pike22
13.10.12, 20:11
Mam na myśli korkujący się w dni powszednie, wylot ulicy Krakowskiej na Wojska Polskiego, w kierunku Katowic. W godzinach popołudniowych (15-17-sta) są tam zwykle trudności z włączeniem się do ruchu (zwężka na DK-1). Korek na skrajnym, prawym pasie jezdni sięga często do salonu z wykładzinami/dywanami Arte. Jak to zwykle bywa, cywilizowani kierowcy uczciwie stoją jeden za drugim, czekając na swoją kolej. Bardziej "sprytni" i niecierpliwi mijają tych wszystkich frajerów z prawego pasa i włączają się do ruchu -już pod samą sygnalizacją świetlną. Umożliwia im to w praktyce, szeroki wyjazd z Krakowskiej w Wojska Polskiego. Teoretycznie nie ma tam możliwości jazdy - oznakowanie poziome jezdni (znak P-21 "powierzchnia wyłączona") - jednak przepisy ruchu drogowego są jak widać dla wybranych.
Ostatnio, obserwuję tam jednak skrajny przykład drogowego sku...syństwa -już nie wystarcza im zielone światło - jak gdyby nigdy nic, przejeżdżają na świetle czerwonym...