nickthestripper28
03.08.12, 13:08
Korzystając z okazji chciałbym serdecznie i gorąco przestrzec wszystkich młodszych ode mnie o te 15/17 lat przed decydowaniem się na studiowanie anglistyki - nie ważne gdzie, w Częstochowie czy poza nią. Tego rodzaju kierunek jest niemalże stuprocentową gwarancją bycia zerem - osobą bez jakichkolwiek "twardych" kwalifikacji, bez eksperckiej, specjalistycznej wiedzy, bez możliwości stałego zatrudnienia na legalną i uczciwą umowę o pracę, no, chyba że w szkole publicznej, jeśli ktoś ma w ogóle nerwy do pracy z nieletnimi i zdaje sobie sprawę, że popytu na nauczycieli przez najbliższe lata z uwagi na szalejący niż demograficzny nie będzie... Cokolwiek, tylko nie anglistyka, moi drodzy. Wybierzcie najlepiej jakiś kierunek politechniczny - właściwie obojętnie jaki, bo ten świat potrzebuje specjalistów, ludzi umiejących analizować fakty, liczyć, opracowywać nowe rozwiązania... Kierunek tak żenujący jak anglistyka nie nauczy Was choćby jednej z tych rzeczy. Jeśli już koniecznie upieracie się na humanistykę/filologię, to proponowałbym jakąś egzotyczną filologię na jakiejś renomowanej, flagowej uczelni w dużym mieście. Nietypowa filologia (iberystyka, orientalistyka, filologia niderlandzka...) plus dodatkowy , bardziej ścisły kierunek - coś takiego może mieć sens. Ale anglistyka? Żartujecie sobie? W świecie, w którym KAŻDY lepiej lub gorzej porozumiewa się w tym języku i w którym jest on wszechobecny można świetnie nauczyć się nim posługiwać bez studiów wyższych. Naprawdę. Bez anglistyki można być bardzo płynnym i kompetentnym użytkownikiem tego języka, często lepszym niż Ci, którzy zmarnowali parę lat na studiowanie go na uczelni. Dajcie sobie więc spokój z anglistyką, chyba że marzycie o pisaniu doktoratów i habilitacji z literaturo- badz językoznawstwa angielskiego, dyscyplin, które i tak w tym kraju obchodzą tylko kilkadziesiąt osób kiszących się na uczelniach we własnym sosie... Studiowanie anglistyki i wyjście z uczelni na tzw. rynek zapewni Wam jedynie smutną porażkę i pytania w rodzaju "Rany boskie, skąd tu teraz wziąć pieniążki na kolejne, normalne studia???!!!". :) Pozdrowienia.