Bank zawsze ma rację?

    • Gość: robzak Prezes BANKU POPELNIŁA PRZESTĘPSTWO !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 11:27
      Sytuacja na dzień dzisiejszy wygląda tak że to Bank zawłazczył sobie bezprawnie
      5700 klienta - to jest sprawa karna nikt nie może dysponować dowolnie środkami
      na rachunku oprócz własciciela lub osób przez niego upoważnionych. Tak więc
      Pani Prezes podejmując decyzję o przejęciu zasobów z konta przedsiębiorcy
      popełniła przestępstwo. Kwestia omyłkowo pzekazanych pieniędzy jest zupełnie
      innym tematem i tu faktycznie wina leży jedynie po stronie banku w interesie,
      którego powinno być polubowne załatwienie sprawy.
      Tak więc sugeruję przedsiębiorcy udać się do prokuratury z zawiadomieniem o
      poełnieniu przestępstwa polegającego na zagarnięciu mienia firmy. OT i TYLE.
      POZDRAWIAM.
    • Gość: aksy Bank w Myszkowie IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 18.06.04, 11:40
      wydaje się być podejrzanym i jego klienci winni sie zastanowic, czy nadal
      korzystać z jego "usług". A może to jakaś "pralnia"?
    • Gość: NIE Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.bp.com.pl 18.06.04, 11:41
      OSOBA PROWADZĄCA RACHUNEK W BANKU MUSI PILOTOWAĆ CO DZIEJE SIĘ NA JEJ
      KONCIE.NALEŻAŁO SPRAWDZIĆ OD KOGO POCHODZĄ PRZEKAZANE PIENIĄDZE A NIE W CIEMNO
      WYPŁACAĆ I INWESTOWAĆ.CO TO ZA METODA PROWADZENIA DZIAŁALNOŚCI.CAŁĄ WINĘ PONOSI
      WŁAŚCICIEL KONTA!!!!!!!!
      • Gość: mqrek Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.devs.futuro.pl 18.06.04, 13:52
        wplacam pieniadze nie po to zeby sprawdzac bez przerwy co sie z nimi dzieje, gdyby tak bylo
        trzymalbym je w skarpecie
    • Gość: fredek Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.radom.pl 18.06.04, 12:19
      Panie Kubuś! To Pan powinien złożyć zawaiadomienie do prokuratury o bezprawne
      zajęcie Pańskich środków (ponad pięć tysięcy PLN)- to nic nie kosztuje!
      Później zaś ewentualnie (to już trochę kosztuje) wystąpić na drogę cywilną.
      Wszelkie skargi do komisji etyki itp. darowałbym sobie - RĘKA RĘKĘ MYJE - już
      to przerabiałem. NA PEWNO PAN WYGRA - nie trzeba tylko dać sie zastraszyć
      BANKOWI-OSZUSTOWI!!!
    • Gość: BOBO Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.04, 12:39
      TAK TO W BS-ach bywa.
    • Gość: Bulba Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.mz.gov.pl / *.mz.gov.pl 18.06.04, 12:41
      Na arogancję tego małego banczku i tępej pani prezes jest bardzo prosty sposób -
      niech w imię solidarności 20 % klientów zażąda jednego dnia zamknięcia kont i
      wypłacenia wszystkich pieniędzy, motywując to strachem przed przelewami
      niewiadomego pochodzenia dokonywanymi przez pracowników tego banku, a potem
      dziwnymi żądaniami pani prezes. Jestem przekonany, że banczek stanie przed
      groźbą likwidacji z powodu utraty płynności finansowej. Pani prezes jeszcze
      tego samego dnia przestanie być panią prezes. Myszków - wbrew pozorom - nie
      jest mały. Na pewną są tam oddziały jeszcze innych banków, nie mówiąc o banku
      pocztowym.
    • Gość: Piotr Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.04, 12:51
      Środki zaksięgowane na konto klienta, można wycofać tylko tego samego dnia.
      Jeśli się przeleąż po zamknięciu ksiąg, należą do klienta. To bank bezprawnie
      zabrał srodki z konta i klient powinien zlożyć doniesienie do prokuratury o
      bezprawne zagarnięcie mienia.

      Bank mógł jedynie występować z prośbą o zwrot i w przypadku niepowodzenia
      wstąpić z powództwem cywilnym.

      Jednym słowem - co jest na naszych kontach, należy do nas i bank musi posiadać
      tytuł prawny bo do środków sięgnąć. Dlatego też przy niektórych kredytach
      komercyjnych bank żąda dodatkowego pełnomocnictwa do dysponowania środkami na
      rachunku klienta.
    • Gość: niezadowolona Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 13:23
      podpisuję się pod tym co napisała pani bankowa.byłam sama świadkiem złego potraktownia przez bank M.......mojej koleżanki kiedy to stwierdzili że pobrała za dużo pieniedzy, była ciagana,jak wkrótce się okazało osoba ktora wypisywała zlecenie wypłaty żle wypisała sumę o jedno zero za mało.i kto w tym wypadku powinien odpowiedzieć?ona zerwała umowę z nimi.i słusznie bo jak koleżanka wcześniej juz wspomniała że Na każda zgodę pobrania pieniedzy z KONTA KLIENT MUSI WYRAZIĆ ZGODE NA PIŚMIE LUB ZLECENIu
      Kliencie nie daj sie wpuścic w maliny!!!
      TRZEBA WALCZYĆ O SWOJE.
    • Gość: Joanna Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.magma / *.magma-net.pl 18.06.04, 13:31
      co to za kraj ???????????????
    • Gość: Wasula Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.mel.iprimus.net.au / 210.50.5.* 18.06.04, 13:54
      W cywilizowanych krajach, jesli bank zle cos zaksieguje, to nie przyznaje sie
      do bledu i pieniądze zle zaksiegowane stają się wlasnoscia wlasciciela konta.
      Oczywiscie ten, na ktorego konto pieniądze nie zostaly zaksiegowane, też
      dostaje swoje pieniadze. Bank jest wystarczająco bogaty, aby pokryc strate.
      Lepiej stracic (bankowi) troche pieniedzy niz stracic opinię.
      • Gość: szczesliwa Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.06.04, 14:49
        Kiedys w okresie sporych ruchow na koncie stracilam orientacje ile mam wiec
        sprawdzialam sobie dostepne srodki przez automatycznego bankiera i zgodnie z
        uzyskana informacja wyplacalam sobie pieniazki z bankomatu innego banku.
        Problem byl taki, ze ten inny bank blokowal srodki na 14 dni podczas ktorych
        nie przeslal potwierdzenia wyplaty do mojego banku. Srodki byly ponownie
        dostepne i tak na jakies 2,500 zlotych. Po jakims czasie to znalezli i zrobil
        mi sie debet. Bank zazadal natychmiastowej splaty, ja zaproponowalam raty. Do
        wyplat sie przyznalam, ale wina byla po stronie obcego banku.
        Po jakims czasie dostalam wiadomosc ze bank obcy uznal reklamacje mojego i
        zadluzenie zostalo wyksiegowane z mojego konta na stale.
        Czyli i w Polsce znajdzie sie bank przynajmniej jeden, ktory potrafi przyznac
        sie do bledu.
    • Gość: jejku2 NAPISZ DO BANKU IP: *.zapora / 212.160.172.* 18.06.04, 14:49
      Podaje adres: bank@bsmyszkow.com.pl Każdy może napisać że chce mieć w tym banku
      konto :)
    • Gość: qline Re: Bank zawsze ma rację? bo ma kase IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 14:49
      Dość tolerancji dla głupoty i niekompetencji. Kto popełnił błąd te za niego
      odpowiada. Druga sprawa czy to nie nazbyt ryzykowne szukać sprawidliwości w
      naszych sądach (wiem coś o tym z własnego doświadczenia, i tak wygra bogatszy).
    • Gość: Ewa Straszne, mamy moralnosc Kalego IP: *.cc.univie.ac.at 18.06.04, 15:36
      Czytam te posty i wlos mi deba staje.

      Wiekszosc piszacych uwaza, ze nieprawidlowo przelane pieniadze na konto
      naleza do wlasciciela konta. Ze to bank robi blad, a za blad trzeba placic.
      A jak to bedzie, jezeli Ty, drogi oburzony piszacy, przelejesz jakas sume
      telebankingiem (bo juz tu banki internetowe byly chwalone) na jakies konto i
      pomylisz sie sam przekrecajac cyfry konta? A bank tego nie zauwazy, bo nie
      kontroluje zgodnosci numeru konta z wlascicielem (przynajmniej tak ktos powyzej
      napisal). Albo pomylisz sie w przecinku i pojdzie suma 10 razy wyzsza? Ciekawa
      jestem, jak wtedy zareagujesz jezeli tych pieniedzy nie odzyskasz. Czy nie
      bedziesz uwazal odbiorcy, ktory tych pieniedzy nie zwroci, za oszusta? Wiec
      jak mozna uwazac, ze tych nieprawidlowo przelanych pieniedzy nie trzeba
      zwrocic?
      Normalny czlowiek powinien sie orientowac w zarysach, ile moze miec na koncie.
      Wiec przyplyw duzej sumy powinien go zmobilizowac do powiadomienia banku. A juz
      w kazdym razie nie wolno tej sumy ruszac. Ale ja sama wiem, ze moje wyciagi
      ogladam bardzo rzadko, niewielkich wplywow pewnie bym nie zauwazyla (mamy z
      mezem wspolne konto).
      Ale w jakims poscie ktos napisal, ze przeciagnal konto o 4000, bo jego bank
      nie byl na biezaco w stanie podac aktualnego stanu konta. Nie wiem, jaka duza
      byla to suma dla tego wlasciciela konta, ale chyba niemala, bo prosil o raty na
      splate. Ja nie wyobrazam sobie, ze nie bylabym zaniepokojona, jezeli moglabym
      wydawac pieniadze w duzych ilosciach z nagle niemalejacego stanu konta.

      Nie wiem, czy tutaj opisywany bank mial prawo bez zgody wlasciciela
      zainkasowac jego pieniadze. Pewnie tak, w koncu takie prawo ma w Polsce rowniez
      kilka innych instytucji (swiadczenia socjalne, podatki). Nie potepiam starania
      banku, aby pieniadze odebrac, to jest oczywiste, ale potepiam obrana metode
      postepowania. To dowodzi braku kultury i obycia.

      Natomiast ubolewam nad moralnoscia niektorych tu piszacych.

      • Gość: Bartek Prosta sprawa IP: *.t-systems.com.pl 18.06.04, 15:47
        1. Pieniądze trzeba oddać - tego wymaga uczciwość.
        2. Bank się pomylił, więc powinien ponieść odpowiedzialność:
        - jeżeli odbiorca nie chce być uczciwy - płaci bank,
        - jak chce a nie ma z czego oddać - bank pożycza bez odsetek,
        lub odsteki płaci bezpośredni sprawca.


        Pozdrowienia (dla Wszystkich za wyjątkiem pANI pREZES).

        PS. A jaki to był bank ?
        PS2. Jakby ktoś pytał - nie jestem prawnikiem :D
    • Gość: ares mozna w tej sytuacji zrobic to inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 16:33
      w momencie kiedy pojawia sie jakies dodatkowe srodki na naszym koncie -
      przejesc je i przepic tj. kupic za nie zywnosc i ja skonsumowac :) oczywiscie
      rozumiem tutaj mozliwosci konsumpcji czlowieka :) ale prawda jest taka, ze
      jakby przeznaczyc te pieniadze na jedzenie i picie i to skonsumowac,
      praktycznie trudno jest pozniej wyegzekwowac pieniadze za ktore zostalo to
      kupione.
      • Gość: Ewa Znaczy ukrasc? Dobrze zrozumialam? IP: *.cc.univie.ac.at 18.06.04, 16:43
    • Gość: miro wolność słowa!!! IP: 212.87.5.* 18.06.04, 16:54
      "A "Gazecie" radzę, by nie zajmowała się tym tematem: to wewnętrzna sprawa
      banku."

      Od kiedy to jakiejś tam pani prezes jakiegoś tam małego geszeftu wolno
      decydować o tym o czym ma pisać wolna prasa?!

    • Gość: Hary Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.pol / *.pol-net.com.pl 18.06.04, 17:38
      Jak się ma kilkanaście źródeł dopływu gotówki, a miesięczne obroty to 1000 i
      więcej złotych, to naprawdę trudno kontrolować bieżący stan ciągle płynny. A
      zauważcie pokrzywdzony prowadzi działalność gospodarczą, więc i obroty pewnie
      były większe. No i gościo chciał oddać -CHCIAŁ ODDAĆ - tyle, że na raty.
      Prowadząc działalność nie ma się większych środków obrotowych i zabranie mu z
      konta całego depozytu (ponad 5 tysięcy) może go wykończyć jako przedsiębiorcę.
      Na jego miejscu oddałbym sprawę do prokuratury i zażądał od tej
      nieodpowiedzialnej a ordynarnej prezeski natychmiastowego zwrotu bezprawnie
      pobranej z mego konta przez bank gotówki wraz z odsetkami + wszystkie koszty
      poniesione z powodu kłopotów w działalności. Te pobrane 10 tyś uczciwie i
      łaskawie oddał bym w na przykład 100 (stu) ratach bezodsetkowych - taki byłby
      mój warunek wstępny polubownego załatwienia sprawy.
    • Gość: Agnieszka Re: Bank zawsze ma rację? IP: 194.7.185.* 21.06.04, 14:06
      A ja mialam dzis przygode w Banku Pekao SA. Zupelnie bez powodu zabrano
      pieniadze z mojego konta, sprawdzilam to w internecie, ponad godzine zabralo mi
      telefoniczn dochodzenie, co sie wlasciwie stalo, a gdy sie wreszcie wyjasnilo,
      ze pracownik mylnie zaplacil z mojego konta cudzy rachunek telefoniczny,
      uslyszalam tylko krotkie "przepraszam", i to tez z laski. Wszystko jest jednym
      slowem w porzadku, zadne zadoscuczynienie nie jest potrzebne, bank jest ponad
      to i oczywiscie tez ma racje. Pierwsza rzecz po powrocie do Polski to
      likwidacja konta w tej zalosnej instytucji, w ktorej standardy zachowania sa
      naprawde zenujace.
      • Gość: expertum credere p Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.intern.wittmann / *.dip.t-dialin.net 22.06.04, 01:04
        1. czy ktos przytaczajac swoje opinie moglby jakos potwierdzic je faktycznym
        stanem prawnym jak to uczynil ktos przytaczajac przepisy ordynacji (bodajze )
        podatkowej?

        2. Istnieja w Polsce calkiem duze i porzadne* banki ktore osobie pracujacej za
        granica zapewniaja obsluge zgodna ze standartem.

        3. potwierdza sie stara zasada praktyczno - prawna: wieksze prawo do rzeczy
        spornej ma w danym momencie ten kto nia wlada niz ten kto sobie to prawo
        rosci. Zastosowana zostala zarowno przez klienta (10 patykow) jak i przez bank
        (5,7 patyka).

        4. Roszczenia stosowac na drodze cywilno prawnej tak jak miec pierwszenstwo
        przejazdu na drodze publicznej (cmentarze sa pelne takich co byli na drodze z
        pierwszenstwem przejazdu)

        5. Tak ze gosciu jak masz dowody uprawdopodabniajace ze dzialajac in bone fide
        skasowales te 10 patoli, plus cala dokumentacje ruchu na koncie i umowe
        przeswietlona na obecnosc przewlaszczen bankowych tytulow wykonawczych i innych
        kruczkow to wal do prorokach smialo jak w dym. czuj sie jakbys jechal 20
        tonowa ciezarowka i taranuj bezlitosnie wszystko po drodze. Przezyjesz i
        wyjdziesz na swoje.

        6. jak pracowalem z Maxxxxm to przy wodce wygadal sie ze jego zona to ma dobrze
        bo pracuje w banku a tam sobie moga robic przeksiegowania takie na tydzien i
        potem tylko trzeba uwazac na kontrole wewnatrz bankowe (no i co: cholery tez
        sie czegos boja), ale to bylo dawno temu, przy wodce i dzisiaj juz nie musi byc
        prawda

        7. wynalazcom generatora spoleczenstwo powinno wystawic pomnik tak jak Panu
        Jerzemu Killerowi: to dzieki ich inicjatywie, zastosowania oficjalnie trikow
        znanych pokatnie w bankach, znacznemu skroceniu ulegly czasy przelwow.

        8. watek prania kasy w malych beesach za pomoca fikcyjnych wplat jest
        PASJONUJACY i zasluguje na uwage. W ogole szeroka P.T. Publicznosc zdaje sie
        ignorowac fakt iz najwiekszy w ostatnich latach przemyt na granicach unii to
        nie byly narkotyki, kawior,fajki, afgnaczycy, zloto czy rowery, ale przemyt
        waluty majace ulec skasowaniu po wprowadzeniu Euro. Watek ten w miare
        mozliwosci staral sie bede rozwijac gdyz doswiadczenia obywateli unii w
        zakresie legalizacji kasy zarobiionej w szaro-czarnej strefie zasluguja ze
        wszechmiar na uwage i poparcie o wiele wieksze niz wyplywajace raz na jakis
        czas starania o utworzenie w Czestochowie kompleksu kasyn majacych dac miastu
        wielki sukces w walce z bezrobociem (10 krupierow, 20 ochroniarzy, sprzataczka
        i szansonisci estradowi - cos 35 osob na krzyz)

        bulba
        expertum credere potes

        -----------------------------------------------------------------
        * porzadny - dla osob nie znajacych ortografii slowo uzyte tutaj wywodzi sie od
        rzeczownika porzadek (np. w papierach), a nie od od slowa pozadac (np. kasiore
        nalezna klientowi). Etymologia zas, slowa porzadek, rzad, itp oraz ich
        pierwotne praslowianskie znaczenie to juz osobna wielce ciekawa historia.
        • Gość: Detalista Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.06.04, 12:11
          > 7. wynalazcom generatora spoleczenstwo powinno wystawic pomnik tak jak Panu
          > Jerzemu Killerowi: to dzieki ich inicjatywie, zastosowania oficjalnie trikow
          > znanych pokatnie w bankach, znacznemu skroceniu ulegly czasy przelwow.

          a tak detalicznie to o co chodzi?
          • Gość: expertum credere p especially for an detailst IP: *.intern.wittmann / *.dip.t-dialin.net 25.06.04, 07:17
            Pracownik banku jest dosyc dobrze udokumentowany w dzielach literackich,
            zwlaszcza drugiej polowy 19 wieku. Posrednio o bankowosc i obrot pieniedzmi
            ocieraja sie takze nawet takie postacie jak dikensowski (pisownia celowo
            spolszczona) Skapiec z 'Opowiesci wigilijnej'. Nie ma sie co za tem dziwic ze
            zjawiska zwiazane z kapitalem i jego koncentracja oraz ich wplywem na psychike
            i charakter ludzki znalazly swe odzwierciedlenie (choc z pewnym, powiedzmy 50
            letnim opoznieniem) w literaturze rodzimej. Najwybitniejszym przedstawicielem
            tego typu bohatera jest tutaj oczywiscie Nikodem Dyzma, prezes Banku Zbozowego,
            ktory z nikczemnej drobnej, niewyksztalconej kreatury dobrze wykorzystanym
            zbiegiem okolicznosci wywindowany zostal na same szczyty drabiny spolecznej.
            Na tym tle sylwetka Pana Jerzego Killera doskonale sportretowana w filmach
            komediowych 'Killer' oraz 'Killer 2' (o ile dobrze pamietam tytul tego
            ostatniego) nie jest oczywiscie sylwetka tak wyrazista by przycmic wszystkie
            inne postacie z biezacej sceny spoleczno-polityczno-gospodarczo-towarzyskiej
            filmowym blaskiem czerpanym ze sztab zlocitego kruszcu. Niemniej jednak
            ukazany w omawianym dziele filmowym pomysl wystawiania pomnikow bankierom i
            ludziom zwiazanym z bankowoscia jest ze wszech miar godzien nasladownictwa.

            Dlatego tez apeluje do Ciebie Detalisto i do wszystkich ktorym wazna jest idea
            upamietnienia dokonan anonimowyich i opublikowanych wyrokami sadowymi
            uzytkownikow Genratora: dokonujcie przelewow na konto Komitetu Budowy Pomnika -
            nr 12 3456789000012345987654 SwiFT: mojekontopl tytul wplaty: cegielka na pomnik

            Pani Prezes gratulujemy ze do tego tak zmaskunilizowanego do tej pory tematu
            wprowadzila element feministyczny. Mamy nadzieje ze Osoba Pani i jej dokonania
            (choc kazdy kto sie zna na rzeczy domniemywa tutaj Pani niewinnosc)bedzie
            pierwowzorem dla mrozacych krew w zylach filmow kryminalno-obyczajowych i
            powiesci z serii 'Arlekin i Kasa' i spowoduje wzmozony ruch na rynku wydawniczo-
            kinowym.

            Detaliscie winni jestesmy przeprosiny za opoznienie w publikacji odpowiedzi na
            jego proste zdawaloby sie pytanie, niemniej jednak nadmiar obowiazkow wagi
            Panstwowo-prywatnej nie dozwalal mi zajac sie Pana problemem odpowiednio szybko.

            expertum credere potes

            ------------------------------------------------------------------------
            wszystkich cierpiacych na bole zwiazane z brakami w wyksztalceniu informujemy
            ze maksyma 'expertum credere potes' choc uzywana w charakterze ksywki nie jest
            wlasciwym nikiem, a chocby nawet byla to wolacz (vocativus) od expertum
            znajduje sie w singularis jako Experte!

            bulba

            expertum credere potes
            • Gość: Detalista Re: especially for an detailst IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 21:19
              > especially for an detailst

              "an detailst" ? Tia, very poprawnie...

              > dokonujcie przelewow na konto Komitetu Budowy Pomnika -
              > nr 12 3456789000012345987654
              > SwiFT: mojekontopl
              > tytul wplaty: cegielka na pomnik

              Fajnie, a gdzie zgubiłeś liczbę kontrolną w rachunku ;P ? Nie wspominając o nr
              rozliczeniowym banku... kodzie kraju ew. bo na Polskę nie wygląda
              Kod SWIFT'owy też nie istnieje, więc Pomnika nie budziet :-(

              > Detaliscie winni jestesmy przeprosiny za opoznienie w publikacji odpowiedzi
              Przyjęte :D
              • Gość: Detalista Re: especially for an detailst IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 21:21
                PS. Pytanie nie dotyczyło pomnika, tylko pozostałej części
              • Gość: expertum credere p the usage of an article IP: *.intern.wittmann / *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 06:55
                the usage of an article depends on the intention of the speaker/writer. The
                unusal 'an detailist' is meant to stress and underline the exceptional and
                unique character of the Detailst's investigative mind.

                You should better take some classes in English composition, shouldn't you?

                0,05 € and keep the change.

                expertum credere potes
Inne wątki na temat:
Pełna wersja