Idę sobie z dzieckiem na lody, a na rynku leżą ...

16.05.12, 10:45
Następny nadwrażliwy debil.
    • Gość: gościuuu Re: Idę sobie z dzieckiem na lody, a na rynku leż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 11:11
      Odpowiedz Pani archeolog chyba też jest żartem. Przęseł nikt pilnował nie będzie, ale dlaczego w ogóle to miejsce jest widoczne? Dlaczego płot nie jest pełny? Byle bloki teraz się buduje tak, że placu nie widać a tutaj przechodzień widzi wszystko dookoła! Mnie i pewnie wielu dorosłym to w sumie zwisa, ale co ma ojciec dziecku powiedzieć? "tak będziesz wyglądał po śmierci"? I co takiego śmiesznego jest w psie??? Nie może wejść i kość zabrać? Może! Jeśli dla Pani archeolog pies biegający po Olsztynie z ludzkim piszczelem albo czaszką w zębach jest śmieszny ... no to komentarz jest zbędny.
      JG też nic złego w zdjęciach martwych płodów nie widziała. Ot wrażliwość ludzka.
      • Gość: lol Re: Idę sobie z dzieckiem na lody, a na rynku leż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 11:38
        gościuuuuuu, bardzo dobrze napisałeś ale czy dotrze to do tych odpowiedzialnych?, pani archeolog i pana Koja( którego znam bardzo długo)?,płot powinien być szczelny matowy i wysoki , a po takim stanowisku psy latają i sikają ik.........
        • Gość: gościuuu Re: Idę sobie z dzieckiem na lody, a na rynku leż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 12:38
          Gość portalu: lol napisał(a):

          > gościuuuuuu, bardzo dobrze napisałeś ale czy dotrze to do tych odpowiedzialnych
          > ?

          Nie dotrze! Bo jeśli ktoś uznaje tylko swoje argumenty, nie słucha innych, nie myśli, nie ma wyobraźni - to ratunku dla niego nie ma.
          Tutaj jeszcze dochodzi brak dobrej woli. Bo wystarczyło powiedzieć "wszystko jest zgodnie z prawem, ale rozumiemy, że nie wszyscy chcą na to patrzeć więc postaramy się miejsce wykopalisk zasłonić".
      • Gość: zk pies i kosc IP: *.finemedia.pl 16.05.12, 11:39
        jesli ta kosc lezala w ziemi min. kilkadziesiat lat to pies raczej nie bedzie nia zainteresowany, archeolozka o tym wie. powialo ciezko stereotypami i mialkoscia...
        • Gość: ()lb Re: pies i kosc IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 16.05.12, 12:09
          nikt nie mówi o mikrobach, gdzie sanepid
        • Gość: gościuuu Re: pies i kosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 12:33
          Gość portalu: zk napisał(a):

          > jesli ta kosc lezala w ziemi min. kilkadziesiat lat to pies raczej nie bedzie n
          > ia zainteresowany

          A skąd takie przypuszczenie??? Bo psu taka kość nie smakuje??? Mięsa na niej nie ma??? Na patyku czy kamieniu również a jednak psy uwielbiają biegać z patykami w pysku. Poza tym co to za tłumaczenie "pies może się nie zainteresuje, może nikt nie wejdzie, może nie zobaczy". Może tak, może nie. Miejsce trzeba zabezpieczyć i przed ingerencją ludzi czy zwierząt i przed widzami, a nie gdybać. Może dalej pójdźmy - niech policja miejsc wypadków nie zabezpiecza. Co z tego, że czyjś mózg na asfalcie leży. Jak pies przyjdzie policja przegoni.
      • Gość: . Re: Idę sobie z dzieckiem na lody, a na rynku leż IP: *.net.stream.pl 16.05.12, 15:38
        >Mnie i pewnie wielu dorosłym to w sumie zwisa, ale co ma ojciec dziecku powiedzieć?

        może wytłumaczyć że to są wykopaliska archeologiczne, pradawny cmentarz, historia itp?
        moje 3.5 letnie dziecko słuchało z zainteresowaniem a później pobiegło po mame i samo opowiadało - było zachwycone. i dobrze spało w nocy.
        po co to zasłaniać skoro ludzie są ciekawi/ lepiej powiesić tablicę i opisać co tu było/jest itd.
    • Gość: fff Re: Idę sobie z dzieckiem na lody, a na rynku leż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 15:57
      pinto napisał:

      > Następny nadwrażliwy debil.

      sam jestes d*bil..sama nadwrazliwa specjalnie nie jestem ale to juz jest bezczeszczenie szczatkow
      • Gość: adamkwadrat Re: Idę sobie z dzieckiem na lody, a na rynku leż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 17:10
        wasza głupota nie zna granic. Jak zobaczę gó... na chodniku, to też napiszę do gazety, że jestem oburzony, przecież chodzą tędy dzieci! z jedzeniem ! gdzie sanepid ?!, A mikroby ?! to gó... powinno być ogrodzone! szczelnym płotem !

        Są prowadzone prace archeologiczne i tyle, jesteś nadwrażliwym pajacem, to po co tam chodzisz ?
        • Gość: Benito Re: Idę sobie z dzieckiem na lody, a na rynku leż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 17:17
          Nadgorliwość gorsza od faszyzmu
          • Gość: cvb Re: Idę sobie z dzieckiem na lody, a na rynku leż IP: *.of.pl 16.05.12, 20:05
            w głupota ludzka zawiść i czepialstwo w Polsce nie mają granic. nie bądź bardziej papieski od papieża
        • Gość: lol Re: Idę sobie z dzieckiem na lody, a na rynku leż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.12, 21:02
          nie przedstawiaj się jako kwadrat skoro jesteś trójkąt, nie ubliżaj nikomu,NADWRAŻLIWY PAJACU
    • Gość: br Re: Idę sobie z dzieckiem na lody, a na rynku leż IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.12, 21:39
      lazł nieuk z dzieckiem przez rynek i mu się wykopalisko nie spodobało
      • Gość: Archeolog Głos archeologa IP: *.146.229.218.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.05.12, 02:19
        Jestem archeologiem od wielu lad w zawodzie i tak się składa, że akurat niedawno byłem w Olsztynie i sam widziałem to stanowisko, badane przez kolegów z Częstochowy. Niestety, mimo zawodowej solidarności muszę potwierdzić dużą część negatywnych opinii wypunktowanych tu przez ludzi nie związanych z archeologią. Po pierwsze - stanowisko powinno być lepiej zabezpieczone, choć część odpowiedzialności spada tu też na inwestora. Po drugie - i najważniejsze - odnoszę wrażenie, że prace są prowadzone wolno i niestarannie. Byłem w weekend i stanowisko było zupełnie puste - biorąc pod uwagę ilość znalezisk, miejsce i zwykłe wyczucie sytuacji - prace powinny trwać minimum 6, a najlepiej - 7 dni w tygodniu. Żelazna zasada - po zakończeniu dnia pracy wszystkie zabytki, a także kości powinny być zdjęte! Tymczasem wszystko leżało na wierzchu, co więcej nieco wcześniej spadł deszcz, powodując duże zniszczenia w niezabezpieczonym wykopie. Przy tym wszystkim żadnego dozoru, a wspomnianej tablicy informacyjnej nie widziałem - może pojawiła się później. Dziękuję za zrozumienie i życzliwość w stosunku do naukowców, ale w tym wypadku krytyka jest zasłużona i prowadzący te wykopaliska psują opinię innym archeologom.
        • Gość: M Re: Głos archeologa IP: *.alfanet24.pl 18.05.12, 16:48
          Też jestem archeologiem i w ogóle te zarzuty są dla mnie bezpodstawne. Po pierwsze psów nie interesują kości, bo nie zawierają szpiku kostnego. Po drugie - prace prowadzone wolno i niemetodycznie? A skąd Pan o tym wie? Cz zaglądał Pan do dziennika badań albo dokumentacji? Aby wybrać szkielet muszą być zachowane standardy dokumentacji (o czym zakładam Pan wie), nie można go od tak sobie wyjąć. A skoro nie da rady zrobić tego jednego dnia - zostaje na następny. Nikt po nocy tego nie będzie robił przecież.
          Odnośnie ogrodzenia i szczelnego płotu - zabezpieczenie jest po stronie inwestora przecież. Poza tym w ustawie nie ma zapisu, że należy stanowisko ogrodzić szczelnym płotem. Założę się, że jeśli to będzie zakryte, tym bardziej będzie kusić. Dodatkowo mogę powiedzieć, że akurat to stanowisko jest w porównaniu z innymi, znanymi mi innych miast Polski, ogrodzone w całości i są nawet tabliczki opatrzone "zakazem wstępu".
          Nie rozumiem o co w ogóle ta afera, pozwólcie wykonywać robotę archeologom, a zajmijcie się swoją! Popatrzeć i ponarzekać to każdy umie, ciekawe jakby przyszło co poniektórym zmierzyć się z taką pracą...
    • sselrats Nie dosc, ze kosci to jeszcze gole 17.05.12, 05:46
      ...
    • pawlan Idę sobie z dzieckiem na lody, a na rynku leżą ... 17.05.12, 08:05
      yy to jest rynek miasta do niedawna wojewódzkiego? Te piękne "pawilony"? No comments...
    • pumpernik Porządne ogrodzenie. 17.05.12, 08:34
      Porządne ogrodzenie to chyba można postawić ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja