Zagadka czarnego łabędzia rozwiązana: to ucieki...

31.01.12, 22:28
jak potracony przez samochod pies lezal pod urzedem gminy dwa dni zdychajac w cierpieniach to nie bylo nikogo o "dobrym sercu".
    • znak Re: Zagadka czarnego łabędzia rozwiązana: to ucie 01.02.12, 02:52
      merkawa!

      "- Mamy do czynienia z bezpańskimi psami, ale z bezpańskim łabędziem, pierwszy raz - mówił wójt Waldemar Chmielarz."

      "Pracownik urzędu gminy Edward Sojda zabrał przestraszonego i mocno zziębniętego łabędzia do swojego domu. Zmęczonego i głodnego umieścił w suterynie, nakarmił i napoił. W ogrzewanym pomieszczeniu ptak szybko doszedł do siebie."

      Tymczasem gmina poprosiła o pomoc Stanisława Czyża, lidera grupy lokalnej Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków w Częstochowie. Ale nie była ona potrzebna, bo zgłosił się właściciel ptaka. "

      Para powiadomiła policję, policja - wójta, wójt - lidera grupy lokalnej Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków w Częstochowie, a ten ... no, już nie trzeba było nic więecj, właściciel się znalazł ...

      Jakieś nieroby-powiadamiacze ?! :))))))))))))))))))))))))))))))
      DO ROBOTY, konkretnej, za nasze podatki!!!!!!!!!!!!!
Pełna wersja