Pies potrącony przy zjeździe na Olsztyn.

18.11.12, 20:04
Dziś (18.11.2012) ok. godziny 17 jechałam w kierunku Katowic. Za zjazdem na Olsztyn leżał na ulicy pies, samochody zwalniały znacznie ale ponieważ pies leżał na zakręcie nie było możliwości aby się zatrzymać.
Pies żył. Widok był naprawdę wstrząsający. Z daleka widać było że po prostu leży wielkie psisko, jednak gdy podjechałam bliżej, odwrócił głowę.
Na najbliższym zjeździe zatrzymałam się i zadzwoniłam na policję(nie wiedziałam gdzie dzwonić). Na szczęście już ktoś wcześniej interweniował i jak mi powiedział policjant "odpowiednie służby są już w drodze".
Proszę Was forumowicze o informację: kto zajmuje się takimi zwierzakami (straż miejska, schronisko?). I gdzie mogłabym dowiedzieć się o tego psa, chciałbym jakoś pomóc np. finansowo jeżeli będzie potrzebna operacja.
Z góry dziękuję za informacje.
    • Gość: abc Re: Pies potrącony przy zjeździe na Olsztyn. IP: *.96.226.217.tvksmp.pl 18.11.12, 20:42
      W Częstochowie takimi powypadkowymi psami zajmuje się schronisko.Jak ta pomoc wygląda to wole nawet nie myśleć.Dzisiaj jak znam rzeczywistość tego przybytku częstochowskiego zwanego schroniskiem jeżeli pies tam trafi to pomocy weterynaryjnej na pewno nie dostanie bo takowy lekarz tam nie dyżuruje.Więc najszybciej lekarz obejrzy nieszczęśnika dopiero jutro i to też nie wiadomo o której godzinie bo lekarka pracująca tam na etacie ma swój prywatny gabinet i jeszcze kilka innych etatów w różnych miejscach.Więc ,,haniu,, nie licz że pies dostanie taką 100% pomoc weterynaryjną w tym św.mieści a raczej jestem pewna że mało kogo będzie obchodził jego los.Pozdrawiam....
      • Gość: katarzyna Re: Pies potrącony przy zjeździe na Olsztyn. IP: *.dynamic.chello.pl 18.11.12, 22:29
        Dlaczego ty wszystko wtrącasz o Św.Mieście.Jestem pewna ,że mało kogo będzie obchodził jego los.Skąd taka pewność i hardość twojej wymowy.Jesteś zakłamanym lub zakłamaną osóbką.Co ludzi ma za nic.Nie pozdrawiam.
        • Gość: abc Re: Pies potrącony przy zjeździe na Olsztyn. IP: *.96.226.217.tvksmp.pl 18.11.12, 23:47
          No i proszę - ,,uderz w stół a nożyce się odezwią,,
          Św.Miasto ,Dobre Miasto -czyż tak nie mówi się o naszej Częstochowie ? Mówi się i dlatego ja też to często podkreślam. Wiadome jest też zwłaszcza dla miłośników psów jak niskie notowania w opiece nad zwierzakami ma częstochowskie schronisko i to na forum ogólnopolskim.Nic z niczego się nie bierze .Na taką opinie trzeba sobie zapracować i to latami.I jeśli ktoś tu jest zakłamany to tylko Ty.
          A wracając do tego psiego nieszczęśnika to jeżeli trafi do schroniska to dodatkowo będzie miał na tyle szczęścia aby nie zarazić się panującą tam nosówką.
          Ludzi szanuję ale nie kłamców, cyników i tych co na niedoli zwierząt robią interesy.....
    • Gość: Basia Re: Pies potrącony przy zjeździe na Olsztyn. IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.12, 22:14
      Zadzwon do schroniska i zapytaj.Daj znac czego sie dowiedzialas.Pozdrawiam
    • haniaaabania Re: Pies potrącony przy zjeździe na Olsztyn. 19.11.12, 09:48
      Dzwoniłam do schroniska, pies niestety nie przeżył :-/
      Nie ma co spierać się o to jak działa schronisko. Ja mam super psa ze schroniska i kota z adopcji.
      Bardziej boli mnie, że są ludzie którzy potrącą psa i jadą dalej. Ale cóż się dziwić, potrafią potrącić człowieka i odjechać, a co dopiero psa za którego nie poniosą żadnych konsekwencji.
      Przykra i smutna prawda...
      • Gość: do autorki Re: Pies potrącony przy zjeździe na Olsztyn. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.12, 10:09
        Szkoda, ze psiak nie przezył.. Mnie tez to wkurza, bo bardzo kocham zwierzeta, szczegolnie psy. Najgorszy jest widok totalnie rozjechanego psa czy kota jak placka w miejscu, gdzie spokojnie mozna sie zatrzymac i zebrac zwłoki gdzies na pobocze..I fajnie, ze sa takie osoby jak Ty!!! Pozdrawiam serdecznie!
      • Gość: spnd-sc Czyj pies potrącony ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.12, 11:11
        "Bezpańskie" psy i koty to duży problem na polskich drogach stworzony nie przez te psy i koty, ale przez bezmyślnych ich właścicieli. Przez polską wieś (również wielkości ćwierć milionowego miasta) nie da się spokojnie przejść, aby nie być w najlepszym razie tylko obszczekanym przez "bezpańskie" psy, a pogryzionym w tym gorszym. Większość tych zwierząt, jeśli nie wszystkie, mają swojego właściciela, który ma w "głębokim poważaniu" gdzie i co porabia jego zwierzak. Kota nie da się upilnować, więc ginie ich coraz więcej. Psy powinny być trzymane w kojcach lub na ogrodzonej posesji. Jeśli biegają luzem, to właściciel powinien być karany za stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa publicznego. Z powodu wałęsających się po drogach psów i kotów doszło już do wielu wypadków, w tym ze skutkiem śmiertelnym, nie tylko danego psa czy kota, ale również kierujących czy pasażerów aut biorących udział w takich wypadkach.
        A jeśli chodzi o usuwanie ciał martwych zwierząt z jezdni to odpowiada zarząd danej drogi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja