Dodaj do ulubionych

Nastolatek zmarł na sepsę. Za taką śmierć PZU n...

16.04.12, 07:36
Banda cwaniaków i złodziei jakich wiele. Nóż się w kieszeni otwiera...
Obserwuj wątek
    • Gość: tom Re: Nastolatek zmarł na sepsę. Za taką śmierć PZU IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.12, 08:08
      Szkoda gadać, muszą zaoszczędzić żeby mafii za sfingowane odszkodowania komunikacyjne mieli za co wypłacać u tu na tragedii i cierpieniu ludzkim żerują. BANDA!!!

      A przy okazji - Pani redaktor, jeśli pisze się artykuł do poważnej gazety to trzeba być merytorycznie przygotowanym - u tego nieszczęśnika nie mogli być sanitariusze bo takowi nie pracują w pogotowiu na karetkach systemowych które jeżdżą do zachorowań.
      • Gość: gosc Re: Nastolatek zmarł na sepsę. Za taką śmierć PZU IP: *.play-internet.pl 16.04.12, 08:17
        Ten materiał powinien być przeczytany we wszystkich szkołach, w których nasze dzieci ubezpiecza PZU!!!. Jestem za zerwaniem umów z takimi oszustami!!! Banda, banda i jeszcze raz banda! Propozycja dla wszystkich szkół: ogłosić przetarg na ubezpieczyciela ,niech wygra ten,który jasno przedstawi wszystkie sprawy związane z ubezpieczeniem. Już moim dzieciom na pewno nie dam pieniądzy dla PZU!!!. Hańba, żeby PZU tak żerowało na ludzkiej śmierci. Lepiej im wypłacać za sfingowane stłuczki, to im się opłaca.
        • Gość: gosc opinia biegłego sądowego IP: *.play-internet.pl 16.04.12, 08:32
          Moim zdaniem,opinia biegłego sądowego jest tu najważniejsza, skoro lekarz twierdzi,że ubezpieczony spełnia takie warunki, to tak jest. Skoro to biegły sądowy, to nie jakaś urzędniczka z PZU. Jestem ciekaw, czy gdyby takie zdarzenie dotknęło / nie daj Boże/któregoś z pracowników PZU, firma zachowała by się tak samo,czy odszkodowanie wypłaciliby natychmiast?
        • Gość: Tomek Re: Nastolatek zmarł na sepsę. Za taką śmierć PZU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.12, 09:51
          Przestancie znowu z oszustami i złodziejami... Jesli chlopak miał ubezpieczenie od 'nieszczęśliwych wypadków' to niestety PZU ma rację. Tego rodzaju ubezpieczenia są najtansze i dodawane są np. do każdego produktu bankowego (mam kartę kredytową do której ubezpieczenie od nieszczesliwych wypadkow w wysokosci 100,000zl jest za darmo). Niestety tragedia jest ale zachorowanie na chorobe zakazna to nie jest nieszczesliwy wypadek. Od takich rzeczy chroni ubezpieczenie na zycie. To juz niestety nie jest koszt parudziesięciu zlotych a pare tysiecy rocznie. Wiem, bo sam place skladki w celu zabezpieczenia swojej rodziny. TO SA DWA ODREBNE PRODUKTY UBEZPIECZENIOWE. Druga sprawa to to iz umowy z zakladami ubezpieczen sa czesto podejmowane bez konsultacji i dokladnego sprawdzenia listy swiadczen. Najczesciej w szkole polega to na tym ze ubezpieczyciel (i to kazdy a nie tylko PZU) 'odpala' cos dla szkoly lub czasami dyrekcji. I wlasnie te czynniki a nie zakrez ubezpieczenia czesto przewazaja nad wyborem opcji ubezpieczenia. A nietsety zakladay ubezpieczen to nie instytucje charytatywne i sa nastawione na zysk. Co nie zmienia faktu za ta kase ktora placa w szkole za ubezpieczenia niestety opcji od zachorowan na pewno by im nie dali. Swiadczy tez o tym wysokosc swiadczenia za nieszczesliwy wypadek w wysokosci 8tys. To sa jakies smieszne pieniadze, no ale jak sobie takie stawki wynegocjowali...
          • Gość: gosc Re: Nastolatek zmarł na sepsę. Za taką śmierć PZU IP: *.play-internet.pl 16.04.12, 10:03
            On nie chorował na chorobę zakaźną ,on był zaatakowany przez czynniki zewnętrzne -meningokoki,które spowodowały wstrząs septyczny w ciągu kilku godzin, to nie jest zółtaczka, czy gruźlica, nie myl pojęć. Wstrząs septyczny polega na tym,że jednocześnie następuje ostre zapalenie opon mózgowych,niewydolność wszystkich narządów jednocześnie i zakażenie krwi, to jest takie zjawisko,jakby ci ktoś do wnętrzności włożył bombę zegarową i ustawił czas na trzy godziny,do wybuchu. Poczytaj na ten temat i nie chrzań o dodatku do karty bankowej, bo to nie na miejscu.
            • Gość: Tomek Re: Nastolatek zmarł na sepsę. Za taką śmierć PZU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.12, 10:25
              Ale powaznie to jest dodatek do karty bankowej... Napisalem tak zeby przedstawic obraz tego co to jest za ubezpieczenie. Nie bronie PZU ale warunki ubezpieczenia to pewnie wszyscy czytaja po szkodzie, a potem jest żal... Niech prawnicy sie szarpia z tym. Z tego co sam powiedziales doszlo do zakazenia bakteria. Nie ma znaczenia czy trwalo to 3 godziny czy jak w przypadku zoltaczki pare lat. Jak dla mnie to dalej nie jest nieszczesliwy wypadek. Wypadek to jak np. ktos zginie wypadku samochodowym (wtedy to nawet w nazwie ma wypadek) albo spadnie mu cegła na głowę. Nie zrozumcie mnie źle, ja nie bronię PZU tylko chcę być obiektywny. Wiadomo, że w takim momencie górę biorą emocje...
                • boozar Re: Nastolatek zmarł na sepsę. Za taką śmierć PZU 19.04.12, 09:59
                  Widzisz, problem w tym, że nieważne czym jest wypadek z medycznego, społecznego czy nawet prawnego punktu widzenia. Ważne co jest zapisane w umowie między Ubezpieczonym i Zakładem Ubezpieczeń (na polisie i w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia) i jeśli jest tam napisane że PZU nie odpowiada za wypadki spowodowane wirusem/bakterią (choćby uśmiercała w 5 minut) to wypłaty odszkodowania nie będzie. Ubezpieczony zgodził się na te warunki podpisując umowę !!!

                  pozdrawiam
        • Gość: paula Re: Nastolatek zmarł na sepsę. Za taką śmierć PZU IP: *.play-internet.pl 16.04.12, 14:39
          Prawda jest taka, że podobne działania są nie tylko w PZU, ale w każdej innej firmie ubezpiczeniowej. Dlatego nie wierzę w ubezpieczenia. Co mi po śmiesznej kwocie 1000zł po śmierci mamy, która opłacała składki przez x- lat? Nie - dziękuję. Wolę nie mieć tego 1000zł (moją mama była wiele więcej warta), wolę nie płacić tych 30zł czy iluś złotych miesięcznie. Lepiej kupić za tą kwotę dzieciom owoców, albo wysłać je na basen.... Po co mam niejako "wyrzucać" co miesiąc na składkę, skoro po mojej śmierci nawet im na mój pogrzeb nie wystarczy. Wystarczy już, że ZUS muszę płacić i po co i na co?...... Bez sensu - i tak z tego nic nie będę miała.......Dlatego od dobrych kilkunastu lat nie jestem dodatkowo ubezpieczona w żadnym PZU, Ampliko, Hestii, ani w żadnej innej bzdurnej firmie. Może gdyby więcej osób zrezygnowało z takiego "super" ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków czy na wypadek śmierci firmy ubezpieczeniowe zastanowiłyby się trochę nad swoją działalnością.....
      • Gość: xyz Re: Nastolatek zmarł na sepsę. Za taką śmierć PZU IP: *.play-internet.pl 16.04.12, 09:01
        Oj głupie to PZU, bardzo głupie! Po takiej odmowie ubezpieczenia ,stracą klientów we wszystkich szkołach w Częstochowie. Już wszyscy rodzice o to się postarają. Sam rozkolportuję ulotki we wszystkich szkołach,żeby ostrzec przed PZU. Nie chcieli wypłacić 8 tys.zł za życie dziecka,łatwo wypłacają 4 tys. za stłuczoną szybę. Zobaczymy ,ile stracą za swoje nieuctwo i brak wiedzy z zakresu ubezpieczeń.
    • techfan77 Nastolatek zmarł na sepsę. Za taką śmierć PZU n... 16.04.12, 10:08
      To standardowe działanie każda wątpliwa sytuacja jest z założenia rozpatrywana w firmach ubezpieczeniowych na niekorzyść klienta bo w ten sposób firma zyskuje na każdym kto odpuści. Każda reklamacja z założenia jest rozpatrywana odmownie. Trzeba iść do sądu bo inaczej nic z tego. A każdy kto odpuszcza firmom ubezpieczeniowym w obawie przed drogą sądową działa zgodnie z ich przewidywaniem. Szczególnie widoczne jest przy szkodach komunikacyjnych.
          • Gość: ja Re: Czy na pewno PZU? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.12, 11:05
            Znam rodzinę zmarłego. To rodzina wielodzietna, czworo dzieci, zostało teraz troje. Widocznie PZU unało , że mogą się jeszcze dziećmi nacieszyć. I tak właśnie wygląda dbałość o rodziny wielodzietne i pomoc dla nich. Żałosne państwo, które nie dba o dobro swojego narodu. Żałosne PZU, bez sumień, bez zdolności empatii, bez normalnego prawa.
            • Gość: ger Re: Czy na pewno PZU? IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.12, 12:04
              jakie to ma znaczenie, ile dzieci jest w rodzinie?
              chłopak nie miał ubezpieczenia na życie, tylko szkolne ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków i w tym cała rzecz
              wpaść pod tramwaj to wypadek, ale zarażenie się śmiertelną chorobą to niekoniecznie to samo. ilu znajdziecie lekarzy tyle będzie opinii
    • boozar Re: Nastolatek zmarł na sepsę. Za taką śmierć PZU 16.04.12, 11:47
      Tyle głupot jak w poprzednich postach dawno nie czytałem.
      Po pierwsze oprócz definicji wypadku, w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia jest taki punkt jak "wyłączenia", który należy czytać w pierwszej kolejności :) . Prawdopodobnie w tym punkcie zakażenia wirusowe/bakteryjne były wyłączone z odpowiedzialności ubezpieczyciela.
      UBEZPIECZENIE NIGDY NIE OBEJMUJE WSZYSTKICH ZDARZEŃ JAKIE MOGĄ SIĘ WYDARZYĆ.
      Nie ma się zresztą co dziwić jeśli roczna składka wynosi 40-50 zł(?), to można się spodziewać, że odpowiedzialność ubezpieczyciela jest niewielka (i suma ubezpieczenia też).
      Jak napisał jeden z przedmówców taka śmierć podchodzi pod ubezpieczenia życiowe, ale to wydatek min 40-50 zł / miesiąc - suma ubezpieczenia będzie wtedy przyzwoita (np. 100 000 zł) i nie będzie ograniczeń do nieszczęśliwego wypadku. No, ale składka 12 razy większa.

      Taki apel na koniec: CZYTAJCIE WARUNKI UBEZPIECZENIA, ze szczególnym uwzględnieniem wyłączeń - dotyczy to wszystkich ubezpieczycieli, nie tylko PZU - albo znajdźcie kompetentnego agenta który jasno przedstawi wam warunki ubezpieczenia.

      Ps. Wyrazy współczucia dla rodziców i rodzeństwa zmarłego chłopaka.

      pozdrawiam
      • Gość: tete Re: Skandal ! IP: 83.1.81.* 16.04.12, 13:46
        Od lat się nie ubezpieczam w PZU i nie żałuję. Nie wrócę do tej firmy nigdy więcej. Pamiętacie reklamę "Duży może więcej"? Może więcej ciąć w hooja z ubezpieczonymi - nie boją się sądów, bo dla nich pracuje banda najmimordów za grubą kasę - kasę ubezpieczonych.
        Rzecznik ubezpieczonych nie dysponuje taką elitą, więc pewnie też nie wygra.
          • Gość: antyZUS Re: Skandal ! IP: *.183.152.67.dsl.dynamic.t-mobile.pl 16.04.12, 16:13
            W ZUS-ie jest jeszcze gorsza banda !!! Ja od 1,5 roku sądzę się z ZUS-em bo miałem wypadek w pracy a oni upierają się że pęknięcie kręgosłupa to nie jest wypadek. Pani sędzina sądu pracy też tendencyjnie prowadzi rozprawy tak jakby była podkupiona przez ZUS. Mam już trzy opinie biegłych sądowych lekarzy a ZUS nadal się odwołuje. Musicie wiedzieć że w sądzie pracy na wokandzie przed każdą salą rozpraw jest wywieszone 90% spraw przeciwko ZUS. Bo albo nie chcą wypłacić za wypadek w pracy, albo przyznać świadczenie rehabilitacyjne po wypadku, albo przyznać rentę itd itd. Namawiam was jednak abyście też za każdym razem sądzili się z ZUS-em bo to nic nie kosztuje gdyż sąd pracy jest za darmo. Puśćmy z torbami TĄ NASTĘPNĄ ZŁODZIEJSKĄ FIRMĘ (ZUS) może nastanie następna lepsza i nie tak złodziejska jak ta.
    • irakirakirak Nastolatek zmarł na sepsę. Za taką śmierć PZU n... 16.04.12, 16:27
      Z odpowiedzialności PZU SA wyłączone są następstwa chorób zawodowych, tropikalnych oraz wszelkich chorób i stanów chorobowych, nawet takich, które występują nagle.

      I to koniec pitolenia. Jeśli taki zapis jest w umowie, a pewnie jest, to boje z PZU są stratą czasu.

      Choć pierwszy cytat jest interesujący w kontekście następnego:

      Ubezpieczeniem są objęte następstwa nieszczęśliwych wypadków, zawału serca, krwotoku śródczaszkowego, obrażeń ciała, których zaistnienie spowodowane zostało atakiem epilepsji albo omdleniem o nieustalonej przyczynie i usiłowania popełnienia samobójstwa przez ubezpieczonego.

      Tzn. ub. objęte są następstwa obrażeń ciała spowodowanych atakiem epilepsji. Czyli wyłączone są "następstwa wszelkich chorób i stanów chorobowych", ale ub. obejmuje następstwo następstw (obrażenia ciała) choroby (epilepsji)?

      Czegoś tu nie kumam.

      Pewnie jak zwykle dziennikarska niedoróbka, bo prawnicy raczej umieją pilnować swoich pieniędzy.
      • Gość: banana fishbone Re: Nastolatek zmarł na sepsę. Za taką śmierć PZU IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.12, 17:50
        to, ze pzu jest firma zlodziejska to jedno a ze ludzie nie czytaja warunkow ubezpiecznenia...pewien jestem, ze pzu dzialal, lub lepiej powiedziec w przypadku,gdy nic nie wyplacil- nie dzialal, realizujac umowe zawarta z nieszczesliwymi rodzicami dziecka. pomne jeszcze z czasow, gdy w wolsce mieszkalem, ze dostalem karte kredytowa z banku a do niej ubezpieczenie na wypadek smierci w wysokosci, nie pamietam dokladnie- powiedzmy 100 bzylionow- pan z banku bardzo byl dumny, ze jego bank takie fajne kredytowe karty wydaje a ja sie cieszylem z darmowego ubezpieczenia- dopiero pozniej doczytalem, mikroskopijnymi literkami na dole warunki wyplaty- moj zgon musilaby nastapic w pocigu :-)
    • dadamko Moja córa w przedszkolu ubezpieczenie ma w General 16.04.12, 17:26
      W Generali. 50 zł na rok. Nie wiem, czy to dużo czy mało. NIe mam możliwości negocjacji, nawet nie wiem na jaką kwotę. Po prostu pani dyrektor w przedszkolu decyduje. Gdy córa złamała rękę, ubezpieczyciel napisał, że ręka się zrosła i nie ma trwałego uszczerbku więc nic się nie należy:)) Czteroletnia dziewczynka, ręka dwa tygodnie w gipsie i zero kasy:)) W przyszłym roku nie zamierzam płacić nic. Teraz juz wiem, że to podobno jest jednak dobrowolne, choć nauczyciele tak to przedstawiają jakby miało być obowiązkowe!!!
    • turpin Nastolatek zmarł na sepsę. Nauczyciele zarobili. 16.04.12, 18:22
      Szwindlem nie jest raczej zachowanie PZU (bo to obecnie dla ubezpieczycieli niejako norma), ile powszechna praktyka 'ubezpieczeń' dzieci w szkołach i przedszkolach. Dobrowolność jest taka sobie, zrozumienie idei tego ubezpieczenia przez rodziców z reguły liche, a kwoty odszkodowań podłe. Oponenci są zakrzykiwani na zebraniach przez co głupszych rodziców.

      Biznes jest jednak spory, zważywszy masowość tego procederu. A prowizje trafiają, gdzie trafiają.
    • moko111 PZU - ostatnie tchnienie komunizmu, 16.04.12, 18:50
      kto się jeszcze u nich ubezpiecza. Pieniądze trzeba dawać tym co chcą na nie pracować a nie tylko zarabiać na zwodzeniu, klienta, niedomówieniach i "gwiazdkach". Miało się w PZU 6 polis została jeszcze jedna do rozwiązania na dniach.
    • Gość: Dorota Re: Nastolatek zmarł na sepsę. Za taką śmierć PZU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.12, 19:04
      Drugi rok walczę z PZU w sądzie o odszkodowanie.
      Połamałam się na oblodzonym chodniku (lód był pod śniegiem) i wystąpiłam o wypłatę odszkodowania z polisy OC zarządcy chodnika.
      Miałam świadków, zdjęcia, listy radnych mojej miejscowości jakie kierowali do wójta ze skargami, że zarządca chodnika notorycznie go nie odśnieża.
      Odpowiedź PZU: "Nie zachowała Pani należytej ostrożności. Wypadek ma znamiona nieszczęśliwego wypadku i nie należy się z tego tytułu odszkodowanie"
      Więc walczę i wierzę, że wygram czego i ojcu zmarłego chłopaka życzę.
    • chwdpcccp P i e r d o l o n e PZU 16.04.12, 20:45
      Już mają ugruntowaną opinię ,że się wyjątkowo cenią gdy przychodzi do polis ale w razie czego to z wyrokiem sądowym i komornikiem do nich.
      Ja już dawno im podziękowałem .

      A tu się ktoś dobrze "walnął" :
      "W roku 2011 PZU zostało przyznane godło „Jakość Obsługi 2011”, w ramach programu Jakość Obsługi, jako jednemu z trzech (obok Allianz i Ergo Hestia) ubezpieczycieli w Polsce"

      pl.wikipedia.org/wiki/Powszechny_Zak%C5%82ad_Ubezpiecze%C5%84
      • boozar Re: to nieszczęsliwy wypadek dla najbliżej rodzi 19.04.12, 10:21
        Nie to nie wystarczy.
        W umowie (na polisie i w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia) jest napisane co to nieszczęśliwy wypadek i jakie są wyłączenia (i jakie dokumenty trzeba przedstawić aby otrzymać wypłatę odszkodowania). Nie ma tam na pewno nic napisane, że jeśli "dla rodziny to był nieszczęśliwy wypadek" to należy się odszkodowanie.

        pozdrawiam
    • dziadek63 Re: Nastolatek zmarł na sepsę. Za taką śmierć PZU 17.04.12, 08:15
      To typowy konflikt, z punktu widzenia klienta, zapłacić mało, dostać dużo, a to niestety w parze nigdy iść nie chce. Te umowy są tanie bo niewiele oferują w zamian.
      No cóż, rodzinie współczuję, niemniej jednak co to jest nieszczęśliwy wypadek określają OWU(ogólne warunki ubezpieczenia). Są integralną częścią umowy, to one są podstawą do określenia zasadności roszczenia, i odczucia rodziny czy forumowiczów nie mają tu znaczenia. Oczywiście istnieje droga odwoławcza i należy z niej korzystać.
      • Gość: gość Re: Nastolatek zmarł na sepsę. Za taką śmierć PZU IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.12, 11:10
        Szanowni czytelnicy, skąd osąd, że ktoś czyta bez zrozumienia, skoro żaden z was tej umowy chyba nie widział na oczy? Skąd ta pewność, że w umowie napisane jest coś na temat ogólnych warunków ubezpieczenia? A czy ktoś z rodziców czy uczniów podpisuje taką umowę? Proszę odpowiedzieć sobie najpierw na te pytania, zadać trud dotarcia do dokumentacji dopiero oceniać czyjeś zdolności rozumowania. Z tego co wiem, w tego typu umowach określony jest wariant, jaki wybrała szkoła. Każdy wariant określa zakres świadczeń za który PZU ponosi odpowiedzialność. W chyba każdym wariancie w zakresie świadczeń podstawowych figuruje zapis - śmierć w następstwie nieszczęśliwego wypadku, albo zdarzenia objętego umową. W treści umowy nie ma ani jednego punktu, który odnosiłby do ogólnych warunków umowy. Nie przekazuje się uczniom czy rodzicom, czego ewentualnie nie dotyczy zakres świadczeń, a już tak szczegółowo jak to robi ubezpieczyciel po fakcie, więc jak można dziwić się, że ktoś inaczej interpretuje jej treść? Czy każdy musi być prawnikiem lub pracownikiem PZU, żeby znać wszystkie kruczki zapisane w umowie? Zgoda, że kwota składki jest niewielka, ale w przypadku tej szkoły, jednorazowo trafiło do kasy PZU, jak ktoś wcześniej napisał ponad 50.000 zł. Czy to mało? Pojęcie względne.
        Jeżeli ktoś inaczej interpretuje definicje nieszczęśliwego wypadku, która brzmi: ..." za nieszczęśliwy wypadek uważa się każde działające z zewnątrz w sposób nagły na ciało ubezpieczonego zdarzenie, w którego którego bezpośrednim następstwie ubezpieczony niezależnie od swej woli doznał uszkodzenia ciała lub zmarł; zdarzenie wywołane siłami zewnętrznymi tzn. takimi, które swoje źródło mają poza organizmem ludzkim; występujące w sposób nagły, natychmiastowy i nieprzewidywalny; występujące wbrew woli poszkodowanego, powodujące trwały uszczerbek na zdrowiu poszkodowanego lub jego śmierć. "... to proszę powiedzieć jak inaczej można ją rozumieć? Ten chłopak zmarł w ciągu kilku godzin, zakażony z zewnątrz. W innych przypadkach, gdzie przyczyną śmierci jest na przykład zderzenie z samochodem, śmierć może nastąpić natychmiast, a może to trwać kilka godzin lub nawet kilka dni. Czy widzicie tutaj jakąś różnicę oceniając nagłość czy też poziom nie szczęśliwości takich zdarzeń?
        • boozar do gość 19.04.12, 10:44
          Błagam jak nie wiesz o czym piszesz to nie pisz, bo tyle bzdur w jednym poście nie widziałem dawno.
          W przypadku szkół i uczniów wygląda to tak:
          1) Ubezpieczającym jest Szkoła/Przedszkole, która zbiera składkę na ubezpieczenie od rodziców i najczęściej na zebraniu organizacyjnym rodzice podpisują, że zgadzają się żeby dziecko było ubezpieczone w PZU/WARCIE/HESTII...
          2) Na Polisie (rozumiem, że przez słowo "umowa" rozumiesz polisę ubezpieczeniową) Widnieje Ubezpieczający (Szkoła). Do polisy dołączona jest lista ubezpieczonych uczniów/przedszkolaków.
          3) Nie ma czegoś takiego jak ogóle warunki umowy, są Ogólne Warunki Ubezpieczenia (OWU), które są integralną częścią polisy i powinny być dostępne dla rodziców (u mojej córki w przedszkolu były).
          4) Na każdej polisie jest napisane, że OWU (tu podany odpowiedni nr) są integralną częścią umowy.
          5) Świetnie, że rozumiesz definicję nieszczęśliwego wypadku. Tylko oprócz definicji w OWU jest zawsze punkt "wyłączenia" i tam jest napisane za co Ubezpieczyciel nie dopowiada mimo spełnienia warunków definicji - w tym przypadku za następstwa wszelkich chorób - § 8. OWU
          www.pzu.pl/c/document_library/get_file?uuid=684752d8-c0c2-46c5-863c-673cd7d895f1&groupId=10172 - zadałem sobie trud znalezienia OWU ;)

          pozdrawiam
          i błagam nie pisz już głupot
      • Gość: distepfano Czy PZU stanie przed prokuratorem ? IP: 91.210.242.* 19.04.12, 12:42
        Jeśli w trakcie lub w niedługim czasie po przeprowadzonej zwycięskiej "walce" na drodze sądowej ojciec Jakuba Muchy umrze, a przyczyną zgonu będzie stres wywołany ciągłym działaniem pracowników i władz PZU - to kto będzie tym pracownikom przysyłał paczki do więzienia, by podtrzymać ich przy życiu, by nie zdechli jak psy zamknięte za kratami ?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka