zaspokojny
19.04.12, 22:16
... każda generacja chce walki, chce przeżywania "solidarności" we wspólnym dziele...
Bez zaufania, solidarności i odpowiedzialności... nie ma co marzyć o budowaniu społeczności obywateli miasta ponad partyjnymi podziałami...
Szkoda tylko, że dzisiaj gdy odwaga tak bardzo staniała, wszelkie "ruchy" wykorzystywane są instrumentalnie do bieżącej walki politycznej o "koryto władzy", a bywa w obronie partykularnych interesów grupowych... bez względu na jakiekolwiek racjonalne racje, bez liczenia się z dalekosiężnymi skutkami dzisiejszych decyzji czy ich braku...
Nie lekceważyłbym jednak wzbierających oznak protestu przeciwko formie i treści uprawianej polityki w samorządzie naszego miasta... to pierwszy, tak silny, wyraz dezaprobaty dla dzisiejszych rządzących... dla Matyjaszczyka i jego ekipy...
Kropla drąży kamień, "zasmakowanie" w referendum przeciwko Wronie może paradoksalnie sprawić kłopot jego dzisiejszym beneficjentom... a "rządzenie" a raczej administrowanie miastem w atmosferze strachu, że taczki czekają... nie może być ani skuteczne, ani "radosne"...
To wynaturzenie samorządności miejskiej...