yeny
14.06.04, 12:16
witam,
Mam prosbe do redakcji aby zajela sie ta sprawa.
Jezdze czesto po Czestochowie wieczorem i do szewskiej pasji doprowadza mnie
fakt, iz na malo uczeszczanych skrzyzowaniach przez cala noc czynne sa
sygnalizatory swietlne. Najczesciej sa to przypadki tych inteligentnych
swiatel, ktore po tym jak samohod sie zatrzyma, przelaczaja sie na zielone.
Sadze, ze dzialanie swiatel po 20.00 na takich skrzyzowaniach jak:
Michalowskiego-Wyzwolenia, 7 Kamienic-Pulaskiego, na Jagiellonskiej kolo
Makro i wiele innych jest pozbawione najmniejszego sensu.
w przypadku ich wylaczania wieczorem przejazd przez miasto bylby szybszy, a
halas i emisja spalin mniejsza.
Wiem, ze kontrargumentem moze być wieksze bezpieczoenstwo przy dzialajacych
swiatlach. Dlaczego wiec w miejscach bardziej niebezpiecznych (J.P. II-
Dąbrowskiego, Armii Krajowej-Dekabrystów) sygnalizacja jest wylaczana?
Mam nadzieje, ze odpowiedzia na moje pytanie nie jest stwierdzenie, ze osoby
odpowiedzialne za sygnalizacje nie jezdza przez te skrzyzowania i im to nie
przeszkadza.
Pozdrawiam
yeny