Nazwali ich żołnierzami wyklętymi. Sprawdź, kim...

29.02.12, 18:35
Kto ludziom robi wodę z mózgu? Jakie "powstanie"? Czy nie było budowy zakładów, szkół szpitali, kopalń, które teraz sprzedawczyki zamykaja i sprzedają? Czy nie chodziliśmy do szkoły, na studia, czy nie każdy miał pracę, której teraz nie ma?
Czy było jakieś państwo, które nie uznawało PRL?
    • Gość: Edek Re: Nazwali ich żołnierzami wyklętymi. Sprawdź, k IP: *.dynamic.chello.pl 29.02.12, 19:17
      Wodę to ci już dawno zrobili Jaruzele, Kiszczaki i inne sprzedajne, moskiewskie k... A KRLD też uznają i co ? Przeprowadzisz się tam ?
      Bez odbioru !
      • Gość: kumunista Re: Nazwali ich żołnierzami wyklętymi. Sprawdź, k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 22:21
        widzę tu dwa imiona, bardzo młode toto i nawet nie wie co mówi, pisze, bo myśleć nie ma czym. pewnie rodzice twoi za solidarności pokończyli szkoły?, dostali mieszkania?, nie musieli szukać pracy?, zarabiali tyle by ciebie/was wychować?, poproś babcię albo bezrobotnego żeby ci wytłumaczyli.
      • Gość: z neta Re: Nazwali ich żołnierzami wyklętymi. Sprawdź, k IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.12, 12:30
        Gość: MPT1313 01.03.12, 10:55 Odpowiedz
        Niedawno prezydent Komorowski ogłosił, że 1 marca będzie świętem Żołnierzy Wyklętych. Pisanych z dużej litery. Kim określa się tym mianem, o kim mówi się o żołnierzach wyklętych? Są to najogólniej rzecz biorąc ci, którzy nie uznali ówczesnej władzy tylko nadal uznawali rząd londyński i walczyli o niepodległość kraju, o to by "komuniści zostali przepędzeni". Były tam także hasła o kolejnej wojnie czy wypędzeniu Żydów.
        Skąd się wzięła w ogóle taka dychotomia? Jak gdzieś wspominałem rząd londyński był powołany z naruszeniem prawa, zaś sama konstytucja kwietniowa uchwalona w sposób jaki łamał ówcześnie istniejące prawo. Sam rząd, zaś chodził "na pasku" Londynu i Churchilla, a wcześniej Paryża. Sikorski w '41 r. nawiązuje stosunki dyplomatyczne z ZSRR, co oznacza, że Wielka Brytania uznaje, iż to my mamy rozwiązywać wszelkie problemy, także graniczne ze Stalinem. Po odkryciu zwłok oficerów w Katyniu, po wyjściu Andersa z ZSRR, stosunki zostają zerwane. Od tego czasu w kwestiach polityki względem ZSRR rząd londyński żyje na jakiejś niewyobrażalnej pozaziemskiej orbicie. Stalin tworzy potem, z komunistów [zarejestrowanych jako ZPP] rząd swój, który popiera jego działania. Kościuszkowcy, wyzwolenie i tak dalej. Manifest PKWN, zapowiedź reform, siedziba początkowo w Lublinie potem w Warszawie. Zostają ustalone nowe granice, także to, że Polska pozostaje w orbicie wpływów ZSRR. Rząd przyciąga część opozycji [PSL m.in.] i w pierwszym okresie jest to formalnie rząd koalicyjny. W połowie '45 r. rząd londyński przestaje być uznawany przez USA, Francję i Wielką Brytanię. W tzw. międzyczasie rozwiązywane są struktury AK, partyzanci się ujawniają, jedni idą do więzień inni spokojnie żyją. Część osób nie zgadza się na to co się dzieje, na zmiany jakie następują i idą do lasu. Odnawiają kontakty, wykopują broń , organizują się. Zaczynają działać. Hasła w teorii są szczytne: nie chcemy narzuconej władzy, komuniści są be i tak dalej. Działania mniej...
        KWP czyli Konspiracyjne Wojsko Polskie, okolice Radomska, w zasadzie od Śląska po Łódź. Bardzo szybko tworzą się struktury terenowe. Niestety z realizacją tych haseł jest gorzej Wystarczy wziąć do ręki jakiekolwiek pozycje by przekonać się, że walka była monotonna: rabunki kas gminnych, spółdzielczych czy tych zgromadzonych w bankach. Zabójstwa, pobicia czy wyroki na sołtysów i wójtów, na tych co wierzyli w zmiany, co przeprowadzali parcelację ziemi. O milicjantach czy żołnierzach nie ma co wspominać, a nie daj Boże który ma gwiazdę na szynelu a nie orzełka. Wyrok szybki, wykonywany natychmiast. Wygląda to nieco makabrycznie: napad - rabunek - rabunek - napad - mord - pobicie - pobicie - rabunek - napad i tak w kółko. Czasem opanowywane jest jakieś mniejsze miasteczko. Cierpią ludzie którzy chcą żyć w nowej rzeczywistości, którzy chcą zmieniać kraj. Władza wysyła najpierw oddziały milicji, potem KBW czy regularnego wojska Po roku czy dwóch w ręce speców od bezpieczeństwa wpadają najważniejsi, ich epigoni za jakiś czas.
        Dalej na południe - działa Ogień. Kolejny wyklęty. Tylko wówczas ludzie wyklinali napady, rabunki, mordy, bali się powiedzieć bo byli zastraszeni, bali się coś zrobić bo zabić dla takich to nic. Co ciekawe zresztą Ogień był w UB miejscowym, w Nowym Targu. Potem zmienił poglądy i zaczął bić nową władzę. Złapanych milicjantów, żołnierzy, sołtysów, czy urzędników gminnych czekał najszybszy sąd na ziemi i najbrutalniejsze wykonanie wyroku... Szybsze niż w KWP.
        Oczywiście wszyscy wystawiali pokwitowanie, oczywiście były to akcje ekspriopracyjne, oczywiście był to sąd niezależnej, oczywiście była to walka z okupantami, nie wspominając o tym, że współpraca z wrogiem... Wszystkie te górnolotne sformułowania mają zatrzeć wrażenie, ze były to rabunki, rekwizycje, mordy, zabójstwa z premedytacją i tak dalej.
        Ale, przecież to żołnierze, walczący z cywilami, ze zwykłymi ludźmi chcącymi mieć spokój po trudnych wojennych czasach, przecież to wyklęci - bo traktowali ich wszyscy jako morderców i zbójów... Bo to wredne PRL tępiło ich pod Wadowicami, pod Radomskiem, Olkuszem, Miechowem, na Podhalu, na wschodniej ścianie. Bo przecież bezpieczeństwo się nad nimi znęcało. A oni nawet muchy nie skrzywdziliby .... Przecież te wyroki więzienia, nie były za nic, nie były za to że byli harcerzami...
        Czemu zostali nazwani wyklętymi? Między innymi dlatego, że dla obecnie rządzących, dla ludzi z "S" wszystko co PRL to złe, a jeśli ktoś walczył ze złem, to z urzędu jest cacy. Jeżeli jest cacy - to wszelkie te brednie pisane w dawnych czasach przez Wałacha można między bajeczki włożyć, zaś jeśli oni cacy - to na słowo należy przyjmować każe słowo tych co chcieli widzieć Polskę bez komunistów [zabić najlepiej], chcieli nie widzieć połowy świata [III wojna światowa], byli głupsi niż ustawa nakazuje [wiara w rząd londyński] i ślepi [bo nie widzieli konieczności reform]....
        Argumentacja o żołnierzach wyklętych przypomina anegdotyczne pytanie o tanie wina. Pytanie brzmiało: "Czemu tanie wina są dobre?" - "Bo są dobre i tanie". Taki też sposób myślenia jest dziś prezentowany...
        Dobry i Tani...
        Taki wpis zamieściłem w zeszłym roku na swoim blogu - i zdania nie zmieniam i nie zmienię. [mpt1313.blog.onet.pl/]
      • Gość: z neta Re: Nazwali ich żołnierzami wyklętymi. Sprawdź, k IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.12, 12:33
        elzbieta.kusmider 01.03.12, 12:26 Odpowiedz
        Pisząc "żołnierze wyklęci" tak naprawdę zaklinamy rzeczywistość. Stajemy się wahadłem które z jednego maksimum niczym rakieta idzie w drugie maksimum. Tak naprawdę, kilka rzeczy, kilka ważnych kwestii wyszła na światło dzienne przy okazji owych "żołnierzy":
        1. Legalność rządów. Zgodnie z duchem i literą prawa rząd sanacyjny nie miał glejtu i podstawy prawnej by rządzić, samo zaś przekazanie władzy na zachodzie odbyło się z rażącym naruszeniem prawa. Zaś sam rząd chodził na takim samym pasku jak ten na wschodzie, z tym, że ci na wschodzie dostali jakby coś więcej w ramach podziękowań. Coś więcej dla kraju. Realnie uznanie pozycji Stalina, zachowanie Churchilla, idiotyczne wyskoki i filipiki wszystkich z Mikołajczykiem na czele, zostało podsumowane w połowie roku '45 uznaniem za jedyny legalny rząd - warszawski.
        2. Co to znaczy - to co napisałem w pkt. 1 oznacza mniej więcej tyle, że legalnymi przedstawicielami byli i organami kraju była milicja, sołtysi, i ten cały aparat który sprawiał że kraj działał. Napady, mordy, pobicia - oznaczały złamanie prawa i walkę z "cywilami" w znacznej części. A to nie są żołnierze...
        3. Żołnierze - żołnierzami nie byli. Bo to co robili to były bandy, które by przeżyć rabowały, kradły, zabijały, wymuszały datki na rzecz. Wypisując kwity - pytanie rodzi się kolejne - może ci którzy dziś ich wielbią zapłacą, zwrócą, wypłacą - zrabowane rzeczy, kasę, odszkodowanie tym których to dotknęło, lub ich potomkom - taka durna sprawiedliwość [ale to brzmi] dziejowa.
        4. W momencie kiedy jakiś teren jest terenem przyfrontowym, oznacza zwykle [tak samo działo się w WH] że toi dowódcy wojskowi przejmują władzę cywilną i każdą inną na danym terenie - dodatkowo obowiązuje tam prawo wojenne, znacznie surowsze od cywilnego, przewidujące za wiele przestępstw jedną karę - śmierci. Występując z bronią w ręku - z tym należało się liczyć.
        5. Brutalność tzw. żołnierzy tzw. wyklętych oznaczała zwykle także brutalizację działań drugiej strony tym bardziej i tym mocniej im częściej znajdywali swoich kolegów zabitych, nieraz w bardzo brutalny wręcz rzeźnicki sposób, im częściej zwykłe osoby z ich rodzin cierpieli za to, że pełnili taką a nie inną służbę. To nie były lata kiedy stwierdzano, że takie zaangażowanie osobiste jest czymś złym. Wręcz przeciwnie.
        6. Oprócz IPN-owkich tekstów ku czci, warto czasem poczytać to co owi leśni, czy partyzanci - stworzyli. Niejaki Warszyc może być uważany w zasadzie za zdolnego ucznia samego Hitlera i sp. Stwierdził, że jeśli nową władzę popiera ok 40 procent ludności, to nie ma siły trzeba przeciąć ten wrzód. Ogień - jakoś nie miał problemów z manifestami antysemickimi... Jeśli spytać się Słowaków co oni sądzą o Ogniu - to usłyszy się głównie epitety, i chęć powieszenia go za zbrodnie. Wypowiedź jednej z osób zajmującą się Ogniem: opinie o nim są albo na tak albo na nie i zawsze skrajnie. Nie ma co do nich zgody na samym Podhalu. Często wsie obok siebie mają skrajnie różne opinie. Przy okazji jakiś oddział ŚZŻAK mocno protestował przeciw pomnikowi dla Ognia..
        6. Pomysły i to co opisywali walczący w podziemiu [vide III wojna światowa] po tym co działo się przez sześć wcześniejszych lat, sprawiały, że sami stawali się niepoważni - po dziesiątkach milionów ofiar nikt, naprawdę nikt nie myślał o wojnie na taką skalę. Kolejne lata to potwierdziły.
        7. To, że jakiś system się komuś nie podoba - nie oznacza, że trzeba i należy wziąć karabin do ręki i strzelać do wszystkiego co się rusza i jest z owym systemem kojarzone.
      • Gość: do edka Re: Nazwali ich żołnierzami wyklętymi. Sprawdź, k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.12, 13:39
        głupi jesteś ja zwykle
    • Gość: Igor Re: Nazwali ich żołnierzami wyklętymi. Sprawdź, k IP: 176.101.130.* 29.02.12, 19:22
      Czerwona zaraza jak widać żyje i ma się dobrze.
    • prawdziwykicha.1 To odśpiewajmy.DO SPIEWU! 29.02.12, 19:53
      Wyklęty powstań ludu ziemi
      Powstańcie których gnębi kler............
      ................................itd.........
    • prawdziwykicha.1 Hej-wyklęte partyzanty pytanko???? 29.02.12, 19:55
      Czy trzeba walczyć z klerem,bo to też okupanci.
    • blanc Nazwali ich żołnierzami wyklętymi. Sprawdź, kim... 01.03.12, 00:00
      O żołnierzach wyklętych polecam poczytać trochę tutaj:
      blogbiszopa.pl/tag/zolnierze-wykleci/
    • misiak32 Re: Nazwali ich żołnierzami wyklętymi. Sprawdź, k 01.03.12, 08:23
      Szanowny pani/nie , Kupię Panu/ni bilet do Korei (oczywiście w jedną stronę) .
      Przed wyjazdem proszę o zapoznanie się z filmem Yodok Stories z roku 2005 .
      Jeśli nie będzie pani/pan miał możliwości zobaczenia w tvp historia zapraszam na YouTube
      youtu.be/WPUW1NAGFvY
      Proszę o podanie Adresu na który mam wysłać bilet.
      Przy odrobinie "szczęścia" może pan/pani trafić prosto do Yodo.


      • dyziek_o Re: Nazwali ich żołnierzami wyklętymi. Sprawdź, k 01.03.12, 18:50
        "misiak";
        A może to ty powinieneś wyjechać ?! nie zastanawiałeś się nad tym ?!
        No bo co będziesz biedaku siedział w kraju rządzonym nadal przez "czerwonych" ?!
        Radzę dobrze; zatrzymaj ten bilet dla siebie i tobie podobnych.
        Pozdrawiam serdecznie,
        Dyzio.
    • januszek1945 Re: Nazwali ich żołnierzami wyklętymi. Sprawdź, k 02.03.12, 03:11
      contrame. We Mstowie jest ulica 35-lecia PRL. Za dwa lata będziesz obchodził 70-lecie PRL. Może wspólnie z władzami Mstowa uczcilibyście tę chlubną dla was rocznicę?
      • dyziek_o Re: Nazwali ich żołnierzami wyklętymi. Sprawdź, k 02.03.12, 08:00
        Te! - "januszek ", - misiak rozdaje bilety niezadowolonym z naszego kraju.
        Szybko się z nim skontaktuj, albo spadaj razem z nim jak ci tu źle.
        Dyzio.

        p.s
        Jedyny rozsądny artykuł w temacie "żołnierzy wyklętych" - napisał
        " z neta ". Oczywiście całej prawdy dziś się już nie dowiemy.
        Zresztą, jak zwykle w historii, prawda tkwi gdzieś po środku. Wprawdzie w czasach opisywanych miałem zaledwie dwa latka i wiarygodnym świadkiem być nie mogę ale
        mam skalę porównawczą. I wiem jedno: - kto władzy piasku w tryby nie sypał, nie miał
        problemów. I wcale nie musiał "należeć".
        Nie należałem, uczciwie i ciężko pracowałem więc i fructa były w/g zasług.
        Co pod rozwagę wszystkim czczącym dziś ten dzień poddaję.
        A niedowiarkom proponuję "włożyć kij w szprychy" Donaldowi to się naocznie przekona,
        czy obecna władza sobie na to pozwoli.
        • januszek1945 Re: Te! dyziek! 02.03.12, 10:11
          Te! dyziek! A tobie komuna się podoba? To spieprzaj za Ural!
          • Gość: Polak mały Re: Te! dyziek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.12, 10:20
            A tobie podoba się kraj sprzedawczyków (w 20 lat sprzedali to, co wybudowano w PRL), złodziei (raczej "menadżerów") i zaciagaczy długu (ponad 800 mld)? A jak już coś budują to drugie tyle muszą ukraść.
            Kraj bezrobocia i przymusowej emigracji? A ja cię nie namawiam, żebyś wyjechał gdzieś, gdzie podobnie kradną i sprzedają kraj.
            • januszek1945 Re: Te! dyziek! 02.03.12, 10:44
              Polaku mały. Mnie się też to nie podoba! To co? Ma mi się podobać komuna? Nie o take Polske...
            • Gość: do Polaka małego Re: Te! dyziek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.12, 11:45
              A Ty człowieku tak na spokojnie się zastanowiłeś co napisałeś? nie wiesz czemu zakłady pracy polikwidowano, czemu ludzie wyjeżdżają na emigracje?

              Po "cudownych" latach komuny kraj był w stanie nędzy, zapytaj mamę, tatę, dziadka, bacie, wujka, ciotkę jak było w latach komuny, może nie wiesz..., stało się w gigantycznych kolejkach, nie było dosłownie niczego, takie dobra jak papier toaletowy, rajstopy, kawa, cukier załatwiało się na lewo bo w sklepach tego nie było, szło do czerwonego brata, trzeba było mieć układy...
              No prace każdy miał tylko jakim kosztem, znasz takie powiedzonko czy się stoi czy się... w zakładzie pracy mojego taty na jego stanowisku pracy było przypisanych 17 osób, zdarzało się że całymi dniami nie było co do roboty, teraz są dwie osoby i jest co robić.

              Mieszkania super sprawa, czekało się kilka lat noi dostawało się własny kwadrat... pewnie idea fajna ale na takie dobrodziejstwo to mogą sobie pozwolić bogate państwa jak Norwegia, czytałeś co o pożyczkach Gierka? nie... to poczytaj!

              Wszystko w tym systemie było na chwiejnych nogach, wszystko na kredyt, lepsze dobra wędrowały do czerwonego brata a my dostawaliśmy kiche

              Teraz też nie jest różowo, ale nigdy nie będzie, ja się w tym świecie odnalazłem, zarabiam na tyle że żyje godnie i mam gdzieś komune i jej wszystkie dobrodziejstwa!
              • frykas.y Re: Te! dyziek! 02.03.12, 12:40
                Prywatność to jest wbrew naturze. W gromadzie zawsze byla siła przetrwania, biali zawsze się bali czarnych niewolników, to oni wygrywali , bo ich było wiecej. Kapitalizm to ciągłę znaczenie granicy wokól własnej budy.
                • dyziek_o Re: Te! dyziek! 02.03.12, 13:46
                  Do "do Polaka małego":
                  Widzę, że należysz do grona tych, co to umieli się ustawić w trakcie prywatyzowania Polski.
                  Była okazja, miałeś układy czy po prostu prawem Kaduka jakiś zakładzik się przejęło ?!
                  Ja wiem,gów..no nas to obchodzi.
                  I między innymi dla tego powinno się tych "szczęśliwców" którym się "udało", - przeswietlić:
                  Jak to z tym "szczęściem" było. Z tego co w prasie i w przekaziorach podają, to gdzie prokuratura palucha nie wsadzi, - większość tych "szczęśliwców" idzie siedzieć.
                  Tak, że nie mędrkuj dopóki Ci sędzia nie powie, żeś niewinny. Szczęśliwcu jeden.
                  A "za komuny" - jak to zgrabnie ująłeś,
                  Ci którzy uczciwie pracowali, mieli klopoty z zaopatrzeniem ale z powodu tych "szczęśliwców" podobnych do Ciebie. Znaczy takich, co umieli sobie "pozałatwiać".......!
                  Al;bo mieli układy.
                  Poniał ?!
                  Dyzio.
                  • Gość: do Polaka młodego Re: Te! dyziek! IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.12, 18:38
                    DO DYZIA !

                    Widzisz malutki zawiśtny czerowny komunisto nie rozmiesz o co mi chodzi wiec nie wypowiadaj sie:)

                    Za komuny wszyscy uczciwie pracowali tak dobre sobie, chodziło mi o to ze praca była dla wszystkich ale było to nie ekonomiczne dla państwa sztucznie tworzone miejsca pracy, rozumiesz do czego to prowadzi

                    Wiesz jako jako "prawie" 30 latek ciężko było by mi w latach 90 przejąć jakiś zakład pracy, nadmienie ze mojemu tacie też nie, własnie zmierza na emeryturke po ciezkiej wielotniej pracy na hucie! dlatego nie pisz ze jestem jednym z tych ludzi typu michnik i inna czerwona zaraz ktora na przemianie ustrojowej doskonale sie urzadzila, czytaj sb i reszta betonu koministycznego ktora pieknie sie ulozyla z tw bolkiem herr tuskiem i pawlakiem, Ogladales Nocna zmiane? Polecam!

                    Pewnie ciekawi Cie moja opcja polityczna co komuszku?
                    Bliżej mi do Korwina niz do socjalizmu czerwonego czy tego uprawianego przez pisowcow, platformy nie da sie w ogole okreslic ale to juz w ogole bagno totalne od lewa do prawa byle byc u wladzy!

                    Dalszej dyskuji nie bede prowadzil, mam nadzieje ze przyjdzie jeszcze czas ze ulice przyozdobi sie czerwonymi komuszkami zwisajacymi na latarniach! PRECZ Z KOMUNA!!!

                    pnbn.files.wordpress.com/2011/08/kresy.jpg
                    • Gość: do Dyzia Re: Te! dyziek! IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.12, 18:42
                      TO zdjęcie przedstawia dzieci powieszone przez komunistów!!! KOCHAJ DALEJ KOMUNE KOCHAJ!
                • Gość: distepfano Czy "wyklętym" zostanie także złodziej i bandyta ? IP: 91.210.242.* 02.03.12, 13:51
                  Znam przypadki, gdy tacy "leśni" żołnierze, napadali na placówki pocztowe czy nawet sklepy spożywcze, by zabezpieczyć się w pieniądze i żywność.
                  Czy oni również mogą teraz liczyć, że robili to dla naszego dobra, by zwalczać sowieckich najemników ?
                  Chyba coś nie kumam, albo teraz złodziej i bandzior wygląda inaczej ;))
                  Tych co znam byli na Kielecczyźnie, więc Marchwicki był tylko ich uczniem.
                  • januszek1945 Re: Czy "wyklętym" zostanie także złodziej i band 02.03.12, 15:49
                    Były rózne przypadki. Żołnierze Wyklęci walczyli o wolność Polski, popełniając czasem błędy. Partyzantka komunistyczna walczyła o zniewolenie Polski, popełniając zbrodnie. Gdy miałem rok, moja cała rodzina uciekła zza Buga przed Ukraińcami, którzy zamordowali babci brata, na Ziemie Odzyskane. Gdy miałem 5 lat, moi młodzi rodzice pokłócili się i na to nadjechał milicjant po cywilnemu na rowerze. Wyjął pistolet i kazał mojemu dziadkowi, zastrzelić "tego sku.wysyna" czyli mojego ojca, a dziadka zięcia. Dziadek, legionista Piłsudskiego, wykręcał się jak mógł. Wtedy zdenerwowany milicjant strzelił dziadkowi w nogi, trafiając w kolano, chyba niegroźnie bo dziadek sam się leczył ale był kaleką do końca życia. Z tym niegojącym się kolanem, dziadek dostał się do więzienia, ponieważ nie oddał całego kontygentu. Babcia, która po wojnie przechowywała kilku powstańców warszawskich a jej brat przechowywał żydów za Bugiem, znależli jakieś dojście i dziadek po kilku miesiącach został zwolniony z więzienia ale bez jednego oka. Czy ja mam kochać komunę?
Pełna wersja