Gość: Globtroter
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.07.04, 11:33
Ktoś robi nam łaskę, że naprawia dziury w jezdni. Czy można inaczej myśleć,
gdy w czynnej jezdni wycina sie potężne dziury w asfalcie, pozostawia bez
oznaczenia - nawet na noc i dopiero po jakimś czasie przykrywa się je
asfaltem? Za takie wykroczenie w Austrii idzie sie do więzienia. Ale co tam
Austria. Nawet w bardziej cywilizowanych częściach naszego kraju coś takiego
jest nie do pomyślenia. To jest częstochowski zwyczaj. Ktoś to wymyślił i
ktoś to ciągle akceptuje - nawet można pokazać palcem. Może Pan Prezydent
Miasta Częstochowy przyjrzy się tej sprawie i uzna, że czas na poważne
zmiany. Jedno jest pewne. Nikt nie robi nam żadnej łaski. Za wszystko dużo
płacimy. Ale wykonawcom brakuje rozumu i uczciwości. Tym co ich zatrudniają -
tak samo a nawet o wiele więcej. Niech każdy wykona swoją powinność - myślę
tutaj o zleceniodawcy, wykonawcy, straży miejskiej (pole do popisu w obliczu
stałych krytyk) i policji. A sprawa dotyczy świeżego przykładu - rozkopanej
ulicy ks. J. Popiełuszki. Do dzieła Panowie!!! A może ktoś się wytłumaczy,
albo, że np. nie da się inaczej? Będzie to oczekiwane i bardzo ciekawe.