mmaly
04.07.04, 10:04
Z przyjemnością dziś rano uslyszałem słowo Częstochowa na CNN.
Theodor Meron, przewodniczący Międzynarodowego Trybunału do spraw Zbrodni Wojennych w Hadze, opowiadał w dwudziestominutowym wywiadzie o tym, jak to w młodości stracił matkę i brata, a sam ocalał. Byli razem w obozie pracy w Częstochowie, Polsce. Nie był to, jak podkreślał, obóz koncentracyjny czy obóz zagłady, tylko po prostu przymusowa praca zorganizowana dla skoszarowanych Żydów.
Miło mi było usłyszeć, że mimo tego pan Meron z przyjemnością wspomina miasto, w którym się urodził i spędził młodość.