Gość: Marcinex
IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl
02.07.04, 10:32
Źle się dzieje - tak sobie myślę. Cóż z tego, że zmieni się nazwa - że WSP
akademią zostanie. Myślę że trzeba kadry - dobrej i wykształconej. Nie nazwy
a kadry. Nie, pożale się Boże, magistrów a profesorów i doktorów. To z tego
wynika statós uczelni. Jakie to zabawne, że Politechnika Częstochowska, aby
leczyć swoje braki w kadrze, swoje wręcz edukacyjne upośledzenie i kompleksy
wporwadziła już dawno takie dziwo jak "Profesor Politechniki
Częstochowskiej". Jak to pewien towarzysz powiedział "Ni pies, ni wydra,coś
na kształt świdra". Jasne, że łatwiej jest dzięki towarzyskim układom i
wątpliwemu dorobkowi naukowemu uzyskać taki tytuł niż rzeczywście badać,
pisać, publikować... Jeśli kogoś oburza to co piszę to niech odpowie na jedno
pytanie: skoro takie osoby zasługują na ten tytuł to czemu nie otrzymują go
oficjalnie? Wróćmy jednak do tematu - WSP. To naprawdę dobra ale biedna
uczelnia, a jej zarząd naprawdę pokorny w swej postawie, ale mimo wszystko,
drogi Panie Rektorze - Pana pracwonicy powinni być naukowcami - takie ich
zadanie , niech więc zamiast bawić się w pisanie statutów tego co nie
istnieje wydacą nieco mądrzejsze prace niż słownik gwary częstochowskiej
(która w definicji Nowej Retoryki Dziennikarskiej wydawnictwa Universitas
wogóle nie istnieje) bo jest mi trochę przykro kiedy jako rodowity
Częstochowianin idąc do księgarni w innym mieście widzę pełno książeczek
wydanych przez UJ, AP w Krakowie, AE, UW, SGH ale nigdy WSP w Cz. No bo cóż
że nazwa...