kasiajp
15.10.12, 17:25
Córka (11 lat) jechała w godzinach lekcyjnych odebrać dyplom do Archiwum Państwowego. Niestety miła podróż została przerwana przez kontrolera biletów. Córka niestety posiadała skasowany bilet o wartości 1,25 a nie 1.50zł. Pan KANAR nie dał się zmiękczyć prośbami pani nauczycielki o zmniejszenie kwoty mandatu. W dniu dzisiejszym oprócz pięknego dyplomu mamy mniej piękny mandat do zapłacenia w wysokości 170 zł (lub 240 do zapłaty po upływie tygodnia). Próby dodzwonienia się do biura praw konsumenta spełzły na niczym. Może ktoś wie czy odwołując się, mam szansę zmniejszenia mandatu, bo o anulowaniu nawet nie myślę. Niepracująca mama trójki dzieci.