ch3heg 29.10.12, 20:31 Sam Pan to pisał? Dlaczego. Takie krótkie. Zdania? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
artutitu2 Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchajci... 29.10.12, 20:38 Autor bardzo trafnie zdiagnozował częstochowski rynek pracy. Czy ktoś wyciągnie z tego wnioski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gościu Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: *.pl 29.10.12, 20:51 Chłop ma dużo racji. Moja "kariera" wyglądała podobnie. Praca od 16 roku życia, studia zaoczne, doświadczeniem mogłem już się pochwalić w wieku 23 lat. Jeszcze dwa lata w Anglii "na zmywaku", podszlifowałem język, zarobiłem kaskę. Teraz mam niecałe 30 lat, 3000zł netto miesięcznie, wydaje mi się że nie jest źle jak na nasze miasto, choć oczywiście mogło być lepiej. Niestety nie mogę tego samego napisać o znajomych po studiach dziennych na kierunkach pedagogika i zarządzanie ;/ Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyczna Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: *.apus-net.pl 30.10.12, 05:47 Młody chłopak po liceum, jakimś tylko sobie znanym sposobem, dostał się do biura wielkiej firmy. Praca jego polegała na odbieraniu telefonów. Po tym jak odebrał kilka, kierownik działu przyszedł z gratulacjami: - Młoda, świeża krew! Świetnie sobie Pan radzi! Właśnie takich ludzi nam potrzeba, awansuję pana piętro wyżej - zakończył. Następnego dnia po kilku godzinach pracy, polegającej na odbieraniu telefonów i zapisywaniu, kto dzwonił. Znów przyszedł kierownik z wyższego piętra, z gratulacjami: - "Jutro", rozpoczął uroczyście, proszę przyjść w garniturze, piętro wyżej na zebranie firmy. Następnego dnia, gdy pojawił się na zebraniu, przywitała go burza oklasków i nie minęło wiele czasu a został członkiem zarządu! Zakomunikowano mu, że przez najbliższych kilka dni jego praca ograniczać się będzie wyłącznie do uczestnictwa w zebraniach najwyższego organu firmy. Tak też się stało, ale po kilku dniach pracy otrzymał telefon od sekretarki szefa, że ma propozycję zostania prezesem zarządu firmy i w tym celu szef zaprasza go jutro do siebie. Następnego dnia nasz bohater przybył do gabinetu właściciela firmy, stanął przed nim, a szef zaczął: - Takiej właśnie świeżej krwi potrzeba naszej firmie. I tylko w naszej firmie mogłeś osiągnąć tak szybko awans. Co usłyszę w zamian za to? - Dziękuję tato... I tak to wyglada w praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
speleus Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchajci... 29.10.12, 21:12 Ale Panie Dyrektorze Kochany. POLSKA pisze się Wielką literą. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do pana dyrektora Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: *.net.stream.pl 29.10.12, 22:10 Jestem w pana wieku panie dyrektorze i mam taką opinię. Nie każdy idzie do pracy w wieku naście lat, jest jeszcze szkoła średnia do ukończenia, nie każdy woli zaczynać od 600 zł na pół etatu. Jest możliwość zarobienia konkretnych pieniędzy więc jadą pracować poniżej kwalifikacji tam gdzie jest praca i to dobrze płatna praca - czy to skomplikowane? Nie każdy ma chęć dostosowywać się do częstochowskiego rynku pracy przedstawicieli handlowych, domokrążców i dyrektorów od niczego jak i pracować u dorobkiewiczów, którzy to chcą zatrudniać "dyrektorów" za 3 tyś zł a szeregowych pracowników za 1000 zł. "To w okresie studiów mamy możliwość spróbować wielu rzeczy. Dowiedzieć się co nas interesuje ale również zdobyć umiejętności z różnych dziedzin." pomyliły się chyba miasta :) "Często podajecie przykłady osób, które kończą prestiżowe uczelnie, znają języki ale nie mogą znaleźć pracy." Ponownie pomyliły się miasta, wie pan panie dyrektorze ile w tej chwili firm w naszym mieście prowadzi rekrutację na stanowiska nie związane handlem obnośnym hmmm ??? na chociażby praktyki ? ja panu powiem, bardzo mało. A ile firm w naszym mieście oferuje pracę w kierunkach technicznych ? bardzo mało, a ile rekrutacji jest prowadzonych na stanowiska specjalistyczne ? bardzo bardzo bardzo mało. O to odpowiedź na pytanie co ma wspólnego nasza politechnika z wyludniającym się miastem od dyskontów spożywczych i budek z ciuchami :-) Wstyd, że nie potrafi pan tego zrozumieć a opisuje pan zamiast tego znerwicowanych sąsiadów w dżinsach szukających z dyplomem w ręku pracy po kilku latach od ukończenia studiów. Tu nie problem w ich dżinsach tylko ilości chętnych na jedno stanowisko i oferowanych pieniążkach, które nie starczą nawet na opłaty. Mały apel do poszukujących pracy, trzymać się po studiach z daleka od tego miasta ! :) a będzie dobrze i nikt nie będzie spoglądał na wasze dżinsy na rozmowie o pracę za 1000 zł :) albo 500 na pół etatu ;) śmiech mnie ogarnia jak czytam ten artykuł i widzę pana dyrektora fotkę ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: *.alfanet24.pl 29.10.12, 22:25 Dokładnie. Ciekawe jaką pensję Pan Dyrektor proponował na 1/2 etatu, czy nawet na cały etat, skoro tak bardzo zwracał uwagę na jakość spodni.... Czy to była gaża chociaż za 2 tyś. brutto? No niech Pan się przyzna...... Wymaga Pan wręcz prezydenckiego ubioru, może nawet poszetki, a pensja ........ hmm spuśćmy zasłonę milczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: 212.87.246.* 29.10.12, 22:42 Nie akceptowałem również wypłaty części wynagrodzenia "pod stołem". Rozumiem, że zgłoszone to było gdzie trzeba? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 30-latek Krótka Piłka! IP: *.96.241.102.tvksmp.pl 29.10.12, 22:45 Szanowny Panie Dyrektorze! :-))) Jak wlasciciele firm zaczna dzielic sie zyskiem na ktory pracuje cala firma, to na 100% mlodym zacznie sie chciec! Zacznie sie chciec uczyc, zacznie sie chciec podnosic kwalifikacje, zacznie sie chciec wydajnie pracowac. I pewnie nie dotyczy to tylko mlodych ale i nieco starszych. Nie ma nic za darmo! Pora to w koncu zrozumiec. P.S. Nie szata zdobi człowieka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Krótka Piłka! IP: *.play-internet.pl 30.10.12, 09:25 "nie szata zdobi człowieka" proponuję wybrać się w roboczym ubranku na egzamin ustny, chyba ktoś tu na studiach nie był :D Trochę kultury osobistej trzeb mieć żeby zrozumieć iż strój trzeba dostosować do sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Re: Krótka Piłka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.12, 12:45 właściciel ma się dzielic zyskiem z pracownikiem to dopiero wtedy zacznie mu się chcieć????????????????????? czlowieku czy Ciebie pop...olilo?? już widać jakie masz podejście do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Krótka Piłka! IP: *.oswiecim.vectranet.pl 03.11.12, 11:29 Ja się dzieliłem. Pracownik miał swoją działkę dostawał procent od zysku. Po dwu latach narobił takiego burdelu, że dwie inne osoby sprzątają od 4 miesięcy i nie mogą wyprostować. (Na marginesie - okazało się, że firma straciła przez niego sporo kasy, której część on dostałby). Więc daruj sobie głodne kawałki - jak ktoś jest leniwy, nieodpowiedzialny i przekonany o swoim geniuszu - to żaden sposób wynagradzania nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
jolantazzabuga Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchajci... 29.10.12, 23:06 "Jeśli ktoś studiuje zaocznie ma praktycznie nieograniczoną dyspozycyjność." Taaak, oczywiście! Chyba jeśli się jest na jakimś byle jakim kierunku ale nie na takim, na którym trzeba ostro zapieprzać żeby wyjść z dobrą oceną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: *.net.stream.pl 29.10.12, 23:14 podobno Tussipect albo wrodzone adhd pomagają w takich przypadkach haha :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 45 Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: *.wedos.net 29.10.12, 23:33 To i ja dorzucę coś od siebie. Już w szkole średniej musiałem dbać o własny tyłek. Dokarmiając moje samolubne ego ukończyłem 2 kierunki studiów technicznych, od rodziców nie dostałem złamanego grosza, tfu .. przepraszam kiedy kupowałem pierwszy samochód 10 lat temu tato dołożył mi stówę, bo mi brakowało, do kolejnego już tysiąc, bo również nie miałem akurat w kieszeni. Na studiach dorabiałem kombinując, nie przepuszczałem żadnej imprezy. Pracowałem w wakacje w polsce i do dziś nie moge sobie odżałować, ze nie zdecydowałem się na jakiś wyjazd do USA w wakacje. Pierwsza praca za najniższą krajową, później naprawdę ciężka harówa przypłacona ciężkim stresem , dziś po 5 latach zamknąłem rok kwotą >100.000 brutto pracując w częstochowie i nie jestem żadnym dyrektorem i nie prowadzę własnej firmy , jestem jedynie inżynierem z dużym plusem.. Jednak był to rok bardzo pracowity i chciałem sobie coś udowodnić, udało mi się to czego i Wam życzę. Niemniej jednak nie jestem w życiu szczęśliwy, wciąż mi czegoś brak, ciągle potrzebuję zmian, w przeciwnym razie podupadam na duchu. Tak, zgadzam się z autorem tego ciekawego tematu, młodym ludziom brakuje wyobraźni, chęci do pracy, odpowiedzialności, logiki a zwłaszcza dotyczy to pokolenia internetu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rotflma0 według tego co piszesz to... IP: *.prenet.pl 30.10.12, 02:05 sporo ludzi zarabia poniżej 2k złotych czyli że tym ludziom się nie chce, nie mają ambicji? a ty nie masz się czym chwalić, zapie...ć 300 godzin w miesiącu za 20złotych na godzinę, być może w delegacjach jeszcze, no to pogratulować tylko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wi fi Re: według tego co piszesz to... IP: *.alfanet24.pl 30.10.12, 06:01 Toć wystarczy być ampitnym pracowitym z pozytywną energią i już sukces w kieszeni :D Jak czytam takie go-wna to sie zastanawiam do kogo to jest skierowane, do naiwniaków ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vvvv Re: według tego co piszesz to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.12, 10:15 ci co piszą takie pochlebne info o rzekomej cudownej pracy w Częstochowie to nikt inny tylko flamastry, markery i inne mazaki na polecenie platfusich i psl owskich oszustów,kij im w czapę Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj 30.10.12, 08:54 45 napisał : "Pierwsza praca za najniższą krajową, później naprawdę ciężka harówa przypłacona ciężkim stresem " Hmm, zobaczymy ile lat tego ciężkiego stresu wytrzyma twój organizm . Kiedy zacznie się jakiś nowotwór rozwijać . Stres często pobudza taki rozwój . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do GW GW, zakończcie z tymi durnymi artykulikami IP: *.ice-net.pl 30.10.12, 07:53 Czy abslowent/młody człowiek jest winny????, że 1)po 1989 roku zniszczono przemysł ciężki, że "przekręcono" Polaków na prywatyzacji; 2)że oparto gospodarkę na usługach i marketach; 3)że zniszczono rangę wykształcenia, uczelnie stały się "poczekalnią", gdzie na 3 lub 5 oddalano perspektywę rejestracji w zasiłkowni. 4)zniszczono placówki przygotowujące do zawodu. 5)że panstwo nie ma kapitału na cokolwiek, w tym na tworzenie miejusc pracy, i "wywala" swoich obywateli na łaskę do innych krajów - gastarbeiterzy Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: figa Re: GW, zakończcie z tymi durnymi artykulikami IP: *.net.stream.pl 30.10.12, 08:23 "Wiele osób nie pracuje bo nie chce lub nie potrafi efektywnie poszukiwać pracy. Efektywnie czyli zgodnie ze swoimi kwalifikacjami" Taaa... Przy takim bezrobociu nie ma szans na to by mieć siłę przebicia nawet przy efektywnym szukaniu pracy. Nie ma szans by się pokazać, a pracodawca często nie ma możliwości przejrzenia wszystkich nadesłanych cv. Nie wspominając, że jeśli już jest szansa na pracę to okazuje się, że na umowę zlecenie i jakieś 5zł/h albo pierwszy tydzień w ramach bezpłatnego szkolenia! Czy za to można utrzymać rodzinę??? Nie wspominając o zakupieniu eleganckiego garniturku, żeby na następną rozmowę móc okazać szacunek kolejnemu rekruterowi, który oferuje pracę na podobnych warunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: GW, zakończcie z tymi durnymi artykulikami IP: *.31.88.13.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.11.12, 12:32 Poszukiwanie pracy zgodnie z kwalifikacjami. Poszukiwałam pracy zgodnie z moimi kwalifikacjami w Częstochowie i w promilu ok 40 kilometrów od mojej miejscowości. Roznosiłam Cv, wysyłałam je mailem (ok 150 - tyle pracodawców w danej branży jest w tej odległości) , pytałam ludzi, złożyłam Cv w odpowiednim dla mojego zawodu "pośrednictwie pracy". Dostałam tylko dwie odpowiedzi, że w najbliższym czasie nie przewidują nowych przyjęc. Jedna sprawa to mała ilośc etatów, druga to to, że jeśli się już pojawią to często są już obsadzone. Spotkałam się z taką sytuacją, że pracodawca z którym się znałam od lat i wydawał mi się uczciwą osobą, przy składaniu Cv stwierdził, że absolutnie nie ma szans na pracę przez najbliższe kilka lat, a za ok 2 miesiące na stanowisko na które aplikowałam przyjęto pracownika po znajomości. Wiedząc, że szanse na znalezienie pracy w zawodzie są nikłe, odsyłałam Cv na praktycznie wszystkie ogłoszenia po to tylko aby zarabiac. Dostałam pracę najpierw było bezpłatne szkolenie, później 4zł/ godz., po ok miesiącu 5zł, czyli na miesiąc ok 1050 minus dojazd to 900 na rękę i umowa zlecenie. Gdyby firmie lepiej się wiodło byłaby szansa na lepsze warunki pracy ale cóż firma padła, a ja trafiłam na bezrobocie. I szukanie od nowa. W trakcie studiów dziennych, też nie leżałam. Dostawałam stypendium naukowe, pracowałam w 2 firmach. Obydwie zakończyły się sms-em "pracy nie ma do odwałania, w przypadku zamówień będziemy się kontaktowac telefonicznie", do dzisiaj nie dostałam odpowiedzi. Był też etap hostessy, a przez praktycznie całe studia zajmowałam się dzieckiem z rodziny (czyli zero kasy) bez względu na to czy miałam sesję. I co mi z tego przyszło, gdyby nie ten wspomniany "garnuszek rodziców" to pewnie pomiędzy jedną a drugą rozmową kwalifikacyjną dopadła by mnie depresja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PPP I ciągle ta wszechobecna głupota!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.12, 11:33 Jak czytam posty typu "do GW" to naprawdę widzę że ludzie nie rozumieją tego co się dzieje i przede wszystkim swój światopogląd opierają na tym co gadają ludzie spod sklepu z piwem lub piszą jakieś świry na necie. Po kolei 1. po 1989r. nie zniszczono przemysłu ..... on już był był przestarzały i zamortyzowany w ok. 80% (kto wie co to amortyzacja to wie o co leci). Obalając komunę Polska otworzyła się na świat i faktycznie włączyła w gospodarkę światową ... a tutaj już nie liczą się państwa tylko miejsca produkcji (dlatego cały świat robi np. w Chinach, Indiach itd). To że w Polsce się lokuje jakąś inwestycję wynika tylko z bliskości rynku UE, czyli oszczędności na transporcie, logistyce, korzyści podatkowych itp. Jeden św. pamięci wysoko postawiony spec od handlu maszynami (głównie obrabiarki) mi już 20 lat temu mówił ... że Polska miała super zakłady produkujące tego typu sprzęt ... tylko że tego co one produkowały już wtedy nikt nie chciał kupować bo tajwańskie były szybsze, tańsze, precyzyjniejsze itd. Dlatego tylko imbecyle a często to widać piszą teksty typu "Wałęsa oddaj mi 100 mln" ... zrozumcie że Wałęsa, Balcerowicz, Mazowiecki itd .... to byli przypadkowi bohaterowie zmian .... robili to co im narzucał MFW, BŚ itd ... inna sprawa że tam był lobbing międzynarodowych koncernów które chciały dupę do Polski wsadzić .. .i tak się też stało .... ale na początku lat 90. mięliśmy w pewnym momencie (-11%) PKB ...... więc coś trzeba było robić 2. Gospodarki celowo nie oparto na usługach i marketach ... to jest normalna tendencja rozwojowa gospodarki światowej której jesteśmy elementem. Społeczeństwa industrialne idą w kierunku gospodarek informacyjnych a tutaj ważne są usługi, wiedza i wszystko to co niematerialne ......... jedną z tendencji jest też koncentracja i konsolidacja branż ... o przyczynach tego wszystkiego można poczytać ale trzeba chcieć ... a nie stereotypowo bredzić 3. Nie zniszczono rangi wykształcenia tylko w realiach gospodarki opartej na wiedzy ją podniesiono i zweryfikowano ........ tyle że ludzie nie rozumieją tego i wolą sobie studiować to co łatwe i przyjemne ....... stąd ciągle mamy prymat psychologii, pedagogiki itd. a nie nauk ścisłych. Inna sprawa że na uczelniach po znajomościach i koneksjach zostają głównie głąby .... 4. Z zawodówkami masz rację ale to też wynika z tego że ludzie nie rozumieją że na zawodówki przyszła ponownie moda ... a mgr psychologii to jednak zawsze mgr ...... a murarz, piekarz to "cienki bolek" ... a to złe rozumienie. Zresztą spece od oświaty też dali nieco dupy przez te dwie dekady 5. Państwo to niech zacznie reformy od siebie ... wtedy ludzi nikt nie będzie zmuszał do wywalania się z kraju. A im państwa mniej w gospodarce tym mniej .... Czemu się nie przeprowadza prywatyzacji do końca - takie archaiczne branże jak górnictwo, kolej itd .... to wszystko jest od lat na minusie ale lepiej utrzymywać toto żeby reszta społeczeństwa dokładała do ich przywilejów, bieżących profitów itd. W starych państwa UE - ale z prawdziwego zdarzenia - z takimi branżami załatwiono sprawę w latach 70 czy 80-tych. W Grecji, Hiszpanii czy Włoszech jednak nie ........ a efekty roszczeniowe widać w kółko w TV Także ludzie mniej stereotypów a więcej zrozumienia ........naprawdę warto o czymś poczytać a nie pisać bzdury na forach netowych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do "geniusza" PPP i napisz jeszcze o "II Japonii" i "Zielonej Wyspie IP: *.ice-net.pl 30.10.12, 14:41 "geniuszu" PPP jesteś już taki "mondry", że pozostało Ci już tylko iść na piwo... bezalkoholowe. Zjadłeś już wszystkie rozumy świata i jeszcze dziwię się, czemu KTOŚ nie odkrył Twojego "talentu". Mam nadzieję, że Ty albo ktoś z Twoich bliskich, zgodnie z "tendencją rozwojową", wylecicie na bruk, spakujecie walizeczkę i na samolocik, albo będziecie robić w usługach za 1000 zł z niedzielami. Już nie tacy byli "mondrale". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PPP Re: i napisz jeszcze o "II Japonii" i "Zielonej W IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.12, 15:30 Głupota boli jednak .... ja nie muszę się pakować bo mnie się tutaj (znaczy w Cz-wie) u siebie jakoś wiedzie (bez znajomości, bez rodzinki itd) ....... i już ..... Mądry coś zrozumie ......... a głupi zawsze będzie głupi i zwala wszystko na zło całego świata a nie widzi że sam sobie życie spieprzył (często na własne życzenie) w taki a nie inny sposób ...... Ja chłop po 40-tce ..... więc mnie rozumu nie ucz człowieku Powodzenia życzę i więcej myślenia w życiu .......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do PPP Re: i napisz jeszcze o "II Japonii" i "Zielonej W IP: *.ice-net.pl 30.10.12, 16:08 Na razie Ci się wiedzie. kanały ciepłownicze zapełnione są nie takimi biznesmenami, menadżerami. też kiedyś byli "mondrzy", pouczali i wydawało im się, że inni to "tumany" a ja to "geniusz", bo mi się na razie wiedzie. a w sprawie "sp..... życia". często ludzie tak ci życie potrafią spie...., że sobie w nocy gorzko zapłaczesz. niekoniecznie sam musisz sobie je "spie....". rozum to się ma, albo nie. Co z tego, że jesteś po 40? Siwa broda nie chroni przed głupotą. weź facet ogarnij się, bo uwierzyłeś że "myślisz". Wiewiórka też myśli. I nie pouczaj, ani nie stawiaj się nad innymi, genialny nie jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PPP Re: i napisz jeszcze o "II Japonii" i "Zielonej W IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.12, 17:00 ok widzę że niekonstruktywna wymiana uprzejmości się zrobiła ..... powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Satanislaw Re: i napisz jeszcze o "II Japonii" i "Zielonej W IP: 193.138.240.* 07.11.12, 15:48 Dokładnie. Zostaw to, nie warto walczyć z głupotą. Podzieliłeś się swoim zdaniem. Ja się z Tobą zgadzam, pewnie nie tylko ja. Część pewnie nie zrozumiała i nie zrozumie. Trudno. Trzymaj się i powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Grzechy grzechami ale 30.10.12, 08:30 gdyby było zapotrzebowanie na pracę , to ludzie - wykształceni, z kwalifikacjami, pozytywnie zmotywowani - znajdowali by pracę bez trudu . Ale tak nie jest i nie będzie . Ale tak na marginesie , po tym jak obserwowałem w szkole, w klasie - jako nauczyciel - jacy są uczniowie, jakie są ich zdolności i chęci do nauki , jakie zasady moralne - to nie dziwię się , że spora grupa ludzi - 30 % - nie ma pracy . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madzik Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.12, 08:59 Szanowny Panie Dyrektorze .... Szkoda, że nie załapałam się na rozmowę kwalifikacyjną - pewnie bym spełniła wszelkie Pana oczekiwania :). Nie zgodzę się z Panem w kilku kwestiach, w swoim otoczeniu mam bardzo zdolnych młodych inżynierów, którzy mimo wielkich chęci działania w swoim zawodzie, wprowadzania innowacyjnych rozwiązań inżynieryjnych i architektonicznych NIE MAJĄ SZANS ani w Częstochowie, ani w Polsce .... Polacy są bardzo ciężko myślącym narodem, opornym na nowinki, narodem gdzie kumoterstwo jest głównym czynnikiem awansu czy możliwości rozwoju. Nie wymyśliłam sobie tego znam to niemal własnego doświadczenia. A zarobki w naszym mieście - temat dość ciężki. Moja pensja (w tym kraju, mieście) nie wzrosła nawet o 10 zł odkąd skończyłam studia - czyli od 8 lat. GRATULUJĘ Panu, że w Pana przypadku wszystko się poukładało. Mnie brakuje odwagi żeby uciec - dokładnie tak, UCIEC - z tego kraju, a wiem o czym piszę bo przez 3 lata pracowałam w biurze projektowym za granicą, niestety z przyczyn niezależnych ode mnie samej musiałam wrócić, a teraz już nie mam siły na kolejne zmiany. Pozdrawiam, życzę samych sukcesów i tego by nigdy żaden Pana pracownik nie musiał się zastanawiać czy kupić buciki na zimę starszemu czy młodszemu dziecku, bo na buty dla dwojga większości Polaków nie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yan Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.12, 10:23 zgadzam się z tobą,praca tylko przez kumoterstwo( czytaj rozpondkową) Odpowiedz Link Zgłoś
filopolityk Mam własną listę grzechów bezrobotnych: 30.10.12, 10:29 Mam własną listę grzechów bezrobotnych: 1. Brak umiejętności oszukiwania kim się nie jest , np ubierania się tak jak się nie lubi ,mówienie tego co się nie myśli tylko dlatego żeby dobrze wypaść na rozmowie . 2. Brak - braku szacunku- do własnego czasu i chodzenia nawet na te rozmowy kwalifikacyjne na które przychodzi 540 osób , i czekania pół dnia i trzymania w sobie umiejętności bycia optymistą w tej kolejce uśmiechania się i dynamicznego wejścia wreście do pokoju pałając entuzjazmem. 3. Brak umiejętności chodzenia na głupie kursy uczepienia się jakiejś dziedziny życia i czucia się w niej bogiem, bo ile na świecie jest ludzi kórych pasją jest sprzedarz, przed zostaniem sprzedawcą. 4. Brak umiejętności bycia przystąjną osobą której ponaddto dobrze się z oczu patrzy . 5 Ważne : Brak umiejętności bezwzględnej miłości do swojego szefa słuchania jego obel a do tego lizania jego tyłka . 6. Brak umiejętności poświęcenia swojego życia prywatnego oraz najlepszych lat życia dla zarobku który pozwoli nam jedynie żyć i pracować . 7. Brak umiejętności myślenia tylko o dalekiej przyszłości a zapomnienia o teraźniejszości ,przeszłości i bliskiej przyszłości (to dlatego siwe gołębie z niemiec dopiero teraz podróżują po świecie bo całe życie charowali dla niemieckiej gospodarki) 8. Brak umiejętności niechorowania , nie proszenia o swoje , nie wybierania sobie znajomych ale wszystkich w pracy traktować jak przyjaciół ...i wiele wiele innych . W kilku słowach: bark bycia globalistyczną mrówką która swoje życie poświęca mrowisku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peter Re: Mam własną listę grzechów bezrobotnych: IP: *.womczest.edu.pl 30.10.12, 13:03 Tekst albo jest manipulowany przez jednego dziennikarza, łamane przez pomagiera albo jest ejakulatem uprzedzeń człowieka, który pracuje nad tym by eliminować kandydatów do pracy. O pracy najmniej powinni się wypowiadać rekruterzy, już oni rewelacyjnie sobie radzą z rozsiewaniem patologicznych i ultraszkodliwych uprzedzeń. Kto czepia się ciucha, ten już naprawdę nie szanuje człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Mam własną listę grzechów bezrobotnych: IP: *.oswiecim.vectranet.pl 03.11.12, 14:33 Klienci czepiają się ciuchów. A z nich się żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xXx Re: Mam własną listę grzechów bezrobotnych: IP: *.dynamic.chello.pl 30.10.12, 17:18 Święte słowa... niestety ludzi podobnie myślących ze świecą szukać. A lista powinna być dekalogiem, dla każdego myślącego człowieka. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: figa Re: Mam własną listę grzechów bezrobotnych: IP: *.net.stream.pl 30.10.12, 17:41 Wspaniałe :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościuuu Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.12, 13:14 Yyy ... to w jakich spodniach mam przyjść na rozmowę dotyczącą stanowiska "recepcja"? W garniaku??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prezes Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: *.net.stream.pl 30.10.12, 13:52 W Częstochowie ? Oczywiście, że nie w garniaku, przychodzisz w worku jutowym umazany błotem aby sprawić dodatkową przyjemność rekrutującemu, tudzież wzbudzić politowanie, oczywiście oznajmiasz że możesz pracować za połowę minimalnej :) W ten sposób jako jedyny wyróżniasz się spośród 10000 chętnych mgr inż. w dresach, dżinsach i garniakach z konopisk na to stanowisko i zostajesz zatrudniony. :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kowal Losu Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: *.dynamic.chello.pl 30.10.12, 14:05 Każdy jest kowalem swojego losu. Ci co to wiedzą mają kasę. Inni sa bez pracy. Jedni robią wszystko żeby mieć lepiej drudzy czekają aż im ktoś da pracę. Zwalają winę na rząd za swoje nieudacznictwo i totalna bezmyślność przy wybieraniu zawodu. Moja małżonka lat 26. Pierwsza praca lat 16 MC.Donalds Już 10 lat pracy, zarabia jako specjalistka od negocjacji cenowych w jednej z czest. firm. Praca średnio 6h dziennie 4 dni w tyg. Zarobki wystarczają na utrzymanie rodziny i budowę własnej firmy. Pochodzi z bardzo biednej rodziny. Zawsze była wszedzie najlepsza. Wraca to w złotówkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony lud. pierdu ,pierdu IP: *.dynamic.chello.pl 30.10.12, 19:26 Moja też pracuje ciężko.Normę wykonuje .Jak wraca z pracy to pada zmęczona.Starcza na żarcie ,ja robię opłaty.Ciężko coś odłożyć ,bo trzeba pomagać córce która wychowuje wnuczkę ,siostra po zawale ciężkim.Prosty chłopie wyrwany bronami, który raz już pie...sz swoje farmazony bez pokrycia.Który raz nawijasz o swoim boskim życiu i pracującym ku chwale ojczyzny .A reszta lenie. .Dziadu śmierdzący.Wybacz ten tekst ,że mnie tak poniosło.Gumowy młotek i wal się z tymi opowiastkami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bełkot menadżerka "grzechy"? szkoda, że nie "zbrodnie" IP: *.ice-net.pl 30.10.12, 19:47 "grzechy"? szkoda, że nie "zbrodnie". mam nadzieję menadżerku, że "dorwie" cię kiedyś taki prywaciarz cinkciarz-kozaczek. i przegoni w firmie jak trzeba, z urwaną wypłatą pod koniec miesiąca z tekstem: "jak się nie podoba to idź do sądu, częstochowskiego, he he". Odpowiedz Link Zgłoś
miglanc86 Re: "grzechy"? szkoda, że nie "zbrodnie" 30.10.12, 20:21 Rodacy ,dalej nie jarzą .Że na ich grzbietach jadą darmozjady i wyzyskiwacze.Którzy nabijają kasę małym nakładem sił.Nie pomoże tu wykształcenie i dobra wola.Jesteśmy oszukiwani w perfidny sposób ,bez żadnych praw.W sądach są dziesiątki spraw toczonych przez pracowników ,także moja.Co z tego że sprawa wygrana ,jak ściągalność ograniczona.I nie ma siły ,by od pracodawcy ściągnąć należności i to wysoką .Masa cwaniaków wykorzystuje koniunkturę na łatwy biznes ,bez żadnych ograniczeń ludzkich.To się nazywa współczesne niewolnictwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: "grzechy"? szkoda, że nie "zbrodnie" IP: *.alfanet24.pl 30.10.12, 21:18 Panie Dyrektorze, ma pan wiele racji, ale ja upatruje problem gdzieś indziej... Pan zaczynał prawie 15 lat temu swoje pierwsze kroki w gospodarce, kiedy była onaw fazie prosperity - może nie było ok, ale gospodarka konsekwentnie szła do przodu. PKB rosło jak na drożdżach przez lata, aż do apogeum 2008 r. Panu się udało, bo..... wcześnie się Pan urodził. Dzisiejsi 20-latkowie są w gorszej sytuacji, bo ich wejście na rynek pracy nastąpil własnie po okresie apogeum. Gospodarka zaczęła zwalniać, więcej firm upada, niż się tworzy. Zatem nie możemy w 100% porównywać Pana sukcesów i czasu kiedy Pan zdobywał kolejne szczeble kariery, z czasami jakie mamy w 2012 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: *.96.239.174.tvksmp.pl 31.10.12, 07:34 Podziwiam takich ludzi.Konkretnych i zdecydowanych.Tylko że cała "wypowiedz" jest tu efektem różnego rodzaju szkoleń i kursów.Pracując w dość dużej korporacji ,przeszłam ich sporo. Uczą one ,oprócz kompetencji zawodowych, pewności siebie i ukierunkowują na sukces. Była to moja pierwsza praca i bardzo dużo jej zawdzięczam.Odchodząc z firmy nie byłam przygotowana na to co zafundują mi realia częstochowskiego rynku pracy. Bardzo szybko zeszłam na ziemie,bo tak naprawdę w naszym mieście dla kobiet perspektyw dużych nie ma.Wysyłając pierwsze cv na stanowisko "handlowiec",tak naprawdę nie widziałam siebie w tej branży.Ku ogromnemu zdziwieniu,po kilku godzinach zadzwonił pan i zaprosił mnie na rozmowę.Przed jego biurem czekało kilkanaście osób.Wszyscy patrzyli na siebie niechętnie.Gdy drzwi do biura się otworzyły i poproszono aby pierwsza osoba weszła na rozmowę ,nie ruszył się nikt.Wstałam ,przedstawiłam się ,weszłam do środka.W handlu nie pracowałam nigdy-zero doświadczenia.Ale pomimo to już na rozmowie poproszono abym przyszła na następny dzień do pracy.Pomyślałam sobie ,że zapewne wybiorą jeszcze kilka osób aby nas sprawdzić.Okazało się że jestem tylko ja.W tej firmie pracuję już 3 lata.Po czasie dowiedziałam się ,że tylko ja " rozmawiałam" z rekrutującymi.Dzięki poprzedniej pracy potrafiłam się zaprezentować ,nie musiał nikt wydobywać ode mnie informacji. Początki były ciężkie ,ale bardzo lubię tę pracę.Dla porównania -mam 30 lat-moja siostra 28-ja jestem technikiem -siostra magistrem filologi.Od skończenia technikum jest to mój drugi pracodawca-moja siostra pozostaje nadal bez pracy.W jej zawodzie szans nie ma na zatrudnienie w naszym mieście,a w innych branżach mówią jej szczerze że wolą po zawodówce.Nawet w kręgu rodziny ,to ja jestem tą ,która wszystko załatwi i zorganizuje. Gdy przypomnę sobie jak ja szukałam pracy po skończeniu szkoły średniej,to sama siebie nie poznaję. Minęło 10 lat ,ale mam wrażenie że ludzie nadal nie wieżą w siebie.Sami z góry skazują siebie na niepowodzenie.A tak naprawdę studia nie gwarantują pracy a szczęścia i powodzenia w życiu już na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O School Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.12, 11:42 Ogromne zdjęcie autora szybko zniknęło i nazwisko też. Czyżby kolega wystraszył się nagonki internautów albo szefów Speak Up? Rekrutowałem pracowników w kilku polskich miastach i z moich doświadczeń wynika, że młodzi ludzie nie różnią się aż tak między sobą będąc na rekrutacji, więc nie psioczyłbym tak na częstochowian poszukujących pracy. Łatwo ci mówić, że byłeś taki zaradny i kreatywny te kilkanaście lat temu, kiedy o pracę w naszym kraju było o wiele łatwiej. Sądzę, że gdybyś zaczynał dzisiaj od zera nie wskoczyłbyś na takie stanowisko, bo wokół jest zbyt duża konkurencja. Ludzie są tak zdesperowani, że czy to po politechnice, czy akademii Długosza w obecnej sytuacji przyjmą każdą pracę. Pracodawcy mają w czym wybierać i łowią tych najlepszych, ale nawet tych najlepszych jest zbyt wielu. Wystarczy spojrzeć na wskaźniki bezrobocia dla miasta 12,9 % we wrześniu 2012 i 6,7% w tym samym miesiącu 2008 roku tuż przed kryzysem. Więc grzechy, grzechami, ale jakiś rozsądek trzeba mieć żeby oceniać sytuację na rynku. Kolega po fachu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jonek Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: *.net.stream.pl 31.10.12, 12:15 Otóż to, dane szybko zniknęły, to jest przypadłość częstochowian i nie tylko. Dzieje się tak we wszystkich miastach gdzie znacznie gorzej z pracą, mianowicie jak ktoś ma więcej o ten tysiąc czy dwa od reszty, zaraz czuje się nadto szczęśliwy i wśród opinii (prawdziwych z resztą) że znamienita większość zarabia po 1500-2000 zł ogromnymi nakładami czasu pracy czuje się wyjątkowy. Pan dyrektor nie pomyślał po prostu chwilowo, że może zawdzięczać swoje stanowisko ilości osób które opuściły to miasto w ostatnich latach a nie "ukierunkowanemu" rozwojowi kariery. Dlaczego opuściły, wszyscy wiemy. Tyczy się to też zatrudniających, którzy do czasu będą czuli się nadto pewni, do czasu aż nikt nie będzie chciał u nich pracować, albo będą zmuszeni zatrudniać przyjaciół ze wschodu. Wszystko drożeje drodzy "pracodawcy" nie myślcie że wynagrodzenia możecie zostawić na poziomach sprzed kilku lat i zrzucać sytuację na postawę "obojętną" i "życzeniową" kandydatów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madzik Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.12, 12:22 Szanowni Państwo - prawie wszyscy piszecie o beznadziejnym rynku pracy w Częstochowie ... mam znajomych zarówno w Toruniu, Będzinie, Łodzi, i wielu innych miastach i uwierzcie mi, że rynek pracy wcale nie jest tam na lepszym poziomie ... Ja w sumie też pisałam o kumoterstwie w Cz-wie, ale zaznaczyłam, że pisze też o naszym kraju. Swoją drogą obecnie mam szefa, który ciągle narzeka jak to jest bezsensu i że wszystko go wkurza w tym mieście i państwie, moja rada - zbierzcie się - CI TAK STRASZNIE NARZEKAJĄCY - zróbcie coś dla tego miasta, państwa .... zacznijcie działać a nie biernie czekać, aż ktoś zrobi coś za was ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jonek Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: *.net.stream.pl 31.10.12, 12:55 A ja bym radził się zebrać tym nienarzekającym właśnie :) Ile brakuje częstochowianom do godnych zarobków, ktoś się zastanawiał, powiedzmy na stanowiskach robotniczych ??? Jeśli ogólna średnia krajowa to 2570 netto, śmiem twierdzić że rozchodzi się tym "niezadowolonym" o średnio 400-500 zł więcej czy to tak trudno zrealizować ? Czy trudno by było wtedy informować pracowników przykładowo, słuchajcie, brakuje wam 300 zł do średniej krajowej, nie macie się co martwić, jest dobrze :-) Jakie by były morale wysokie i chęć do pracy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madzik Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.12, 08:52 Zgadzam się z Tobą w 100% .... wystarczy podnieść pensje zarabiających 1200/1500 zł na rękę o jakieś 500 zł. Ale biorąc pod uwagę miesięczne opłaty, które przeważnie wynoszą 1000 zł, zostanie drugi 1000 zł na życie - co i tak wg mnie nie jest wystarczającą podwyżką byśmy mogli żyć na normalnym poziomie, a nie zastanawiać się jak przeżyć cały miesiąc .... A przecież to takie proste - niech średnią częstochowską będzie 3500 zł na rękę i pracownicy będą zadowoleni i pracodawcy będą mieli dobrych pracowników :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l zbierzcie się i wykurzcie SLDowskich murgrabów IP: *.ttshosting.com 31.10.12, 12:58 Niech sobie przypomną jak pracują zwyczajni ludzie. Z takimi wpisami w CV nie będą mieć problemów ze znalezieniem lepiej płatnej pracy u prywaciarzy. Tym samym 20 osób zwolni 50 stanowisk. Odpowiedz Link Zgłoś
brylant1 Zatrudnicie dresa? 01.11.12, 07:48 Do wszystkich forumowych malkontentów i krzykaczy. Zatrudnicie dresa w kapturze aby reprezentował waszą firmę? Więc nie mówcie ze wygląd nie ma znaczenia! Jak jeden z drugim będziecie geniuszami jak np Steve Jobs, Richard Branson i stworzycie mega firmę /firmy to możecie sie ubierać jak Borat. Wielokrotnie widzę w firmach jak ludzie (czasami z rozmowy wynika iż kumaci) roboty nie dostają bo wyglądają jakby z ustawki wracali. Druga kwestia to merytoryczność- dajcie dzisiejszemu dwudziestolatkowi (legitymującem sie dyplomem uczelni technicznej) suwmiarke to sie nią zabije. Mgr inz. jest ale na papierze w większości ... No i ostatnia kwestia pasje, zainteresowania. Jedyne u dzisiejszej młodzieży to KASA. DUŻO KASY I WYGODNE ŻYCIE (cokolwiek to znaczy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wnuczek emeryta Re: Zatrudnicie dresa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.12, 10:48 Steve Jobs to nie jest dobry przykład ,w młodości omijał prysznic jak tylko mógł a nogi mył w sedesie .Polecam biografie Waltera Isaacsona "Steve Jobs". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madzik Re: Zatrudnicie dresa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.12, 09:23 Ja mam nieco więcej niż 20 lat - jestem po uczelni technicznej (częstochowskiej) i świetnie posługuję się suwmiarką :))) Tu nie chodzi o to, że obecni młodzi ludzie chcą tylko wygodnego życia i dostawania kaski za leżenie do góry ....., ale o to żeby żyć na takim poziomie aby pozwolić sobie na pasje, hobby itp .... Prawda też jest taka, że większość obecnych absolwentów wyższych uczelni poszła na studia bo są za darmo a jakiś tytuł trzeba mieć - szkoda tylko, że psują opinię tym, którzy w konkretnym celu poszli na studia. A już ta rzesza DOKTORÓW mnie przeraża .... dawniej żeby otrzymać tytuł doktora trzeba było się sporo namęczyć i być na prawdę inteligentnym człowiekiem, a teraz ....... jak dowiaduję się kto z moich licealnych znajomych ma tytuł doktora to włos na głowie się jeży ..... INTELIGENCJA ..... Aż strach pomyśleć jakie społeczeństwo nam wyrośnie z tych pseudointeligentów .... Ani dzień dobry, ani dziękuję, przepraszam, proszę nie potrafią powiedzieć, ale tytuł mają - to się liczy ..... Osobiście uważam, że każdy powinien najpierw zdobyć jakiś zawód, później myśleć o technikach, liceach, studiach .... a zdobywanie zawodu powinno odbywać się w odpowiednio wyposażonych szkołach (zarówno w sprzęty jak i nauczycieli :) ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wnuczek emeryta Re: do Madzik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.12, 09:47 Rzad Islandii zlikwidował ostatnio połowę wyższych uczelni dlatego że przez brak funduszy nie mogli kształcic studentów na odpowiednim poziomie.W Polsce po staremu" Nie matura lecz chęc szczera zrobi z ciebie managera " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madzik Re: do Madzik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.12, 09:53 DOBRE :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
vvrotka Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj 03.11.12, 19:52 Praca nie może być celem i całym życiem, w cywilizowanym kraju praca jest środkiem którym pozwala żyć. Jak czytam te historie jak to ciężko trzeba pracować, poświęcać młodość nawet dzieciństwo, aby zdobywać doświadczenie to wiem, że to nie jest normalne. Niestety wpojono ludziom że muszą "tyrać" niemieć życia pracować na dwa etaty, aby coś osiągnąć, a co to jest to coś? Normalne życie, że stać człowieka na rodzinę, na życie, ale u nas brakuje elementu jakim jest czas. W imię czego mam pracować od rana do nocy, nie oglądać męża, żyć w biegu, w imię jedzenia, ubrania? Zapominacie ludzie, że wszystko w życiu ma swoją kolejność. Dzieciństwo, szkoła, studia, praca, rodzina i normalne życie. Państwo w którym żyję powinno mi to zapewnić, w przeciwnym razie po co jest? Pracownik musi czuć, że jest potrzebny, że nikt nie robi łaski dając prace i pensję. Niestety to rzadkość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aassaa Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: 109.95.31.* 03.11.12, 22:02 Bardzo mądre słowa wrotka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki tam pan Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Posłuchaj IP: 188.95.29.* 05.11.12, 17:36 Niestety masz rację. Ja dziś, wiesz, wracam z pracy do pustego mieszkania, bo nie mam czasu na założenie rodziny, nie stać mnie jeszcze na dostatnie życie dla dzieci, więc, wiesz, wracam do tego pustego, wynajmowanego mieszkania, odgrzewam zupę z makaronem, który nota bene sam się zaparza bez gotowania, i z jakimś mięsem od rodziców, i biorę się za pracę oraz naukę. Ściany wokół są cztery, są puste, jedyne co słyszę to moją ulubioną muzykę i wiem, że dziś do czasu snu to tylko ona dotrzyma mi towarzystwa ... No wiec będę tu siedział i przygotowywał się do podnoszenia kwalifikacji, bo wyjścia mam 2: zarabiać średnią krajowa i założyć rodzinę, na wszystkim oszczędzać, zastanawiac się któremu z dzieciaków kupić obuwie dzisiejszej zimy i jak tu zaoszczędzić na ogrzewaniu oraz którego dnie tygodnia jemy mięso, lub ZAPIE****AĆ DALEJ W TYM CHORYM, SKORUMPOWANYM KRAJU, żeby zarabiać 2-3x tyle i uchronić moje przyszłe dzieci, na które kiedyś będę miał czas, od problemów z jakimi borykał się ich tatuś oraz wyjechać na wczasy, zalać furę do pełna i pobudować kiedyś dom .. własny. A 3 dekady temu ludzie w moim wieku posyłali dzieci do szkół podstawowych, niestety ja nie widzę dla siebie innego wyjścia .. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Główne grzechy poszukujących pracy. Wywrotowa 05.11.12, 22:20 tak pisze : "Państwo w którym żyję powinno mi to zapewnić, w przeciwnym razie po co jest? " A ja mam odwrotne zdanie . W jakichkolwiek warunkach się żyje , to człowiek ma obowiązek utrzymać siebie i rodzinę i do tego jeszcze łożyć na państwo , w którym się mieszka , bo to państwo mi zapewnia , że jeśli urodziłem się Polakiem, to nadal mogę mówić po polsku i korzystać z tradycji polskiej . A dzieci rodziły się i w jeszcze gorszych warunkach i jakoś wychowały się i dorosły . No cóż , młode pokolenie wychowane w wygodzie i do niewygód i wyrzeczeń nieprzywykłe - tacy sybaryci . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Wywrotowa IP: 188.95.29.* 05.11.12, 22:31 pierdoIicie hipolicie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madzik Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Wywrotowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.12, 09:38 "No cóż , młode pokolenie wychowane w wygodzie i do niewygód i wyrzeczeń nieprzywykłe - tacy sybaryci ." OJJJJJJJ nie zgodzę się z Twoją wypowiedzią (drogi Forumowiczu) :))). Dla jakiej idei ludzie mają zaharowywać się nie widząc własnych dzieci, współmałżonków ... odsuwając życie rodzinne na daaaaaaaleki plan ??? Tak jak ktoś wyżej napisał to państwo powinno zapewnić nam odpowiedni poziom życia. Dlaczego w Danii, Norwegii, Szwecji się da a u nas nie ????????????? Wracając do rodziny - rodzina jest podstawowa jednostką organizacyjną. To właśnie w rodzinie dziecko uczy się czułości, odpowiedzialności, systematyczności - obserwując rodziców bierze z nich automatycznie wzorce zachować, jak rodziców nie ma w domu po 12 godzin dziennie to dziecko wzorce bierze z telewizji bądź z podwórka ..... Hodujemy pokolenie nie znających podstawowych wartości moralnych, rodzinnych, aż strach pomyśleć co z nami będzie jak będziemy mieć po 70 lat (o ile dożyjemy) - czy dzieci nam wtedy pomogą ??? Okażą zainteresowanie zniedołężniałym ojcem, którego w zasadzie nie zna bo nigdy go nie było .... nie bawił się z dzieckiem, nie jeździł na rowerze, nie brał na wycieczki, wakacje ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: er Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Wywrotowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.12, 10:19 w danii, szwecji i norwegii mają towary eksportowe i saldo eksportowe jest dodatnie. W polsce nie jest i raczej nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
vvrotka Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Wywrotowa 06.11.12, 20:26 angrusz1 napisał: > W jakichkolwiek warunkach się żyje , to człowiek ma obowiązek utrzymać siebie i > rodzinę i do tego jeszcze łożyć na państwo , w którym się mieszka , bo to pań > stwo mi zapewnia , że jeśli urodziłem się Polakiem, to nadal mogę mówić po pols > ku i korzystać z tradycji polskiej . To państwo zapewnia ci że język polski jest niewystarczający, mieszkając w kraju, w którym się urodziłeś musisz znać języki obce najlepiej kilka, aby znaleźć dobrą pracę. Po polsku możesz mówić nawet w afryce jak się nauczysz. Wolałabym od urodzenia władać biegle angielskim. > A dzieci rodziły się i w jeszcze gorszych warunkach i jakoś wychowały się i do > rosły . I mamy to co mamy, od pokoleń cwaniactwo i koneksje, a baranki płacą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Główne grzechy poszukujących pracy. Wywrotowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.12, 23:52 ludzie już niedługo zaczną wychodzić na ulicę i przegonią z koryta SLD, PO i inne PISy Odpowiedz Link Zgłoś