andrz_ej
28.02.12, 01:04
Wczoraj wpłacałem w jednym z wpłatomatów ING w Częstochowie kwotę 200 zł,normalna procedura,włożyłem do kieszeni wpłatomatu wspomniane 200 zł i...czekam,czekam dość długo po czym na ekranie wpłatomatu napis "Transakcja nie może być zrealizowana" i wypluło mi kartę.Sprawdzam następnie stan konta i tych 200 zł nie ma-nie zostały zaksięgowane.Złożyłem reklamację od razu,która-o zgrozo-ma być rozpatrzona (!) w ciągu 7 dni.Za mną też klient wpłacał z kolei 500 zł i ta sama sytuacja,połknęło mu te 500 zł i też reklamacja., Moje pytanie jest takie: dlaczego w banku nikt nie sprawuje jakiejś technicznej pieczy (kontroli) nad działaniem tych urządzeń,które miały przecież ułatwić klientowi życie.Jeżeli nie ma takiej możliwości,to może jednak zrezygnować z tych urządzeń,a wprowadzić po prostu więcej czynnych okienek kasowych,by rozładować kolejki.
Nie powinno być jakieś pogotowie techniczne,aby od razu po stwierdzeniu takiego przypadku otworzyło komisyjnie wpłatomat i stwierdziło tę nadpłatę,albo przynajmniej na drugi dzień a nie w ciągu 7 dni...
To samo co powyżej napisałem na forum ING i czekam na odpowiedż..