Gość: bridget
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.06.04, 14:11
Nie wiem czy coś ze mną jest nie tak, ale nie podoba mi się, nowy regulamin
związany z parkowaniem roweru przy Realu. Dzisiaj pojechałam na zakupy
rowerem i pan przed wejściem do Reala na parkingu przywiązał mi rower, podał
kluczyk i zażądał mojego nazwiska, po czym wpisał go do zaszytu. Podałam
swoje nazwisko, ale po chwili zastanowienia stwierdziłam, że nie musze tego
robić ponieważ jest ustawa o ochronie danych i wystarczy mu numerek do mojego
roweru. Pan na to powiedział, że jak bym nie powiedziała nazwiska to nie
mogłabym zaparkować roweru w tym miejscu.
Z drugiej strony mogłabym mu podać jakiekolwiek nazwisko a on przecież i tak
nie miałby prawa mnie wylegitymować...
Ludzie co się dzieje w tym kraju...to jakaś paranoja, czy tylko mnie się
wydaje, ze to lekka przesada...?
Albo drugi przykład, ponieważ na zakupy przyjechałam na Reala na rowerze,
więc miałam ze sobą plecak, a ochroniarz nie chciał mnie wpuścić do środka,
na co mu powiedziałam, że nie mam przy sobie torebki i co mam wszytskie moje
rzeczy trzymać w garści? Przeciez przyjechałam rowerem...uczyniono mi wielki
wyjątek i wpuszczono mnie na halę....
Na drugi raz zastanowię się lepiej kiedy będę chciała jechać akurat do Reala
na zakupy...
Żeby było śmiesznie dopiero co wróciłam z Niemiec i tam właśnie w Realu bez
żadnych przeszkód wchodziłam wszędzie z plecakiem, nikt nigdy nie zwrócił mi
uwagi...
Czy to, że mieszkam w Polsce i wchodze do marketu ma oznaczać, ze jestem
potencjalnym złodziejem i wszytsko zapakuję sobie do plecaka...?????