List o rowerach: częstochowa drugą kopenhagą?

15.10.12, 14:38
A może po prostu ogłosić przetarg lub zaprosić do
przedstawienia oferty także inne firmy ?
    • Gość: asddf Re: List o rowerach: częstochowa drugą kopenhagą? IP: *.gre.pl 15.10.12, 14:47
      jak ktoś (firma) chce to niech sobie stawia wypożyczalnie ale NIE za miejskie pieniądze i tyle w temacie....

      Miasto powinno pozwolić prywatnej firmie na montaż wypożyczalni ale jestem przeciwny dokładaniu się miasta do tego wspaniałego interesu.
      Nie wspominając już o idiotycznym pomyśle by wydzirlić pas dla rowerzystów....
      Rowerzyści na chodnik/ścieżkę rowerową a nie na jezdnie- jeszdnie są dla motorów aut a nie dla tamujących ruch rowerów....
      • Gość: likaon Re: List o rowerach: częstochowa drugą kopenhagą? IP: *.Netcominternet.pl 15.10.12, 18:42
        A ja jestem zdecydowanie za, ściezki rowerowe to inna sprawa, ale nie ma sensu na nie czekać, tak wogule nie jeździł bym rowerem. Miasto różnie wydaje pieniadze, raz lepiej jaz gorzej, wypozyczalnia rowerów to dobra inwestycja. A co do rowerów na drogach, to taki pojazd jest pełnoprawnym uzytkownikiem ruchu drogowego, czy ktoś tego chce, lub mu to przeszkadza.
        • Gość: Ja Re: List o rowerach: częstochowa drugą kopenhagą? IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.12, 19:20
          Dla kogo te rowery? jak chcę gdzieś pojechać rowerem wsiadam na swój. Jesli byłbym turystą pojechałbym gdzieś gdzie warto a nie do częstochowy w której nic ciekawego nie ma.
      • mateusz_czwa Re: List o rowerach: częstochowa drugą kopenhagą? 15.10.12, 20:52
        Rowerzysta jest pełno prawym uczestnikiem ruchu drogowego. A ruch tamują sobie sami kierowcy, wsiadając w czterokołowce codziennie i cisnąć całe 10 km przez centrum, kisząc się w śmierdzących korkach. Ja wskakuję na rower i śmigam między autami, docierając wszędzie prędzej. A takie buraki, mijające mnie 100 km/h w terenie zabudowanym zazwyczaj sterczą na następnych światłach.
        Co do idei wypożyczalni rowerów - pomysł dobry tyko po czym te rowery miałyby jeździć? Lepiej za takie pieniądze wytyczyć pasy w jezdniach i wyremontować chociaż część już istniejących dróg rowerowych dla tych co na rowerach już jeżdżą i tak jak kierowcy aut płacą podatki.
        Najpierw infrastruktura, potem system rowerów miejskich. A w kwestii finansowania projektu, oczywiście miasto powinno do tego przynajmniej dołożyć. Dla tych co mówią że nie odpowiadam; a niby dlaczego miasto kupiło nowe tramwaje skoro nie wszyscy nimi jeżdżą?
    • kicha3 czy nie boicie się? 15.10.12, 22:02
      że te miejskie rowery pokradną Wam pielgrzymi?Do Czestochowy przyjdą pieszo ,a do domu wrócą na rowerach.No, o ile te rowery w Częstochowie będą.
    • Gość: perkoz Re: List o rowerach: częstochowa drugą kopenhagą? IP: 212.87.241.* 15.10.12, 23:40
      Częstochowę zamieszkują w większości ludzie z wiejskim pochodzeniem a ci mają awersję do rowerów podobnie jak do zwierząt w mieście, ponieważ na ogół chorobliwie unikają tego, co kojarzy im się z miejscem wstydliwego pochodzenia.
      • Gość: pierre_dollinsky Re: List o rowerach: częstochowa drugą kopenhagą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.12, 12:26
        "Miejsce wstydliwego pochodzenia"???...

        Hit sezonu, że ręce opadają... Chyba jakiś zawstydzony się odezwał...

        • Gość: świetny pomysł Do rowerów, szklanych wiat trzeba dorosnąć IP: *.ice-net.pl 16.10.12, 13:09
          do rowerów, do szklanych wiat przystankowych, miedzianych fontan czy książek w budkach telefonicznych trzeba dorosnąć.
          Pomysł świetny, ale społeczenstwie mentalnie nie dorosło.
          • Gość: Adam Re: Do rowerów, szklanych wiat trzeba dorosnąć IP: 212.87.246.* 17.10.12, 00:09
            Pomysł świetny, ale społeczenstwie mentalnie nie dorosło.

            Ot, i puenta!
        • Gość: perkoz Re: List o rowerach: częstochowa drugą kopenhagą? IP: 212.87.241.* 16.10.12, 20:38
          Ręce opadają jeśli ktoś nie potrafi czytać ze zrozumieniem. WSTYDLIWEGO ICH ZDANIEM - najwyraźniej muszą się wsztydzić skoro mają potrzebę radykalnego odcięcia się od scenografii rodem z rodzinnych stron.
          • Gość: pierre_dollinsky Re: List o rowerach: częstochowa drugą kopenhagą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.12, 09:37
            Ręce to opadają, jak się widzi "specjalistów" od prześwietlania ludzkich dusz... :)
    • Gość: a Re: List o rowerach: częstochowa drugą kopenhagą? IP: 188.95.29.* 16.10.12, 19:50
      Czenstochowa to moze być najwyżej drugim kobuczkiem!

      Taka kopenhaga jak z polski irlandia!!
    • Gość: jota Re: List o rowerach: częstochowa drugą kopenhagą? IP: *.dynamic.chello.pl 17.10.12, 17:57
      Porównywać to Pierdołkowo Dolne do Kopenhagi to typowo częstochowski tupet !
    • Gość: jasiu... Ale dla kogo te rowery miałyby być? IP: *.unitymediagroup.de 17.10.12, 19:34
      W wielu miastach z rowerów korzystają ludzie, którzy w danym mieście są przejazdem. Tak właśnie myślano, organizując wypożyczalnie powiązane z Deutsche Bahn. Mnie się wydaje, że to niezły przykład, o wiele lepszy od Kopenhagi. Szczegóły tutaj: www.callabike-interaktiv.de/

      Od najważniejszego. Koszty, to za minutę 8 centów (czasem pierwsze pół godziny wolne), a za dobę 15 Euro, bądź 9 Euro (studenci i właściciele kart DB). Oprócz tego jest jeszcze ryczałtowa opłata roczna.

      Komu się to opłaci? Na pewno osobom, które często podróżują pociągami (w Niemczech ICE) i które boją się jeździć po nieznanym mieście wypożyczonymi samochodami (wtedy dochodzą koszty parkowania i czas poszukiwania parkingu). Zysk jest taki, że rowerem przemieszczać się łatwo, szczególnie w centrach miast.

      To nie jest oferta dla osób miejscowych. Zamiast inwestować w rejestrację (opłata roczna) i wypożyczenie, korzystniej jest kupić sobie własny rower. Największa korzyść z tego, że tubylec nie musi iść do miejsca, z którego rower odczepi i nie musi tego roweru na podobnej stacji oddawać. Może wyjechać spod domu i do domu na swoim rowerze wrócić.

      Skoro wykluczyliśmy tubylców, to pytanie, komu opłacałoby się taką opłatę rejestracyjną i koszty wypożyczenia rowerów ponosić.

      Pielgrzymi - no ja to akurat cienko widzę.

      Przybysze z pobliskich miejscowości - to też nie ma sensu. Po pierwsze nie zainwestują w system, a po drugie, dla nich wygodniejsze są nowe tramwaje i autobusy.

      Przybysze z innych, dalszych miejscowości? Ale skoro wypożyczalnia nie będzie w ogólnopolskiej sieci (jak ta z DB), to kogo będzie stać, żeby wejść w system, z którego będzie korzystał w Częstochowie. Poza tym Częstochowa to nie jest jakaś wielka metropolia i da się po niej względnie bezstresowo jeździć własnym, bądź wypożyczonym samochodem. Oczywiście pozostają przecież jeszcze taksówki, które są zdecydowanie tańsze, niż np. w Niemczech.

      Jeszcze jeden drobiazg. Przez Częstochowę nie prowadzi żadna trasa szybkiej kolei (porównywalna z ICE w Niemczech). Wiąże się z tym fakt, że najwygodniej do Częstochowy dojechać właśnie prywatnym samochodem i wówczas rower nie jest raczej potrzebny.

      Oczywiście raczej nie powinno się sięgać do wzorców Kopenhagi (stolica kraju, ponad pół miliona stałych mieszkańców, nie mówiąc już o Paryżu (tychże mieszkańców w całej aglomeracji paryskiej ponad 12 milionów), bo to zalatuje megalomanią. Trzeba znaleźć wzór bardziej do Częstochowy podobny, bo jeśli nie, grozi nam powstanie w Częstochowie "Komitetu budowy sieci metra". Oczywiście pod patronatem lokalnej redakcji GW taki komitet mógłby powstać.

      Właśnie odpowiedź na pytanie "dla kogo" powinna zdecydować o dalszych losach projektu, bo jak na razie, to ja ewentualnego klienta na wypożyczanie roweru, akurat w Częstochowie nie widzę.
      • Gość: Bogdan Treminal PKP , terminal J. Góra, terminal Aleje.. IP: *.prenet.pl 19.10.12, 10:15
        pewnie byłby to jeden ze sposobów na ściągnięcie turystów z JG do centrum zwłaszcza , ze aleje będą dość przyjazne dla ruchu rowerowego, a nie będzie w nich autobusów, oczywiście do tego dobre oznakowanie - np. na każdym terminalu mapa z lokalizacją ciekawych miejsc w Cz-wie i rzecz jasna terminali.
        • Gość: jasiu... Ale czy ty wiesz, jak to działa? IP: *.unitymediagroup.de 19.10.12, 17:51
          Bo mnie się wydaje, że nie do końca rozumiesz zasady tych wypożyczalni.

          Gdybyś chciał pojeździć po Paryżu rowerem, to - nie masz szans, mimo że terminali ci tam dostatek. Bo drobiażdżek jak zwykle tkwi w szczególikach. Gdybyś sobie chciał pojeździć Velibem (tamtejsza marka rowerów wypożyczanych) po stolicy Francji, to na dzień dobry ściągnęłoby ci z karty kaucję, równe 150 Euro. To takie zabezpieczenie, gdybyś chciał rowerka nie oddać. Oczywiście te pieniądze są po zwrocie roweru zwracane, tylko że w paryskim przypadku trwa to wyjątkowo długo.

          Jak myślisz, kto będzie upoważniony do pobrania z terminala roweru. Mówiąc konkretnie, jak w częstochowskim przypadku wyglądałaby sprawa kaucji i ewentualnych opłat stałych (rocznych) za udział w systemie?

          Stąd właśnie pytanie o klientów, dziwne, że nikt tego w ten sposób do tej pory nie ujął dla kogo system miałby działać.
          • Gość: Bogdan Jeździłem po Wiedniu - bez kaucji IP: *.prenet.pl 19.10.12, 20:10
            jako cudzoziemiec musiałem wpłacić jakąś tam kwotę z góry - którą rozliczyłem przy zwrocie roweru. Było to o ile pamiętam jakieś 30 euro z dwa rowery, niedogodnością było to że tylko w jednym miejscu w Wiedniu można to było załatwić . Natomiast tambylcy rejestrowali się w systemie za pomocą kart bankowych, plus pewnie jakieś inne dane identyfikacyjne i było to wystarczające , bez żadnych kaucji. Było to w 2008 roku, od tego czasu pewnie systemy zabezpieczeń i identyfikacji poszły do przodu
            • Gość: jasiu... Re: Jeździłem po Wiedniu - bez kaucji IP: *.unitymediagroup.de 19.10.12, 20:39
              No poszły, właśnie mówię ci, jak jest np. w Paryżu.
    • lowcadebili3 List o rowerach: częstochowa drugą kopenhagą? 19.10.12, 11:29
      To pomyślmy kto mógłby z tego korzystać? Na pierwszy ogień idą studenci czyli stacje wypożyczeń przy pkp, pks i wszystkich dużych uczelniach. Po drugie zwiedzający Jasną Górę a więc stacja przy Jasnej Górze i np przy katedrze lub w I Alei. Lokalsi wątpię bo mają własne rowery (chyba że przypadkowo, jak nogi od chodzenia bolą). No i stacja przy galerii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja