ciemnobedzie
22.01.12, 12:28
- W osnutym złą sławą więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie, siedzi pierwszy od lat więzień polityczny - Adam Słomka - pisze na swoim blogu w Onecie Janusz Wojciechowski. Jego zdaniem wymiar sprawiedliwości zapisał w ten sposób "haniebną kartę".
Polityk PiS zaznacza, iż miał nadzieję, że sąd się zreflektuje i uchyli karę, którą na niego nałożył, "ale refleksja nie nastąpiła, Słomka siedzi".
- Adam Słomka jest jedynym człowiekiem, skazanym na więzienie w procesie o wprowadzenie stanu wojennego. Wymiar sprawiedliwości Trzeciej Rzeczypospolitej zapisał w ten sposób haniebną kartę - akcentuje europoseł.
W dalszej części wpisu Wojciechowski pisze, iż "cokolwiek by Słomka nie wyrabiał w sądzie, cokolwiek by blokował czy krzyczał - można go było wziąć pod pachy i wynieść, grzywnę wlepić - ale nie pakować go do więzienia, zapewne ku rozbawieniu Kiszczaka i spółki". - Sprawny zawodowo sędzia zapanuje nad salą bez uciekania się do kar, zwłaszcza tych drastycznych. Sędzia wystraszany, niepewny siebie, bojący się spojrzeć ludziom w oczy - ten będzie się srożył, pokrzykiwał i szastał grzywnami i aresztem - kontynuuje.
Zdaniem eurodeputowanego właśnie na takiego sędziego trafił Adam Słomka. - Kiszczaka bał się posadzić, ale Słomkę zamknął chętnie. Bo Kiszczak to człowiek honoru, a Słomka to warchoł... - czytamy.
Ze strony onet.pl