robert.marcin
06.11.12, 19:24
Życzyłbym sobie aby "władcy tego miasta" zapoznali się z tym artykułem. Od nich zależy jakim Częstochowa będzie miastem za kilka lat. Że teraz jest źle to widać - obłudnie staracie się sypać nam piaskiem w oczy że jesteśmy marudami a jest dobrze. Jak widać nie jest dobrze a najgorsze jest to że pomimo iż perspektyw nie widać już teraz to nikt nie zasiał ziarna aby zaprocentowało w przyszłości. Moja sytuacja jest lepsza - co nie znaczy że najlepsza z możliwych. Pracę mam (czyli jak na warunki tego miasta jestem jakbym to określił w czepku urodzony) Studia humanistyczne skończyłem i nawet pracuję w zawodzie (i kolejny 1000 osób zgrzyta zębami), pracuję za 1700 na rękę a pracę mam bardzo odpowiedzialną. Mój pracodawca lubi mój pozaetatowy czas ale nie lubi mi za niego płacić. Wile razy słyszałem "jak ci nie pasuje to się zwolnij" i inne. Próbowałem znaleźć inną pracę gdyż ta praca ani nie jest moim marzeniem ani nie pozwoli mi się w życiu czegoś poza garbem dorobić. Problem tu jest taki że innej pracy nie ma! I o zgorozo mój pracodawca doskonale się orientuje że ludzie którym "zależy" (zależy żeby przeżyć) zrobią wszystko. Konkurencja na naszym lokalnym rynku pracy powoduje to że ci którym uda się już załapać do pracy - harują jak woły za grosze, pod groźbą "nie pasuje - wyp***" tego nikt nie widzi? Szanowni włodarze zainteresujcie się wreszcie co się w Waszym kurniku dzieje - wysłuchajcie ludu, dajcie wiarę że jest źle - przyznajcie to! I do licha zróbcie coś poza kursami i doszkoleniami w PUP żeby było lepiej! Niech ludzie z PUP przestaną bełkotać że praca jest tylko pracować się nie chce. Bo praca i płaca mają swoją definicję.