zaspokojny
15.09.12, 20:09
Częstochowa - 1. ( jeden) publiczny szalet na 120 000 mieszkańców
Wielka Brytania - 1. (jeden) publiczny szalet na 600 mieszkańców
"Jasne, że Częstochowa !"
Kultura gospodarowania odchodami/ekskrementami jest fragmentem - sensu largo - kultury ogólnej i - sensu stricto - kultury życia codziennego mieszkańców miast.
I w tej dziedzinie gospodarki miejskiej samorząd miasta Częstochowy wypada fatalnie w porównaniu z innymi "cywilizacjami" - to powód do wielkiego wstydu.
Rozumiem samozadowolenie i udawaną troskę pana Lewandowskiego z "oczyszczalni" - im mniej szaletów miejskich tym strumień ekskrementów kierowanych grawitacyjnie bądź pompowanych do miejskiej centralnej oczyszczalni mniejszy - i jakby roboty mniej...
Biodegradacja zrobi przecież swoje i nie ma czym du.py zawracać...