznymi -jest "życzeniowa" i anachroniczna (może trochę niestety, ale nie całkiem). "

                            Oczywiście, że moja wizja jest życzeniowa , bo ja życzę sobie tego , życzę sobie , by nikt w szkole nie używać choćby wulgarnych słów i za używanie był karany .
                            Czy to takie anachroniczne ?
                            Takiś waść postępowy ?

                            Następnie
                            "Rzeczywistość jest inna i odrzucając ją nie mamy szansy jej zmienić."

                            Ja ją - tę rzeczywistość - nie odrzucam ale chcę zmienić . Skutecznie , metodami , które są skuteczne . Postępaki udają, że chcą zmienić . Dlatego ta " rzeczywistość " się nie zmienia , a raczej nie zmienia na lepsze się , tylko pogarsza się .
                            Świadczy o tym inny wątek o " rankingu wstydu " .

                            Oraz
                            "Nie wiem skąd wątek o autorytecie bo w moim wpisie nie było takiego kontekstu,"

                            Taak , waść nie pisałeś o tym ale przy podobnej okazji jakiś postępak zwykle wtrąci to słowo - autorytet - i od razu zarzuci , że dlatego na moich lekcjach uczniowie się źle zachowują , ( tak po prawdzie nie wszyscy i nie wszędzie ) , bo nie " mam autorytetu " .

                            A to mnie zdumiewa

                            " ale.... nie rozumiem dlaczego można nie szanować ucznia ze względu na jego uczynki i postawę - natomiast "psim obowiązkiem" jest szanować nauczyciela niezależnie czy ma autorytet, czy nie. Ja bym tam takiego szacunku nie chciał. "

                            A ja tak nazywam to " psim obowiązkiem , bo to jest pierwotne , to najbardziej podstawowy obowiązek ucznia . Trudno mówić o jakiejś nauce w klasie , w której kilku uczniów rozmyślnie skutecznie zakłóca porządek .
                            Dlatego ja tego szacunku do nauczyciela chce , ba !! wymagam , ba !!! wymagam od moich zwierzchników , by działali, skoro moje działania nie odnoszą skutku .

                            A to stwierdzenie to więcej niż zdumiewa mnie , to oburza mnie :

                            "Przecież to czyste zakłamanie!"

                            To , że wymagać od ludzi , w tym i od uczniów , przyzwoitego zachowania , w szczególnym przypadku w szkole , uważasz za zakłamanie ?
                            Może wyjaśnisz dlaczego ?

                            Podsumowując : różnimy się znacznie poglądami .
                            • angrusz1 Re: Skos !! Nie odwracaj kota ogonem !! 23.01.12, 10:06
                              Ot widzisz skos66 tu jest trochę więcej o tym , co się dzieje w szkołach .
                              To także skutek wprowadzania zasad " nowoczesnej " oświaty przez postępaków :

                              fakty.interia.pl/polska/news/horror-w-gimnazjach-i-podstawowkach,1749719
                            • skos66 Re: Skos !! Nie odwracaj kota ogonem !! 24.01.12, 02:24
                              to, że się różnimy jest pewne, ale nie we wszystkim. Na pewno bardzo różnimy się emocjami. Ale po kolei.
                              Niepotrzebnie definiujesz mi postępaka. Przekomarzałem się nieco udając, że nie wiem kto to taki. Również po to, by jasne było, że z siewcami modnych idei wychowawczych mi nie po drodze. Nie każdy, kto nie zgadza się z Twoimi poglądami musi od razu być postępakiem. Więc nie próbuj przyklejać mi tej etykietki. Wiem, że ułatwia Ci to spór gdy umieścisz adwersarza wśród śmiertelnych wrogów, ale tym razem miałbyś zbyt łatwo. Moja ocena stanu oświaty w kwestii wychowawczej jest zasadniczo zbieżna z Twoją. Różnimy się natomiast poglądem na to co w tej sytuacji robić.
                              Tak w formie dygresji dodam że przypisywanie "postępactwa" pewnym grupom ideologicznym jest ryzykowne, gdyż gwóźdź do trumny oświaty wbili przeprowadzając wiadomą reformę ludzie, których z lewakami lub liberałami nijak kojarzyć nie można. Piszę to nie po to by drażnić, ale by odejść od ideologizacji problemu. W tym temacie świętych nie ma.
                              Podobnie jak Ty mam ogromne pretensje do państwa, że dopuściło do takiej sytuacji, że nie chroni nauczyciela, a wręcz przeciwnie - stymuluje po cichu medialną kampanię przeciw niemu itd. Stoimy wobec faktu i nie ma co o nim dyskutować. Możemy zrobić dwie rzeczy - zostać lub odejść. Jeżeli zostać to zrobić co się da by wyciągnąć na powierzchnię jak najwięcej młodych ludzi. Jeżeli odejść - to bez prawa głosu. Nie można oczekiwać, że jakiś odgórny nakaz spowoduje, że młodzież gremialnie zacznie się godziwie zachowywać, tak byś zechciał z nią pracować. To jak kiedyś czekanie na "Andersa na białym koniu". Nic takiego się nie wydarzy. Dlatego nie mogę się pogodzić kiedy piszesz, że nie chcesz uczyć chuliganów stadionowych, chamów etc. Nie chcesz - to nie ucz! Jeżeli nie widzisz w nich ludzi i nie chcesz przyznać im tej odrobiny szacunku, która pozwoliłaby Ci jednak stanąć przed nimi na tle tablicy - to tego nie rób. Zrobi to za Ciebie kto inny.
                              Z tego co piszesz wynika, że nie chodzi Ci o nich (by ich zmienić), lecz o siebie i własny komfort pracy. Zupełnie nie rozumiem kto i w jaki sposób ma Ci go zapewnić - bo tak naiwny by liczyć na państwo w tym zakresie to raczej nie jesteś. Na tym właśnie polega życzeniowość Twojej wizji. A to czy młodzież będzie np. przeklinała na korytarzu zależy od nas..no nie przepraszam - od Ciebie nie bo przecież z chamami pracował nie będziesz.
                              Piszesz o młodzieży w sposób, który pokazuje, że jej po prostu nie lubisz - te wszystkie "psie obowiązki", więzienne paralele... to wiele wyjaśnia. Ale jeżeli tak to po co się tym ekscytujesz. Widocznie to nie to co powinieneś robić - przynajmniej ja nie lubiąc młodzieży nie widziałbym sensu pracy z nią.
                              No i Twój ulubiony autorytet...Nie wiem co Ci tam nawrzucali "postępaki", ale coś musi być na rzeczy bo nerwowo bardzo reagujesz. Ja nie jestem postępakiem ( nawet nie wiesz jak bardzo nie) więc nie musisz się tak spinać. Wyjaśnię Ci za to na czym polega zakłamanie co to mi nie w smak. Otóż w relacjach międzyludzkich interesuje mnie tylko taki szcunek, którym zostałbym obdarzony, który nie wynika z jakiegokolwiek nakazu czy normy narzuconej przez przełożonych, państwo czy kogo tam jeszcze. Gdyby ktoś zachowywał się wobec mnie godziwie tylko dlatego że przymusza go do tego obawa pred jakąś represją, a nie dlatego, że jestem przyzwoitym człowiekiem - to to jest zakłamanie! Fałszywa sytuacja, którą miałbym się zadowolić? Gdybym musiał zadowolić się czymś takim to zaprzeczyłbym własnej wartości. Ja po prostu na szacunek po pierwsze zasługuję i żaden aparat przymusu nie jest mi potrzebny.
                              A jeżeli kiedyś grupa uczniów rozmyślnie będzie burzyła Ci lekcję to po prostu wywal ich za drzwi nie bacząc czy Ci tak wolno itd. Jeżeli tego nie robisz to "idziesz w postępaki".
                              • angrusz1 Re: Skos !! Nie odwracaj kota ogonem !! 24.01.12, 08:58
                                skos66 napisał:

                                " Na pewno bardzo różnimy się emocjami. "

                                Co masz na myśli i po co to piszesz ?
                                I dalej :
                                " Niepotrzebnie definiujesz mi postępaka. Przekomarzałem się nieco udając, że nie wiem kto to taki."

                                Hmm, przekomarzać się , udając ; nie świadczy to dobrze o dyskutancie - widać tym brak szacunku dla adwersarza .


                                No i :

                                " Również po to, by jasne było, że z siewcami modnych idei
                                > wychowawczych mi nie po drodze."

                                I bardzo dobrze . Moda nie wpływa dobrze na proces oświatowy .

                                To oczywiste , że :
                                " Nie każdy, kto nie zgadza się z Twoimi poglądami musi od razu być postępakiem."

                                Ale wielu moich adwersarzy okazuje się tym postępakiem być .
                                A ty... to potem .

                                Natępnie :
                                "Moja ocena stanu oświaty w kwestii wychowawczej jest zasadniczo zbieżna z Twoją."

                                A to bardzo pozytywne .Ale ty piszesz :
                                " Różnimy się natomiast poglądem na to co tej sytuacji robić. "

                                No i tu problem , bo i postępaki też mogą źle oceniać stan oświaty ale oni forują swoje postępackie środki zaradcze np : zarządzenie byłej min. Hall o możliwości promowania w szkole średniej osoby , która nie zdała egzaminu poprawkowego .

                                Wtedy , kiedy te reformy wprowadzano rządzili politycy z różnych ugrupowań ale dominującą partią była UW . Nie zapominaj waść .A to była partia w której było pełno liberałów i lewaków .
                                Ależ oczywiście , żę :
                                "Nie każdy, kto nie zgadza się z Twoimi poglądami musi od razu być postępakiem."
                                Jednak zwykle to postępaki są moimi przeciwnikami , wrogami , którzy mnie krytykują a raczej moje poglądy .

                                Więc nie będę próbował " przyklejać ( ci ) tej etykietki. Ale może sam sobie to zrobisz .

                                Następnie piszesz :

                                " Piszę to nie po to by drażnić, ale by odejść od ideologizacji problemu."

                                Ale ktoś to zrobić , ktoś wyznający postępackie poglądy i wartości uznał i narzucił, że tzw łapy to nie sprawiedliwa , skuteczna i prosta ( łatwa w egzekwowaniu ) kara , tylko agresja . Ot pełnia ideologii postępackiej .

                                Następnie piszesz :

                                "Podobnie jak Ty mam ogromne pretensje do państwa, że dopuściło do takiej sytuacji, że nie chroni nauczyciela,"
                                Ja też mam pretensje ale popatrz , kto przez te 22 lata rządził . Ile razy i ile lat ludzie z PZPR i jej przepoczwarzeń ile z UD i KLD i ich przepoczwarzeń .

                                Dalej piszesz :

                                " To jak kiedyś czekanie na "Andersa na białym koniu". Nic takiego się nie wydarzy."


                                Hmm, może . Ale moje zasady są takie , by nie tracić nadziei .
                                Na Węgrzech , po latach rządów postępaków , władza wpadła i to z bardzo dużym poparciem w ręce niepostępaków . Trzymam kciuki , by im się udało wyplenic postępactwo z ich kraju no i rządzić się przyzwoicie . Dla mnie to także oznacza , że bez zadłużania się .
                                Ale to tak na marginesie .

                                Ale teraz mnie rozśmieszasz :

                                " Dlatego nie mogę się pogodzić kiedy piszesz, że nie chcesz uczyć chuliganów stadionowych, chamów etc. Nie chcesz - to nie ucz! "


                                Taak nie chcę uczyć chuliganów i chamów , to chyba normalne . rzecz w tym że zawsze kiedy uczyłem to było ich kilku w klasie . Większość w klasie to byli uczniowie mniej lub bardziej zdolni , jedni bardzo pracowici inni trochę mniej . No , ale zawsze było kilku leni śmierdzących i jednocześnie chamów i chuliganów .
                                I po moich uwagach - a jakże starałem się wpisywać do zeszytu uwag wszystkie takie negatywne przejawy zachowania a jak nie było zeszytu uwag , to do dziennika - nie było reakcji . No chyba, że złośliwe i publiczne na radzie pedagogicznej od dyrektora albo innego postepackiego wychowawcy , że przeze mnie nie ma miejsca w dzienniku i dziennik zapaskudzony .


                                Natępnie :

                                "Jeżeli nie widzisz w nich ludzi i nie chcesz przyznać im tej odrobiny szacunku, która pozwoliłaby Ci jednak stanąć przed nimi na tle tablicy - to tego nie rób. Zrobi to za Ciebie kto inny."

                                Nie nikt inny nie stanie , bo jeśli ja mam umowę o pracę , to muszę pracować z tymi , którzy są w klasie . Czy to dla ciebie niezrozumiałe .

                                Z twojego tego stwierdzenie wynika , że mam z nimi pracować i nic nie gadać i mieć jeszcze przyznawać im " odrobinę szacunku . czy dla pijanych kierowców na drodze też mam mieć odrobinę szacunku i cicho siedzieć i nie protestować i nie wymagać , by takich tępić ? No , bo ty ciągle masz do mnie pretensje - tak wynika z twoich wpisów - że ja nie godzę się na takie zachowanie, na taki stan rzeczy .

                                Następnie piszesz :


                                Z tego co piszesz wynika, że nie chodzi Ci o nich (by ich zmienić), lecz o siebie i własny komfort pracy."

                                A to coś złego mieć komfort w pracy ? Jeszcze jedno twoje słowo , negatywnie oceniające moją postawę - to sam siebie umieścisz w gronie postępaków .
                                Bo ja dbam o komfort w pracy . Bo moje zdrowie liczy się więcej niż los chuliganów i chamów . To chyba oczywiste .

                                A dalej twoje stwierdzenie wzbudza moje zdumienie :

                                " Zupełnie nie rozumiem kto i w jaki sposób ma Ci go zapewnić - bo tak naiwny by liczyć na państwo w tym zakresie to raczej nie jesteś."

                                Oczywiście, że przyzwoite warunki w pracy ma mi zapewnić pracodawca .
                                A pośrednio państwo i mimo iż na razie to polskie państwo zaniedbuje te swoje niezbywalne obowiązki , to liczę , że kiedyś to się zmieni . Może wtedy , kiedy postępacy zostaną odsunięcu od władzy .

                                No tak :
                                "Na tym właśnie polega życzeniowość Twojej wizji."
                                A to nie można życzyć sobie , życzyć sobie, że patologia będzie zwalczana i likwidowana .

                                Taak
                                "A to czy młodzież będzie np. przeklinała na korytarzu zależy od nas..no nie przepraszam - od Ciebie nie bo przecież z chamami pracował nie będziesz."

                                Też ode mnie i w miarę moich możliwości starałem się takie negatywne zjawisko likwidować . Jak starałem się tępić niewłaściwy strój ucznia - no ale postępactwo znowu wprowadziło dowolność stroju i zlikwidowało mundurki .

                                Nie manipuluj waść , oj to bardzo bliskie postępactwa .
                                Piszesz

                                "Piszesz o młodzieży w sposób, który pokazuje, że jej po prostu nie lubisz "

                                Powtórzę , piszesz " młodzieży " . Hmm, nie ma żadnego kwantyfikatora przed tym słowem a więc masz na myśli całą młodzież . No i na tym polega twoje manipulancki sposób dyskutowania . Nie , ja generalnie lubię młodzież ale nie chuliganów , nie chamów i nie leni . Czy to takie niedobre ?

                                Dalej zarzucasz mi i już coś niejasno ale nieładnie sugerujesz :

                                " - te wszystkie "psie obowiązki", więzienne paralele... to wiele wyjaśnia."

                                Czy nie zgadzasz się ze mną , że psim obowiązkiem , czyli niezbywalnym obowiązkiem ucznia w szkole jest zachowywać się przyzwoicie ?
                                To - twoje pisanie - mi wyjaśnia , sugeruje, że pod pozorem wrogości wobec postępactwa , ty jesteś postępakiem . Bo czepiasz się słów : "psi obowiązek " i " coś ci to sugeruje" .

                                Hmm, mi też taka twoja ukryta krytyka coś sugeruje .

                                Dalej piszesz :

                                "Ale jeżeli tak to po co się tym ekscytujesz. Widocznie to nie to co powinieneś robić - przynajmniej ja nie lubiąc młodzieży nie widziałbym sensu pracy z nią."

                                Pamiętasz jak podekscytowany był płk Przybył , kiedy występował przed kamerą ?
                                On coś tam mówił o odkręconych kołach . A czy ty - waść - miałeś odkręcone , poluzowane koła w swoim samochodzie stojącym przed szkołą , przed wejściem do szkoły na terenie szkolnym ?
                                Takich rzeczy miałem więcej , dlatego się tym tak ekscytuję . Ty bez ekscytacji byś wracał do domu z bujającym się samochodem ? Hmm, coś mi to sugeruje .
                              • angrusz1 Re: Skos !! Nie odwracaj kota ogonem !! Cd 24.01.12, 09:32
                                Skos66 pisze :

                                "No i Twój ulubiony autorytet...Nie wiem co Ci tam nawrzucali "postępaki", ale coś musi być na rzeczy bo nerwowo bardzo reagujesz."

                                Taak , postępaki nawrzucali mi . Kiedy mówiłem , że na moich lekcjach X i Y źle się zachowują - wielokrotnie źle się zachowują i ja wielokrotnie o tym zgłaszałem i dyrektorce / dyrektorowi i wychowawcom - to dyr. postepak , wychowawca postępak , zamiast skutecznie zadziałać , rzucał uwagę : bo pan nie ma autorytetu .

                                Powtarzam autorytet to rzecz prywatna a przyzwoite zachowanie się ucznia wobec nauczyciela jest niezbywalnym obowiązkiem ucznia . Postępacy , nie chcąc nic robić , zasłaniają się autorytetem . Na tym polega ich postępactwo .

                                Dalej skos66 pisze :

                                " Ja nie jestem postępakiem ( nawet nie wiesz jak bardzo nie) więc nie musisz się tak spinać."

                                Spinam się ? Co sugerujesz ? Cieszę się z twojej deklaracji ale czasem sama deklaracja jest w sprzeczności ze szczegółowymi poglądami, które bardzo blisko są postępactwa .
                                ( przypomnij sobie urywek z ewangelii : nie każdy , kto woła Panie, Panie wejdzie do królestwa niebieskiego ) .

                                Dalej skos66 pisze :

                                " Otóż w relacjach międzyludzkich interesuje mnie tylko taki szcunek, którym zostałbym obdarzony, który nie wynika z jakiegokolwiek nakazu czy normy narzuconej przez przełożonych, państwo czy kogo tam jeszcze. "

                                Mnie też , ale ja jednak wymagam szacunku od otaczających mnie ludzi .Szacunku , który wymaga prawo i autorytet państwa . Co więcej też jest dobre ale już nie takie konieczne .
                                Sąsiad nie musi czołem bić przede mną ale jednak nie powinien krzyczeć na mnie ty sk... nie . Jasne? Czy inaczej to wyjaśnić . I od państwa oczekuję tego, że będę broniony przed takim zachowaniem . Także w szkole .

                                Dalej :

                                "Gdyby ktoś zachowywał się wobec mnie godziwie tylko dlatego że przymusza go do tego obawa pred jakąś represją, a nie dlatego, że jestem przyzwoitym człowiekiem - to to jest zakłamanie! "

                                Możesz sobie to nazywać zakłamaniem ale najpierw osiągnijmy sytuację, że ktoś - także w szkole - zachowuje się wobec mnie godziwie , nawet tylko z obawy przed represją .
                                To tak na początek , a wtedy bardzo mi to zwiększy komfort pracy i... skuteczność mojej pracy .

                                Dalej skos66 pisze :

                                "Fałszywa sytuacja, którą miałbym się zadowolić? "

                                Niech sobie będzie to i fałszywa sytuacja ale najpierw ją osiągnijmy a potem starajmy się o coś więcej .
                                Jak widać postępakom nie udaje się tego osiągnąć , tego minimum , bo część dzieci i młodzieży zachowuje się w szkole bardzo źle . I to od lat . A stan ten się pogarsza .

                                Skos66 pisze :

                                "Ja po prostu na szacunek po pierwsze zasługuję i żaden aparat przymusu nie jest mi potrzebny. "

                                Wydaje mi się, że ja także na szacunek zasługuję, ale jednak mi aparat przymusu jest potrzebny . Czyżbyś sądził, że policja jest niepotrzebna ? Złodziei nie ma ? Chociaż jeszcze ciebie nikt nie okradł ? To wyziera z twoich słów .Zarzucasz mi naiwność a sam trącisz naiwnością .

                                A to już mnie zdumiewa . Skos66 pisze :

                                "A jeżeli kiedyś grupa uczniów rozmyślnie będzie burzyła Ci lekcję to po prostu wywal ich za drzwi nie bacząc czy Ci tak wolno itd. Jeżeli tego nie robisz to "idziesz w postępaki". "

                                Hmm, a jeśli dyrektor za taki czyn zarzuci mi rażące zaniedbanie obowiązków i rozwiąże umowę o pracę , to co ja mam wtedy zrobić ?
                                Ja chcę zachować pracę i skoro dyrektor twierdzi, że tego mi nie wolno , to dlaczego ja mam to robić ?
                                Ja muszę żyć z czegoś .
                                Skoro postępaki ustalili takie zasady i oni je egzekwują , bo mają władzę , to ja mogę walczyć z tym ale jednak tak , by nie stracić pracy .To normalna zdroworozsądkowa zasada
                                • skos66 Re: Skos !! Nie odwracaj kota ogonem !! Cd 25.01.12, 02:19
                                  O emocjach na początek...zawarłem takie spostrzeżenie, gdyż ze stylu Twoich wypowiedzi wnioskuję, że emocje prowadzą Cię bardziej niż rozsądek. Pomału jednak zmieniam zdanie i z trudem, bo z trudem zaczynam wierzyć, że to autentyczne poglądy. Przyznam że to szokujące. Zdeklarowałeś się właśnie po stronie byłego ministra Romana co to wraz z ojcem Maciejem obalali teorię postępaka i lewaka pewnie Darvina. Podobnie jak Ty min. Roman zdiagnozował stan oświaty precyzyjnie - że jest źle. Podobnie również nie wiedział co z tym zrobić, choć akurat szczerość jego chęci wspominam sympatycznie. Mundurki jednak nie - to zupełny bezsens w dzisiejszych czasach. Romanowi wolno było nie wiedzieć bo nie był nauczycielem...
                                  To że nie zgadzamy się w poglądach mogłoby być zpełnie normalne, gdyby nie fakt, że etykietując mnie w wiadomy sposób i nie ukrywajmy - coraz bardziej obraźliwy - odmawiasz mi prawa do posiadania odmiennego zdania. W Twoim świecie istnieją chyba tylko dwie opcje - albo prawomyślny angrusz i współwyznawcy, albo "postępak", lewak i ewentualny zwolennik pani Hall ( przesadziłeś - takich rzeczy nie pisze się nie upewniając się, że czytający właśnie nie je). I jeżeli przyjąć tak spolaryzowaną rzeczywistość, a także coraz bardziej "brunatny" odcień Twoich poglądów - to ja chcę być postępakiem. Trudno. Ja w prawdzie widzę między tymi biegunami pewną zdroworozsądkową pozycję, ale Ty jej nie dostrzeżesz. Gotów więc jestem znieść tę nieelegancką etykietkę tylko po to by nie być nigdy przypisanym do Twojej jedynie słusznej opcji. Moje pojęcie o byciu nauczycielem nie jest efektem kształcenia w naszej wsp czy jak to się tam teraz nazywa. Mam szczęście nie mieć z nią nic wspólnego, jak i z jakąkolwiek inną kuźnią pedagogów. Poglądy wyniosłem z w pełni nauczycielskiego domu, w którym pokazano mi, że da się przepracować przy tablicy 40 lat i mieć świetne wyniki, powszechny szacunek i uznanie nie podnosząc ani raz głosu na dzieci. O wspomnianych przez Ciebie "łapach" nie mówiąc. Ja postępuję podobnie i to działa, więc nie widzę powodu abym zmieniał poglądy.
                                  Rzeczywiście nikt nigdy nie poluzował mi kół w aucie, ani nie porysował karoserii. Zadziwiające biorąc pod uwagę, że uczę w szkole zawodowej, gdzie trudno szukać dobrze poukładanych młodzieńców goniących za wiedzą. Stawiam również niedostateczne jak trzeba, na lekcji mam spokój, a za chamstwo wyrzucam za drzwi i nic mnie nie obchodzi komu się to spodoba czy nie. I nikt przez 12 lat ( wiem że pracujesz dłużej) nie zniszczył mi nawet lusterka?! Chyba mam po prostu szczęście i sam sobie kopnę w reflektor abym mógł bardziej empatycznie podejść do problemów tych co dla nich szczęścia zabrakło. Chyba, że nie o szczęście tu chodzi....
                                  I perełka absolutna - chciałeś mnie podpuścić (za to, że się przekomarzałem haha), gdy żaliłeś się, że nie można już bić po łapach.... taki indykator postępactwa. Ale ja przecież wiem , że nie jest możliwe by normalny człowiek napisał coś takiego poważnie...tak samo jak niemożliwe jest by nauczyciel, który spróbowałby tak ukarać moje dziecko przeżył w całości następny dzień. Nie, to stanowczo zbyt wyraźna prowokacja ;) Wiesz przecież dobrze, że gdybyś na prawdę miał takie poglądy to nie tylko nie moglibyśmy dyskutować, ale nawet rozmawiać.
                                  • Gość: angrusz1 Re: Skos !! Kończę dyskusję , bo sensu nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.12, 07:25
                                    skos66 napisał:
                                    "Gotów więc jestem znieść tę nieelegancką etykietkę ... "

                                    A za chwilę pisze : "I jeżeli przyjąć tak spolaryzowaną rzeczywistość, a także coraz bardziej "brunatny" odcień Twoich poglądów ... "

                                    I skos66 zarzeka się , że on łatki nie przyczepia !
                                    A tu " brunatne poglądy " . Hmm, jeszcze niech doda " teorie spiskowe " - to zwykły zestaw pewnych ludzi .
                                    No i teraz wiemy z kim mamy do czynienia .

                                    Szanowni forumowicze ! Pamiętacie bajkę o Czerwonym Kapturku ? I pytania tegoż Czerwonego Kapturka : a czemu masz takie duże zęby ... itd .
                                    No , tak to jest , kiedy wilk przebiera się za niewinną babunię i udaje babunię .
                                    To jednak po chwili wychodzi , kto jest kim .

                                    Dalej skos66 pisze :

                                    "Poglądy wyniosłem z w pełni nauczycielskiego domu, w którym pokazano mi, że da się przepracować przy tablicy 40 lat i mieć świetne wyniki, powszechny szacunek i uznanie nie podnosząc ani raz głosu na dzieci. O wspomnianych przez Ciebie "łapach" nie mówiąc."

                                    Brzmi to tak jak : 40 lat żyje i jeszcze nigdy nie zmokłem na deszczu . Tak samo wiarygodnie .

                                    ( Co najmniej jeśli chodzi o początkowe lata w szkole podstawowej a nie w doborowym liceum ) .

                                    Jakoś do pewnego roku łapy były powszechne od setek lat i jakoś nikt nie mówił wtedy o patologii , dopóki do władzy nad oświatą nie dorwali się postępaki i teraz okazuje się , że jedynym słusznym poglądem jest takie zachowanie , że nauczycielowi nie wolno podnieść głosu i dać łapy - toż to esencja postępactwa .

                                    No ale skos66 solennie zadeklarował, że on jest daleki od postepactwa - tak jak wilk leżący w łóżku babuni daleki jest od swojej wilczej rasy .


                                    Dalej skos66 pisze : " Rzeczywiście nikt nigdy nie ... "

                                    Teoretycznie to możliwe . Ale sami to oceńcie - szanowni forumowicze .
                                    Bo z samego faktu, że komuś się to nie przydarzyło , nie można mówić, że nie ma tego zjawiska albo sugerować , że dobremu nauczycielowi , to się nie może przydarzyć - zniszczenie mienia nauczyciela przez ucznia .

                                    Ano ale skos66 tak pisze , bo taka jest jego wiarygodność .
                                    Nauczyciele też mają swoje doświadczenie i wiedzą jak takich skosów66 oceniać , chociaż może tych ocen tu nie wypisują na forum .


                                    I dalej :

                                    " I perełka absolutna - chciałeś mnie podpuścić (za to, że się przekomarzałem haha), gdy żaliłeś się, że nie można już bić po łapach.... taki indykator postępactwa. Ale ja przecież wiem , że nie jest możliwe by normalny człowiek napisał coś takiego poważnie...tak samo jak niemożliwe jest by nauczyciel, który spróbowałby tak ukarać moje dziecko przeżył w całości następny dzień. Nie, to stanowczo zbyt wyraźna prowokacja ;) Wiesz przecież dobrze, że gdybyś na prawdę miał takie poglądy to nie tylko nie moglibyśmy dyskutować, ale nawet rozmawiać."

                                    Ja uważam, że łapy były dobrym narzędziem dyscyplinującym , dobrą , szybką , sprawiedliwą i skuteczną karą za bardzo złe zachowanie .
                                    Tak robili nauczyciele od lat , jak pisałem takie kary i to nie tylko w Polsce były od lat i nikt nie zarzucał nauczycielom patologicznych skłonności .
                                    Tak było do czasu aż postępaki uznali , że to be .

                                    No i widzimy teraz kto jest kto i z takimi ludźmi nie warto dyskutować zwłaszcza, że i metoda dyskusji takiego dyskutanta bywa wredna .

                                    Oto przykład :"Zdeklarowałeś się właśnie po stronie byłego ministra Romana co to wraz z ojcem Maciejem obalali teorię postępaka i lewaka pewnie Darvina. Podobnie jak Ty min. Roman zdiagnozował stan oświaty precyzyjnie - że jest źle."

                                    Ja ceniłem to , że Roman Giertych wprowadził nakaz noszenia mundurków . Tak jest w niektórych szkołach do tej pory - np w szkole salezjańskiej w Cz-wie ale i w innych krajach to norma .

                                    Ale zobaczcie jak skos66 zwalcza ten pogląd : zaraz do Romana Giertych przyczepia jego ... chyba wuja , no i teorię Darwina .

                                    To jest kwintesencja postępackiego sposobu dyskutowania .
                                    • skos66 pewnie że sensu nie ma... 26.01.12, 00:24
                                      nasze poglądy nigdy się nie zbliżą w zasadniczych kwestiach. Ale w kwestii wyjaśnienia co do "nie zmoknięcia na deszczu" - nie wszystko co nie mieści Ci się w głowie nie istnieje. A nauczyciel MOŻE podnieść głos - ale nie musi jeżeli potrafi inaczej. Szkoda że nie zdarzyło Ci się tak korzystne doświadczenie.
                                      A kary cielesne...dziwię się, że odwołujesz się do niechlubnej tradycji "wychowawczej" zakorzenionej w czasach powszechnego analfabetyzmu. Wtedy rzeczywiście nauczyciel w lokalnej społeczności uchodził wraz z księdzem i gminnym pisarzem za "gwiazdę". Nikt nie podważyłby zasadności kary wymierzonej dziecku przez "oświeconego". Stąd wielowiekowe społeczne przyzwolenie. Ale te czasy na szczęście minęły. Nie wyobrażam sobie, by ktoś poza mną mógł wymierzyć mojemu dziecku karę cielesną ! Ty chciałbyś żeby legitymację do takiego działania dało Ci państwo? Byś mógł w majestacie prawa poniżać dzieci ? A co byłoby gdyby rodzic nie zgodził się z zasadnością kary? Pewnie według Ciebie ma siedzieć cicho bo tu angrusz wie lepiej kiedy przylać jego dziecku, a kiedy nie. I jeszcze lepiej - a jeżeli ukarany biciem po łapach uczeń ma charakterek i dalej czyni co czynił? Następnym uderzeniem połamiesz mu ręce? Czy tylko kciuk? Tak to chcesz stać na straży autorytetu państwa? Twoje poglądy są przerażające. Tak jak nie lubiani przez Ciebie postępacy popadają w skrajne upodmiotowienie ucznia, jak i Ty też skrajnie go uprzedmiotawiasz. To człowiek a nie surowiec do obróbki! Niekoniecznie trzeba być postępakiem by odrzucić takie myślenie. Wystarczy być humanistą przynajmniej w warstwie wychowawczej. Biciem nie oduczysz chuligana kultu siły.
                                      Prezentując takie poglądy ośmieszasz się jako nauczyciel. Niestety upubliczniając je szkodzisz całemu środowisku i dajesz pożywkę tzw. opinii publicznej do dalszego szkalowania nas. Nie dziw się więc że środowisko (oczywiście wrzucone do jednego worka z odpowiednią etykietą), Ci nie sprzyja.
                                      A tak poza tym - jaki wilk? jaka babunia? i kapturek.....bardzoś jowialny jak na gościa co lubi bachorowi przywalić po łapskach.
                                      • Gość: tyż Re: pewnie że sensu nie ma... IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.12, 07:43
                                        Czy policja używając wobec chuliganów pałek i in. też robi źle !? Chuligaństwo uczniów składa się na chuliganstwo ulicy.Może jednaki łomot bardziej poskutkuje, a przynajmniej gnoja zaboli i poczuje jak to smakuje .Nie wymądrzaj się skos, albo książki pisz, może je ktoś przeczyta.Przez takie tlumaczenie nauczyciele nie dają sobie rady z bydłem w szkole, zresztą rodzice ,też niestety, obecnie nie są inni.Taki stan rzeczy to pokłosie dokonań pedagogiki,psychologii i innych nauk, wyraźnie uczeni poszli za daleko.
                                        • skos66 krypto angrusz lub angrusz bis haha! 26.01.12, 21:16
                                          policja bije wobec zagrożenia, a nie za gadanie na lekcji - chyba że się mylę? A nauczyciele bić chcą gdy nie dają rady i ci którzy nie dają rady. Przemoc promują bezradni i prostaccy. Tyle.
                • x-7 Re: Do Angrusza 18.01.12, 21:01
                  Z tego co piszesz nie dziwię się że trudno Ci znaleźć pracę w szkole. Podczas lekcji nie "przerabia się" podręcznika a realizuje podstawę programową, która dzięki MEN zmienia się średnio co trzy lata. Podręcznik jest tylko narzędziem nauczyciela. Poza tym program nauczania (zgodnie z kolejnym rozporządzeniem MEN) ma być dostosowany do danej klasy, przecież klasy różnią się, nie da się klepać ciągle tego samego, jeśli się rzetelnie pracuje w zawodzie nauczyciela, to zawód wymagający rozwoju i samodokształcania.

                  a Twoje:
                  > P.S. Ja nie "stosuję słuchania " , bo do tego trzeba mieć dobry odtwarzacz lub
                  > magnetofon
                  >
                  > ( bywa jeden , dwa na szkołę i musiałbym go ciągle nosić - zajęcia w różnych i
                  > odległych salach - i to wtedy tylko , kiedy on został mi przypisany .
                  świadczy o totalnej ignorancji wymagań egzaminacyjnych oraz nieznajomości podstawy programowej (mam na myśli tą, która obecnie obowiązuje w gimnazjum, w liceach wejdzie za rok).
                  • angrusz1 Re: Do X-7 19.01.12, 20:34
                    Hmm, mam ci odpowiedzieć grzecznie czy dosadnie ?
                    Grzecznie to : nie ucz ojca dzieci robić .

                    Dosadnie to : spadaj ze swoim wymądrzaniem się , bo nie znasz rzeczywistości szkolnej .
                    • x-7 Re: Do Angrusza 19.01.12, 22:01
                      Pracuję w szkole 23 lata i trochę reform oraz nawiedzonych nauczycieli widziałam.
                      Niestety swoją odpowiedzią potwierdzasz fakt, że z tobą nie ma sensu dyskutować bo i tak niczego nie jesteś w stanie zrozumieć.
                      • angrusz1 Re: Do x-7 19.01.12, 22:12
                        Taak, masz rację nie ma sensu dyskutować .
                        Bo nie wystarcza pochwalić się na forum do świetnym i długotrwałym doświadczeniu jeśli się pieprzy bez znajomości realiów szkolnych - gimnazjum , kiepskim technikum czy małej szkole .
                        Samo przechwalanie się to za mało . Słowa postu świadczą co innego .
                • Gość: iza Re: Do Izy IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.12, 22:55
                  angrusz1 napisał(a):
                  P.S. Ja nie "stosuję słuchania " , bo do tego trzeba mieć dobry odtwarzacz lub
                  > magnetofon
                  >
                  > ( bywa jeden , dwa na szkołę i musiałbym go ciągle nosić - zajęcia w różnych i
                  > odległych salach - i to wtedy tylko , kiedy on został mi przypisany . W przeci
                  > wnym razie musiałbym się ciągle prosić innego nauczyciela ) ,

                  Padłam ze śmiechu czytając tę wypowiedź. Ależ oczywiście, że do 'słuchania' trzeba mieć dobry odtwarzacz lub magnetofon. I często trzeba go sobie do sali przynieść. Ale gdybym powiedziała w klasie, że nie będzie słuchanek bo muszę magnetofon nosić to uczniowie chyba zabiliby mnie śmiechem. Podczas egzaminu nikt się ich nie będzie pytał czy nauczycielowi się chciało nosić magnetofon tylko będą od nich wymagać zrozumienia tekstu słuchanego. I obowiązkiem nauczyciela jest ich do takich ćwiczeń przygotować. A jeśli realia szkolne są takie, że brakuje magnetofonów dla niektórych językowców to rozwiązań jest kilka: zwrócić się do dyrekcji o zakup sprzętu (zdarza się, że dyrekcja nawet nie zdaje sobie sprawy z problemu), znaleźć sponsora, który magnetofon kupi (lub uzyskać sprzęt z promocji od wydawnictwa) i wyjście ostateczne (ale wiem, że też stosowane) kupić sprzęt za własną kasę. Tylko mi tu proszę nie czepiać się ostatniego rozwiązania - bo dla chcącego to z tych dwóch pierwszych na pewno coś wyjdzie, kwestia czasu.

                  > Wolę chodzić po klasie , przez to pilnować uczniów i za każdym razem , kiedy tr
                  > zeba przerwać i reagować na złe zachowanie ucznia - bardzo częste - no i mam si
                  > lny głos .
                  > Przerywam także , by w tym konkretnym miejscu coś wytłumaczyć .
                  > Kiedy nauczyciel puści płytę i trwa to kilka minut bez przerwy , to część uczni
                  > ów ( znacznie większa część , bo część uczniów to zawsze ) zajmuje się innymi r
                  > zeczami niż nauką - słuchaniem .
                  Nagranie, podobnie jak mówienie, też można przerwać w dowolnym momencie - żeby coś wyjaśnić lub zdyscyplinować uczniów. Natomiast żaden, najwspanialszy nawet nauczyciel nie zastąpi nagrań, w których nagrane są różne osoby, mówiące z różnymi akcentami, innym tempem itp., itd.
                  A jeśli poziom trudności słuchanek jest odpowiednio dopasowany do uczniów i są w stanie zrobić ćwiczenia, bo coś rozumieją to jest to też dla nich motywacja do skupienia i później satysfakcja, że potrafią. Jeśli jest za łatwe - zignorują, jeśli za trudne - zniechęcą się i wtedy będą przeszkadzać. Ale to już rola nauczyciela żeby to wyczuć i np. pewne rzeczy ominąć.
                  • angrusz1 Re: Do Izy 20.01.12, 07:34
                    Do Izy :
                    tam masz rację , nosić trzeba . Nosić można jak jest . A jaki jest ?
                    Do słuchania w małym pokoju i w ciszy ot taki domowy , bo takiej mocy ma głośniki a nie w klasie, w której zawsze jest szum a nie cisza , jak w kościele podczas podniesienia .
                    Może u ciebie są inne realia , inni uczniowie . U mnie są tacy i jakoś nie chcą się zmienić .

                    Dalej piszesz :" Nagranie, podobnie jak mówienie, też można przerwać w dowolnym momencie - żeby coś wyjaśnić lub zdyscyplinować uczniów."

                    Owszem odtwarzacz można wyłączyć ale raczej trzeba przy nim być . Pilot nie zawsze działa na taką odległość a i uczniowie zasłaniają swoim ciałem wiązkę promieniowanie podczerwonego .

                    Chodzić po klasie z odtwarzaczem się nie da bo musi być zasilany .
                    A ja swoją osobą muszę często pilnować tego i tamtego ucznia , by nie łapał np swojej koleżanki z przodu za ... schaby .
                    A trudność słuchanki jest zwykle o niebo za duża dla moich uczniów - taki nabór , 70 80 pkt na egzaminie gimnazjalnym to norma , często niżej .
                    Na maturze , jak obserwuję , w ćwiczeniu , gdzie jest prawda / fałsz często odpowiedzi są zaznaczane jak w totolotku no i zawsze coś się trafi . Jest to zadanie bez sensu .

                    Podsumowując , dlaczego wielu osobom , tu na forum , wydaje się, że w szkołach jest tak idealnie - ot , zgłosić dyrektorowi i on leci w te pędy i kupuje .
                    Czy to oznacza , że jest jakaś przepaść między niektórymi szkołami średnimi - tymi najlepszymi a tymi kiepskimi ( do nich chodzi większość ) .
                    • Gość: iza Re: Do Izy IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.12, 23:16
                      Podsumowując , dlaczego wielu osobom , tu na forum , wydaje się, że w szkołach
                      > jest tak idealnie - ot , zgłosić dyrektorowi i on leci w te pędy i kupuje .
                      > Czy to oznacza , że jest jakaś przepaść między niektórymi szkołami średnimi - t
                      > ymi najlepszymi a tymi kiepskimi ( do nich chodzi większość ) .

                      odniosę się tylko do tego bo nie chcę już w kółko powtarzać tych samych argumentów. Czy wg. Ciebie zgłoszenie zapotrzebowania na magnetofon do dyrektora było jedynym rozwiązaniem jakie zaproponowałam? Podałam przynajmniej trzy różne opcje. Jeśli n-l nie chce skorzystać z innej tylko z 'dyrekcji', która (jak z góry nauczyciel wie - odmówi) to jego sprawa, ale proszę się w kółko w taki sposób nie tłumaczyć z prowadzenia lekcji bez magnetofonu bo to tak naprawdę żadne wytłumaczenie. Tak samo jak zasłanianie ciałem przez uczniów 'wiązki promieniowania podczerwonego'... bez komentarza.
                      A zadania egzaminacyjne jak zapewne Ci wiadomo, nie składają się TYLKO z ćwiczeń typu prawda/fałsz. I dlatego nadal uważam, że ćwiczenie słuchania jest bardzo ważne, bo jak np. wyjedziesz do innego kraju to raczej nikt nie będzie do Ciebie pisał karteczek, tylko będzie mówił, prawda?
                      A żeby było na temat do wątku: proszę bardzo - niech będzie 8 godzin np. 8-16, ale w tym czasie wszystko (także zebrania z rodzicami, rady pedagogiczne, szkolenia) i ŻADNEGO zabierania jakichkolwiek klasówek, zeszytów itp. do domu. Poza tym - tak jak mają w urzędach - każdy nauczyciel własne, spokojne stanowisko pracy z komputerem, drukarką i dostępem do netu. I wtedy wszyscy będą szczęśliwi... albo tak im się wydaje...
      • Gość: Mecia Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.12, 21:29
        NARESZCIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A do roboty nieroby!!!!!!!
        • Gość: Anka Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.xdsl.centertel.pl 13.01.12, 22:02
          Sz. P. Mecia Czyżby odezwała się trauma z dzieciństwa. Jakiś niedobry nauczyciel nierób skrzywdził dziecko?
        • Gość: speleus Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.net.stream.pl 17.01.12, 21:33
          ale ty Mecia tępa jesteś. chyba miałaś pod górkę do szkoły?
    • Gość: Poke Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: 195.205.171.* 12.01.12, 22:43
      Czyli koniec z:
      wycieczkami,
      wywiadówkami po 16
      radami po 16
      dniami otwartych dni w soboty
      sprawdzaniem w domu
      noszeniem po 20 kg zeszytów ćwiczeń do domu
      a 20 dydaktycznych i tak zostaje czyli zero czynności nauczania
      albo magistrat wyciagnie pieniążki i zapłaci za nadgodziny oraz za przygotowanie stanowisk pracy.
      • Gość: Gość Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.apus-net.pl 12.01.12, 22:46
        Zawsze możesz się zwolnić, sporo młodych, zdolnych czeka na pracę.
        I chce pracować.
        • Gość: czewianin Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.rev.inds.pl 12.01.12, 22:50
          Jeśli ktoś młody chce w takich warunkach pracować 40 godzin za takie marne pieniądze to proszę o zgłoszenia! :)

          Pan Stefaniak, albo nie myśli samodzielnie (i daje sobą manipulować prezydentowi Matyjaszczykowi i jego wodzowi Marszałkowi), albo zupełnie nie myśli o swojej dalszej karierze. Skończy się kadencja, zwolnią go z UM i nie znajdzie pracy - bo będzie tak znienawidzony w środowisku, że nigdzie go nie będą chcieli.

          A jeśli chodzi o to jak podzieleni są w tej kwestii pedagodzy to są podzieleni na tych, których ten pomysł wkurza i na tych których on wkur...ia.
          • Gość: arw Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.12, 23:05
            Piona za ten podział! Dokładnie taki jest!
        • Gość: Anka Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.xdsl.centertel.pl 13.01.12, 17:41
          "Wielu młodych zdolnych czeka na pracę w szkole" Naprawdę??? Czy to są Ci młodzi zdolni, którzy z dopuszczającymi przyszli na AJD i je ukończyli??? Niszczcie dalej środowisko nauczycielskie, to wkrótce w zawodzie zostaną same ułomy. Czy ktoś wie, jak wygląda sytuacja np. w Anglii albo w Niemczech? Oni są zdziwieni, że w Polsce na takich warunkach są jeszcze chętni do pracy, bo tam mają poważne problemy z utrzymaniem wartościowych ludzi w zawodzie. Ale oczywiście my sie wzorujemy na Zachodzie i też pójdziemy tą drogą.
          • Gość: arw Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 19:11
            A oto fakty, które zostały podane w tym wątku
            forum.gazeta.pl/forum/w,55,131701358,131731612,Re_Trza_bylo_dzieci_robic_a_nie_kariere_i_maja.html
            Porównanie zarobków nauczyciela stażysty (zaraz po studiach) w Niemczech i nauczyciela dyplomowanego (co najmniej 10 lat stażu aby zrobić ten stopień) w Polsce.

            --------------------
            Porównam tutaj średnie zarobki nauczyciela dyplomowanego w Polsce (po przejściu wszystkich stopni awansu zawodowego, co trwa obecnie co najmniej 10 lat! od przyjścia do pracy) oraz nauczyciela w Niemczech, będącego na tzw. referendariacie (czyli stażu, zaraz po studiach, który to staż trwa w Niemczech 2 lata)

            Otóż: (chodzi o godziny przy tablicy, nie biorę pod uwagę nadgodzin i żadnych prac dodatkowych, bo i w jednym i drugim przypadku nauczyciele wszystko to robią, co robić muszą)

            Ilość godzin pracy nauczyciela dyplomowanego w PL przy tablicy - 18/tydzień
            Ilość godzin pracy nauczyciela na referendariacie w D przy tablicy - 11/tydzień

            Średnie zarobki miesięczne nauczyciela dyplomowanego w PL - ok. 2300 PLN
            Średnie zarobki miesięczne nauczyciela na referendariacie w D - ok. 1100 EUR = 4909 PLN (po aktualnym kursie EUR - PLN - są wahania, ale mniej więcej 4.5)

            Średnie zarobki na tydzień pracy nauczyciela dyplomowanego w PL - 2300 / 4 = 575 PLN
            Średnie zarobki na tydzień pracy nauczyciela na referendariacie w D - 4909 / 4 = 1227,25 PLN

            Dzielimy to przez liczbę godzin pracy przy tablicy
            w Polsce (przypomnę 18) - 575 PLN / 18 godz. = 31,94 PLN za godzinę przy tablicy
            w Niemczech (przypomnę 11) - 1227,25 PLN / 11 godz. = 111,56 PLN za godzinę przy tablicy

            OTO jest PRAWDA o tym kraju i zarobkach nauczycieli w porównaniu z Niemcami.
            Młody nauczyciel w Niemczech, bez żadnego doświadczenia zarabia o 79,62 PLN złotych więcej niż nauczyciel w Polsce, który ma co najmniej 10-letnie doświadczenie!
            • Gość: Sylwia Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 14.01.12, 21:35
              to jest akurat troszke nieadekwatne porównanie, bo każdy zawód można tak porównać z podobnym skutkiem. Nie możemy porównywać Polski z Niemcami, które rozwijają się w spokoju od ponad 60 lat, a my zaledwie 20...
              • Gość: arw Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.12, 10:35
                No, ale do tego odwołują się też CI co to na nauczycieli najeżdżają... niech więc wiedzą jak to wygląda...
      • skos66 Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem 12.01.12, 22:55
        dodam: zero używania własnego laptopa, drukarki, telefonu do kontaktów z rodzicami.... rozumiem że również literatura potrzebna mi w pracy będzie dostępna, a wymagane powszechnie dokształcanie zostanie zrefundowane i dodatkowo zapłacony czas zajęć w soboty i niedziele jako nadgodziny. O jakichkolwiek zajęciach dodatkowych poza osławionymi godzinami karcianymi proszę również zapomnieć. I niech was prawda wyzwoli...
        • Gość: r Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 12.01.12, 23:14
          :))) Pan Stefaniak planuje szkoły wyposażyć na wzór tej z "Music school musical" - same oszczędności dla nauczycieli, którzy nie będą musieli z własnych funduszy organizować środków dydaktycznych - bossko
          • skos66 Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem 12.01.12, 23:24
            a najfajniej będzie jak już dotrze do magistratu, że jeżeli nie przyniesiemy z domu to w szkole nie będzie nie tylko komputera czy miarę aktualnej książki, ale często nawet firanek....
            • Gość: Aśka Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.12, 23:56
              He, he- racja....
    • cze-tor zamiast akceptować częsć pracy befrów to home.. 12.01.12, 23:21
      working - gdzie używają swojego sprzętu, ciepła, prądu, wody , środków higieny, żarówek, biurek, komputerów, oprogramowania, internetu, słowników i dziesiątek innych rzeczy itp. to lepiej tym dociążyć zabiedzone, niedoposażone szkoły ??????
      • Gość: Anka Re: zamiast akceptować częsć pracy befrów to home IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 12.01.12, 23:28
        A jeśli chodzi o to jak podzieleni są w tej kwestii pedagodzy to są podzieleni na tych, których ten pomysł wkurza i na tych których on wkur...ia.

        Wkur..... to wy będziecie jak MEN dokręci śrubę i w całym kraju wprowadzi takie warunki pracy. Co jest kwestią czasu. Bo pomysły z regionów trafiły na podatny grunt w ministerstwie.
        Ale wtedy już nie będzie miejsca na dyskusje.
        • Gość: duszpaster Re: ciała pedagogiczne IP: 31.42.6.* 12.01.12, 23:41
          do pracy !
          • Gość: nika Ciała pedagogiczne - chodźmy do pracy na 8h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 00:09
            A ja jestem ZA. 8 godzin i pozamiatane! Po roku byłoby kwiczenie, że nie ma się jak spotkać z nauczycielem, że nie chcą nic robić poza swoimi 8 godzinami... (nie ma co wymieniać zadań, bo to nie ma sensu - mądry człowiek wie o co mi chodzi). Jak się mamusia albo tatuś będą musieli zwolnić z pracy na wywiadówkę o 13-tej, to zobaczymy jak będą zadowoleni...

            No, do pracy nauczyciele! Mówię WAM - jestem ZA. Pokażmy tym wszystkim ludzikom, że też potrafimy pracować po 8 godzin dziennie a potem ZAPOMINAĆ o dzieciach, ich kłopotach, często ogromnych i decydujących o ich dalszym życiu, o swojej pracy, o całym życiu szkolnym i NIE ZABIERAĆ tej pracy do domu.

            Ciekawe jak się będą mieli rodzice np. dzieci chorych na, powiedzmy: anoreksję. Znam taki przypadek z autopsji. Codzienne telefony zrozpaczonej matki, w różnych godzinach, począwszy od 18 do często do 22... I tak przez ponad rok. A po zmianach? A co tam, "niech se dziecko nie żre, jak se dziecko nie chce..." -> tak mamy postępować? Tak traktować te delikatne osoby, które rodzice oddają pod naszą opiekę? NA PRAWDĘ TEGO CHCECIE?

            No, ale by zrozumieć specyfikę tego zawodu, to trzeba tego doświadczyć na własnej skórze. Praca nauczyciela tak na prawdę nie kończy się nigdy. Tylko trzeba nie mieć klapek na oczach i poszerzyć swoje wąziutkie horyzonty, spojrzeć na ludzi wykonujących ten zawód często z ogromnym poświęceniem i oddaniem. Przestać PLUĆ, a zacząć MYŚLEĆ!
            • skos66 Re: Ciała pedagogiczne - chodźmy do pracy na 8h 13.01.12, 00:21
              właściwie racja - o ósmej odbiję kartę na bramie, potem przez 8 godzin będę "przykręcał swoją śrubkę (sztukę dziecka) przy taśmie " , o szesnastej znów odbiję kartę i nawet się nie obejrzę! Społeczeństwo nas zrozumie bo przecież pracujemy skoro odbijamy kartę na bramie... mi pasuje :)












              • Gość: arw Re: Ciała pedagogiczne - chodźmy do pracy na 8h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 00:35
                No! Jeszcze wprowadźmy na WSZELKI WYPADEK elektroniczne karty, aby czasem nie było, że siedzieliśmy zbyt krótko! Sądzę nawet, że bez tego to się nie obędzie! KARTY MUSZĄ BYĆ! (ciekawe kto przy okazji przytuli grosz podczas instalacji systemu? :-)
                • skos66 Re: Ciała pedagogiczne - chodźmy do pracy na 8h 13.01.12, 00:44
                  ale za to wiem kto go wyda...
            • Gość: Martusia Re: Ciała pedagogiczne - chodźmy do pracy na 8h IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.12, 11:51
              Bardzo się cieszę, że będziemy pracować tylko 8 godzin dziennie. W końcu mój mąż przestanie się denerwować, że pracuję po nocach i czerpie domowy prąd z żarówek i komputera. Nie będę musiała odpowiadać uczniom online o godz. 20.00 na problemy, nie będę przygotowywała materiałów multimedialnych na kolejny dzień w domu. Dostane laptopa, drukarkę i własny pokój do pracy i wszystko zrobię w szkole do 15.00. Super! Wreszcie ktoś o nas pomyślał! Wreszcie będę miała czas dla domu, dla rodziny i popołudnia wolne.
              • Gość: MEN Re: Ciała pedagogiczne - chodźmy do pracy na 8h IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 13.01.12, 20:49
                A kto powiedział że będziesz pracować na pierwszą zmiane? Może te osiem godzin będzie od 13tej do 21ej
                • Gość: ja Re: Ciała pedagogiczne - chodźmy do pracy na 8h IP: 109.95.29.* 13.01.12, 22:05
                  > A kto powiedział że będziesz pracować na pierwszą zmiane? Może te osiem godzin
                  > będzie od 13tej do 21ej

                  czy to oznacza, że uważasz za słuszne uczenie się uczniów na dwie zmiany?
                  Przypominam, że w ciągu tych 8 godzin dziennie nauczyciel powinien prowadzić lekcje.
                  Zapominacie po co jest szkoła
            • Gość: kaś Re: Ciała pedagogiczne - chodźmy do pracy na 8h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 19:02
              czego by nauczyciel nie uczył, nie robiłby chociaż błędów ortograficznych, bo studia chyba skończył i powinien wiedzieć, że NAPRAWDĘ, piszemy NAPRAWDĘ RAZEM.
            • Gość: zawód nauczyciela Re: Ciała pedagogiczne - chodźmy do pracy na 8h IP: *.net.stream.pl 13.01.12, 23:16
              Ja myślałam, że zawód nauczyciela wymaga szerszego spojrzenia jak tylko na własny czubek nosa, ale okazuje się, ze prawdziwych nauczycieli już nie ma!!!! Większość ma w nosie nasze dzieci i nas, odfajkować i do domu, po najmniejszej linii oporu i tylko pyskowanie na niewychowane dzieci i ich gburowatych roszczeniowych rodziców. Tymczasem sobie wyobraźcie, że wielu z nas również jest po studiach i non stop musi się szkolić, pracujemy non stop i to nie dlatego, że mamy taki pęd za kasą tylko z pracodawcą nie ma negocjacji-jest wszystko albo nic, nie podoba ci się zostać po godzinach, przyjechać w weekend, odbierać telefonu w wolnym czasie, zawalić nocki na tłumaczenie, to wyjazd. Pracodawca ma w nosie szkolne zebranie, nawet gry wypada już po godzinach mojej pracy. A i pracuję w niezłym młynie, biurko mam połączone z biurkami współpracowników, i jak rozmawiam z klientem przez telefon to wolne ucho muszę przytykać, bo wkoło wszyscy rozmawiają i telefony wydzwaniają, chodzi drukarka i ksero. Własny gabinet to luksus. A apropo wycieczek szkolnych to ja wolę sama zabrać dziecko i ulubionego kolegę na wycieczkę czy do kina niż żeby chodziło ze szkoły. Zresztą ba, to jest 4 razy w roku + zebranie z rodzicami podobnie. Możemy się tak licytować, tylko ja mam trochę empatii i rozumiem ból nauczycieli, a od większości z Państwa Drodzy Nauczyciele wieje sama ignorancja dla ciężko pracujących ludzi innych zawodów. Może dlatego, że Wy na razie jedziecie jednak na lepszym wózku, wiec patrzycie na takich jak ja jak na głupków. Zwłaszcza, że jeszcze musimy zaciskać zęby i korepetycje załatwiać, bo wam nikt po pensji nie leci za kiepskie wyniki w pracy, więc możecie się odgrywać za swoje "marne pensje i warunki pracy". Ale może niedługo dotrze do Was prawo rynkowe i zaczną pracować tylko Ci najlepsi z wiedzą i w podejściu do pracy i dzieciaczków.
              • Gość: do zawód nauczycie Re: Ciała pedagogiczne - chodźmy do pracy na 8h IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.12, 23:39
                Święte słowa, popieram w 100%
    • Gość: dozo Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.12, 23:53
      U pana Stefaniaka pomysł goni pomysł szkoda tylko, że projekty zmian/reorganizacji w częstochowskiej oświacie są tak słabo przygotowane, że trzeba się z nich wycofywać zrażając sobie po drodze wszystkie zainteresowane środowiska...

      A oto kolejna imitacja pomysłu małej gminy Repki:

      "W Gminie Repki są dwa Zespoły Szkół: w Skrzeszewie i w Repkach oraz Publiczna Szkoła Podstawowa w Wyrozębach-Podawcach. Łącznie trzy szkoły podstawowe, dwa gimnazja i we wszystkich szkołach oddziały przedszkolne. W sumie Gmina Repki prowadzi 33 odziały (klasy), w szkołach podstawowych – 18, w gimnazjach – 8, w przedszkolach – 7 oddziałów. Prowadzenie przedszkoli jest zadaniem własnym, finansowanym w całości ze środków budżetu gminnego. Do placówek oświatowych prowadzonych przez Gminę Repki aktualnie uczęszcza 643 uczniów, z czego: do szkół podstawowych – 314, do gimnazjów – 179, do przedszkoli – 150 wychowanków. Od września bieżącego roku do szkół na terenie gminy uczęszczają dzieci z Kobylan Górnych, które wcześniej uczyły się w zlikwidowanej szkole w Kożuchowie. W szkołach i przedszkolach zatrudnionych jest łącznie 55 nauczycieli (53,5 etatu) oraz 25 pracowników niepedagogicznych ( 24 etaty). Z ogólnej liczby zatrudnionych, w bieżącym roku szkolnym 5 nauczycieli nie świadczy pracy, gdyż przebywa na rocznych urlopach dla poratowania zdrowia i urlopach wychowawczych.
      Koszty: W 2010r wydatki na realizację zadań oświatowych w Gminie Repki wyniosły 5 625.153 zł, z czego subwencja oświatowa – 4 300 350 zł, pozostała część to środki pochodzące z budżetu gminy i dotacji. W strukturze wydatków najistotniejszą pozycję, bo aż 81%, stanowią koszty związane z wypłatą wynagrodzeń dla pracowników zatrudnionych w placówkach oświatowych. Istotną sprawą dla budżetu gminy jest korzystanie przez nauczycieli z urlopów dla poratowania zdrowia. Zgodnie z Kartą Nauczyciela, w ciągu swojej kariery zawodowej, nauczyciel ma prawo skorzystać trzykrotnie z rocznego urlopu, zachowując przy tym prawo do wynagrodzenia (łącznie z dodatkami socjalnymi – wiejskim i mieszkaniowym). Roczny koszt utrzymania etatu nauczyciela dyplomowanego przebywającego na urlopie dla poratowania zdrowia to dla gminy wydatek rzędu 46 tys. zł.".

      To co może udać się w tak małej skali i w środowisku wiejskim w Repkach, nie musi zakończyć się sukcesem w Częstochowie (5,6 mln na oświatę w Repkach, w Czewie ok. 350 mln zł !!!) ...

      Tylko dobrze zaprogramowana reorganizacja sieci szkolnej miasta - uwzględniająca zmienność popytu na usługi edukacyjne, przy głównym celu podniesienia jakości kształcenia i podniesienia wyników nauczania - rozpisana na kilka czy nawet kilkanaście lat i promowaniu najzdolniejszych, najświatlejszych i mających realny autorytet w środowisku nauczycieli, może dać szansę - w dłuższym okresie - na poprawę fatalnej reputacji częstochowskiej oświaty...
      No i bagatela... trzeba wytrzebić koterie personalne partyjno-biznesowo-związkowo-kuratoryjne w miejskiej oświacie... to rak toczący nie tylko lokalną oświatę... to praprzyczyna społecznej degrengolady miasta...
    • ciemnobedzie Jest pomysł: tak jak lekarze i inni z w.w 13.01.12, 00:56
      Nauczyciele to ludzie dobrze wykształceni i za swoja pracę powinni zarabiać tyle ile lekarze lub sędziowie czy prokuratorzy. Średnia w UE to około 4000-6500 Euro zależna od typu szkoły.
      Pokażmy nauczycielom, że możemy ich nie tylko dobrze wynagradzać ale i ich szanować.
      Niech pracują po 8 godzin dziennie.
    • angrusz1 Skoro wiadomo 13.01.12, 06:51
      że "... to pomysł nieżyciowy i mało racjonalny. to po co o tym wspominać .
      Rzeczywiście " wspominacz " ma kłopoty psychiczne .

    • Gość: maniuś serwatka Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.12, 06:52
      Zastanawiam się, w jakim celu nowator zamierza wydłużyć dzień pracy nauczycieli? Uważam, że ludziom w miarę rozwoju cywilizacji należy ujmować pracy bądź skracać dzień pracy. W naszym kraju w obecnych czasach jedynie ludzie przy korycie żyją w luksusowych warunkach, a ludziom pracy dokłada się roboty nie zwiększając zarobków. Mamy tendencję, by równać do Unii. Tak, ale równa się wymagania, obostrzenia, utrudnienia, zapomina natomiast o wyrównaniu do unijnych naszych zarobków. Nie tak miało być!
      • Gość: Anka Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.xdsl.centertel.pl 13.01.12, 19:57
        Kto tu mówi o wydłużaniu czasu pracy. Dla mnie to będzie skrócenie.
    • Gość: xxxy Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.net.stream.pl 13.01.12, 07:04
      Sprawa jest prosta wywalic karte nauczyciela w diabły i niech nauczyciel pracuje dydaktycznie 8 h dziennie. A z uwagi na fakt iż szkoły zbyt czesto maja wolne wystarczy aż nadto czasu na zebranie rady pedagogiczne. Bo aby odrobic to dodatkowe wolne powyżej 26 dni urlopu (co nie wystarczy nawet na wakacje) biorąc pod uwage klasyczne etat nauczyciel powinien być w pracy mninimum 9 -10h dziennie i niektóre soboty.
    • angrusz1 Do dozo 13.01.12, 07:10
      Piszesz : "...mających realny autorytet w środowisku nauczyciel... "

      Co to oznacza "środowisko "

      Czy też uczniów to obejmuje ?

      Jeśli tak to wygląda to tak jakby prokurator był oceniany czy ma autorytet wśród przestępców .
      Przecież nauczyciel ocenia uczniów . Ma to robić uczciwie a więc i stawiać jedynki tam gdzie to się należy i inne niskie stopnie albo niższe niż uczeń chciałby .

      Czy taki nauczyciel będzie miał autorytet ?
      Nie taki nauczyciel będzie nienawidzony przez część uczniów .
      Skończmy więc pieprzyć o autorytecie - czymś mało mierzalnym i w środowisku " toczonym przez rak " układów i układzików całkiem niewiarygodnym kryterium oceny pracy nauczyciela .
      • Gość: Nikifor Re: Do dozo IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 13.01.12, 08:49
        CIĄGLE BĘBNI SIĘ O TYM,ŻE NAUCZYCIELE W POLSCE PRACUJĄ ZBYT KRÓTKO W PORÓWNANIU Z INNYMI KRAJAMI UE.ALE DLACZEGO PRZY OKAZJI NIE BĘBNI SIĘ O NIESAMOWITYCH RÓŻNICACH W ZAROBKACH?
        I NIE CHODZI MI TYLKO O NAUCZYCIELI.W EUROPIE POD WZGLĘDEM ZAROBKÓW JESTEŚMY NA 5 MIEJSCU....OD KOŃCA!!!
        I NIEPRAWDĄ JEST,ŻE W POLSCE WSZYSTKO JEST TAŃSZE WIĘC I KOSZTY UTRZYMANIA SĄ MNIEJSZE.WRĘCZ PRZECIWNIE.
        DLATEGO NIE BAZGROLCIE GŁUPOT O ZIELONEJ WYSPIE I SIELANKOWYM ŻYCIU POLAKÓW,BO CHYBA TYLKO GŁUPCY JESZCZE WIERZĄ W TE BAJKI.
        A TAK NA MARGINESIE-CZĘSTOCHOWA TO JUŻ DNO ZUPEŁNE I JEJ ENERGIĘ MOŻE OBUDZIC CHYBA JEDYNIE WYBUCH BOMBY GŁĘBINOWEJ,A NIE DURNE POMYSŁY WODZA Z SLD(A WŁAŚCIWIE,TO BRAK POMYSŁÓW)!!!
        ALE TEGO CHCIAŁA WIĘKSZOŚC,WIĘC NIE PŁAKAC,TYLKO ZAPIE...NA CZARNO,ALBO ZA PSIE PIENIĄDZE,ALBO KRAŚC.A NA ENERGIĘ DOBRY WIGOR....Z APTEKI-JAK KOGOŚ STAC!!!!
    • Gość: sceptic Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 08:26
      Śmieszne są opinie ludzi, którzy myslą, że nauczyciele podniosą krzyk. Tymczasem większość nauczycieli popiera takie rozwiązanie bo z ich osobistego i personalnego punktu widzenia to najbardziej wygodne rozwiązanie. Jako były nauczyciel do dziś wspominam czasy gdy w pewnego roku w piątek kończyłem zajęcia o 19 (bo byłem młody, niedzieciaty itp itd.)

      Takie rozwiązanie najbardziej uderzy w uczniów i rodziców (ilu z Was się zwolni z pracy na wywiadówkę o godz. 11 ?).
      • Gość: ARTUR Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.net.stream.pl 13.01.12, 08:46
        Jaka wywiadówka o 11 czy 13. Ile wolnego ma nauczyciel? A ile wolnego przysługuje zgodnei z etatem? Policz sobie - 26 dni to ledwie ponad miesiac jesli nawet weźmiemy pod uwagę wakacje to mamy 2 mesiace wolnego. A urlopu wystarcza z taryfy jedynei na miesiac i tydzień. A gdzie ferie świateczne a gdzie ferie zimowe. Takw eic gwarantuje Ci iż gdyby zaczac traktować nuczycieli NORMLNIE wystarczyłoby godzin na wszytko - i na wywiadówki i na wycieczki - a nawet na wakacyjno feryjną prace szkół.
        • Gość: masia Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 16:18
          pewnie 100% higiena pracy, 10 miesięcy ciągiem po 10-12 godzin, żeby 2 miesiące wakacji odrobić - chłopie, czy kobito, a może wprowadzić niewolnictwo?
        • Gość: Anka Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.xdsl.centertel.pl 13.01.12, 18:46
          Arturze, mam nadzieję, że jesteś nauczycielem. Przecież to takie leżycho, nie zazdrość, tylko przychodź do szkoły.
    • Gość: Ja Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 13.01.12, 08:32
      A ja ta mówie, że powinni pracować! a nie lenić się. Są tacy nauczyciele, którzy tak sobie ustawiają lekcje ażeby mieć np. 3 dni wolnego w tygodniu. To że chcą sobie dorabiać na następnych etatach to już ich problem. Tak na prawdę jedyną grupą, która jest tu przeciwko są chyba sami zainteresowani!
      Moje argumenty na typowe teksty:
      -nauczyciele muszą sprawdzać sprawdziany i przygotowyać się do lekcji; sorki ale to zalęz od nauczyciela i jego zorganizowania, są tacy którym sprawdzenie zajmuje 1 dzień i oddają nam wszystko na następnej lekcji, ale są też tacy, którzy nie potrafiią sie biedactwa wyrobić w 3 miesiące.... a poza tym nie wierzę, że nauczyciel z 20-letnim doświadczeniem musi spędzać niewiadomo ile czasu na przygotowanie do lekcji
      -nauczyciele są zmęczeni, bo my jesteśmy niegrzeczni i straszni i niewychowani! Taka jest prawda że to zależy tylko od tego jak nauczyciel odnosi się do uczniów, czy budzi w nas respekt. Jak nauczyciel ciekawie prowadzi lekcje to cisza jest absolutna, więc i nauczyciel się przemęczać nie musi.
      -muszą się męczyć ze strasznie upierdliwymi rodzicami- a co taka położna, lekarz np. to nie???? Beznadziejni wymagający niewiadomo czego ludzie są wszędzie! i każdy od gastronomii i handlu po służbę zdrowia musi sobie z takimi radzić

      A TAK W OGÓLE TO PAMIĘTAJMY, ŻE NAUCZYCIELE TO JEDYNA GRUPA, KTÓRA CO ROKU DOSTAJE PODWYŻKE!!!i jednocześnie najbardziej marudząca grupa... Bo oni mają wyższe wykształcenie więc muszą mieć odpowiedni poziom :P

      To jest moje zdanie, a znając życie i tak nic z tego nie wyjdzie, podnobnie jak z łączeniem szkół
      • Gość: angrusz1 Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 09:37
        Ja pisze :

        "A ja ta mówie, że powinni pracować! a nie lenić się. "

        Taak każdy winien pracować solidnie a nie lenić się . Czy wszędzie wszyscy tak solidnie pracują ?
        Sam sobie odpowiedz . Czy w oświacie jest szczególny problem z leniwymi pracownikami - nauczycielami ?
        Nie wiem, ale nie sądzę .
        Zapewne są leniwi nauczyciele i ich trzeba eliminować .

        Dalej Ja pisze :

        "Są tacy nauczyciele, którzy tak sobie ustawiają lekcje ażeby mieć np. 3 dni wolnego w tygodniu. "

        Jeśli to możliwe to czemu nie .Ale jak sądzisz ile rozsądny człowiek dziennie może mówić bez szkody dla swojego gardła ?
        18 godzin lekcyjnych w trzy dni to 6 godzin dziennie . Nie tak bardzo dużo ale już w gardle to czuć .
        Poza tym czy ty była / byłeś przy ustalaniu planu zajęć w szkole ?
        Bo często taki rozkład nie jest wynikiem chcenia konkretnego nauczyciela ale dostępności klas w szkole .

        Salej Ja ciągnie :

        "To że chcą sobie dorabiać na następnych etatach to już ich problem. "

        Jeżeli nauczyciel chce pracowac gdzieś indziej - bo raczej nie w szkole . Tu brak pracy nawet dla jednego etatu - to chyba nie jest źle .
        Ty nigdy nie dorabiałeś ?

        Nastepnie :

        " Tak na prawdę jedyną grupą, która jest tu przeciwko są chyba sami zainteresowani!
        Moje argumenty na typowe teksty:
        -nauczyciele muszą sprawdzać sprawdziany i przygotowyać się do lekcji; sorki ale to zalęz od nauczyciela i jego zorganizowania, są tacy którym sprawdzenie zajmuje 1 dzień i oddają nam wszystko na następnej lekcji, ale są też tacy, którzy nie potrafiią sie biedactwa wyrobić w 3 miesiące...."

        Tak jedni sobie radzą w krotkim czasie ze sprawdzaniem klasówek innym to dużo czasu zajmuje . No tak jak wszędzie jedni sa bardziej wydajni i solidni inni nie .
        Tu - w oświacie - też jest podobnie .

        I jeszcze Ja pisze :

        "...a poza tym nie wierzę, że nauczyciel z 20-letnim doświadczeniem musi spędzać niewiadomo ile czasu na przygotowanie do lekcji . "

        Świeta racja . Ja juz miałem dany temat w jednym palcu .
        Żadne konspekty i przygotowywanie mi nie było potrzebne . Chyba, że to była jakaś wyjątkowa lekcja jakaś pokazowa . No ale na codzień człowiek nie jada łososia , tylko kotlet mielony .

        I jeszcze :

        " -nauczyciele są zmęczeni, bo my jesteśmy niegrzeczni i straszni i niewychowani! "
        To chyba oczywiste, że hałas w szkole, niegrzeczne zachowanie uczniów , brak elementarnej dyscypliny ba !!! poczucia porządku jest stresujący dla nauczyciela .
        Trzeba przecież ciągle skupiać maksimum uwagi na tym , co dzieje się w klasie i na korytarzu .

        Dalej :

        " Taka jest prawda że to zależy tylko od tego jak nauczyciel odnosi się do uczniów, czy budzi w nas respekt. "

        Hmm , zapewne sa i nauczyciele , ktorzy źle odnoszą się do uczniów ale przecież nie przekraczaja granic , bo od razu by były sankcje , ba !! zwolnienie z pracy .
        Przypominam , że za moich czasów - dość odległych - nauczyciel bił linijka, cyrklem po łapach niegrzecznych uczniów . I nie bylo to traktowane jako naganne a odwrotnie taka kara byla bardzo powszechna w szkole podstawowej .
        Porządek w szkole i dyscyplina była o niebo wieksza .
        A i w liceum - ba !!! w dobrym liceum , gdzie pracowała nauczycielka fizyki Anna Mordaszko - trzeba było widziec , słyszec jak ona odnosiła sie do uczniów - ale prawie zawsze jej reakcja była uzasadniona . I nikt jej nie podskoczył .
        Sławna piosenkarka z pochodzenia częstochowianka na uroczystości z okazji 95 lecia szkoły , w Filharmonii , publicznie klęknęła przed nią i pocałowała w rękę .

        A to już zdumiewające :

        "Jak nauczyciel ciekawie prowadzi lekcje to cisza jest absolutna, więc i nauczyciel się przemęczać nie musi. "

        Ciekawie ? To jak ? Stanąć na głowie ? Bo dla jednych to jest ciekawe .
        Uczenie się to trudna praca i żmudna i raczej mało ciekawa - ciągle powtarzać to samo .
        To tak jak Otylia Jedrzejczak - ciagle , jak wejdzie do wody , to musi machać rękami . Nie umie ? Jeszcze nie nauczyła się tego ?
        Nie , to ciągłe powtarzanie jest dlatego , by osiągnąć mistrzostwo . Dla leni i durni to niepojęte .

        Taak Ja , masz rację .
        "-muszą się męczyć ze strasznie upierdliwymi rodzicami- "

        Muszą . Ale i sprzedawca w sklepie i kasjerka w Tesco też musi obsługiwać odchyło psychicznych - niemało ich . Ale są . Także te odchyły mają dzieci , uczące się dzieci .


        a co taka położna, lekarz np. to nie???? Beznadziejni wymagający niewiadomo czego ludzie są wszędzie! i każdy od gastronomii i handlu po służbę zdrowia musi sobie z takimi radzić

        I dalej pisze , chyba z zazdrością :

        "A TAK W OGÓLE TO PAMIĘTAJMY, ŻE NAUCZYCIELE TO JEDYNA GRUPA, KTÓRA CO ROKU DOSTAJE PODWYŻKE!!! "

        Od ilu lat tylko , lub prawie tylko ta grupa dostaje podwyżki pensji ?
        Hmm, zapomniałaś / łeś , nie sprawdziałaś jaki jest stosunek pensji nauczycielskich do średnich w innych krajach ( pomijam już bezwzględną wysokość ) .

        No i jeszcze :

        " i jednocześnie najbardziej marudząca grupa... "
        Taaak, w sytuacji takiej jak teraz - brak pracy , brak pracy prawie wszędzie - należy się cieszyć , że ma się pracę , pracę w państwowej instytucji , płacącej solidnie na czas .

        Ijeszcze Ja pisze :

        " Bo oni mają wyższe wykształcenie więc muszą mieć odpowiedni poziom "

        Taak , powinni mieć odpowiedni poziom ale jak wszędzie i tu są z tym poziomem problemy .
        Bo choć mają wyższe wykształcenie , to nie kończą szkół wyższych o takim samym poziomie .
        Jedni kończą prestiżową politechnikę np chemię na Politechnice Śląskiej i to z dobrym wynikiem i uczą chemii czy fizyki , a inni pedagogikę na wyższej szkole gotowania na gazie i to systemem zaocznym .

        Wystarczy tego komentarza .
    • Gość: ARTUR Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.net.stream.pl 13.01.12, 08:41
      Normalnie (przynjmniej w teorii) jest tak ETAT to 8h x 5 dni czyli 40h tygodniowo. Każdemu przysługuje po odpowiedniej liczbie lat pracy 26 dni urlopu. Jesli wobec tego to jak już ktoś napisał nie wystarczy nawet na wakacje to nauczyciel powinien przyjsc do pracy w okresie wolnym innymi słowy SZKOŁA POWINNA ZAPEWNAIC OPIEKE DLA WSZYTKICH ZAINTERESOWANYCH W SOBOTY ORAZ W OKRESIE WAKACJI I FERII. Tym mogli by się zajac nauczyciel którzy nie sa na urlopie - wyramijac po prostu etat. Bo dlaczego nauczyciel ma miec wiecej wolnego niz normalny człowiek - nawet pracujac 8h dziennie? Oczwiscie wobec tego bez problemu znadzie sie czas i na wycieczki i na wywiadówki na inne dodatki (to wszytko z ledwością wystarczy na odrobienie choćby przerwy światecznoo - noworocznej). A to przeciez i tak układ idealny - bo zdecydowana wikszosc osób pracujaca po prywatnych firmach jesli nawet jest zarejestowana na pełny etat to pracuje czesto gesto nawet i po 10 - 12h dzienie nie licząc sobót bez dodatkowego wynagrodzenai a urlop mona wziać sobie wtedy gdy w firmie nie ma nic do roboty.
      • Gość: CLARA Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.bud.pcz.czest.pl 13.01.12, 12:00
        I tak powinno być (od 7 do 15) , ale...
        1) UM niech zapewni 1 gabinet na max 2 nauczycieli (Do każdej szkoły dobudować dodatkowy budynek)
        2) Dla każdego belfra komputer z dostępem do internetu i z możliwością skanowania i wydruku (narzędzia pracy i materiały powinien zapewnić pracodawca), oczywiście jakieś biurko, krzesło do pracy przy kompie, szafkę...
        3) Materiały papiernicze do robienia pomocy naukowych, gazetek itp, książki i inne duperele.
        4) Tak zorganizuje plan zajęć, żeby o 15 w szkole były tylko panie sprzątające i portier (żadnych zebrań, konsultacji, kółek, sekcji, zajęć pozalekcyjnych, rad pedagogicznych, remontów sal itp)
        5) Zapewnić stopery do uszu lub plastry na buźki dzieciaków, żeby można było wydajnie pracować.
        6) Szkolenia tak jak w innych branżach odbywać się będą w godzinach pracy i będą finansowane prze pracodawcę (co dotychczas jest rzadkością)

        Co do urlopów - też skrócić do 26 dni, tylko pozwolić go wykorzystać w dowolnym czasie - także w dni, w których odbywają się lekcje. W tym czasie naczelnik będzie rotacyjnie zastępował nauczycieli.
        Do tego wzrosną rachunki za prąd (oświetlenie, gotowanie wody na herbatę czy kawę, zasilanie komputerów), za wodę, wywóz śmieci, środki czystości itd.
        Ale za to rodziny odzyskają po południu żonę/męża, matkę/ojca, spadną rachunki, za rzeczy, które opłaci szkoła (UM)

        :)



        • Gość: ddd Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 19:35
          Duże wymagania, za co? W której pracy gabinet dla 2 osób (np.: w szpitalu gabinet lekarski dla kilku lekarzy, komputer do ogólnego użytku na zmianę, obecnie praca na zmianę, dyżury itp.; dyżurka pielęgniarek- podobnie, urząd po kilka osób w jednym pokoju). Praca od 7-15- super, ale szanowni nauczyciele nie słyszeli o pracy zmianowej- 1-2 razy w tygodniu do wieczora- możliwy kontakt z rodzicami pracującymi ( nie tylko jak obecnie w godzinach porannych lub co najwyżej do 14-tej) poprawianie klasówek w cichej i spokojnej szkole, przygotowanie konspektów itd, itp). Prąd- w pracy się pracuje, a nie pije herbatę, kawę...
          Papier- nauczyciele maja duży problem z tym, kiedyś był zeszyt do klasówek, zeszyt do pisania i tablica dla nauczyciela, ale aby wiedzę przekazać przy tablicy to trzeba ją mieć w głowie , a nie na papierze lub w internecie.
          Szkolenia są w każdym zawodzie i to najczęściej w sobotę i niedzielę. Remonty również w każdej pracy, tylko mądrze i sprawnie organizowane.
          Inni, nie tylko nauczyciele, mają również żony, mężów, dzieci.
          Stopery dla dzieci?!- powinni wprowadzić obowiązkowe badania psychiatryczne dla nauczycieli.
          Nie radzisz sobie w zawodzie- prosta rada zmień go!!!
          • Gość: uj Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: 212.87.246.* 13.01.12, 19:50
            a placa ci za dyzury czy karza pracowac za darmo ?
            • Gość: ddd Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 21:06
              W ramach etatu praca na zmiany i tak płacą, bez dodatków.
      • Gość: Anka Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.xdsl.centertel.pl 13.01.12, 18:53
        Arturze, dziwię się, dlaczego wszyscy Ci co im tak ciężko w prywatnych firmach, nie przyjdą uczyć w szkole? Ja myślę, że to świetny pomysł, żeby szkoła pracowała w soboty , ferie i wakacje. Dzięki temu Ci wszyscy sfrustrowani "normalni ludzie" mogliby się zatrudnić w szkole.
      • Gość: gość Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 21:36
        Zastanawia mnie jedno wszyscy chcą dołożyć nauczycielom, niech pracują w ferie, wakacje i soboty a czy ktoś pomyślał o dzieciach czy one chciałyby w ferie zimowe, wakacje i soboty siedzieć w szkole a może jeszcze kilka godzin w niedzielę. Czy Wy jak byliście kiedyś dziećmi chcieliście siedzieć tyle czasu w szkole?
      • Gość: kaligraf a przerwy międzylekcyjne minut to granda ;) IP: *.gre.pl 16.01.12, 16:35
        Równo nie zawsze znaczy sprawiedliwie. Przeliczanie pracy tylko na godziny (czas) i złotówki (cena) to wręcz antyczny sposób patrzenia na pracę - w biblii nawet się już nad tym rozwodzono , że robotnicy wychodzili w pole pracować o różnych porach a właściciel dał wszystkim po równo :) i było oburzenie.

        Nauczyciel to budżetówka. Chcąc się brać za oświatę należy zwrócić uwagę w ogóle na budżetówkę. Trzynastki, premie i dodatki, wcześniejsze emerytury, w dodatku mało odpowiedzialności jeśli się wałków nie robi tylko idzie według zaleceń zwierzchników.
        Tak naprawdę nie jest problemem czas, ani nawet kasa, ale efektywność pracy. Rzetelny fachowiec może zrobić kilkakrotnie więcej i lepiej robotę, niż leser i cwaniak.
        I tak są nauczyciele zarabiający na rękę 1400 złotych na pełnym etacie a robią trzy razy więcej niż ci z 2 tysiącami, o naczelnikach, kuratorach i innych urzędnikach na wyższym szczeblu nie wspominając, mimo że ci dostają 3-4 tys.

        A w Częstochowie sytuacja finansowa jest fatalna i władze tną gdzie się da. Muszą przy tym kombinować o dbać o wizerunek, więc najpierw wrzucają ludziom najgorszy (i najgłupszy scenariusz) by potem metodą dobrego cara iść na "kompromis". Z jednej strony trudno im się dziwić bo piją piwo nawarzone przez 20 lat przez poprzednie ekipy. Z drugiej - robią to samo co one - ponownie oszukując wyborców.
    • kawalerka5 Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem g... 13.01.12, 08:42
      Tak, tak piszcie dalej o darmozjadach nauczycielach, wystrzelajcie się na forum a w tym czasie w ciepełku całe tabuny darmozjadów piją kawkę i czytają GW ciesząc się z tematu zastępczego.
      Nikt ich nie ruszy bo GW ma tylko jeden dyżurny temat / oświata/ dla odwrócenia uwagi od rzeczywistych problemów miasta
      • Gość: realista Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 13.01.12, 09:15
        Wyjazdy na wycieczki i wywiadówki możecie sobie odebrać dniem wolnym np.1,2,3........lipca , sierpnia , w grudniu i styczni też jest kilka dni możliwych do odbioru .
        • Gość: pl Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: 79.162.123.* 13.01.12, 15:58
          to godziny pracy rozlicza sie systemem rocznym?
          Pierwsze slysze.
          • Gość: tylko pytam Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.12, 21:19
            Cokolwiek tu zostało napisane, jedno jest pewne. Inicjatywa naczelnika Stefaniaka doprowadziła do wylania kilku kubłów pomyj na ludzi pracujących nad intelektualnym poziomem przyszłych pokoleń. I to ma być organizator pracy kadry nauczycielskiej? :)))
        • Gość: bolo Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.12, 19:47
          Wczoraj chciałem kupić żarcie dla psa. I okazało się, że na rynku "psia budka" otwiera się dopiero po godz. 10:00. I takicw..., który rozpoczyna pracę o 10:00, albo później, będzie tu pisał, że nauczyciel ma lecieć d pracy na 8:00 i siedzieć do 16:00 :)))
          • Gość: speleus Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.net.stream.pl 17.01.12, 21:54
            Pies też człowiek ale nie jest tylko do głaskania o żarcie musisz sie martwić dzień wcześniej. polecam royal canin
            • Gość: bolo Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.12, 19:45
              Dzięki za radę speleus. Mój "też człowiek" tylko to pożera. Rzeczywiście dobra marka.
    • ggm Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem g... 13.01.12, 09:19
      ja już widzę 80 biurek do cichej pracy nauczycieli ustawione w naszej szkole :) , bo tylu jest nauczycieli
      • Gość: nauczycielka Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.12, 09:29
        Osiem godzin pracy i tyle samo lat pracy co policjant , żołnierz czy prokurator ( 15 lat) gdyż praca jest stresująca. Jak najbardziej akceptujemy.
        • Gość: realista Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 13.01.12, 10:10
          Idz do prywatnej firmy tam jest spokój i sielanka
          • Gość: re Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.12, 11:04
            chciałem przypomniec że wakacje mają dzieci a nie nauczyciele,natomiast większość przerw w szkołach to święta katolickie właśnie mamy nowe 3 króli piątek wolny.Mam wrażenie że niektórzy chcieli by szkoły były otwarte w soboty i niedziele ,święta itd bo sobie nie radzicie z własnymi dziećmi .Proponuje otworzyć całodobowe placówki z nauczycielami zarabiającymi 1200 zł zapewne przyjdą do zawodu sami najlepsi z najlepszych.Niektórzy na tym forum przeczą sami sobie chcecie dobrych szkół,dobrze wyposażonych,z różnorodną ofertą i super nauczycieli ,to sprawdzcie sobie łaskawie jak to sie robi w skandynawii,i na zachodzie europy,jak wyglądają tam szkoły i ile zarabiają nauczyciele .
            • Gość: angrusz1 Masz rację Re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 12:38
              Ale widzisz jak i w szkole - wielu jest durni - tak i na forum ci durnie są widoczni .
              A wytknij im te durnoty , które tu na forum wypisują , to się święcie obrażą " Jak tak nauczyciel może !!" .
              Może a powinien i dosadniej . Wtedy do durnej pały dotrze .
              Taaak , tak jak to robiła Anna Mordaszko .
            • Gość: oświecony Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.12, 19:04
              Pokaż mi nauczyciela zarabiającego 1200 zł na pełnym etacie. Nawet stażysta zarabia więcej. Jak można powierzać dzieci nauczycielom którzy tak kłamią. Egoizm widoczny w każdej wypowiedzi nauczyciela.
              • Gość: geo Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.is.net.pl 28.04.13, 19:49
                O, właśnie dureń się odezwał. Nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Analfabeta funkcjonalny.
        • Gość: men Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.12, 16:47
          Wam nauczycielom to się naprawdę w d..ch już przewraca, nie pasuje wam to odejdźcie z pracy, jak już ktoś wcześniej pisał jest 11 chętnych na wasze miejsce. A ci co zostaną to niech lepiej się wezmą za uczenie naszych dzieci żeby na korepetycje nie musiały chodzić tylko ze szkoły wynosiły wiedzę. Cwaniaki, a nie nauczyciele, książki przepisują na lekcjach, a do domu zadają zadania z kosmosu i tu pytanie do poprzedników: pytacie się dzieci czy mają w domu biurko, komputer, internet i inne w/w zachcianki?
          Prywatną działalność sobie w domach porobili - po co w szkole uczyć jak można na korkach za 50pln/h. A może wam powinni kasy fiskalne wprowadzić? Ależ by wtedy było hallo - protesty, strajki itp. Jesteście taką samą zakałą społeczną jak lekarze i adwokaci, płaczecie że jest źle a jesteście w wierzchołku szarej strefy.
          • Gość: Gość Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 13.01.12, 17:26
            Ludzie wykształceni są "zakałą społeczną"..... i wszystko jasne. Aptekarze też? ;P
            • Gość: arw Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 17:33
              ależ oczywiście, wszyscy wykształceni są zakałą

              - lekarze
              - prawnicy
              - aptekarze
              - nauczyciele
              ...

              Mam wrażenie, że to ciągłe jęczenie na forum tych, którym uczyć się nie chciało i zakończyli swoją przygodę ze szkołą po 8 klasach szkoły podstawowej...
              • Gość: men Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.12, 23:49
                Tak, powtórzę - społeczną zakałą!
                Dlaczego jak przedsiębiorca się pomyli to mu US lub inne "kontrole" przysolą karę, że się nie pozbiera, a np lekarze i aptekarze mogą się mylić i gó.no im można zrobić. Wy nauczyciele też się zbliżacie do tego cwaniactwa społecznego.
          • Gość: niestety Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.12, 13:45
            Widzę, "men", że nie miałeś łatwego życia w szkole, a nauczyciele nie dali rady niczego cię nauczyć. To widać.
      • Gość: gość Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.12, 20:11
        połowe zwolnić reszta się pomieśći
        • Gość: no nie? Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.12, 13:49
          A twoje dziecko będzie się uczyć w 50-osobowej klasie i z konieczności zostanie takim samym durniem jak tatuś.
        • Gość: geo Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.is.net.pl 28.04.13, 19:51
          Jeszcze lepiej - wywalić dzieci ze szkoły, to wtedy starczy miejsca dla wszystkich.
    • Gość: he he jeden nauczyciel na klase IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.12, 12:59
      w ramach oszczędności proponuje zajęcia na sali gimnastycznej, klasa minimum 100 osób. Oczywiście jeden nauczyciel. Można porobić większe klasy tam gdzie jest hala sportowa.

      A może szkoła nieobowiązkowa? po jaką cholerę Polacy umieją czytać i pisać? Czy nie wystarczy co zobaczę w tvn i usłyszą w zetce?

      acha lobby Szechtera.
    • Gość: sylwek Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.alfanet24.pl 13.01.12, 13:46
      patrzta ludzie!
      • Gość: e Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 14.01.12, 11:06
        to bardzo proste - wzburzenie i skierowanie przeciwko nauczycielom negatywnych emocji,
        być może z zewnątrz wygląda na to, że nauczyciele pracę mają łatwą, prostą i przyjemną - tyle, że pozostałe zawody dla niepracującego w nich wyglądają podobnie. Co można powiedzieć o lekarzu, który za dziesięciominutową wizytę kasuje ponad sto złotych, o hydrauliku, który za 15 minut roboty bierze 80 złotych, panią w sklepie, która siedzi i czyta gazetę czy stoi i wgapia się pustym wzrokiem w ścianę, panią z okienka, która podaje jakieś papierki i nic poza tym, konduktora, który połazi po pociągu, rejestratorce, która snuje się zamiast obsługiwać klienta, gościa, który ma tylko podrzucić klientowi przesyłkę - ale mi to robota...
        te wszystkie portierki, dozorcy, którzy dwie godziny dziennie machają miotełką, kierowcy autobusu siedzący na dupsku, których zadaniem jest tylko prowadzenie pojazdu...
        nikt nic nie robi
    • Gość: tow. Stalin Zamknąc belfra w szkole na 24 godziny. IP: 212.87.246.* 13.01.12, 14:08
      Proponuję wziąc nauczycieli w kamasze. Niech służą w imię dobra ojczyzny 24 godziny na dobę. Tam w szkole będziemy ich żywic. Kto się sprzeciwia temu karny kocioł - mętna woda, karna pajka - trzysta gramów chleba. Stuprocentowe wykonanie normy daje prawo do 800 gramów i umożliwia dokupienie sobie 100 gramów w szkolnej stołówce. Ale najważniejsze - to podwójne zaliczanie szturmowych dniówek. Do zaliczenia wymagane jest nie tylko wykonanie normy z nadwyżką, lecz również działalnośc społeczna. A tym, którzy w przeszłości należeli do elementów mało pracujących ( pół etatu, 1/4 etatu itp.) obniża się efektywy, zalicza mizerne cyfry urobku.
      • Gość: mug Re: Zamknąc belfra w szkole na 24 godziny. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 16:38
        Ale chwileczkę, przecież tak będzie już w tym roku. praktycznie można nie wychodzić z murów szkoły - a kiedy? a w czasie matur...

        oto co czeka polonistów i językowców (szczególnie anglistów).
        - zajęcia rano - wszystkie
        - dopiero po zajęciach pytanie na maturze ustnej, tak do ok. 20 godziny
        - a w weekendy, spęd do szkół i sprawdzanie prac maturalnych (za to choć płacą dodatkowo)

        Ale fakt, faktem - nie trzeba będzie wychodzić ze szkoły, tylko przynieść leżankę i maj spędzić miło w szkole
    • Gość: nauczyciel Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.12, 14:27
      ryjbuk.pl/bunt-277049
      • Gość: belfer Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.12, 14:55
        popieram
    • prawdziwykicha.1 A gdyby tak zamknąć księdza? 13.01.12, 14:44
      w kościele na 8 h to co by było?
      • Gość: dora Re: A gdyby tak zamknąć księdza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 16:29
        A Cyganka rzucając klątwę mówi" OBYŚ CUDZE DZIECI UCZYŁ" !!!. Tak, uczyć rozwydrzonych i nie wychowanych przez rodziców dzieci to wielkie poświęcenie i odpowiedzialność ! Pózniej dostanie się taki na centralne stanowisko i co?? i pisze z błędami ! wypowiada się nie po POLSKU a i myślenie abstrakcyje dalej!!
        • Gość: apage Re: A gdyby tak zamknąć księdza? IP: 213.241.124.* 13.01.12, 17:23
          Ksiądz nie jest zwykłym nauczycielem. jest księdzem. W szkole nie podlega dyrektorowi, w wojsku- dowódcy. Ale forsę państwową bierze.
          No i to ksiądz pisze meldunki na dyrektora, więc który dyrektor się odważy?
          • Gość: młoda nauczycielka Re: A gdyby tak zamknąć księdza? IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.12, 18:04
            A ja mam jedno zdanie do napisania...
            Mogliście się uczyć i wybrać odpowiednie studia!!!!!!!!!!
            Kto wam nie pozwolił być nauczycielami????????????


            P.S. Nauczyciele np. w ferie mają dyżury, więc nie mają 2 tygodnie wolnego...
            Ale tak jest, g... się wie, a dużo się mówi...
            • Gość: Anka Re: A gdyby tak zamknąć księdza? IP: *.xdsl.centertel.pl 13.01.12, 18:14
              Młoda nauczycielka ma rację. Ludzie, nie zazdrośćcie, tylko przychodźcie uczyć do szkoły. Skoro to taki intratny zawód, to rzućcie te swoje biura, magazyny, hurtownie i przychodźcie pracować w szkole.
              • Gość: realiasatakie Re: A gdyby tak zamknąć księdza? IP: 128.127.110.* 13.01.12, 18:28
                po turystyce czy zarzadzaniu nie mozna uczyc, tylko towar na polkach wykladac.
                • Gość: RYSIEK Wszystkie RYŚKI to fajne chłopaki IP: *.net.stream.pl 13.01.12, 18:53
                  Och Rysiu, Rysiu...............
                  • Gość: Teresa Miałam moralne prawo tak postąpić, bo wydaję... IP: *.net.stream.pl 13.01.12, 19:51
                    '' Miałam moralne prawo tak postąpić , bo wydaję na wynagrodzenia publiczne pieniądze...''
                    Może mi Ktoś powie, jak ma pracować nauczyciel, żeby mu nie wymawiano tych publicznych pieniędz. Jak długo różne widzi mi się, będą obrażały pracę tej grupy zawodowej?
                    To znaczy, że dotychczasowa płaca za te nagłośnione 18 godzin w domyśle 40 jest niesłuszna?
            • Gość: Ja pierwsza Re: A gdyby tak zamknąć księdza? IP: *.net.stream.pl 13.01.12, 23:18
              Tak samo Wy, jak Wam nie pasuje 40 godzin to się przekwalifikujcie. Gwarantuje, że znajda się ludzie na Wasze miejsce. Ja pierwsza
              • Gość: no? Re: A gdyby tak zamknąć księdza? IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.12, 00:47
                I co dzieciom zaprezentujesz "ty pierwsza"? Taki poziom intelektu jaki od ciebie czuć ?
      • Gość: ??? Re: A gdyby tak zamknąć księdza? IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.12, 00:41
        A gdyby tak pomysłodawcę 8-godzinnego dnia pracy zamknąć na 24 godziny - do wytrzeźwienia ?
    • Gość: nauczyciel Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 19:47
      Pomysł super- w końcu popołudnia i wieczory będę mieć dla swojej rodziny.
      A jaki komputer zakupi mi magistrat do przygotowywania się do pracy? Ciekawe jaki gabinet będę miała żeby przygotować się do pracy, Panie Stefaniak? Super- w końcu nie będę musiała popołudniami siedzieć na radzie pedagogicznej, pilnować dzieci na dyskotece czy prowadzić zebrań dla rodziców. To zapraszam rodziców na zebranie na 14. Może na 13? Tak żeby zdążyć zakończyć zebranie do 15 czy 16. I koniec wycieczek szkolnych- chociaż może do 15. zdążymy pójść na jakiś rajd.
      Zaraz powiem mojej rodzinie- ucieszą się że w końcu będę z nimi a nie obok nich w domu popołudniu :)
      Dziękuję mądrym władzom naszego miasta. Z niecierpliwością czekam na mój gabinet (to chyba logiczne że potrzebuję ciszy do przygotowania się do lekcji, sprawdzenia klasówek), na komputer w moim gabinecie ( nie uznaję gotowych klasówek tylko układam sama, dużo ciekawych rzeczy można też znaleźć w internecie do wykorzystania na lekcjach).
      • Gość: bip Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.net.stream.pl 13.01.12, 23:21
        Nauczyciele to chyba najbardziej roszczeniowa grupa ludzi jaką znam, jeszcze z jakim wydumanym ego, chociaż najłatwiejsze studia kończyli. Zajmijcie się może faktycznymi problemami, jak wydumana biurokracja w szkole, jak odpowiednie procedury interwencyjne w przypadku trudnych dzieci. A apropo zebrań to dla tych co starają się przychodzić to często nie różnica czy 13 czy 16, bo i tak muszą w pracy się narazić wołaniem o urlop.
        • Gość: Młoda nauczycielka Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 23:28
          Skoro najłatwiejsze studia skończyłam, to dlaczego Ty tych "łatwych" studiów nie skończysz?? Bo nie masz pojęcia nawet do tych "łatwych"? Zastanów się co piszesz, bo tutaj ludzie wykształceni też zaglądają...
          Pozdrawiam :)
          • Gość: bip_bis Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.12, 23:59
            ano np dlatego, że nie chciałem być nauczycielem tylko kimś innym. Mogłem?
            A wasze studia i tak są najłatwiejsze.
        • Gość: i tyle Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.12, 00:53
          Analfabeto "bis" - apropo pisze się: à propos :)))
    • passer-by Panie Sobkowski 13.01.12, 19:56
      Jeśli nie może pan znieść widoku żony- nauczycielki w domu niech pan nie wplątuje w tę sprawę innych nauczycieli.
      • Gość: speleus Re: Panie Sobkowski IP: *.net.stream.pl 13.01.12, 20:28
        Pytam Panią Dorotę Kaczmarek co zrobiły związki zawodowe w sprawie MONITOROWANIA NOWEJ PODSTAWY PROGRAMOWEJ ? przez dyrektorów szkół wybranych w Częstochowie, bo nie wszystkich. 250 stron pisania kretynizmów na własnym komputerze, drukowanie idiotyzmów na zakupionym przez siebie papierze i tuszu, zapłaconym abonamentem za internet i przymusowo zakupioną drukarką, po tak zw.godzinach pracy przez 2 tygodnie. Tylko po to, żeby rozkłady materiału były przepisywane i daty z dzienników i hasła z podstawy programowej, że lekcja się odbyła. Ludzie o czym Wy wszyscy tu dyskutujecie. Jest to generalnie chory, zakażony system. Gdzie jest taki zapis, że trzeba w domu posiadać komputer, internet i inne akcesoria, aby dyrekcja szkoły mogła się porozumiewać ze swoimi pracownikami pocztą elektroniczną? Pytam magazynierów, hutników, lekarzy, sklepowe i inne zawody czy obowiązkowo muszą mieć w domu komputer żeby się porozumiewać z dyrektorem? Pani Kaczmarek może by Pani zaczęła monitorować pewne zalecenia ministerstwa a nie brać tylko kasę za to, że jest Pani przewodniczącą związku i jak to się fajnie nazywa bronić ludzi, tylko pytam przed czym? Pozdrawiam.
      • Gość: nie przesadzaj Re: Panie Sobkowski IP: *.fabiankeil.de 14.01.12, 09:42
        To, ze A. nigdby nie pracowala w szkole, w ktorej trzeba sie porzadnie nacharowac nie znaczy, ze nic nie wie o szkole i mezowi pewnych rzeczy nie uswiadomi. Mnie zastanawia natomiast czy taka seria artykulow pozwala na uzyskanie pelnego etatu i normalnej umowy?
    • Gość: Zen obyś czyjeś dzieci uczył IP: *.jasnogorska.trustnet.pl 13.01.12, 22:31
      dzieci forumowiczów
      • Gość: iza Re: obyś czyjeś dzieci uczył IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.12, 00:25
        ci wszyscy, którzy tak najeżdżają na nauczycieli to strasznie sfrustrowani i nieszczęśliwi muszą być - taki wniosek po przeczytaniu większości wypocin tych szczekających kundelków. I jeszcze jeden wniosek - do nauczycieli - nie dajcie się prowokować tym niespełnionym frustratom, szkoda zdrowia.
    • Gość: gościuuu Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.12, 10:00
      Polska - kraj absurdów! I jak widać Cz-wa nie jest wyjątkiem. Ten pomysł sam w sobie jest chory i niewykonalny. Pan Stefaniak, człowiek, który co innego mówi nauczycielom, co innego dyrektorom, co innego w kuratorium a jeszcze co innego w gazecie, musi się konsultować z dyrektorami w sprawie tego pomysłu? Sam nie wie, że się tego zrobić nie da? Panie Stefaniak - nauczycielem się jest a dyrektorem czy naczelnikiem bywa. Rób sobie Pan wrogów dalej tylko się Pan później nie dziw, że po stracie stołka wsparcia nie będzie ani wśród nauczycieli/dyrektorów ani rodziców. Już jedna pani ostatnio została na lodzie dzięki temu, co robiła (i pewnie Pan wie o kim mowa). Niedługo podzieli Pan pewnie jej los dzięki takim pomysłom.
      A tak prywatnie to pomysłowi Pana Stefaniaka mówię TAK. Jak to wygląda z mojej strony? Nareszcie moja żona, nauczycielka, po godzinie 16 będzie tylko żoną a nie nauczycielką w domu. Po 16 zero pracy. Już liczę zyski. Skoro będzie pracowała w szkole, to sprzedam żony komputer i drukarkę - jeden w domu wystarczy. Zerowe zużycie papieru do drukarki. Mniejsze zużycie prądu w domu. Kasa za nadgodziny za zebrania (a miało miasto oszczędzać na oświacie), rady, dni otwarte lub godziny do odebrania za te nadgodziny. Tylko się cieszyć.
      A teraz od strony żony. Przygotowania do lekcji, sprawdzanie prac, zeszytów, pisanie pierdół wymaganych przez szkołę - wszystko w szkole na szkolnym sprzęcie - tylko pytanie gdzie się takowy znajduje? W sali komputerowej? To rozumiem, że informatyk będzie tego pilnował od 8 do 16? Super. Sprawdzanie prac - gdzie? Szkoły zostaną rozbudowane tak, by każdy nauczyciel miał swój pokój a w nim komputer z dostępem do netu? I oczywiście biurko, krzesełko i oświetlenie zgodne z przepisami? Super! Tylko skąd pieniądze na te rozbudowy, skoro kasy nie ma? A jeśli sprawdzanie prac będzie się odbywało na kolanie to - 1 - częste L4 z powodu bólu kręgosłupa - 2 - pozew za nieprzestrzeganie przepisów BHP 3 - uczniowie na sprawdzenie czegokolwiek będą czekali 2 razy dłużej.
      Aha - Panie Stefaniak - jeśli moja żona po 16 zostanie zmuszona do pracy - "bo to musi być na jutro zrobione" - namówię ją do złożenia pozwu. Jeśli sama tego nie zrobi to ja to zrobię i zawiadomię PIP. 40h tygodniowo i ani minuty dłużej.
      A co do dni wolnych. Też jestem za 26 dniami urlopu. Ala ja z żoną na ten urlop pojadę od 1 do 10 czerwca i od 5 do 15 września. I zwisa mi to, kto wtedy uczy.
      P.S. Ludzie nie ma się co gorączkować - to i tak nie przejdzie z w/w powodów. A nagonkę na szkoły trzeba robić, bo trzeba ludziom pokazać że jest źle zanim się zacznie zwalniać/łączyć/kombinować. Pan Stefaniak widocznie przez Katowice został zmuszony do wykazania się, wiec kombinuje jak może. Ale obudzi się z ręką w nocniku.
      • Gość: aaaaaaaaaaaaaaaa Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.96.233.64.tvksmp.pl 14.01.12, 12:09
        Skoro wszystkim innym pasuje aby nauczyciele pracowali 40 h tygodniowo a z wypowiedzi na tym forum również nauczycielom to bardzo dpowiada to w czym jest problem wprowadzic 40 h tygodniowo , brak wolnych w ferie brak wolnego przed swietami, również nauczyciele mogą nie jeździć na wycieczki gdyz wielu rodziców nie stac na to aby dziecko jechało na wycieczkę ale robią wszystko bo jak klasa jedzie to wstyd aby jego dziecko nie jechało i szkoda dziecka a wycieczki to zazwyczaj tylko nauczyciele wymyślają. Brak wyjazdów napewno nie zmartwi rodziców dzieci będa mieć mniej kłopotów. Ostatnio coraz czesciej wymyślane są wycieczki poza granicę kraju jaki to jest koszt a kto pokrywa wyjazd nauczyciela oczywiscie rodzice.Jestem za wprowadzenie 40 h tygodnia pracy, wielu nauczycieli pracuje na wiecej niz 1 etat wtedy juz nie beda mieli czasu i zwolnią miejsce dla bezrobotnych i tym sposobem spadnie chociaż o trochę bezrobocie a któremu nauczycielowi nie pasuje zawsze moze poszukac pracy , wtedy zobaczy jak mial dobrze i nie bedzie opowiadal głupot jak to mu jest źle.
        • Gość: żołnierz Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.12, 12:43
          Cicho tam belfry, my ty w Afganistanie po 8000 zł miesięcznie mamy ale jakie warunki.?.
          Szukacie pieniędzy dla siebie? - Nic z tego. Na nas do Afganistanu poszło dopiero 2 mld zł może napiszę jaśniej 2000000000 zł i dla was ( nauczycieli ) już nie starczy.
      • Gość: ddd Re: Jest pomysł: zamknąć belfra w szkole na osiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.12, 21:14
        Istnieje coś takiego jak praca zmianowa a obejmująca 40 h/tydzień. Może trafi się do 20-21 i co nadliczbówki, pozwy? Dorosłych nauczycieli, wykształconych ma pilnować informatyk?- kłopoty z obsługą sprzętu? L-4 - cóż proszę nie straszyć i tak nauczyciele wykorzystują przy każdej sprzyjającej okazji i z byle powodu. Co już wiemy doskonale.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja