luk.starczewski
01.12.12, 16:15
Na święta życzyłbym tym Państwu - i wszystkim ludziom, gdziekolwiek mieszkają - końca kapitalizmu. Definitywnego, ostatecznego, międzynarodowego, bezapelacyjnego końca kapitalizmu. Najbardziej ma się ochotę życzyć tego tym, którzy w piramidzie wzajemnego zjadania się są najniżej - choćby opisanej tu rodzinie, ale ja upieram się, aby życzyć końca kapitalizmu samym kapitalistom. Im również, choć oczywiście nie przede wszystkim. Tymczasem niech działają świąteczne paczki i inne formy doraznej, wybrakowanej, zawsze żałośnie niewystarczającej pomocy. Choć pewnie trudno mi się będzie dołożyć do świątecznej paczki w tym roku - obecny dochód: 812 talarów miesięcznie.