ZWIERZĘTA NA RYNKU NA ZAWODZIU

IP: *.prenet.pl 26.06.04, 22:00
JESTEM JUZ W DRUGIEJ POŁOWIE wieku....i jak tylko siegam pamięćią na Zawodziu
ZAWSZE handlowano zwierzyną. Lato, jesień, zima , wiosna.....
NIGDY nikt nie robił z tego problemu. Nagle teraz, kiedy brak jest funduszy
na WSZYSTKO....koniecznie trzeba wydawać forsę na tablice, odrywać Policje i
Straż miejska od pilnowania kieszonkowcow, bandytow, złodziei.
Nikt do tej pory nie zauważył, ze zwierzatkOm dzieje sie straszna krzywda, bo
razem ze swoimi właścicielami stoja na słońcu, deszczu, czy mrozie.
LUDZIE.....opamiętajcie sie.
Jak Naczelny Lekarz Weterynarii chce sie znależć na pierwszych stronach
gazet, a Straż miejska i Policja zwiekszyć fundusze z mandatow, to proponuje
gonić właścicieli psow, ktore bez smyczy, kagańca, opłaty podatku wczesnym
rankiem i popołudniem załatwiaja sie pod oknami bloków, na zieleńcach, do
piaskownic dla dzieci.... ku radości ich właścicieli.
Właściciel prywatnej kamienicy ZAKAZAŁ WYPROWADZNIA psow lokatorow
zamieszkałych w tej kamienicy, na teren posesji... to właściciele
wyprowadzają
psy na teren przyległego podworza i zieleńcy blokow.
Ladne prawda?
Wielkie psy ganiaja rano i po poludniu bez kagańcy, smyczy i znaczkow opłaty
podatkowej
ZAKAZ HODOWANIA PSOW WIEKSZYCH OD RATLERKOW W budynkach wielorodzinnych.
Panie doktorze weterynarii !!!!
    • Gość: Kocham zwierzaki Re: ZWIERZĘTA NA RYNKU NA ZAWODZIU IP: 80.53.192.* 27.06.04, 09:11
      Moim zdaniem każdy powód jest dobry,aby tym zwierzakom wreszcie pomóc.Jeśli
      chodzi o wybory...trudno.W takich warunkach zwierząt trzymać nie wolno!!!
Pełna wersja