Wirtualne pensje - jak pomóc pracownikom ??

IP: 212.87.232.* 16.07.04, 11:04
Oto link do artykułu. serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2180974.html

Moje 2 grosze w sprawie.

Tłumaczenie pracodawcy jest totalnie pozbawione sensu i racjonalności,
pracodawca który nie zna swoich obowiązków i praw pracowników, to niestety
chleb powszedni dnia dzisiejszego. Odsyłam do Kodeksu Pracy - def.
wynagrodzenia, stosunku pracy itd.

Pytanie retoryczne: Skoro tak bardzo nieproduktywni byli pracownicy ...
dlaczego nadal byli pracownikami .... cóż tak się składa że znam poniekąd
sytuację WIRMY i wiem jak to wszystko w niej wyglądało dla przykładu powiem:

Praca w terenie, transport własnym autem, na własny koszt - dodam PRACOWNIK
ZATRUDNIONY NA PODSTAWIE UMOWY O PRACĘ, brak możliwości rekompensaty
poniesionych kosztów, które de facto obciążać powinny pracodawcę, brak
wypłacanych premii za podpisane umowy, niestabilna polityka cenowa w firmie,
nieadekwatność usługi do ceny, nieterminowość wypłacania świadczeń aż w końcu
całkowite zaprzestanie spełniania tego podstawowego obowiązku pracodawcy

Nie dziwię się irytacji pracowników - życzę im powodzenia

MOŻE WIECIE JAK POMÓC TYM PRACOWNIKOM ??
    • Gość: Fotka Re: Wirtualne pensje - jak pomóc pracownikom ?? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.04, 01:43
      Oj,Magda, Magda Lis!!Nie wstyd Ci zabierać dalej głosu w swojej sprawie?
      Przecież ty byłaś kierownikiem marketingu w tej firmie i nie było żadnych
      efektów!A korzystałaś z samochodu słuzbowego i paliwa do niego/i może nie
      zawsze to paliwo trafiało do tego samochodu?!/Poza tym miałas komórkę
      słuzbową/z której dzwoniłas najżadziej słuzbowo!/.Poza tym firma pokrywała inne
      koszty związane z twoja niby-pracą/lokal,internet,komputery-pomijam kawkę i
      herbatke/a jak zażadano od ciebie pracy to poszłaś na" chorobowe",oczywiście na
      koszt firmy!!!Widać jesteś dzieckiem socjalizmu."Czy sie stoi czy sie leży dwa
      tysiace sie nalezy!".Przecież to od twojej pracy zależalo,czy firma ma przychód
      i w zwiazku z tym pieniądze na wypłaty !!!Za tak wirtualną prace należy ci sie
      słusznie tak wirtualna pensja!!!Pamietaj,że nie tylko ty tam pracowałaś/!?/
      ale firma dawała pracę więcej osobom i twoj marketing doprowadził do takiej
      sytuacji!!!
      • Gość: Pracodawca Re: Wirtualne pensje - jak pomóc pracownikom ?? IP: 82.160.8.* 17.07.04, 10:10
        Jestem pracodawcą i jak każdy borykam się z problemami natury kadrowej,
        finansowej itd. Jednak doznałem szoku po przeczytaniu ww. artykułu i komentarzy
        pracodawcy.

        1. Pracownik zatrudniony na podstawie umowy o pracę:
        Art. 22 kodeksu pracy § 1. Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje
        się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego
        kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca
        - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.

        Oto esencja, pracodawcy wirtualnemu musiały się pomylić umowy o pracę z umowami
        cywilno-prawnymi (dzieło) gdzie warunkiem wypłaty kwoty stanowiącej
        wynagrodzenie za wykonane dzieło, jest jego wykonanie, a nie jak w przypadku
        umowy o prace jego WYKONYWANIE (ciągłe) za wynagrodzeniem ze strony pracodawcy z
        oderwaniem od efektu w rozumieniu umowy o dzieło. Pamiętając oczywiści o
        starannnym i sumiennym wykonywaniu pracy.

        Zależność kierownicza pracownika, możliwość określania miejsca pracy przez
        pracodawcę lub zakresu obowiązków, to pierwsze elementy dające pracodawcy
        kontrolę nad tokiem produkcji w firmie i nie jedyne.

        2. Czytam w komentarzach zarzuty pod adresem pracowników, cóż to już dla mnie
        żenująca nieporadnośc pracodawcy, który ewidentnie pokazał nieznajomość prawa
        pracy co w konsekwencji doprowadziło do stanu obecnego. W mojej firmie każdy
        pracownik, ktory otrzymuje towar, pieniądze, auto itd. otrzymuje je z
        obowiązkiem zwrotu lub wyliczenia się, większość pracodawców będzie wiedziała co
        to oznacza, co więcej kierowcy często przemieszczają się z miejsca na miejsce i
        nie jest dla nich hańbą, że potwierdzają fakt swojej wizyty u danego klienta na
        stosownym druku delagacji (czyżby wirtualni tego nie stosowali ?), że wracają z
        trasy z fakturami rachunkami które potwierdzają ich wydatki - na ich podstawie
        otrzymują zwrot od firmy poniesionych wydatków i rozliczane są zaliczki, oni
        pracują dla mnie i dla siebie ale moimi środkami to ja ryzykuje ekonomicznie
        prowadząc działalnośc gospodarczą i ja ponoszę ryzyko personalne dopasowania
        pracownika do stanowiska.

        3. Z pracownikami uporczywie uchylającymi się od świadczenia pracy także można
        sobie poradzić, tylko trzeba znać swoje uprawnienia i prawa pracownika. Odsyłam
        do lektury i komentarza do kodeksu pracy art. 108 i nast. dot odpowiedzialności
        porządkowej pracowników. Jednak podstawą dla tych mechanizmów jest PRZEMYŚLANY
        system pracy w firmie, który ja tworzę z osobami zaangażowanymi w interes firmy.
        Bez takeigo systemu nie da sięfunkcjonować i prosperować.

        4. Nie wiem jak było w rzeczonej firmie, jednak w moim przypadku kiedy
        pracownicy nie spełniali moich oczekiwań i NIE WIDZIAŁEM sensu na utrzymywanie
        zawartych stosunków pracy posługiwałem się najprostrzymi elementami - umowy o
        pracę były rozwiązywane (wypowiadane) różne są przypadki, co więcej nie miałem
        ani jednej sprawy nw Sądzie albowiem rozwiązania (wypowiedzenia) zgodne były z
        literą prawa i uzasadnione.

        5. Jeśli chodzi o wydajność pracowników u siebie zwiększam ją (co sprawdziłem)
        stosownymi premiami motywacyjnymi (wypłacanymi) przyznawanymi w stosunku do
        wydajności pracownika. Słucham uwag nawet tych krytycznych ze strony pracowników
        ich osobistych i przekazywanych od odbiorców a dotyczących oferowanego
        asortymentu i na ich podstawie koryguję system produkcji i sprzedaży. Pracownicy
        zobligowani są do przygotowywania stosownych zestawień obrazujących spożytkowany
        czas pracy itd.

        P.S.
        Z ciekawości zerknąłem na ofertę wirtualnej firmy, GW zapewniła jej darmową
        reklamę ;), cóż szokującymi są dla mnie stawki cenowe w korelacji ze świadczoną
        usługą, nie wspominając o treści umowy zawieranej z klientami. Pomimo tego, iż
        internet jest miejscem gdzie zdobywam klientów nie widzę sensu aby inwestować
        takie fundusze w taki projekt. Nie wierzę także iż p.Magdalena Lis jako
        kierownik d/s marketingu w firmie nie zwracałą na to uwagi wielokrotnie.

Pełna wersja