mateusz_czwa
28.02.12, 16:59
Po przeczytaniu tego artykułu przypomniałem sobie, że faktycznie oprócz decyzji podatkowej w kopercie z urzędu było coś jeszcze. Niestety ów materiał promocyjny był tak atrakcyjny, że po rzuceniu okiem wylądował od razu w śmietniku więc gdyby nie komentowany news nie wiedziałbym co to było :)
A wracając do rzeczy to ciekawe po co zwykły śmiertelnik ma wyrabiac sobie jakieś podpisy elektroniczne skoro w urzędzie załatwia kilka spraw w życiu. To może byc przydatne dla firm czy instytucji, które ciągle coś z urzędem załatwiają ale dla szaraka takie coś nie ma praktycznego zastosowania bo za rok jak przyjdzie mu pismo w urzędzie złożyc to zapomni o sekapach i epuapach i i tak z papierem przyjdzie.